Woś: Wojna PiS-u z anty-PiS-em nie ma przyszłości. Polacy masowo nawiewają z okopów

Rafał Woś
Ortodoksyjny anty-PiS i wojujący pro-PiS coraz bardziej przypominają
dwie frakcje późnej PZPR. Przekonane, że to między nimi rozgrywa się
wojna o dusze Polaków. Nie widzą, że tzw. symetryzm to rodzaj nowej
"Solidarności", która już lada chwila wywróci im szachownicę.

Niedawno moja macierzysta ''Polityka'' (17-18/2018) opublikowała przeprowadzony na własne zlecenie sondaż. Jego wynik daje do myślenia. Okazuje się bowiem, że na pytanie „Jak zmieniły Polskę rządy PiS” 44 proc. badanych odpowiedziało, że „zarówno na lepsze, jak i na gorsze”. Zwolenników ostrej tezy, że PiS zmienił Polskę „na gorsze” jest tylko 19 proc. Równie ostre przeciwstawne przekonanie, że PiS zmienił Polskę „na lepsze” popiera 27 proc. badanych.

Gdyby na tej podstawie próbować oceniać poparcie dla trzech największych obozów publicystycznych, które ukształtowały się w naszym kraju po roku 2015, to mielibyśmy równie ciekawy wynik. Okazałoby się, że pro-PiS i anty-PiS od dwóch i pół roku zdzierają gardła w swoim autorskim spektaklu pod tytułem „śmiertelna bitwa o duszę Polski”.

Zdają się jednak nie zauważać, że na widowni coraz mniej ludzi. Dowód? Wedle sondażu oba te obozy razem mają mniej więcej tylu zwolenników, co trzeci obóz głoszący, że pod rządami PiS „tu lepiej, tam gorzej, gdzie indziej bez zmian”. Czyli obóz tych, których w przestrzeni publicznej określa się mianem „symetrystów”.

Ogrom zasług, czyli ogrom zbrodni

Przypomnę. Symetrysta to ktoś, kto jest na tyle bezczelny, że ośmiela się sporządzać bilans. Patrzy na styl i ducha reform sądowych ministra Ziobry i zapisuje „duży minus”. Ale nie udaje, że nie istnieje socjalny dorobek rządu Beaty Szydło (emancypujący szerokie masy społeczne program 500 plus czy reformy rynku pracy związane z wysokością i sposobem naliczania płacy minimalnej). I tu zapisuje „plus”. Nawet mając świadomość politycznych intencji stojących za tym posunięciem (lepszy polityk robiący „coś” z oportunizmu, niż nie robiący nic ze źle pojętego idealizmu, nieprawdaż?).

Patrzy na niespełnioną obietnicę bardziej sprawiedliwych podatków osobistych czy skierowany do zamrażarki projekt ustawy reprywatyzacyjnej i notuje „minus”. Za zredukowanie obciążenia Polaków pracą (zakaz handlu w niedzielę) dopisuje „plus”. W ten sposób powstaje suwerenny bilans rządów Prawa i Sprawiedliwości, który powinien być prawem każdego uczciwego i krytycznego obywatela demokratycznego państwa.

Pro-PiS oraz anty-PiS takie stawianie sprawy oczywiście rozjusza. Ich zdaniem prowadzenie takiego „salda” jest nieuprawnione. Bo ogrom zbrodni/zasług PiS-u jest przecież niewyobrażalny. Niektóre wartości są wszak ich zdaniem „nienegocjowalne”. Dla jednych będzie to utracona ich zdaniem i dość abstrakcyjna „niezależność wymiaru sprawiedliwości”. Dla drugich jeszcze bardziej abstrakcyjne i niedefiniowalne „dobro narodu”.

Polacy nawiewają z okopów

Problem Pro-PiS i anty-PiS jest następujący. Oba te obozy nie widzą, że zajmują się głównie celebrowaniem swych własnych tabu oraz czerwonych linii, których przekroczenie powinno prowadzić do zerwania dyskusji z oponentem (pardon, już dawno doprowadziło).

Tworzy to niezwykle ciężką atmosferę wewnątrz tych obozów. Niezwykle ciężką dla ludzi nawykłych do samodzielnego myślenia i widzących w nim nieodzowny składnik prawdziwej demokracji. Nic dziwnego, że ludzie z tych obozów coraz częściej nawiewają. Jak migranci tuż po wygnaniu z rodzinnego kraju. Chowali się po kątach i bali własnego cienia. Myśleli, że już zawsze czeka ich samotność.

W pewnym momencie spostrzegli jednak, że sami nie są. Przeciwnie, że jest ich wielu. I zaczęli prostować kark. To się właśnie dzieje. Tu i teraz. Z braku lepszej nazwy zaczęli się gromadzić pod hasłem symetryzmu. Czy to termin trafny też nie ma większego znaczenia. Ważne, że wielu ludzi dopiero wśród symetrystów znów poczuło się intelektualnie i moralnie suwerennymi. Nie muszą maszerować równym krokiem. Pole dyskusji nagle się poszerza. Można ważyć rację, czyli być człowiekiem myślącym. A jednak się kręci.

W tym sensie symetryzm staje się powoli zjawiskiem podobnym do tego, czym była ''Solidarność'' przed wybuchem stanu wojennego. To nie jest spójny obóz. I nigdy taki nie będzie. Spotykają się tu ludzie o bardzo różnych wrażliwościach. I nierzadko o wyrazistych sprzecznych poglądach. Tak, jak w „S” spotkali się Michnik z Macierewiczem, socjaliści z liberałami i katolicy z ateistami. Łączyło ich poszukiwanie przestrzeni, w której można było oddychać świeżym powietrzem wolności. Tej wolności, której nie znajdywali w oficjalnym życiu.

Z kolei PiS i anty-PiS przypominają frakcje wewnątrz komunistycznej monopartii. Przekonane, że to między nimi toczy się prawdziwa gra o przyszłość. Historia pokazała, jak bardzo się mylili.

Uwaga! Nasi autorzy reagują na wpisy pod tekstami. Publikując tam swój komentarz, możesz się spodziewać riposty.

mupetman napisał: Kolejny ekspert, który nie zauważa, że program socjalny 500+ jest finansowany nie z wypracowanych przez naszą gospodarkę zysków, a z pieniędzy pożyczonych, które trzeba będzie oddać z procentem, bo tak to na świecie działa, że nie ma nic za darmo. Ale niestety dla nas wszystkich, rząd PiSu, bardziej niż którykolwiek inny, lekceważy prawa ekonomii, tak jak komisja szalonego Antoniego lekceważyła prawa fizyki. I jedne i drugie obowiązują, czy się to nam podoba, czy nie.

rafalwos_autor odpowiada: #mupetman, czy Pan słyszał o redystrybucji dochodu narodowego? Bez której to redystrybucji dobrobyt pozostanie skupiony jedynie w rękach najbogatszego 1 procenta. Programy takie jak 500 plus to NARESZCIE próba odwrócenia niesprawiedliwej akumulacji kapitału! To wieeeelki plus dla rządu Szydło!

Czy to początek końca Nowoczesnej? Partia traci członków i poparcie

Więcej o:
Komentarze (234)
Woś: Wojna PiS-u z anty-PiS-em nie ma przyszłości. Polacy masowo nawiewają z okopów [OPINIA]
Zaloguj się
  • harry.s.totteles

    Oceniono 59 razy 45

    Tak. Hitler też rozkręcił gospodarkę i pobudował autostrady. Stalin pobudował huty, zelektryfikował wsie i zlikwidował analfabetyzm. Tyle warty ten symetryzm.

  • pissucks

    Oceniono 47 razy 35

    Jestem dumny, iż jestem pośród 19% moich rodaków. W/g mnie spyeprzyli wszystko ...

  • mupetman

    Oceniono 38 razy 30

    Kolejny ekspert, który nie zauważa, że program socjalny 500+ jest finansowany nie z wypracowanych przez naszą gospodarkę zysków, a z pieniędzy pożyczonych, które trzeba będzie oddać z procentem, bo tak to na świecie działa, że nie ma nic za darmo. Ale niestety dla nas wszystkich, rząd PiSu, bardziej niż którykolwiek inny, lekceważy prawa ekonomii, tak jak komisja szalonego Antoniego lekceważyła prawa fizyki. I jedne i drugie obowiązują, czy się to nam podoba, czy nie.

  • Oceniono 34 razy 30

    To chyba żart , że autor nazywa to co zrobiła Szydłowiec, socjalnym dorobkiem. Rzucenie kasy okien na ulice nie może być żadnym dorobkiem, tylko bezszczelnym rozdawnictwem nie swoich pieniędzy. Ta ustawa nie była przemyślana, nie uwzgledniala najbardziej potrzebujących np.samotnie wychowujących jedno dziecko matek. Nie wiadomo też czy z tej daniny rzeczywiście korzystają rzeczywiscie potrzebujący wsparcia dzieci, czy ich patologiczni rodzice.

  • krynolinka

    Oceniono 46 razy 28

    Symetryzm to inaczej wygoda. Chowanie głowy w piasek i w razie czego wychynięcie jak się wiatr zmieni, po właściwej stronie wydmy.

  • trener44

    Oceniono 22 razy 18

    500+ to kiełbasa wyborcza na teraz i zapaść systemu emerytalnego w przyszłości. Ja tu nie zapisuje żadnego plusa.

    TReneR

  • je-basia

    Oceniono 19 razy 17

    co za bzdury... zakaz myślenia...zaraz...to już nie wolno mieć własnego zdania, co jest dobre a co nie...i to teraz pan Woś nazywa bezczelnością, albo symetrią? Pocałujta wójta...

  • al48

    Oceniono 29 razy 15

    PiS wpędza Polskę w ciemnogród i autokratyzm .
    Nigdy więcej niszczycieli Polski.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX