Fijołek: Sprawa Nanga Parbat wywołała polski ferment. Rodacy są aż tak ohydni?

Naprawdę tak źle Wiktoria Beczek czuje się w naszym kraju? Za tak ohydnych i paskudnych uważa Polaków, których stereotyp z rozmachem i bez zastanowienia kreśli? A wszystko - na podstawie kretyńskich wpisów?

Wokół wyprawy na Nanga Parbat udało się wytworzyć w polskim społeczeństwie rzadko spotykane poczucie wspólnoty. Za Elisabeth Revol i Tomasza Mackiewicza (a później za heroiczną wyprawę ratunkową) trzymali kciuki i zwolennicy "dobrej zmiany", i ci, którzy kroczyli w marszach KOD. Światom „Faktów” TVN i „Wiadomości” TVP, które się dotąd łączyły tylko zwycięstwami Kamila Stocha i piłkarzy, na te kilka dni udało się znaleźć wspólny mianownik. Niestety tekst Wiktorii Beczek opublikowany w serwisie gazeta.pl nie tylko psuje to kruche porozumienie, ale jest skrajnie nieuczciwy, a do tego nastawiony wyłącznie na nakręcenie emocji i wywołanie fali negatywnych komentarzy.

Czy to mówi coś szerzej o Polakach?

Zacznijmy od początku. Beczek - cytując komentarze z internetu - stawia tezę o nacjonalistycznej niechęci Polaków do Francuzki, którą udało się uratować na Nanga Parbat. Ktoś tam napisał coś o żabojadach, ktoś inny dał upust emocjom, kierując do pani Revol pretensje o śmierć Mackiewicza. Trzeba mieć w sobie sporo złej woli, by na tej wątłej podstawie napisać tak ostry i uogólniający tekst. Kierując się tą logiką jestem w stanie w ciągu kwadransa udowodnić dowolną tezę, żonglując komentarzami pod niemal każdym artykułem publikowanym przez media Agory. Czasem są to czytelnicy gazeta.pl, innym razem zwykłe internetowe trolle. Nikt tego nie sprawdzi, bo nie ma do tego narzędzi.

Na podstawie wpisów w komentarzach mogę wykazać na pstryknięcie palcami nietolerancję, antysemityzm, antypolonizm, nienawiść i rasizm. Wszystkie kolory tęczy na wyciągnięcie ręki. Czy to mówi coś szerzej o Polakach? Kompletnie nic. Internetowe komentarze są bowiem kopalnią (niezależnie - czy z lewicowych, czy prawicowych portali), na podstawie której można udowodnić absolutnie wszystko. Wie to również z pewnością autorka tekstu, bo nie jest obecna w sieci od wczoraj. Ale to nie przeszkadza jej grać znaczonymi kartami i udawać, że taka jest Polska. Że tacy są Polacy – generalnie.

Jak kopanie w klatkę z Kaczyńskim

Chcę naiwnie wierzyć, że Beczek napisała swój tekst w dobrej wierze, po prostu jako wyraz oburzenia na głupie komentarze, jakie pojawiły się w sieci (bo i takie były). Nawet to jednak nie zwalnia jej z elementarnego poczucia przyzwoitości. Kiedyś Janusz Palikot (szczęśliwie dziś daleko  poza marginesem dużej polityki) wesoło rechotał, gdy Donaldowi Tuskowi i politykom Platformy udało się „kopnąć w klatkę z Kaczyńskim” i sprowokować prezesa PiS do ostrych reakcji – najczęściej za pomocą gry na najbardziej wrażliwych kwestiach. Wiktoria Beczek stosuje dziś tę samą metodę, a wielu prawych i dobrych ludzi, poruszonych historią Mackiewicza i Revol, po prostu to boli. Wrzuca Polaków do jednego worka, kreśląc przy tym dziwne porównania do 1939 roku – które nie tylko są niestosowne, ale wykraczają poza przyjęte normy debaty publicznej. 

Jeśli już szukać jakiegoś generalnego odruchu w naszym społeczeństwie (to zawsze grozi uproszczeniem, ale niech tam), to Polacy na wyprawę Tomasza Mackiewicza zareagowali z wielkim szacunkiem, ciekawością i sympatią. Nie pytali o jego poglądy, gdy trzymali kciuki za skuteczność wyprawy ratowniczej. Wystarczy prześledzić  proporcje pozytywnych i negatywnych listów nadsyłanych do redakcji, przeprowadzić sondę na ulicy, a nawet zerknąć na ulubione źródło Beczek, czyli komentarze. Ustawianie tego inaczej to intelektualna nieuczciwość, próba wywołania fermentu i złych emocji. A kiedy to wszystko się uda, autorka postawi się w roli niewinnej ofiary, która przecież tylko zwracała uwagę na problem. Naprawdę tak źle Beczek czuje się w naszym kraju? Za tak ohydnych i paskudnych uważa Polaków, których stereotyp z rozmachem i bez zastanowienia kreśli? A wszystko - na podstawie sześciu wybranych wpisów?

Niweczymy cienką nić porozumienia 

To tak nie działa. Nie wiem, dlaczego Beczek postanowiła wytknąć – na podstawie wątłych fundamentów – Polakom jakąś niechęć, czy pogardę. Paradoksalnie to właśnie tekst Beczek jest, niestety, wyrazem pogardy – nie zawaham się użyć tego słowa – i zwykłego szczucia. Nie wnosi niczego do debaty publicznej, nie jest ani ciekawy, ani nawet kontrowersyjny. W zasadzie powinniśmy zastosować zasadę „ciszej nad tą trumną”, ale skoro takie tezy padły publicznie, to trzeba i publicznie skontrować na tych samych łamach.

Takimi tekstami niweczymy nawet tę cienką nić porozumienia, jaka powstaje – choćby chwilowo - między Polakami ponad politycznymi i ideowymi sporami. Oczywiście, można zerwać wszystkie linki, tylko czy kilka chwil popularności w internecie jest ceną, jaką warto za to zapłacić?

---

*Marcin Fijołek, dziennikarz wPolityce.pl i tygodnika "Sieci". Twitter: @marcinfijolek

"Człowiek, który uwziął się na Nangę". Rozmowa z Tomaszem Mackiewiczem z 2016 roku

Więcej o:
Komentarze (220)
Sprawa Nanga Parbat wywołała polski ferment. Rodacy są aż tak ohydni? [OPINIA]
Zaloguj się
  • princerainer

    Oceniono 27 razy 17

    IMO, mniejsza o głupie komentarze i opinie "ekspertów" z telewizji śniadaniowych, ale grzanie tego tematu przez "dziennikarzy" portali i wsadzenie tego na jedynkę jako "łamiacą wiadomość". to jest nie do zniesienia podobnie jak spekulacji tych samych "ekspertów" na temat perspektyw dalszej kariery Roberta Kubicy.

  • ilenka50

    Oceniono 26 razy 14

    A może już ciszej nad tą trumną?

  • kret.wodny

    Oceniono 42 razy 14

    jak kretyn idzie na giewont w klapkach to jest be, jak drugi atakuje szczyt bez zabezpieczenia się na krytyczne sytuacje to jest cacy? brednie

  • mazzini890

    Oceniono 20 razy 10

    To nie miejsce na ten temat.Autorze tekstu masz racje ale tylko częściowo.Wstawiając Kaczyńskiego nawet politykę tu dostawiasz.A co do kopania w klatkę, pan Kaczyński sam nie słynie z taktu i kultury politycznej.A przekonanie o własnej wyższości i moralnej racji nie zwalnia nikogo z obowiązku bycia w porządku ,nikogo.I Palikot i Kaczyński mają tu mnóstwo do poprawy.Ale jak się samemu atakuje innych to trzeba się liczyć z reakcją.

  • prymasek11

    Oceniono 15 razy 7

    Problem polega na tym iż to wy, dziennikarze próbujecie sterować emocjami, napędzać te pozytywne, a to tak nie działa. Miałem wiele sympatii do pana Mackiewicza za jego pasję i pogoń za marzeniami, nie akceptując przy tym jego podejścia do życia rodzinnego. Ale przez nadymanie balonika i przypisywanie mu jakiegoś mitycznego bohaterstwa i męczeństwa, obudzilo we mnie sprzeciw i odrazę do bezrefleksyjności komentujących. Mimowolnie też zobrzydzilo mi to samego Czapkinsa. To jest dokładnie ten sam mechamizm jak w przyadku "poległych bohaterów pod smoleńskiem", który w gazecie krytykujecie. Bohaterami są tu tylko i wyłącznie Bielecki i Urubko.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX