Komentarze (85)
List do redakcji: Klasa średnia chce się grodzić? "Płot to symbol egoizmu"
Zaloguj się
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • rumpa

    Oceniono 4 razy 2

    Zawsze sprzątam po moich psach i serdecznie nienawidzę brudasów i śmierdzieli , którym to uwłacza. Nie lubię zasranych trawników i chodników, też chce mi się pawiować, jak po syfiarzu muszę podeszwę czyścić.
    Natomiast - nie czuję najmniejszej potrzeby budowania wspólnoty poprzez zaglądanie sobie w bety. Wolę forum internetowe. Własny ogródek życzę sobie mieć ogrodzony murem, porośniętym bluszczem, między innymi właśnie dlatego, aby pan aktywista nie zawracał mi dupy. Jest mi to potrzebne do komfortu psychicznego. Widok sąsiada trującego o pogodzie również mi ów komfort zatruwa. Życzę sobie widzieć tylko niebo, ewentualnie dachy okolicznych domów, serdecznie zapraszam wszystkie koty :)))

  • P B

    Oceniono 4 razy 2

    Wyjechałam z Polski, Poznania lata temu, ale zawsze mówiło się, że to Niemiec rozpoczyna budowę domu od postawienia muru ; )
    Grodzenie się nie rozwiąże żadnego problemu, bo ten zlokalizowany jest w człowieku.
    W Polsce jest, jak jest, także pod względem mentalnym, niestety. Nie trzeba pisać, każdy wie.
    Ludzi trzeba edukować, uczyć otwartości, kultury i poszanowania dobra wspólnego czy obcego.
    Żyłam na holenderskiej prowincji, zero jakichkolwiek płotów- wielkie okna wychodzące wprost na ulicę. Zakupy mogłam zostawić przy samochodzie, na parkingu i kontynuować w sąsiednim markecie- nikt tego nie tknął, no chyba że Polacy czy inne, podobne nacje. Holendrzy piją ogromne ilości piwa, palą doskonałe środki, ale nigdy nie widziałam nikogo :pod wpływem" na ulicy. Cisza i spokój. Pełna kultura.
    Teraz żyję na prowincji brytyjskiej i jest podobnie. Domki z otwartą przestrzenią, zero płotów, ewentualnie piękny i wkomponowany w krajobraz żywopłot. Nieznani ludzie mówiący: cześć i pozdrawiający, podobnie jak w Holandii.
    Mała nadmorska wioska, ale kilka darmowych toalet publicznych, podczas gdy w wielkim Poznaniu ich absolutny brak. Gdyby nie galerie handlowe, nie byłoby gdzie załatwić swą potrzebę fizjologiczną więc ludzie się załatwiają gdzie bądź i całe stare miasto śmierdzi uryną.
    Daleko niektórym Polakom do kultury oraz daleko polskim politykom do zwykłego człowieka- obywatela.
    Oj, bardzo daleko.

  • wasaty_janusz

    Oceniono 8 razy 2

    Duzo macie tych tzw listow od czytelnikow? Zasadniczo z tego bije mnie w oczy to ze przez grodzenie pan radny l.29 nie moze ulotek roznosic..........

  • klm747

    Oceniono 1 raz 1

    znowu ujadanie lewackich gołodupców

  • skaribu

    Oceniono 2 razy 0

    Niektórzy biorą przykład z "elyt". Nowogrodzka, czy sejm itp. Do dyrektora, nawet do kierownika banku lub innej korporacji nie sposób się dostać.Nie przejdziesz przez armię ochroniarzy, sekretarek, czy zamków elektronicznych. Odgrodzić się od suwerena, obywatela, petenta to normalka! Może przyjdzie z jakimś problemem?

  • makuku

    Oceniono 10 razy 0

    Mieszkam na starym osiedlu w bloku z 80 roku. Wokół kwitnące bzy i głogi. Trawniki usiane stokrotkami. Moje dzieci mieszkają w grodzonym osiedlu w tzw apartamentowcu. Wnuki przychodzą bawić się do nas, na trawkę z kocykiem. U nich jest koszmarnie, wszystko pogrodzone, a "apartamentowiec" to po prostu blok zbudowany wg nowych technologii, nic poza tym. Nowobogaccy uważają, że ich status społeczny jest wprost proporcjonalny do ilości płotów i siatek. Moje wnuki mają kontakt z różnymi dziećmi: synowie mojego sąsiada murarza są świetne i grzeczne, dzieci biznesmena z ich grodzonego osiedla chamskie i zarozumiałe.

  • krzysztof_ptk

    Oceniono 4 razy 0

    Co ciekawe, ta kultura stawiania odgradzających płotów pochodzi z USA. Tam skumulowały się wszystkie socjalne problemy Europy i powróciły do niej w swojej żenującej formie...

  • A Men

    Oceniono 4 razy 0

    To już jest jakaś niezdrowa fiksacja z tym tematem. Albo tylko li trochę przerośnięty click-bait, który eksploatuje się cynicznie dopóki ludziom się nie znudzi. Który to już - 4-ty artykuł o tym samym ? Dajcie już spokój...

  • yendrek67

    Oceniono 3 razy -1

    Nowobogaccy chcą czuć się lepsi, ale tak samo są obłudni i zawistni jak Ci biedniejsi. To takie Polskie. Oglądałem w tv historię kobiety poruszającej się na wózku chorej na raka która nie mogła wydostać się z mieszkania bo mieszkańcy bloku nie godzili się na montaż windy schodowej. Sprawa rozbiła się o koszty przeglądów i konserwacji po okresie 3-letniej gwarancji. Rzecz działa się na strzeżonym nowym osiedlu.

  • jorga

    Oceniono 5 razy -1

    powiem Wam jak to wygląda. Bogate dzieci mojego sąsiada, przyjeżdżają pod mój blok do swojego teścia zmienić opony, bo u siebie za płotem "regulamin"im tego zabrania. Biedota nabrała kredytów we frankach a teraz ich nie stać na zmianę opon za 40 zeta i przyjeżdża na moje osiedle, pod mój blok. żeby u siebie bałaganu nie obić, bo przecież oni chcą mieć za płotem czysto !!!! To jest ta wasza klasa średnia !

  • dyskootantka

    Oceniono 4 razy -2

    Te płoty niczego nie chronią, ani przed zniszczeniem, ani przed kradzieżą. Pamiętam, jak na ogrodzonym osiedlu moich dzieci kwitły kradzieże w mieszkaniach. Do ogrodzenia namówił ich zarządca wspólnoty, bo na tym zarobił. A oni mają z tego powodu tylko problemy, bo np. pójście do znajomych mieszkających w sąsiednim bloku wymaga obejścia wokół osiedla. Dzieci, żeby pobawić się z dziećmi znajomych, tuż za płotem, zamiast przejść 20 metrów, muszą zostać zaprowadzone i obejść ok. 100 metrów. Na spacer nad pobliskim stawem mają 20 metrów, ale żeby tam dojść, muszą obejść ruchliwą ulicą dwa ogrodzone kawałki osiedla. My mieszkamy na bardziej cywilizowanym, gdzie owszem, miejsca parkingowe są wykupione, podobnie jak miejsca w hali garażowej, ale przejazd jest wolny. I, mam nadzieję, taki pozostanie.

  • poison884

    Oceniono 2 razy -2

    Takie rzeczy to tylko w Warszawce.
    Zamknięte osiedla, kraty w oknach na pierwszym piętrze w moim ponad 100 tyś. mieście nie ma takiego czegoś.

  • mer-llink

    Oceniono 9 razy -3

    Płot , grodzenie, dotąd moje - to silne relikty wieśniactwa naszego ludku.
    Wara od miedzy, bo tu jest nasze, a hołote wchodząca załatwimy na przykład drutem rozpiętym na wysokości szyi - to haslo przyświecało, przyświeca i będzie przyświecac Suwerenowi prowadzonemu przez równie wieśniacką genealogicznie i poparciowo PiS.

  • nowy4444

    Oceniono 3 razy -3

    Trzaskowski by się nie zgodził. Ale on nie był radnym...

  • pferben

    Oceniono 10 razy -4

    Płoty wokół domów jednorodzinnych rozumiem, ale grodzenie osiedli blokowych jest po prostu śmieszne. Nie ważne, czy są to zwykle popeerelowskie bloki, czy nowe "apartamenty". Przed kim się grodzicie? Przed sąsiadami z bloku obok? Teraz ani z psem nie można wyjść na spacer, dzieci nie mogą się wspólnie bawić, pogotowie ma problem z wjazdem. Ludzie zamiast żyć obok siebie w zgodzie, warczą na siebie zza tych krat. Dobrze Pan napisał, Panie Michale.

  • rogan

    Oceniono 15 razy -9

    Przeciez to dzieki platformie w Polsce poglebilo sie ubóstwo i podzial w spoleczenstwie, bogaci wyzyskiwali biednych do bólu za przyzwoleniem POniemieckiej, skoro taka Bienkowska z PO powiedziala: Praca za 6000 zł? Tylko idiota za tyle pracuje! Znowu jakis list od anoimowego czytelnika ............juz myslalem ze bedzie historia o malej Zuzi która nie moze jesc owsianki bo lamana jest konstytucja i zabrano demokracje!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX