Beczek: Nie będę przepraszała za Rafalalę. Jest pseudocelebrytką, a nie reprezentantką osób LGBT

Wiktoria Beczek
Rafalala (zdj. arch.)

Rafalala (zdj. arch.) (Fot. Jędrzej Wojnar / Agencja)

Rafalala nie jest dla mnie matką ani swatką, nie czuję się za nią odpowiedzialna i nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek miałby się tak czuć tylko przez swoją identyfikację płciową czy orientację seksualną.

“Mężczyzna przebierający się za kobietę”, “agresywny mężczyzna”, “mężczyzna nazywający siebie Rafalala”, “gwiazdka liberalnych mediów”, “nieszczęsne dziwadło” - to określenia, które padły na temat Rafalali w materiale “Wiadomości”. Co nieco mnie zaskoczyło, najbardziej taktownie wyraził się prawnik Ordo Iuris, mówiąc o niej neutralnie, per “osoba”.

A teraz ustalmy fakty - internetowa celebrytka Rafalala zaatakowała nastolatkę, która miała się z niej śmiać na ulicy. Dziewczynka została zmuszona do przeprosin i oblana kawą. Później Rafalala opublikowała filmik, przedstawiający całe zdarzenie w mediach społecznościowych. Sama tłumaczy dziś, że poniosły ją nerwy i reakcja wynikała z mnogości takich sytuacji.

Przykro mi, że ktokolwiek, a dziecko w szczególności, pada ofiarą agresji, ale skala i polityczne uwikłanie tej sprawy zakrawa o absurd.

Rafalala zwyzywała i oblała kawą śmiejącą się z niej nastolatkę. Do akcji wkracza policja

Nie w naszym imieniu?

Przez weekend śledziłam pobieżnie opinie na temat zdarzenia z udziałem Rafalali i o ile nie dziwi mnie prawicowa fiksacja na punkcie płciowości quasi-celebrytki, o tyle nieco zaskoczyła mnie awantura, którą zaobserwowałam u liberalnej części publicystów, a przede wszystkim w samej społeczności LGBT.

Reprezentatywny dla tej grupy wydaje mi się głos Jacka Dehnela, który oburza się milczeniem organizacji równościowych w tej sprawie. Jego zdaniem powinniśmy tę sytuację stanowczo i tłumnie potępić. I to żądanie jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe.

Nie podniosę larum i nie będę przepraszać za Rafalalę. Tak samo jak nie wymagam od osób heteroseksualnych i cispłciowych, aby przepraszały za każde haniebne zdarzenie z udziałem takich osób. Tak samo jak nie wymagam od wiernych kościoła katolickiego, by przepraszały za każdego księdza pedofila. Rafalala nie jest dla mnie matką, ani swatką, nie czuję się za nią odpowiedzialna i nie rozumiem, dlaczego ktokolwiek miałby się tak czuć tylko przez swoją identyfikację płciową czy orientację seksualną.

Dehnel pisze, że jest “członkiem społeczności gejowskiej”, więc czuje się w obowiązku “stanowczo potępić” atak Rafalali na nastolatkę. Zarzuca też, że “na dwa dni wszyscy nabrali wody w usta, zostawiając pola PiS-owi”.

Tymczasem dla mnie i podejrzewam, że dla większości osób w jakiś sposób identyfikujących się ze społecznością LGBT, Rafalala ma dokładnie takie samo znaczenie jak każda inna pseudocelebrytka ze Snapchata czy Instagrama (czytaj - żadne).

Sprawa zyskała nagłą sławę wyłącznie dlatego, że Rafalala jest osobą transpłciową. Czy PiS, skrajnie polityczne “Wiadomości” i inne prawicowe media nie odpaliłyby nagonki, gdyby wcześniej organizacje LGBT potępiły niecny występek Rafalali? Oczywiście nie. Co więcej, uważam, że udając szlachetne pobudki, prawica, dalej rozprowadzając inkryminowane nagranie, robi największą krzywdę zaatakowanej nastolatce. 

Zaangażowanie ministra spraw wewnętrznych

Sprawa trafiła nawet do ministra Brudzińskiego, który stwierdził, że Rafalala jest “hołubionym przez celebrytów i niektóre media wulgarnym i agresywnym transwestytą”, ale “nie immunizuje go to przed konsekwencjami prawnymi, jeżeli łamie prawo”.

Panie ministrze, żadna przyrodzona cecha nie powinna sprawiać, że osoba łamiąca prawo jest traktowana ulgowo, to chyba oczywiste. Sugerowanie, że bycie “transwestytą” i bycie “hołubionym przez celebrytów” idą w parze, to kolejny absurd.

Życie osób trans nie jest usłane różami. Proces korekty płci, jeśli osoba takową przechodzi, jest niezwykle żmudny, karkołomny i zwyczajnie bardzo trudny. To, co wiele osób wyobraża sobie jako wymianę dowodu osobistego i garderoby, w rzeczywistości może trwać latami. Od diagnozowania, licznych wizyt u lekarzy, terapii hormonalnej (nie u wszystkich możliwej), przez prawną korektę płci, która wymaga pozwania rodziców lub kuratora aż po operacje. A to wszystko nie zawsze jest możliwe, choćby ze względu na przeciwwskazania zdrowotne, albo jest skutecznie blokowane przez rodziców. Do tego wszystkiego osoba trans musi mierzyć się z opinią otoczenia, rodziny, z brakiem akceptacji. Nikt nie chciałby nieść tego krzyża tylko po to, by zyskać krótkotrwałą sławę w mediach społecznościowych.

Dajmy spokój osobom transpłciowym

Zaznaczę jeszcze raz - nie podoba mi się to, co Rafalala zrobiła i uważam, że powinna ponieść tego konsekwencje. Ale jednocześnie nie zgadzam się na podważanie jej tożsamości płciowej i wylewanie na nią całego szamba spod znaku “dziwaka” i “przebierańca”. Tym bardziej że uderza to nie tylko w nią, a we wszystkie osoby transpłciowe, które czytają, że osoba taka jak ona są “nieszczęsnym dziwadłem”, a to i tak jedno z delikatniejszych określeń, które padły przez ostatnie dni. Dlatego, gdy dziś moi transpłciowi przyjaciele muszą odpowiadać na pytanie o potępienie Rafalali, odnoszę wrażenie, że Dehnel i inni zupełnie nie rozumieją istoty problemu. Oni całą tą sprawą obrywają najbardziej i nie są nikomu winni żadnych przeprosin, potępień i apeli, że Rafalala nie występowała w ich imieniu.

Chciałabym, żeby Rafalala, zgodnie ze swoją deklaracją, dotarła do zaatakowanej nastolatki, by móc ją przeprosić. Chciałabym, żeby nastolatka więcej nie śmiała się z czyjegoś wyglądu, płciowości czy orientacji. I wreszcie chciałabym, żeby z takiego zdarzenia nie robić oręża do uderzania w osoby LGBT. To ostatnie wydaje mi się najmniej realne. 

Gdzie rządzili ci dyktatorzy? Rozpoznasz ich po zdjęciu?
1/16Ten chłopak wyrośnie na krwawego przywódcę:
Zobacz także
Komentarze (287)
Rafalala. Nie czuję się odpowiedzialna za pseudo-celebrytkę
Zaloguj się
  • super_benek

    Oceniono 29 razy 25

    Popieram. Ale bądźmy tez konsekwentni - jesli jakis pijany kretyn obrazi kogoś o innym kolorze skory, to nie traktujmy pijanego kretyna jako reprezentanta całej Polski i nastawienia wszystkich Polaków. Pijany kretyn reprezentuje siebie. Zgoda?

  • cyniczny.komentator

    Oceniono 45 razy 25

    OK, w takim razie jeżeli ktoś powie, że nie ma zamiaru przepraszać za Jedwabne i szmlacowników, bo urodził się kilkadziesiąt lat po wojnie i nie identyfikuje się ani z tymi, którzy Żydów wydawali, ani tym bardziej z tymi, którzy Żydów mordowali, to GW powie "OK masz rację" i nie będzie mu zarzucać "faszyzmu"?

  • vontomke

    Oceniono 27 razy 17

    Jak ktoś jest chamem to jest chamem, bez względy czy to osoba LGBT czy nie. Nie ma o co kruszyć kopii, pani Rafala zachowała się jak ostatni cham wobec 14 letniej dziewczynki i powinna za to odpowiedzieć, w żaden sposób nie reprezentuje ona osób LGBT.

  • felicjan.dulski

    Oceniono 34 razy 16

    W tej postaci jest coś nieszczerego.
    To zgrywus, pajac, czy jak go gazeta.pl określiła "performer".
    Czyż na widok klauna nie należy się śmiać?
    Ja osobiście się nigdy nie śmiałem i nie śmieję, bo już taki ponurak jestem,
    ale dzieci?
    Zabronicie dzieciom śmiać się?

  • rownowaznik

    Oceniono 25 razy 15

    Osoba LGBT robiąca wiochę to nie jest reprezentant LGBT. Kibic robiący wiochę, to jest reprezentant kibiców. [WYJAŚNIAMY].

  • halice

    Oceniono 23 razy 15

    Orientacja i płciowość tej osoby są tu całkowicie nieistotne. Istotny jest wyłącznie fakt ataku na dziecko.

  • clamcay

    Oceniono 44 razy 14

    heh... "ustalmy fakty" :)

    1. nie wiemy czy dziecko się śmiało, czy nie bo tego na filmie nie ma
    2. dziecko ma prawo się śmiać, bo jest dzieckiem
    3. Redaktorko Beczek, niby piszesz że nie będziesz przepraszać, a stosując manipulację bronisz sprawy przegranej.

  • dorsai68

    Oceniono 17 razy 13

    Jasne! Nie przepraszać i nie potępiać!
    Bo przecież atak rafalali na te dziewczynę to sprawa ich dwóch. Prawda pani Beczek?
    A pobicie geja, to sprawa geja i bijącego,
    Pobicie obcokrajowca to sprawa obcokrajowca i bijącego.
    Gwałt to sprawa zgwałconej i gwałciciela.

    Tak pani Beczek?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje