Beczek: Razem to "faszyści" czy "komuniści"? Niech się liberałowie w końcu zdecydują

Wiktoria Beczek
Liberalna opozycja tak się przestraszyła Partii Razem i lewicy, że zaczęła kąsać na ślepo. "Komuniści", "populiści", "czerwona zaraza". Rekord głupoty należy do Tomasza Lisa, który porównał Razem do... faszystów i komunistów równocześnie

"Red is bad" - mówi polska prawica. Prezydent Andrzej Duda w koszulce z takim napisem daje się fotografować. Ale "red is bad" mówią też Tomasz Lis oraz posłowie PO i Nowoczesnej, którzy od kilku dni zajmują się piętnowaniem rzekomego komunizmu Partii Razem. Ze zgrozą przywołują czerwone flagi, które obok licznych transparentów, flag tęczowych i karminowych pojawiły się na ostatnim proteście przeciw zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. Skąd to antylewicowe wzmożenie? Ze strachu o odpływ własnego elektoratu.

ONR i czerwona zaraza

Ostatnia demonstracja organizowana m.in. przez Partię Razem miała uderzyć we wszystkich, którzy zagłosowali przeciwko dalszym pracom nad projektem Ratujmy Kobiety lub wstrzymali się od głosu, a więc również w posłów PO i Nowoczesnej. Obie partie szukają teraz sposobu na zdyskredytowanie manifestacji. Liberalni politycy zaczęli krążyć po mediach i opowiadać o rzekomej słabej frekwencji oraz wyrażać święte oburzenie z powodu czerwonych sztandarów, które nieśli niektórzy protestujący.

"Dla mnie to na poziomie ONR" - ogłosiła Paulina Hennig-Kloska z Nowoczesnej. Jej klubowy kolega Paweł Kobyliński przekonywał, że mogą się kojarzyć tylko ze "zsyłkami, mordami na ludności i zniewoleniu". "W Polsce nie może być miejsca na czerwoną zarazę" - dodał.

Borys Budka z PO stwierdził, że czerwone flagi to "głupota albo skrajny cynizm działaczy Partii Razem" (którzy, jeśli już jakieś flagi nieśli, to partyjne, karminowe). Podobne wzburzenie prezentowali akolici opozycji, jak Tomasz Lis, który złożył te argumenty w jedno - było i porównanie do faszystów z ONR-u, i słowa o "zarazie". W piątkowym poranku w TOK FM dorzucił jeszcze inną obelgę: "dzieci Chaveza". 

Że liberalni politycy te brednie o lewicy kolportują, to mnie nie dziwi. Dostali zadanie, żeby protest dyskredytować, bo po prostu po ostatniej kompromitacji w Sejmie czują się osłabieni i zagrożeni przez lewicę. Widzę jednak, jak szerokie kręgi zatacza ta brawurowa teoria. Wiązanie czerwonego sztandaru ze zbrodniczą ideologią to cynizm albo skrajna ignorancja.

Można się spierać, kto jako pierwszy na świecie wyciągnął czerwoną flagę, czy były to lewicowe grupy w czasie rewolucji francuskiej, Komuna Paryska a może robotnicy z walijskiego Merthyr Tydfil, którzy mieli zawiesić na sztandarze zakrwawioną koszulę jednego z górników. Ale ogłaszanie, że w Polsce czerwoną flagę zawiesił Stalin, jest kompletną bzdurą.

"A kolor jego jest czerwony"

W 1881 roku Bolesław Czerwieński stworzył polski tekst do pieśni "Czerwony sztandar":

Dalej więc, dalej więc, wznieśmy śpiew,                    

Nasz sztandar płynie ponad trony,                          

Niesie on zemsty grom, ludu gniew,                

Przyszłości rzucając siew,                                                    

A kolor jego jest czerwony,                                                

Bo na nim robotników krew!

"Czerwony sztandar" był pieśnią polskiego proletariatu i hymnem Polskiej Partii Socjalistycznej. Tej samej PPS, z której wywodzili się dwaj ojcowie niepodległości - Ignacy Daszyński i Józef Piłsudski. Obaj z całą pewnością maszerowali pod czerwonym sztandarem i o nim śpiewali. Ich, mam nadzieję, liberałowie nie będą wyzywać od "komuchów" i "czerwonej zarazy".

Socjaliści z "czerwoną zarazą" walczyli. W 1920 roku PPS-owcy brali udział w wojnie polsko-bolszewickiej. W walkach brali udział m.in. późniejszy premier RP na uchodźstwie Tomasz Arciszewski, Adam Ciołkosz czy Stanisław Dubois. Nie sposób nie wspomnieć też o Kazimierzu Pużaku, który został skazany w procesie przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, a po powrocie do kraju - skazany przez stalinowski sąd w procesie przywódców PPS i zabity w rawickim więzieniu.

Logo Coca-Coli liberałom nie przeszkadza

Stalin zawiesił nad Polską czerwony sztandar, ale taki, który stanowił tylko tło dla sierpa i młota. A symboli nie można ot tak dekonstruować, bo wówczas dojdziemy do tego, że kuchenny tłuczek będzie promował komunizm, a każdy krzyż - nazizm.

Oczywiście można dyskusję sprowadzać do absurdu i zapytać, czy liberałom czerwień przeszkadza też na logo Polskiego Czerwonego Krzyża, Coca-Coli i klocków Lego. Ale nagła antykomunistyczna gorliwość jest absurdalna, skoro jednocześnie paniom i panom z opozycji nie przeszkadza współpraca z SLD, bądź co bądź - partią powstałą na gruzach PZPR. Nie domagają się też zerwania współpracy z Chinami, Wietnamem czy wreszcie Koreą Północną, której ambasada jest w Warszawie, a w Pjongjangu - ambasada RP.

Nie wiem, jakie intencje mieli akurat ci, którzy czerwone flagi przynieśli na protest kobiet. Ale są to sztandary jednego z kluczowych ruchów przełomu XIX i XX wieku. Warto o tym przypominać i - jak pisze Waldemar Kuczyński - otrzepać czerwony sztandar z naleciałości. Szczególnie że w tym roku przypada stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości, do czego socjaliści istotnie się przyłożyli.

Skąd wziął się podział na partie prawicowe i lewicowe?

Więcej o:
Komentarze (304)
Beczek: Razem to "faszyści" czy "komuniści"? Niech się liberałowie w końcu zdecydują
Zaloguj się
  • elasteena

    Oceniono 32 razy 12

    Lis to konserwa. Polecam obejrzeć jego rozmowę z Nowacką kilka miesięcy temu. Nie dał jej dojść do słowa. Czego się Pan boi, Panie Tomaszu? Że co Pan usłyszy? Po co Pan zadaje pytania, skoro nie jest Pan ciekawy odpowiedzi?

  • SZCZERZO KŁY

    Oceniono 12 razy 10

    Czerwony - to przypominam prawicowcom I lbierałom ukochanym w błękicie Maryjnym - kolor krwi. Takiej która się pojawia kiedy kobieta rodzi. Ja rozumiem że wychowani na koscielnej papce uważają, za zgodą byłego ministzera Radziwiłła, że dziecko na swiecie pojawia się magicznie, kobieta zawsze dziewica a ginekologia to wymył wegetariańskich rowerzystów.

  • zbik_kapitan

    Oceniono 25 razy 9

    Nie moj cyrk, nie moje malpy.
    Ale czytajac artykul zastanawiam sie, czy to gazeta, czy biuletyn partyjny.

  • cacadux

    Oceniono 12 razy 8

    Podsumowując: PiS się cywilizuje, zaczyna sie przbliżać do Europy, a opozycja dziczeje. Ze strachu. Już pisąłem: Schetyna wyprowadzi PO poza Sejm, podobnie jak to Miller zrobił z SLD - tez kiedyś partią rządzącą.
    A PiS sie rozpadnie na dwie częsci: prostackich fundamentalistów typu MAcierewicz czy Karnowscy pod wodza Rydzyka, oraz na część demokratyczną, proeuropejską czyli Morawiecki ze swoimi ludxmi. A Kaczyński jest coraz starszy, coraz słabszy - fizycznie i psychicznie.

  • as.pik

    Oceniono 23 razy 7

    Nie chodzi o Stalina i jego sierp z młotem, tylko o to, że czerwony sztandar jest symbolem rewolucji. I przytoczona wyżej pieśń jest pieśnią rewolucyjną, w której mowa jest o krwawym odwecie, o tym, że "nadejdzie wreszcie dzień zapłaty, sędziami wówczas będziem my". O ile można zrozumieć emocje działaczy robotniczych sprzed stu lat, o tyle nie sposób zrozumieć głupoty działaczy, którzy do tak jawnie antydemokratycznych tradycji próbują dzisiaj nawiązywać.

    A Piłsudskim proszę sobie gęby nie wycierać, bo chociaż demokratą nie był (lub przestał być), to jak wiadomo wysiadł z czerwonego tramwaju na przystanku niepodległość i na patrona Razem się nie nadaje.

  • malin_k

    Oceniono 20 razy 6

    Po prostu, się redaktor Lis przestraszył, że jeszcze dojdą do władzy i wprowadzą faktycznie 75% podatek który go obejmie.

  • moromi

    Oceniono 42 razy 6

    Szanowna Pani Redaktor,
    a co tutaj maja do rzeczy socjaliści, Piłsudski, Daszyński, itd. Redaktor Lis powiedział tylko, że "faszyści" i "komuniści" to jeden ... I miał rację. Albo się nie uważało na lekcji historii albo nauczyciel był do ... Na naukę zawsze jest czas. Pozdrawiam serdecznie.

  • zraluk7

    Oceniono 36 razy 6

    Wbrew pozorom między faszystą a komunistą nie ma wielkiej różnicy poza kolorem flagi.

  • wulfen

    Oceniono 22 razy 6

    Lis nie znosi sprzeciwu, a przyzwyczaił się do bycia guru "opozycji". Ale tej "naszej", bo zarówno PiS, PO i Nowoczesna jest za zachowaniem starego dobrego status quo: byle zostać przy korytku, zmieniać się ewentualnie co kadencję czy dwie. Zandberg i partia Razem to radykałowie, rzucają się do gardła każdemu, nie tylko PiSowi. A to się Lisowi nie mieści w głowie, przecież zjednoczona opozycja, przecież krzyczał "cała Polska z was się śmieje...".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX