Beczek: Analna fiksacja prawicy, czyli Pospieszalski chce leczyć homoseksualistów

Wiktoria Beczek
Jeśli chodzi o leczenie osób homoseksualnych, to sprawa jest bardzo prosta. Oczywiście, można je leczyć! Z przeziębienia, grypy, ospy czy różyczki.

Do kilku organizacji LGBT wysłano maila o następującej treści: "W związku z premierą książki >>Homoseksualizm. Przyczyny, objawy, terapia, aspekty społeczne<< chcielibyśmy zapytać o możliwość uczestnictwa w programie >>Warto Rozmawiać<< przedstawiciela Państwa organizacji. W programie (w ten lub kolejny czwartek) rozmawialibyśmy na temat doświadczeń medycznych jeśli idzie o leczenie homoseksualizmu".

Czy kobieta to człowiek?

Jan Pospieszalski o gejach pisał, że "opacznie pojmują rolę kiszki stolcowej w organizmie mężczyzny". Teraz chce zapraszać do swojego programu osoby homoseksualne, by rozmawiać o tym, czy można je wyleczyć. Przypomina to stary skecz Manna i Materny, którzy w parodii programu publicystycznego pytali "Czy kobieta to człowiek?".

Jeśli chodzi o leczenie osób homoseksualnych, to sprawa jest bardzo prosta. Oczywiście, można je leczyć! Z przeziębienia, grypy, ospy czy różyczki, czyli dokładnie tych samych chorób, z których leczy się osoby heteroseksualne.

I właściwie na takiej odpowiedzi można by zakończyć. Ale to nie skecz, w którym Wojciech Mann z doklejonymi wąsami burknie na koniec "jeśli panowie uważają, że kobieta jest człowiekiem, to możecie to sobie wsadzić". To zaproszenie z TVP - telewizji publicznej, gdzie w prime time’ie ma odbyć się dyskusja nad tym, czy orientacja seksualna jest uleczalna.

Marksizm, homorodzicielstwo i nieszkodliwe terapie

Jeden z rozdziałów książki, o której chce rozmawiać Pospieszalski, nosi tytuł "Czy homoseksualizm jest zdrowy?". Nawet mnie to nieco śmieszy. Ale już mniej zabawne treści znajduję w rozdziale "Związki homoseksualne na co dzień", gdzie można przeczytać o prostytucji, molestowaniu, przemocy i pedofilii. Dalej już od Sasa do Lasa - prześladowania chrześcijan, marksizm kulturowy, ciemne strony homorodzicielstwa i całe mnóstwo terapii (wraz z zapewnieniem, że nie szkodzą).

Autorką tego liczącego niemal tysiąc stron opracowania jest tajemnicza Beata Wieczorek (dlaczego tajemnicza - o tym za chwilę). Niektóre jej tezy skomentował dr Wojciech Dragan z Wydziału Psychologii UW. Wieczorek mówi na przykład o "piramidzie dezinformacji", która miała się rozpocząć od "precedensowego" wykreślenia homoseksualizmu z listy chorób. Dragan wyjaśnia, że nie był to ewenement, a listę zaburzeń ustala się co jakiś czas na podstawie konsensusu, również przez głosowanie.

Wieczorek twierdzi dalej, że homoseksualizm nie jest genetyczny, bo wówczas "skłonności homoseksualne" powinny występować jednocześnie u bliźniąt jednojajowych. "Pewnie tak by i było, gdyby orientacja seksualna byłaby warunkowana jednogenowo, a gen warunkujący ten zbiór zachowań miałby stuprocentową penetrację" - odpowiada Dragan. "Prawda jest natomiast taka, że większość aspektów zachowania warunkowanych jest wielogenowo. I nie jest to jeden, dwa, a nawet trzy geny, lecz setki lub tysiące".

"Autorka ujawnia swoje głębokie niezrozumienie podstaw metodologii badań społecznych. Nie rozumie i nie potrafi interpretować wyników badań naukowych" - podsumowuje psycholog.

Anonimowa autorka

Warto zapytać, jakie kwalifikacje ma autorka publikacji. Ponoć jest psycholożką. Dlaczego ponoć? Tajemnicza postać posługuje się bowiem pseudonimem, więc nie ma sposobu, aby to zweryfikować. Beata Wieczorek miała "obawiać się o los swojej rodziny", a ponadto zależało jej na "skierowaniu dyskusji na tor merytoryczny, a nie na kwestie personalne".

Nie zliczę, ile razy słyszałam, że środowisko LGBT musi pokazywać twarze, żeby się uwiarygodnić. Nie zliczę, ile razy sama szłam do radia czy telewizji z twarzą i nazwiskiem, by przekonywać, że nie jestem wielbłądem. Pokazałam się nawet na plakatach, które później w Krakowie rytualnie spalili nacjonaliści z Młodzieży Wszechpolskiej w kominiarkach. Dostawałam maile z wyzwiskami, moja matka dostała anonim na adres domowy, nie mówiąc o setkach, tysiącach komentarzy w sieci, których jednak starałam się nie czytać. I teraz z kapelusza wyskakuje osoba, która chciałaby mnie leczyć, ale nie wiadomo nawet kim jest?

Wyobrażam sobie merytoryczną dyskusję w wykonaniu Jana Pospieszalskiego. Jest nie tylko specjalistą od "kiszki stolcowej" (tej prawicowej fiksacji analnej nigdy nie zrozumiem, również ksiądz Oko powtarza z pasją wywody o "tłoku chodzącym w rurze wydechowej"). Pospieszalski twierdzi też, że związki partnerskie to "przebudowa świata w myśl obłędnych lewackich neomarksistowskich haseł", że "środowiska gejowskie" są sponsorowane przez producentów środków farmaceutycznych.

Nie warto rozmawiać

Nie, z homoseksualizmu nie da się wyleczyć! Wielu twierdziło, że potrafi to sprawić, wykorzystywało desperację osób wykluczonych przez swoje rodziny, niepotrafiących zaakceptować samych siebie. Wielu takich "terapeutów" po latach miało odwagę przyznać, że ich metody nie miały żadnego oparcia naukowego i zwyczajnie nie działały. Przepraszali też ci, którzy jako "byli homoseksualiści" potwierdzali skuteczność terapii reparatywnych, bo tak bardzo nie chcieli być gejami czy lesbijkami, że uwierzyli w swoje "uleczenie", jak Michael Bussee czy Alan Chambers. 

Uważam, że nie warto rozmawiać z Janem Pospieszalskim. Nie warto rozmawiać z kimkolwiek, kto twierdzi, że homoseksualizm jest uleczalny, nawet jeśli będzie się podpierał tysiąc stronicową książką anonimowej autorki. Uczestnictwo w takim programie to wyłącznie legitymizowanie najgorszych uprzedzeń wobec osób LGBT.

***

Zgadzasz się z autorką tekstu, a może masz całkiem inne zdanie na ten temat. Pisz na adres: listydoredakcji@gazeta.pl

---

Autorka tekstu jest dziennikarką Gazeta.pl i działaczką stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza. Napisała książkę "Rodzice, wyjdźcie z szafy" - cykl wywiadów z rodzicami osób nieheteroseksualnych. Jednym z podstawowych celów stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza jest zapobieganie homofobii wśród młodzieży.

Nastolatkowie LGBT o życiu w Polsce: "Homofobia to ból, przemoc psychiczna, nienawiść"

Więcej o:
Komentarze (513)
Jan Pospieszalski chce leczyć homoseksualistów
Zaloguj się
  • hamsterx

    Oceniono 73 razy 55

    naprawdę myślisz że jesteś w stanie "wyleczyć " dużą część kleru ???
    życzę powodzenia !!!

  • zsm-5

    Oceniono 58 razy 44

    Pospieszalskiego nie da się wyleczyć - to niestety kwestia dziedziczenia genetycznego. Mutacja nieodracalna.

  • kuba161048

    Oceniono 41 razy 33

    Nie znam się na leczeniu ale znam się na dziennikarstwie , więc Pospieszalski to totalny kretyn.

  • popijajac_piwo

    Oceniono 36 razy 32

    "Teraz chce zapraszać do swojego programu osoby homoseksualne, by rozmawiać o tym, czy można je wyleczyć."

    A ja myślę, że Jasiu zwyczajnie szuka partnera...

  • antropoid

    Oceniono 44 razy 32

    Od dawna WIĘKSZOŚĆ PRAWICY w tym kraju sprawia wrażenie zakompleksionych i sfrustrowanych kryptogejów.

  • sailor20170605

    Oceniono 29 razy 23

    Mam wrażenie, że najgłośniej o leczeniu homoseksualizmu krzyczą krypto geje. Mają potężny problem sami ze sobą ze względu na rodzinę, środowisko, poglądy, wychowanie i religię. Wmawiają samo sobie, że to choroba, że można to leczyć, że takimi ich bóg/natura nie stworzyła tylko zachorowali. Tylko, ze zamiast z homoseksualizmu powinni się leczyć z głupoty. Chociaż tą ostatnio trudno się leczy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX