Jacek Gądek: Jarosław Kaczyński, premier i prezydent odpalają projekt 'lepszej zmiany'

Jacek Gądek
09.01.2018 16:53
Najpierw trzęsienie ziemi ze zmianą premiera, a potem odcięcie od nogi Mateusza Morawieckiego najcięższych kul. Tak Jarosław Kaczyński, premier i prezydent odpalają "lepszą zmianę". Stawką nowego otwarcia jest nieodwracalność rewolucji PiS i ostateczne pogrzebanie III RP.

W Sejmie cherlawa opozycja, a na ulicach nie brakuje chamstwa w czasie demonstracji "obrońców demokracji". Platforma tkwi w marazmie i strachu przed CBA. W Nowoczesnej ferment i widmo bankructwa. PSL walczy o życie. Kukiz’15 ulega kokieterii ze strony Andrzeja Dudy. Lewica nie ma siły zmartwychwstać. Taki krajobraz polityczny widzi ekipa PiS wokół siebie, gdy wbija wyższy bieg i dodaje gazu.

Unikalna cecha Morawieckiego

Rząd PiS z nowym premierem i nowymi ministrami jest zwiastunem bardziej finezyjnego stylu. Ale czy nowej treści? Odpowiedź brzmi: nowego będzie tyle, na ile J. Kaczyński da premierowi swobodę czy wręcz wolną rękę. W tym sensie wszystko jest po staremu: w obozie PiS to decyzje prezesa są ostateczne. Sęk w tym, że prezes może ich podejmować mniej, pozostawiając je premierowi.

Dziś Morawiecki ma ogromny kredyt zaufania od prezesa. A po drugie ma też szacunek, uznanie, a wręcz jego podziw, co daje Morawieckiemu unikalną w całym obozie PiS moc przekonywania J. Kaczyńskiego. Beata Szydło nie miała nawet promila takiego wpływu. Ani nawet procenta takiego szacunku.

To właśnie jest potencjałem, z którego Morawiecki można ulepić nową jakość pełnienia władzy przez PiS: rzad nieco łagodniejszy w treści, profesjonalny w zarządzaniu i dużo bardziej finezyjny w stylu. Skład gabinetu po rekonstrukcji na to wskazuje.

Trafne diagnozy PiS

Wyższy bieg PiS wbija z opóźnieniem, przy zgrzytach, ale jednak skutecznie. Przy całej brutalności rozprawy z Beatą Szydło i groteskowego przeciągania rekonstrukcji, najbardziej liczy się jednak efekt finalny. A ten jest taki: Mateusz Morawiecki ma (ex aequo z Andrzejem Dudą) największe społeczne zaufanie, zachowując przy tym duży potencjał do dalszego wzrostu. I po drugie: Morawiecki nie ma już najcięższych kul u nogi. Odchodzą bowiem ministrowie: prof. Jan Szyszko, Witold Waszczykowski, Konstanty Radziwiłł i Antoni Macierewicz. Przychodzą za to Joachim Brudziński i eksperci bliscy Morawieckiemu.

Tak - to jest zmiana filozofii sprawowania rządów. Tak - to jest nowe rozdanie personalne. Bo dzisiejszy gabinet Mateusza Morawieckiego to połączenie twardego jądra PiS i profesjonalnych technokratów. Pierwsi mają zapewnić rządowi ortodoksję i siłę, a drudzy rozwój gospodarki i uniknięcie zderzenia z Unią Europejską.

Głębokość rekonstrukcji pokazuje, że na Nowogrodzkiej bardzo trafnie zdiagnozowano trzy największe zagrożenia, które stoją przed PiS, ale też przed państwem. A są nimi: eskalacja wojny z Brukselą, ryzyko krachu służby zdrowia i nieuchronność zaognienia konfliktu Macierewicza z Dudą.

Błaszczak za Macierewicza

Antoni Macierewicz ciężko zapracował na swoją dymisję. Pobyt w MON kończy w żałosnym stylu, przy lamentach środowiska "Gazety Polskiej". Więcej o odejściu Antoniego Macierewicza przeczytasz tutaj. Jego głowy żądał przede wszystkim Andrzej Duda, ale też Mateusz Morawiecki. Dymisja oznacza koniec bratobójczej wojny o armię.

Dla ekipy PiS pozbycie się Macierewicza to bardzo racjonalny ruch. Samobójcze byłoby czekanie na to, kto (Duda czy Macierewicz) i ile razy będzie wbijał przeciwnikowi nóż w plecy. Przyjście do MON Mariusza Błaszczaka powinno wygasić wojnę.

Czaputowicz za Waszczykowskiego

Bieda w PiS, jeśli chodzi o specjalistów od spraw międzynarodowych, była głównym powodem utrzymywania Waszczykowskiego w fotelu przez ponad dwa lata. Bez względu na to, czy ktoś PiS popiera czy nie, to i tak powinien się cieszyć z dymisji "Waszcza". On sam prosił o skrócenie swojej katorgi, więc też może odetchnąć z ulgą.

Nowy minister prof. Jacek Czaputowicz to jednak dowód na wyjątkowo krótką ławkę PiS. Jest ministrem z łapanki. Jest profesorem - akademikiem, a nie dyplomatą. Jego staż w MSZ to raptem kilka miesięcy. Jest teoretykiem, a nie wieloletnim bywalcem salonów. Jednak to, że nie jest Waszczykowskim, to już duża wartość.

Czaputowicz - można się spodziewać - będzie odgrywał rolę drugorzędną. W istocie politykę europejską wezmą na siebie Morawiecki i wiceminister Konrad Szymański, który przez ostatnie dwa lata tkwił pod butem "Waszcza", z którym szczerze się nie znosili. Nowy minister przy al. Szucha to szansa na więcej profesjonalizmu nawet przy obronie spraw beznadziejnych i niemądrych.

Szyszko z krainy lewaków

Nieporadność dotychczasowej polityki na arenie europejskiej to także zasługa prof. Jana Szyszko.

Premier i już były minister środowiska to ludzie z dwóch różnych epok. Szyszko ma wiele grzechów na sumieniu. Ten śmiertelny to bezsensowne sprowokowanie i podsycanie wojnę z Brukselą o wycinkę Puszczy Białowieskiej. Idiotycznie nazywał lewakami tych, którzy nie chcą sobie czynić Ziemi poddanej (czytaj: nie chcą rżnąć Puszczy). Na o. Rydzyku takie tyrady pupila mogły robić wrażenie, ale PiS-owi tylko szkodziły i były tylko argumentem za dymisją.

Szyszko był zaprzeczenie nowoczesnego polityka. Dobrze, że odchodzi do historii. Teraz może wykładać na uczelni o. Rydzyka. Tam na pewno go docenią za gromienie lewaków.

Trudno będzie o gorszego ministra środowiska. Henryk Kowalczyk, który zastąpił prof. Szyszko, jest doskonale pozbawiony charyzmy. Nie jest fighterem, ma za to opinię profesjonalnego urzędnika. To zapowiedź chęci zakończenia konfliktu o Puszczę i wojenki z ekologami.

Radziwiłł odchodzi. Profesjonalizm zamiast księcia

Nikt nie będzie płakał po Konstantym Radziwille.

Na krajowym podwórku służba zdrowia jest dla PiS największym ryzykiem. A ta jest w stanie przedzawałowym. Wotum nieufności wobec "Księcia", jak bywa nazywany Radziwiłł, Morawiecki wyraził już w expose. Dymisja stała się wtedy kwestią czasu.

Sam Radziwiłł irytował swoją arystokratyczną wyniosłością i przesadnym ego. Ma go teraz zastąpić dotychczasowy wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Łukasz Szumowski - profesjonalista, młody profesor, kardiolog, ale i menadżer. To zwiastun bardziej chłodnego i technokratycznego podejścia do służby zdrowia. Niczego polska służba zdrowia nie potrzebuje bardziej niż profesjonalnego i długofalowego zarządzania. Oraz większych pieniędzy.

Zaciąg do Ministerstwa Finansów (Teresa Czerwińska), Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii (Jadwiga Emilewicz) oraz Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju (Jerzy Kwieciński) to podobnie zwiastun technokratycznego podejścia Morawieckiego i obrania kursu na rozwój. "Lepsza zmiana" staje się faktem.

Zobacz także
Komentarze (205)
Jacek Gądek: Jarosław Kaczyński, premier i prezydent odpalają projekt 'lepszej zmiany'
Zaloguj się
  • krotkizzoliborza

    Oceniono 43 razy 29

    Ta rewolucja zeżre swoje bękarty. Prędzej czy później.

  • 4boel

    Oceniono 36 razy 22

    Czy mnie oczy mylą, czy pislamiści wprowadzają po cichu ponownie flagi UE na rządowe salony? Przestraszyli się art. 7 czy boją, że z następnego budżetu UE Polska dostanie ochłapy i Polacy ich pogonią?

  • alexcomp

    Oceniono 33 razy 21

    Wszystko to pic na wodę, fotomontaż. Nominacja Jojo sugeruje, że szefem MSWiA może zostać każdy. Następny w kolejce to pewnie Słowik lub Masa. Ciekawa jest sprawa Radziwiłła, który do tej pory kryzysu w polskiej Służbie Zdrowia nie widział, teraz może jako lekarz przyłączyć się do protestu. Dla Waszcza ciepła ambasadorska posada w San Escobar, albo na księżycu. A Macierewicz? Kto wie, może zostanie Prezesem?

  • byrcyn11

    Oceniono 26 razy 20

    A mieli tak bronić Antka - nie oddamy go ! Najlepszy minister ! Wzmocnił armię, wydał całą kasę podniósł morale ;-), itd. A tu przyszedł rozkaz z Żoliborza i PiSowe kundle podkuliły ogony ;-)))

  • grobelozaur

    Oceniono 24 razy 18

    Przepraszam, ale od tasowania kart nie zwiększy się liczby asów w tali.

  • justas32

    Oceniono 30 razy 16

    Mam do was wywalone na zbity pysk pisiory proste pytanie - czy warto było się skompromitować dla tych 2 lat na ministerialnym stołku ? Co was tam ciągnie jak muchy do szamba - władza czy prestiż ? Czy warto było się zeszmacić w rządzie łamiącym prawo i konstytucję ? Czy wy naprawdę wierzycie w te bzdury które wygadujecie przed kamerami ?

  • maaac

    Oceniono 17 razy 11

    Z pozdrowieniami dla miłośników PiS. Kawał jest starszy niż wielu z was:
    >>>>> - Jak zaczną się problemy w firmie otwórz pierwszą kopertę i postępuj wg wskazówek, to pozwoli Ci przetrwać pierwszy kryzys. Jak przyjdzie drugi kryzys – zrób tak z drugą kopertą, a trzecią zachowaj na trzeci kryzys.

    Po pół roku w firmie widać już że dobrze nie jest – załoga zaczyna szemrać, wyniki kiepskawe, no to nowy dyrektor stwierdził, że zajrzy co tam mu poprzednik radził, tak na wszelki wypadek.

    Otwiera a tam tekst: "Zwal wszystko na poprzednika"

    Ucieszył się z tak dobrej i prostej rady – i dawaj rozkręcać kampanię 'co ten mój poprzednik zawalił i wszystko zło z tego wynika'.

    Starczyło na jakiś czas, ale w firmie od tego się nie poprawiło i znów nastroje się pogarszaja.

    No to otwiera drugą kopertę a tam rada: "Zrób reorganizację i ogłoś plan szeroko zakrojonych reform".

    "Świetna rada" pomyślał i tak też zrobił. W firmie się zakotłowało, powstały nowe zespoły programowe, idee iskrzyły, z czasek dymiło itd. Ale po jakimś czasie okazało się, że reform nie ma, albo są na gorsze w zasadzie, bo czego oczekiwać od gości co znają się tylko na trzymaniu się stołków…

    No to stwierdził:

    - Zobaczymy co jeszcze radzi mój poprzednik.

    Otwiera trzecią kopertę a tam rada: "Przygotuj 3 koperty dla swojego następcy"…<<<<<

    Tak robaczki. Koperta pod tytułem "to wszystko wina PO" przestała działać - Prezes raczył otworzyć drugą.

  • czechy11

    Oceniono 18 razy 10

    Opozycja to może teraz spokojnie spijać efekty burdelu wywołanego przez dojna zmianę. Służba zdrowia to dopiero malutkie preludium chaosu który nadchodzi. Wystarczy dobrze przygotowana kampania informowania ludzi o narastającym burdelu i nic nie dadzą technokratyczne pierdy towarzyszy z PiS.

  • Alicja Rembiszewska

    Oceniono 13 razy 9

    śmeszna zmiana jak w cyrku , i tylko co dla polski z tego wynika - pajace ?????????????????

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje