Sroczyński: Platforma rozdarta. Radykałowie chcą antykaczyzmu, normalsi chcą umiaru

Grzegorz Sroczyński
Marsz Wolności na pl. Bankowym w Warszawie

Marsz Wolności na pl. Bankowym w Warszawie (DAWID ŻUCHOWICZ)

Najbardziej anty-PiS-owska część opozycji zaczyna traktować Platformę jak miękkie buły lub zdrajców. Schetyna musi to przetrzymać.

Dzisiejszy marsz Platformy pozornie jest bez sensu. Przecież nie ma powodu, żeby ludzie akurat teraz masowo wyszli na ulicę, gdy PiS nieco spuścił z tonu, a atmosfera grozy - przynajmniej na razie - się ulotniła. Słabiej słychać krzyki o końcu demokracji, nikt się nie podpala, mamy raczej w polityce nastrój gnicia i rozprzężenia, co na opozycyjne wiece nie przyciągnie setek tysięcy.

Po co więc Platformie dzisiejszy marsz? Z politycznego punktu widzenia właśnie teraz ma on sens. Platforma chce pokazać, że nawet bez dopalaczy (czyli nowych reform Ziobry albo wypowiedzi Kaczyńskiego) potrafi ściągnąć ludzi z całego kraju. Sto autokarów PO (plus trzydzieści KOD-u) to razem daje siedem tysięcy demonstrantów, kolejne kilka tysięcy pewnie dołączy (piszę ten tekst przed marszem). W polskich warunkach kilkanaście tysięcy osób na ulicach już jako tako wygląda. Schetyna ogłosi sukces, warszawski Ratusz poda, że manifestantów było dwa razy więcej, telewizja publiczna ogłosi, że dwa razy mniej, i każda strona dostanie dokładnie ten przekaz, którego oczekuje. Platforma więc PR-owo nic nie ryzykuje (nawet jeśli frekwencja nie będzie oszałamiająca), za to jasno może pokazać, że jest jedyną siłą opozycyjną, która potrafi wykrzesać coś z niczego. Pokazać nie tyle obywatelom, ile innym politykom opozycji: mamy struktury, które działają - albo dołączycie do nas, albo znikniecie.

Tajemnica Grzegorza Schetyny

Wszystkim publicystom, którzy wieszczyli koniec Schetyny (w tym mnie), powinno to dać do myślenia. Schetyna zasadniczo wygrał batalię o panowanie wśród opozycji. Jest to sukces godny głębszej analizy, bo jak to możliwe, że polityk z najmniejszym zaufaniem we wszystkich sondażach, nieobdarzony nadmiernym talentem medialnym, zaliczający masę wpadek, nielubiany we własnej partii potrafi utrzymać przywództwo, odbić swoją partię w sondażach i całkowicie zwasalizować głównego rywala, czyli Nowoczesną? Gdzie jest to „coś”, co ma Schetyna, czego na zewnątrz nikt nie widzi? Sądzę, że ten przypadek będzie kiedyś analizowany w podręcznikach politycznego PR-u i być może Schetyna zostanie ogłoszony politykiem najbardziej niedocenianym przez publicystów. 

Nie jest bowiem prawdą, że lepsze notowania PO to wyłącznie efekt wpadek PiS-u - najpierw ustawy o IPN-ie, potem nagród, teraz chamstwa wobec niepełnosprawnych. Schetyna dokonał równocześnie dyskretnej zmiany kursu. To widać choćby po tym, jak są redagowane platformerskie przekazy dnia (czyli SMS-y, które politycy dostają co rano, żeby wiedzieli, co klepać do kamer). Politycy PO zeszli z wysokiego C, przestali nam prawić kazania o „byciu strażnikiem demokratycznych wartości” i że „teraz musimy dawać świadectwo”, przestali wyrzekać na społeczeństwo, które nie rozumie, że tracimy demokrację. Oczywiście, takie popisy retoryczne jeszcze się zdarzają, ale akcenty rozłożone są inaczej. Można odnieść wrażenie, że politycy PO przestali recytować wstępniaki z „Gazety Wyborczej”, a zajęli się własnymi pomysłami (np. ujawnianiem rządowych nagród). Skuteczność widać w sondażach.

Platforma to miękkie buły!

Zejście z poziomu moralnego wzmożenia na bardziej racjonalny ma też oczywiście mniej korzystne konsekwencje - najbardziej anty-PiS-owska część opozycji zaczyna traktować Platformę jak miękkie buły lub zdrajców.

Frasyniuk mówi w TVN: „Szczerze powiedziawszy, Grzegorz Schetyna jest podobny do Jarosława Kaczyńskiego, tylko twierdzi, że ich prezes jest gorszy od naszego prezesa. Właściwie nie widzę tu żadnej różnicy”. Ta wypowiedź (odnosząca się do wystawienia przez PO Ujazdowskiego we Wrocławiu) pokazuje, że część pokolenia KOD-u, która uważa, iż mamy stan wojenny, a Kaczyński to Jaruzelski (tyle że gorszy), będzie na bardziej pragmatyczny kurs PO reagować fatalnie. 

To ogromny dylemat dla opozycji i cała trudność Schetyny. Wyborcy (a na pewno większość z nich, co widać w badaniach m.in. zleconych przez „Politykę”) mają dość histerii i obecną sytuację oceniają z dystansem. Uważają, że za PiS „nie jest ani lepiej, ani gorzej”. „Przyglądamy się, głupi nie jesteśmy” - tak można tę postawę podsumować (w poniedziałek na Gazeta.pl napisze o tym więcej Rafał Woś). O wyniku wyborów zdecydują głosy właśnie tych przyglądających się. Z kolei najwierniejsza klientela opozycji - np. ta chodząca na demonstracje - domaga się wzmożenia i uprawiania hardcore’owego antykaczyzmu od rana do nocy codziennie. Także główne media opozycyjne domagają się od swoich politycznych przedstawicieli nieustannego podbijania bębenka (czy to z powodu rzeczywistych przekonań dziennikarzy i naczelnych, czy też po prostu z powodu kalkulacji sprzedażowych).

Może ten beznadziejny Schetyna, na którym wszyscy stawiali już kreskę, jest obecnie jedyną osobą na tyle cyniczną, żeby między tymi rafami sprzecznych oczekiwań jakoś manewrować.

Zobacz także
Komentarze (186)
Sroczyński: Platforma rozdarta. Radykałowie chcą antykaczyzmu, normalsi chcą umiaru
Zaloguj się
  • vito60

    Oceniono 32 razy 20

    Sroczyński zgadza się z Wosiem. Coż za niespodzianka. Symetrysci wszystkich krajów, łączcie się.

  • wnuczek_akowca

    Oceniono 63 razy 17

    Każdy normalny Polak chce antykaczyzmu. To przejaw patriotyzmu.

  • nie_mam_facebooka

    Oceniono 36 razy 16

    Zagłosuje tylko na partię, która będzie miała w programie antykaczyzm.

  • atr8

    Oceniono 32 razy 14

    Gdyby opozycja prowadziła z PiS-em spór, dyskusję, wtrącenia o umiarze byłyby na miejscu. Ale to jest walka z wrogiem, a wroga trzeba pokonać i zniszczyć. Osądzić zgodnie z literą prawa i oddzielić od reszty społeczeństwa. Po to, żeby na bardzo długo odsunąć możliwość, że znów jakiś napoleonek, czy raczej kim ir senek, zechce urządzać nam życie po swojemu. Czołówka PiS, ale nie tylko, popełnia przestępstwa przeciwko Państwu i Konstytucji i muszą za to odpowiedzieć. Tu nie ma miejsca na umiar.

  • jackmike

    Oceniono 19 razy 13

    Bardzo niebezpieczny artykuł, po którym członkowie PO mogą uwierzyć w bajkę pt. "ludzie pokochali Schetynę". Frasyniuk ma o tyle rację, że Schetyna jest tak samo nielubialny co Kaczyński. Nie zmieni tego wymiana zębów na nowe, wspomaganie się doradcami PR, ani chowanie w cień. Ten ostatni zabieg jest skuteczny na chwilę - sprawdziło się w PiS, kiedy to w newralgicznych momentach zdawało się, że Kaczyńskiego niemalże nie ma w partii. Schetyna próbuje stosować tę samą metodę, bo to jego ostatnia deska ratunku. Zapomina, że wyborcy PO nie są aż tak naiwni co wyborcy PiS, żeby tego cynicznego zabiegu nie dostrzec. Chwilowa poprawa sondaży za pomocą chowania Schetyny na dłuższą metę się nie sprawdzi. Bez nowego charyzmatycznego i lubialnego lidera Platformę czeka rozwarstwienie, rozpad, niestabilne poparcie, a w najlepszym przypadku stagnacja....

  • D B

    Oceniono 43 razy 13

    Jak Schetyna jest najlepszym opozycyjnym politykiem, to przed PiSem jeszcze długie lata rządów:)))

  • faustxyz

    Oceniono 23 razy 11

    Sroczyński, weź ty się puknij w głupi symetryczny łeb - "gdy PiS nieco spuścił z tonu, a atmosfera grozy - przynajmniej na razie - się ulotniła. Słabiej słychać krzyki o końcu demokracji, nikt się nie podpala", trzeba być gnojem by coś takiego napisać, ty się już w końcu zapisz do tej "normalnej" kaczej szajki.
    Puszcze dalej wyżynane, starym ludziom zabrano emerytury po 30 latach, skazano ich, ot tak, na samobójstwa, eksmisje z ich domów i domów opieki, Zero trzyma za mordę sądy i prokuraturę, Kaczenka to polski Putin, dziennikarzy nie wpuszcza się do sejmu, gnoi i szczuje się na niepełnosprawnych, odmawia im się 500 zł, w czasie gdy swoim miernotom, krewnym, Rydzykowi daje się wagony szmalu, robi się absurdalne ekshumacje wbrew woli zrozpaczonych rodzin, i smaruje doopę szmaciarzowi Walentynowiczowi, zawodowemu wnukowi, 250 tys. zł "odszkodowania", znakomicie płatną pracę, kosmicznie ponad jego kwalifikacje, gen.prof. w zębach przynosi kule pasożytowi i złodziejowi, dyktatorowi Kaczence, kretyn Suski zrobił swego brata przekręciarza, łamistrajka komendantem gł. PSP. Do tego kradzieże w biały dzień, tzw. nagrody, wyrywanie kasiory poprzez rozmaite kacze pseudo fundacje. Do tego promowanie naziolstwa, zmiana systemu prawnego pod kaczystów przez kreatury w rodzaju Piotrowicza. Itd. można bez końca wymieniać. A ty sroczyński sobie prymitywnie kpisz z samopodpalenia człowieka, typowy podły, amoralny kaczysta...

  • m.a.r.i.o6

    Oceniono 23 razy 11

    To właśnie Schetyna kiedyś chlapnął o "totalnej opozycji" czym dorobił gębę histeryków każdemu kto nie zgadza się z rządzącymi..... Trzeba się rakiem wycofać na z góry upatrzone pozycje i czekać na zużycie PiS-u. Bo władza po prostu zużywa. Obecna zużywa się wolniej bo ma za sobą medialną machinę propagandową i sypie pieniędzmi w czasie najlepszej koniunktury gospodarczej od 20 lat.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje