Komentarze (165)
Klasa średnia chce się grodzić? Czytelnik odpowiada Sroczyńskiemu [LIST]
Zaloguj się
  • msqu

    Oceniono 5 razy 1

    W Letnicy to będzie chyba osiedle mieszkań pod wynajem, gdańszczanie tam dla siebie mieszkań nie kupują...

  • jakobhorner

    Oceniono 14 razy 8

    to jest bezczelna reklama najgorszego dewelopera w Trójmieście - firmy "R". Niech wymyślony Pan Łukasz łaskawie s...dala. Blokhauzy śmieciowej "R", jak większość deweloperskiej sieczki to po prostu przyszłe centrum patologii i problemów społecznych. Chcecie tak mieszkać? Ślepe kuchnie, okno w okno, 8 mieszkań na piętrze, ściśnięte i betonowe. Życie od hali garażowej do marketu. To musi j...bnąć społecznie. Nie pozdrawiam

  • walek7003

    Oceniono 7 razy 7

    Reklama dewelopera..?

  • drakaina

    Oceniono 7 razy 1

    Dziękuję za ten list. Zarabiam znacznie mniej niż jego autor, więc tym bardziej odetchnęłam, kiedy z "miksu" przeprowadziłam się do bloku z garażem i kawałkiem zamkniętego terenu - skończyły się połamane lusterka i włamania po radio, a także lęk przed wieczornym powrotem do domu (np. do bramy jednego z miejsc, gdzie wcześniej mieszkałam, w centrum Krakowa, włamywali sie narkomani i straszyli przechodzących, że pokłują strzykawkami). Ten ostatni zresztą nie wiąże się wyłącznie z "klasą ludową" - niedawno miałam sytuację, że najwyraźniej wyprzedziłam niewłaściwy samochód, ponieważ następnie jechał za mną krok w krok (mała szansa, że sąsiad), po czym zawrócił na widok zamykanej bramy... Co zrobić, gdybym przy kimś takim miała wysiąść z samochodu na ulicy i wejść do klatki schodowej?

    Oczywiście, wolałabym nadal mieszkać w przestronnym, wysokim mieszkaniu w starej kamienicy, ale musiałabym mieć zapewnione minimum poczucia bezpieczeństwa, którego w czymś, co nazywa się "przestrzenią publiczną" (choć wcale nią nie jest, bo większość ludzi nie czuje za nią odpowiedzialności) w Polsce nie ma.

  • siwywaldi

    Oceniono 27 razy 11

    klasa średnia nie tyle co CHCE się grodzic, ile mieszkać BEZPIECZNIE.

    A najlepiej wie to ten, któremu w biały dzień nie wykryci dotąd przez naszą "dzielną" policję sprawcy już DWA RAZY "skroili" w biały dzień mieszkanie, oraz ten, kto od nachlanego nygusa zarobił "w pędzel" pod własną klatką schodową za to tylko, że nie "kopsnął" mu na piwo.

  • detektyw_klucha

    Oceniono 18 razy 12

    Wywalcie nazwę dewelopera z tego listu - w przeciwnym wypadku wygląda to na kryptoreklamę. Argumenty dobre - i pokazują także, dlaczego partia Razem jest tam gdzie jest czyli poza parlamentem. Już wolę Nowoczesną z jej wadami.

  • barrt21

    Oceniono 4 razy 0

    patrząc na poniższe żale, można wyciągnąć jedyny wniosek - Polska to jedna wielka patologia..

  • lewaczka_z_fejsbuczka

    Oceniono 13 razy 7

    Powiem tak...
    GDYBY Szanowny Pan Autor listu nie "poleciał" z kryptoreklamą itd. - to kto wie, może bym i się zastanowiła głębiej oraz odniosła precyzyjnie, bo wiele jest racji w tym, co Pan pisze. Ale niestety. Mimo tych racji - nie akceptuję takiego podejścia. Jeśli mam JAKIEŚ przemyślenia natury ogólnej - wyrażam je po prostu ogólnie i szukam właściwych dla tej formy argumentów. Nie jest istotne czy Warszawa, Wrocław czy Gdańsk. Czy deweloper "Drucik" czy "Kabelek". istotne są mechanizmy społeczne czy sytuacje, obserwowane zarówno w Warszawie, Wrocławiu jak i w Gdańsku. Z Pana Autora wyszedł snobizm. Czyli to, czego zdaje się Pan Autor chciał (tak mniemam) uniknąć. Przykre to. Bo problem jest WAŻNY. I znowu został sprowadzony do snobizmu i peaniku na cześć własną Pana Autora. To nie pomaga sprawie.

  • 2.joana

    Oceniono 14 razy 8

    Pan Sroczyński uważa, że odziedziczyliśmy wymieszanie społeczne na klatkach schodowych jako cenne dziedzictwo! Merci!!!! Lata całe mieszkaliśmy nad człowiekiem pracy: portierem hotelowym, który kończył pracę o północy i uważał, że dopiero potem może prowadzić życie towarzyskie , nota bene ze stałymi bywalczyniami hotelu, a słychać było wszystko, a nawet więcej!! W porównaniu z nim, to już sąsiedzi z góry, których miejski staż liczył się na miesiące, a którzy urządzali sobie pikniki na zasikanym przez pieski trawniku i spuszczali koszyki z jedzeniem przed oknami, to już sam śmiech i radość! Nie dziwię się ludziom, że szukają normalnych warunków, skoro ich na to stać (mnie już - nie)

  • kleofas_von_troba

    Oceniono 10 razy 0

    Czy odpowiedź na dzisiejszy tekst redaktora Sroczyńskiego nie została przypadkiem napisana w zeszłym tygodniu albo nawet wcześniej ? Poza tym bardziej na kryptorekamę dewelopera wygląda niż na publicystykę. A z tym uczciwym zarabianiem dużych pieniędzy w Polsce to też sprawa wątpliwa. Oczywiście nie chcę autora obrazić i pewnie zarabia on akurat uczciwie - gratuluję - ale nie jest w ten sposób wiarygodnym reprezentantem jakiejś grupy. Bo w Polsce w większości dobrze się zarabia nie za ciężką, wartościową i uczciwą pracę. Te okrzyki na konwencki Razem - były raczej słuszne.

  • a.ba

    Oceniono 10 razy 10

    Mieszkam w mniejszym mieście (do 100 tyś) i takiej patologii jak tu opisujecie i w takim strasznym nasileniu to poza Warszawą ciężko spotkać. Na starszych osiedlach w większości jest spokojniej niż na nowych (starsi ludzie którzy znają się od lat).
    Zdarza się patologia ale rzadko - pojedyncze domy z mieszkaniami socjalnymi dla eksmitowanych.
    Domy komunalne to raczej zadbane budynki - większość już pokomunalnych - wykupionych przez lokatorów z nielicznymu mieszkaniami komunalnymi.
    Chyba ta 'patologia' to takie samousprawiedliwienie dlaczego kupiło się kijowe mieszkanie za płotem.

  • przemuncia

    Oceniono 5 razy -3

    W Polsce tworząca się klasowość społeczeństwa to jest coś nowego. Nagle następuje wielkie zdziwienie, że bogatsi grodzą się od biedniejszych. Ja się chętnie grodzę i staram się mieć z tą częścią społeczeństwa jak najmniej wspólnego.

  • markowski222

    Oceniono 4 razy 4

    Chyba źle pan trafił do partii Razem; był czas gdy również zostałem uwiedziony ich hasłami. Ale to już przeszłość.
    Patologia blokowa obecnie ma się dobrze; palenie papierosów na klatce czy balkonach, wrzaski i głośna muzyka, której nieustannie musi słuchać sąsiad - student (bo nie posiada słuchawek). Mieszkam od lat na miłym osiedlu położonym w parku, ale właśnie zaczynam zastanawiać się na wyprowadzką.

  • stratosek

    Oceniono 5 razy 1

    Nic takiego na konwencji Razem nie miało miejsca. Na fp partii można sobie w filmach znaleźć zapis z konwencji i próżno szukać tego o czym pisze autor listu. Najzwyczajniej w świecie kłamie. List w ogóle to reklama jakiegoś dewelopera.

  • polak.podatnik

    Oceniono 13 razy 9

    co za pieprzenie o jakiś klasach? na moim zamkniętym osiedlu widzę cały przekrój społeczny, młodzi i starzy, dzieci ze szkoły publicznej i społecznej, wietnamskie dzieci bawią się z polskimi a przez okno widzę jak sąsiadki Turczynki jarają konopie na balkonie,
    w garażu Tico stoi obok Infinity

    to całe gadanie o klasach przez sieroty po Leninie robi się już męczące, przecież połowa mieszkań na zamkniętych osiedlach jest wynajmowanych, mieszkają tam bardzo rożni ludzie, o różnym statusie społecznym i zawodach

    to co łączy ludzi na tych osiedlach: sami się utrzymują, widza ze pieniądze się "nie należą" i stad chcą zadbać o swoje otoczenie i poczuć się bezpiecznie

  • leoleo

    Oceniono 8 razy -4

    "zła klasa średnia", przymiotnik jest niewłaściwy, nie "zła" lecz głupia

  • anita_ani_tamten

    Oceniono 9 razy 3

    Redaktorze Wyborczej, autorze tego listu - ośmieszacie sie coraz bardziej. Kryptoreklama, oczywiście zgodnie z waszą linia programowa autor musiał być hetero-nienormatywny, przypominacie tymi listami produkcyjniaki z Trybuny Ludu....

  • sze

    Oceniono 7 razy -1

    "Miks społeczny" jako atut?! Mam taki na klatce i chętnie odstąpię. Papierochy i pety na klatce, pijani kumple sąsiadów drący się na klatce, discopolo zza ściany, ściany wypaprane ekspresją twórczą młodzieży z klasy ludowej. Na szczęście nic więcej, poza tym są inne atuty, ale gdybym miał wybierać, to bardzo serdecznie za taki "miks społeczny" podziękuję.

    Nie mam absolutnie nic przeciw grodzeniu się. Polacy nie mają poczucia wspólnego dobra - klasa ludowa rozumie tylko to, co "moje" i "nie moje". Nie moje, czyli niczyje - można niszczyć. Zamykanie się we wspólnotach uczących się nawzajem pojęcia dobra wspólnego i wspólnej przestrzeni jest dobrym rozwiązaniem.

  • hefajstos1

    Oceniono 8 razy 0

    Osiedla grodzone nie są niszczone- nie ma napisów na murach, nie ma mnóstwa smieci, butelek po napojach . Nie ma domokrążcow,którzy oferują różne rzeczy, a w rzeczywistości okradają mieszkańców.

  • wagadudu

    Oceniono 3 razy 1

    Wszyscy równi to są tylko na cmentarzu.

  • pipistrello_in_giro

    Oceniono 5 razy 3

    Szukałam w Krakowie bloku niegrodzonego. Znalazłam jedno, budowane przez starą spółdzielnię. Sprzedało się w kilka dni.

  • jednooki.pirat

    Oceniono 1 raz 1

    Ale nazwę tego developera to moglibyście usunąć, nic nie wnosi do listu, a wygląda na reklamę.

  • Robert Nowak

    Oceniono 8 razy 4

    po jaką cholerę publikujecie ten list. Pan Łukasz kompletnie nie zrozumiał o czym pisze Sroczyński. Pochwalił się zarobkami i orientacją seksualną tylko po to , żeby skrytykować RAZEM. Meritum, ZERO. Pisaniem listów nie na temat nie wyleczy się frustracji.

  • agnrodis

    Oceniono 9 razy 3

    Tak jest, ludzie normalni chca sie odgrodzic od patologii!!! Czy to kogokolwiek powinno dziwic?

  • rikol

    Oceniono 2 razy 0

    to teraz posiadanie nowego mieszkania (bo grodzone są tylko nowe osiedla) czyni z człowieka kułaka i wyzyskiwacza? Jesteście po prostu żałośni.

  • realistas

    Oceniono 8 razy -2

    To grodzenie to stosują ludzie ze wsi. Oni mieszkali w zagrodzonych obiektach i przenoszą to do miasta. Na wsi grodzenie było konieczne bo chłopi mieli krowy, gęsi, kury, które pędziły do sąsiada i robiły mu szkodę i były kłótnie. Młodzież przeniosła się do miasta z całym bagażem i teraz chce odgradzać bloki.

  • rosomak9

    Oceniono 13 razy 1

    Proszę. A już myślałem, że coś w Gazecie drgnęło. Szybka odpowiedź na bzdurny tekst naczelnego ideologa "młodego pokolenia" zwanego przez koleżanki z pracy "Grzesiem". Czytam ,czytam, a tu bum!!!
    Nie dość że gość jest gejem (a jak!!!) to jeszcze nie ma nic przeciwko 75% podatkowi.
    Zarabia wiecej niż prezydent Warszawy i kupuje klitkę w blockhausie na Letnicy!!!
    Buhahaha
    Sami sobie piszecie te listy.
    Boże...a to była kiedyś taka fajna gazeta...

  • bru_no

    Oceniono 7 razy 3

    Ciekaw jestem czy list ukazałby się na łamach tego szacownego portalu gdyby nie pewien szczegół z życia osobistego p. Łukasza.

  • rikol

    Oceniono 2 razy 0

    Ja nie lubię ogrodzeń, bo optycznie zmniejszają przestrzeń. Niestety, ludzie nie szanują cudzego czy publicznego, śmiecą.

  • lord_of_the_ducks

    Oceniono 7 razy 3

    Wychowałem się na typowym komunistycznym osiedlu z miksem społecznym inteligencji i klasy robotniczej.

    To co mi nie przeszkadzało w dzieciństwie, zaczęło przeszkadzać w wieku dorosłym. Wtedy gdy upadł PRL, a klasa robotnicza po upadku swoich zakładów pracy zaczęła "pracować" w POM (Powolny Obchód Miasta) i leczyć swoje frustracje jabolem. Gdy tylko nadarzyla się możliwość to wybrałem taki ogrodzony blokhauz i nie żałuję. Nie znaczy to, że wszyscy sąsiedzi są cud, miód i orzeszki, są też upierdliwe jednostki, zwłaszcza podczas zebrań wspólnoty. Jednakże jest czysto, bez dresiarstwa, pomazanych klatek schodowych itp.

  • konfuziussagt

    Oceniono 5 razy 1

    Autor po raz kolejny usiluje naciagac rzeczywistosc
    pod wydumana koncepcie podzialu spolecznego i politycznego
    na lud i elity spoleczne,
    co przeklamuje decydujacy obecnie podzial spoleczno-polityczny
    na tych co sa za Rzeczypospolita, poszanowaniem Konstytucji,
    obrona wolnosci i demokracji
    i tych, ktorzy Konstytucje depca, dewastuja fundamenty
    i konstrukcje Rzeczypospolitej, dokonujac
    kato-nazistowskiego ZAMACHU STANU.
    Zastepcze podzialy i oceny kamuflujace
    proces destrukcji demokratycznego panstwa,
    wspieraja NS Partei PiS i ePiSkopat
    w ich podlym procederze.

  • krunghtep01

    Oceniono 5 razy 1

    Jakies 20 lat temu spotkalem znajomych z Trojmiasta [mieszkalem wtedy w Hamburgu ] i zabralem ich na wycieczke po bogatszych dzielnicach Hamburga [ Blankenese,Rissen,Poppenbutel] jakiez bylo ich zdziwienie ze tam nie ma prawie ogrodzonych posesji!! Tzn. ogrodzenia sa,ale symboliczne ,niziutkie murki,plotki,zywoploty a i tak prawie zawsze otwarte bramy.

  • Oceniono 5 razy 1

    Pan Sroczyński moim skromnym zdaniem mija się z prawdą. To nie klasa średnia ale wszyscy Polacy chcą się grodzić. Każdy chce mieszkać za murem. To zupełne szaleństwo. Ostatnio dużo jeździłem po wielkich miastach w Europie. Takiego szaleństwa jak u nas nigdzie nie widziałem. Wszędzie pełno przestrzeni publicznej, nic nie zagrodzone, nie zamykane na trzy spusty. W Polsce wszystko. Moim zdaniem nie warto dociekać dlaczego tylko trzeba nakazać rozebranie tych murów na własny koszt. Opowiadacie o "prześladowaniach" przez męty, ale to nie usprawiedliwia tego co się stało. Spójrzcie jak my wszyscy żyjemy, za parkanami, płotami, otoczeni kamerami i strażnikami. Problemem jest kompletne niezrozumienie pojęcia przestrzeni społecznej przez Polaków. Dla nich ważne tylko MOJE, MOJE, MOJE. Zero empatii, zero czegokolwiek. A żyjcie sobie w tych gettach jak wam życie za murami, jak w więzieniu nie przeszkadza. Ja nawet działki na wsi nie ogrodziłem, bo po co? No po co? Za to mam piękny widok na pola sąsiadów. Oni zresztą też nie mają ogrodzenia. Płoty to się teraz stawia w mieście. I to dopiero jest zabawne.

  • ilenka50

    Oceniono 2 razy 2

    Chce albo nie chce. Osiedle powstanie i wtedy może przyjść komuś do głowy, żeby je ogrodzić, bo historia zna takie przypadki. Nie szastałabym więc tym przykładem:)))

  • simr1979

    Oceniono 8 razy 2

    List robi wrażenie KOMPLETNIE nieautentycznego...
    Gazeto, popraw się!

  • rikol

    Oceniono 2 razy 0

    Zamiast ogrodzeń, lepiej wymusić na parlamentarzystach dobre normy dotyczące budownictwa. Nowe budynki są po prostu straszne. Izolacji dźwiękowej nie ma żadnej. Sypią się po 10 latach. To nie są mieszkania, to są klatki dla ludzi.

  • only.devil

    Oceniono 6 razy 6

    "Klasa średnia" czyli w polskim wydaniu osobnicy noszący krawat w pierwszym pokoleniu. Hmm. To niestety i widać i słychać i czasem też czuć.

  • cheyenne20

    Oceniono 6 razy 6

    nawet cmentarze muszą grodzić, bo nie da się bezpiecznie poleżeć.

  • Oceniono 4 razy -2

    A ja to się w ogóle zastanawiam: co to za temat? No ja prdl, jak ktoś chce mieszkać na zamkniętym osiedlu, niech mieszka, jak ktoś nie chce - niech nie mieszka. To naprawdę jest największa bolączka naszych czasów? Zresztą jakoś nikogo nie dziwi, że nie ma u nas zwyczaju, który znam w filmów amerykańskich, czyli często zupełnie nie ogrodzonych domów jednorodzinnych. A więc skąd u nas taki niezdrowy pęd do odgradzania się przez ludzi mieszkających w takich domach od innych, prawda? No nie, przecież to absurd. Ja też cenię publicystykę red. Sroczyńskiego ale ten temat jest dla mnie kompletnie niezrozumiały. Jak ktoś nie chce się integrować i uczestniczyć w życiu społecznym lokalnej społeczności, to w integracji przeszkodzi mu brak chęci, a nie płoty i mury. Mieszkam w bloku z płyty z lat 70tych, zdecydowanie bez płotów i jakoś nie widzę, żeby ludzie się szczególnie integrowali z tymi, którzy mieszkają trzy ulice dalej. Raczej każdy zasuwa rano do roboty, wraca późno, owszem, przystanie pod blokiem i pogada z sąsiadem - ale dokładnie tak samo byłoby, gdyby naszych kilka bloków było ogrodzonych. No ale tak to jest, jak się ma umowę i trzeba co jakiś czas wypuścić jakiś tekst, niezależnie od tego czy naprawdę akurat ma się coś do powiedzenia...

  • piotr.sko

    Oceniono 11 razy 5

    nie ma co dorabiać legendy. Większość ma mentalność wiejską: ogrodzić, spuścić psy itp.Najlepiej oddają to nasze plaże z parawanami. I tyle.

  • wesola_pszczulka

    Oceniono 8 razy -4

    PROWOKACJA! List napisany w redakcji

  • rayenne

    Oceniono 5 razy 1

    A ja myślę, że niepotrzebnie (albo w jakimś celu) wywołujecie niepotrzebną dyskusję. Każdy człowiek wybiera to, co uważa za słuszne dla siebie. Jedni lubią otwarte przestrzenie, inni czują się bezpiecznie w zamkniętych osiedlach i wcale nie musi to oznaczać pogardy dla innych. Oprócz tego jest cała gama zmiennych, takich jak: lokalizacja, dojazd do pracy, preferowanie tej czy innej dzielnicy, infrastruktura - szkoły przedszkola, czasem, bliskość znajomych, szybka dostępność.... ja mieszkam w starej kamienicy na Żoliborzu, z wyboru (lubię przedwojenne rozkłady, wysokość, kocham środek miasta i knajpki pod domem), mam fantastycznych przyjaciół mieszkających w osiedlach zamkniętych (z pięknymi mieszkaniami), mam też takich, którzy mieszkają pod Warszawą, bo kochają przyrodę - żaden z nich nie wybierał lokum ze snobizmu, nikt nie ma też tendencji do oceniania tego wyboru, bądź debilnych sentencji "z waszymi zarobkami to kupiłbym...." lub "po co wam 2 h dojazdu, lepiej....." każdy ma swoje "lepiej" DLA NIEGO. Dlatego nie rozumiem tej wymiany ciosów. Ani polaryzacji na linii: biedny-patologia, bogaty-elita. Serdecznie pozdrawiam.

  • az100

    Oceniono 4 razy 2

    Grodzenie wszystkiego w Polsce jest momentami posunięte do granic paranoi. Sąsiad buduje dom z garażem, którego brama jest oddalona od granicy działki o 5m. I oczywiście w linii granicznej stawia ogrodzenie łącznie z bramą wjazdową przed bramą garażową. W dodatku uliczka dojazdowa ma niecałe 5m szerokości. PO CO? Przecież jak postawi drugi samochód przed garażem to albo nie zamknie bramy albo nie otworzy garażowej (bo uchylna). Nie wspominam nawet o utrudnieniach w manewrowaniu samochodem bo tu słupek, tu drugi słupek a tu jeszcze latarnia... Na moją sugestię wzruszył tylko ramionami i bąknął tylko coś o sikających psach (a jego kot akurat notorycznie wypina się na moją furtkę).
    U mnie podjazd do garażu jest wygrodzony tylko bokami i jakoś nikt mi jeszcze kostki brukowej nie ukradł - a psy (i koty) i tak sikają.

  • wykiwana

    Oceniono 8 razy -2

    Komunizujący gej kolejnym bohaterem przestrzeni publicznej, kreowanej przez GW. No doprawdy komedia!!!

    Nic mnie tak nie bawi, jak listy do redakcji. Wszystkie kabarety, stendapy, felietony satyryczne - odpadają w konkurencji.

  • qatroscc

    Oceniono 8 razy -2

    Pewnie dlatego, że jest gejem wybrał Razem. Pieniądze rzecz nabyta.

  • r0b0l_reaktywacja

    Oceniono 13 razy 9

    płoty, ogrodzenia to polska specjalność.
    Bo złodziej najbardziej się boi innego złodzieja

    Mieszkam na gierkowskim blokowisku i mam ciszę oraz spokój, znajomi mają mieszkanko za ogrodzeniem na przedmieściach i stale są kłopoty. Bo brama się zacięła, bo strażnik pijany, bo ktoś ryja drze zaraz za płotem, bo okradają masowo komórki i piwnice. A dojazd do pracy w centrum to już zupełnie inna bajka o korkach i zepsutym humorze codziennie rano

    To nie klasa średnia, się grodzi, to wbrew pozorom biedota materialna, niewolnicy 40letnich kredytów i janusze biznesu

  • franclajn

    Oceniono 4 razy 0

    Mam gorsze doswiadczenia niż autor listu. Wolę więc osiedle zamknięte. Nikt tu nie chla pod oknem, nie ma częstych włamań (czasem zdarzaja sie, niestety),
    nikt nie wyje po pijaku po nocy, nie podpala windy, nie niszczy ławek, nie wyrzuca butelek po piwie z okna, nie wymiotuje z tegoż i nie 'ozdabia' budynków małpimi grafitti. W Polsce mozna mieszkac po ludzku tylko w hermetycznie zamknietym osiedlu.

  • czegotychcesz

    Oceniono 5 razy 3

    Bardzo dobry przykład daje rząd, który będzie grodzić Sejm Rzeczpospolitej 3- metrowym płotem !

  • Oceniono 6 razy 4

    Bla, bla, bla. Kiedy słyszę te bzdury o bezpieczeństwie na ogrodzonych i strasznym niebezpieczeństwie na pozostałych to mi witki opadają. To są niczym nie poparte twierdzenia. Jedyne co pewne to to, że trudniej się po mieście poruszać i, że właściciele psów z ogrodzonych osiedli wyprowadzają je na trawniki nieogrodzonych (oczywiście nie sprzątając po nich)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX