Komentarze (165)
Klasa średnia chce się grodzić? Czytelnik odpowiada Sroczyńskiemu [LIST]
Zaloguj się
  • detektyw_klucha

    Oceniono 18 razy 12

    Wywalcie nazwę dewelopera z tego listu - w przeciwnym wypadku wygląda to na kryptoreklamę. Argumenty dobre - i pokazują także, dlaczego partia Razem jest tam gdzie jest czyli poza parlamentem. Już wolę Nowoczesną z jej wadami.

  • siwywaldi

    Oceniono 27 razy 11

    klasa średnia nie tyle co CHCE się grodzic, ile mieszkać BEZPIECZNIE.

    A najlepiej wie to ten, któremu w biały dzień nie wykryci dotąd przez naszą "dzielną" policję sprawcy już DWA RAZY "skroili" w biały dzień mieszkanie, oraz ten, kto od nachlanego nygusa zarobił "w pędzel" pod własną klatką schodową za to tylko, że nie "kopsnął" mu na piwo.

  • a.ba

    Oceniono 10 razy 10

    Mieszkam w mniejszym mieście (do 100 tyś) i takiej patologii jak tu opisujecie i w takim strasznym nasileniu to poza Warszawą ciężko spotkać. Na starszych osiedlach w większości jest spokojniej niż na nowych (starsi ludzie którzy znają się od lat).
    Zdarza się patologia ale rzadko - pojedyncze domy z mieszkaniami socjalnymi dla eksmitowanych.
    Domy komunalne to raczej zadbane budynki - większość już pokomunalnych - wykupionych przez lokatorów z nielicznymu mieszkaniami komunalnymi.
    Chyba ta 'patologia' to takie samousprawiedliwienie dlaczego kupiło się kijowe mieszkanie za płotem.

  • r0b0l_reaktywacja

    Oceniono 13 razy 9

    płoty, ogrodzenia to polska specjalność.
    Bo złodziej najbardziej się boi innego złodzieja

    Mieszkam na gierkowskim blokowisku i mam ciszę oraz spokój, znajomi mają mieszkanko za ogrodzeniem na przedmieściach i stale są kłopoty. Bo brama się zacięła, bo strażnik pijany, bo ktoś ryja drze zaraz za płotem, bo okradają masowo komórki i piwnice. A dojazd do pracy w centrum to już zupełnie inna bajka o korkach i zepsutym humorze codziennie rano

    To nie klasa średnia, się grodzi, to wbrew pozorom biedota materialna, niewolnicy 40letnich kredytów i janusze biznesu

  • polak.podatnik

    Oceniono 13 razy 9

    co za pieprzenie o jakiś klasach? na moim zamkniętym osiedlu widzę cały przekrój społeczny, młodzi i starzy, dzieci ze szkoły publicznej i społecznej, wietnamskie dzieci bawią się z polskimi a przez okno widzę jak sąsiadki Turczynki jarają konopie na balkonie,
    w garażu Tico stoi obok Infinity

    to całe gadanie o klasach przez sieroty po Leninie robi się już męczące, przecież połowa mieszkań na zamkniętych osiedlach jest wynajmowanych, mieszkają tam bardzo rożni ludzie, o różnym statusie społecznym i zawodach

    to co łączy ludzi na tych osiedlach: sami się utrzymują, widza ze pieniądze się "nie należą" i stad chcą zadbać o swoje otoczenie i poczuć się bezpiecznie

  • 2.joana

    Oceniono 14 razy 8

    Pan Sroczyński uważa, że odziedziczyliśmy wymieszanie społeczne na klatkach schodowych jako cenne dziedzictwo! Merci!!!! Lata całe mieszkaliśmy nad człowiekiem pracy: portierem hotelowym, który kończył pracę o północy i uważał, że dopiero potem może prowadzić życie towarzyskie , nota bene ze stałymi bywalczyniami hotelu, a słychać było wszystko, a nawet więcej!! W porównaniu z nim, to już sąsiedzi z góry, których miejski staż liczył się na miesiące, a którzy urządzali sobie pikniki na zasikanym przez pieski trawniku i spuszczali koszyki z jedzeniem przed oknami, to już sam śmiech i radość! Nie dziwię się ludziom, że szukają normalnych warunków, skoro ich na to stać (mnie już - nie)

  • jakobhorner

    Oceniono 14 razy 8

    to jest bezczelna reklama najgorszego dewelopera w Trójmieście - firmy "R". Niech wymyślony Pan Łukasz łaskawie s...dala. Blokhauzy śmieciowej "R", jak większość deweloperskiej sieczki to po prostu przyszłe centrum patologii i problemów społecznych. Chcecie tak mieszkać? Ślepe kuchnie, okno w okno, 8 mieszkań na piętrze, ściśnięte i betonowe. Życie od hali garażowej do marketu. To musi j...bnąć społecznie. Nie pozdrawiam

  • lewaczka_z_fejsbuczka

    Oceniono 13 razy 7

    Powiem tak...
    GDYBY Szanowny Pan Autor listu nie "poleciał" z kryptoreklamą itd. - to kto wie, może bym i się zastanowiła głębiej oraz odniosła precyzyjnie, bo wiele jest racji w tym, co Pan pisze. Ale niestety. Mimo tych racji - nie akceptuję takiego podejścia. Jeśli mam JAKIEŚ przemyślenia natury ogólnej - wyrażam je po prostu ogólnie i szukam właściwych dla tej formy argumentów. Nie jest istotne czy Warszawa, Wrocław czy Gdańsk. Czy deweloper "Drucik" czy "Kabelek". istotne są mechanizmy społeczne czy sytuacje, obserwowane zarówno w Warszawie, Wrocławiu jak i w Gdańsku. Z Pana Autora wyszedł snobizm. Czyli to, czego zdaje się Pan Autor chciał (tak mniemam) uniknąć. Przykre to. Bo problem jest WAŻNY. I znowu został sprowadzony do snobizmu i peaniku na cześć własną Pana Autora. To nie pomaga sprawie.

  • walek7003

    Oceniono 7 razy 7

    Reklama dewelopera..?

  • cheyenne20

    Oceniono 6 razy 6

    nawet cmentarze muszą grodzić, bo nie da się bezpiecznie poleżeć.

  • only.devil

    Oceniono 6 razy 6

    "Klasa średnia" czyli w polskim wydaniu osobnicy noszący krawat w pierwszym pokoleniu. Hmm. To niestety i widać i słychać i czasem też czuć.

  • piotr.sko

    Oceniono 11 razy 5

    nie ma co dorabiać legendy. Większość ma mentalność wiejską: ogrodzić, spuścić psy itp.Najlepiej oddają to nasze plaże z parawanami. I tyle.

  • tygrysio_misio

    Oceniono 6 razy 4

    Jakaś wojna się wywiązuje tu między blokersami ogrodzonymi i nieogrodzonymi... ogrodzeni uważają się za kulturalniejszych... chcecie poznać opinię kogoś wychowanego w domu?

    Niedaleko mojego rodzinnego domu wybudowano budynek kulturalny. Ciągną do niego te "Elity" samochodami dla elit (polska elita za eliterność uznaje rozmiar, a nie użyteczność). Elitę stać na wielki samochód lekko terenowy, ale nie stać zapłacić 3zł za parking. Elita nie chodzi, wieć nawet jak jest weekend i można zaparkować na ulicy za darmo to ciężko jej przejść 100m....chodzić, jak jakiś plebs? Elita dba o trawnik przed swoim ogrodzonym blokiem, ale miejska trawa jest już niczyja, wiec można postawić na niej swój elitarny samochód. Efekt jest taki,że koło mojego rodzinnego domu wszystko jest rozjezdzone przed SUVy i pseudoterenówki.

    Niedaleko postawili apartamentowce. Niemal centrum, blisko duży obiekt kulturalny. Koło apartamentowca musi być czysto wiec pieski prowadza się pod mój dom rodzinny. Wiadomo... Mieszkanie w apartamentowcu dla elity wzmaga poczucie własności... ciekawe, że tylko własnej. Cudzą można mieć w okrężnicy.

  • Oceniono 6 razy 4

    Bla, bla, bla. Kiedy słyszę te bzdury o bezpieczeństwie na ogrodzonych i strasznym niebezpieczeństwie na pozostałych to mi witki opadają. To są niczym nie poparte twierdzenia. Jedyne co pewne to to, że trudniej się po mieście poruszać i, że właściciele psów z ogrodzonych osiedli wyprowadzają je na trawniki nieogrodzonych (oczywiście nie sprzątając po nich)

  • Robert Nowak

    Oceniono 8 razy 4

    po jaką cholerę publikujecie ten list. Pan Łukasz kompletnie nie zrozumiał o czym pisze Sroczyński. Pochwalił się zarobkami i orientacją seksualną tylko po to , żeby skrytykować RAZEM. Meritum, ZERO. Pisaniem listów nie na temat nie wyleczy się frustracji.

  • markowski222

    Oceniono 4 razy 4

    Chyba źle pan trafił do partii Razem; był czas gdy również zostałem uwiedziony ich hasłami. Ale to już przeszłość.
    Patologia blokowa obecnie ma się dobrze; palenie papierosów na klatce czy balkonach, wrzaski i głośna muzyka, której nieustannie musi słuchać sąsiad - student (bo nie posiada słuchawek). Mieszkam od lat na miłym osiedlu położonym w parku, ale właśnie zaczynam zastanawiać się na wyprowadzką.

  • czegotychcesz

    Oceniono 5 razy 3

    Bardzo dobry przykład daje rząd, który będzie grodzić Sejm Rzeczpospolitej 3- metrowym płotem !

  • lord_of_the_ducks

    Oceniono 7 razy 3

    Wychowałem się na typowym komunistycznym osiedlu z miksem społecznym inteligencji i klasy robotniczej.

    To co mi nie przeszkadzało w dzieciństwie, zaczęło przeszkadzać w wieku dorosłym. Wtedy gdy upadł PRL, a klasa robotnicza po upadku swoich zakładów pracy zaczęła "pracować" w POM (Powolny Obchód Miasta) i leczyć swoje frustracje jabolem. Gdy tylko nadarzyla się możliwość to wybrałem taki ogrodzony blokhauz i nie żałuję. Nie znaczy to, że wszyscy sąsiedzi są cud, miód i orzeszki, są też upierdliwe jednostki, zwłaszcza podczas zebrań wspólnoty. Jednakże jest czysto, bez dresiarstwa, pomazanych klatek schodowych itp.

  • bru_no

    Oceniono 7 razy 3

    Ciekaw jestem czy list ukazałby się na łamach tego szacownego portalu gdyby nie pewien szczegół z życia osobistego p. Łukasza.

  • agnrodis

    Oceniono 9 razy 3

    Tak jest, ludzie normalni chca sie odgrodzic od patologii!!! Czy to kogokolwiek powinno dziwic?

  • pipistrello_in_giro

    Oceniono 5 razy 3

    Szukałam w Krakowie bloku niegrodzonego. Znalazłam jedno, budowane przez starą spółdzielnię. Sprzedało się w kilka dni.

  • anita_ani_tamten

    Oceniono 9 razy 3

    Redaktorze Wyborczej, autorze tego listu - ośmieszacie sie coraz bardziej. Kryptoreklama, oczywiście zgodnie z waszą linia programowa autor musiał być hetero-nienormatywny, przypominacie tymi listami produkcyjniaki z Trybuny Ludu....

  • r0b0l_reaktywacja

    Oceniono 2 razy 2

    klasa średnia w Polsce nie istnieje, są nowobogaccy z 40 letnimi kredytami u szyi.

  • wg70

    Oceniono 4 razy 2

    "w zeszłym roku zarobiłem więcej niż prezydent Warszawy" --- z kamienicami czy bez???

  • nekaj

    Oceniono 4 razy 2

    ta Warszawa to jakaś straszna melina jedna jest ewidentnie - przez 5 lat mieszkałem na łódzkim Teofilowie i nie było włamań ani kradzieży aut, pijaczkowie skupiali się tylko pod dwoma sklepikami, mazanie po murach rzadko, pod klatką tylko młodociani sąsiedzi, którzy na mój widok nagle przestawali siarczyście kląć - nie wiem ludzie, o czym wy piszecie

  • az100

    Oceniono 4 razy 2

    Grodzenie wszystkiego w Polsce jest momentami posunięte do granic paranoi. Sąsiad buduje dom z garażem, którego brama jest oddalona od granicy działki o 5m. I oczywiście w linii granicznej stawia ogrodzenie łącznie z bramą wjazdową przed bramą garażową. W dodatku uliczka dojazdowa ma niecałe 5m szerokości. PO CO? Przecież jak postawi drugi samochód przed garażem to albo nie zamknie bramy albo nie otworzy garażowej (bo uchylna). Nie wspominam nawet o utrudnieniach w manewrowaniu samochodem bo tu słupek, tu drugi słupek a tu jeszcze latarnia... Na moją sugestię wzruszył tylko ramionami i bąknął tylko coś o sikających psach (a jego kot akurat notorycznie wypina się na moją furtkę).
    U mnie podjazd do garażu jest wygrodzony tylko bokami i jakoś nikt mi jeszcze kostki brukowej nie ukradł - a psy (i koty) i tak sikają.

  • simr1979

    Oceniono 8 razy 2

    List robi wrażenie KOMPLETNIE nieautentycznego...
    Gazeto, popraw się!

  • ilenka50

    Oceniono 2 razy 2

    Chce albo nie chce. Osiedle powstanie i wtedy może przyjść komuś do głowy, żeby je ogrodzić, bo historia zna takie przypadki. Nie szastałabym więc tym przykładem:)))

  • gwenhwyvar

    Oceniono 1 raz 1

    Autor twierdzi, że zarabia ponad 500 000 zł rocznie i jest klasą średnią - przykro mi, ale przy takich zarobkach jest klasą wyższą, jakimś ułamkiem procenta najlepiej zarabiających osób w Polsce. Autor twierdzi, że nic nikomu nie ukradł i wszystko, co ma, mu się sprawiedliwie należy, ale czy Autor naprawdę uważa, że godzina jego pracy jest więcej warta od godziny, którą lekarz spędza na ratowaniu czyjegoś życia? Serio? Autorowi się wydaje, że coś wie i coś rozumie. "Wydaje się" jest tutaj słowem kluczowym.

  • rachuciachu2012

    Oceniono 1 raz 1

    a dlaczego właściciele domów się grodzą? może z tego samego powodu grodzą się osiedla? ludzie są na swoim terenie, zapłacili za niego, utrzymują go, sprzątają itp... zupełnie jak ci w ogrodzonych domach.... o co chodzi?

  • niezalany

    Oceniono 1 raz 1

    jeżeli znacie cywilizowany kraj na świecie, w którym nie ma zamkniętych osiedli mieszkaniowych, to podajcie przykład...

  • e-kosma

    Oceniono 1 raz 1

    Mieszkam w dużym mieście, na strzeżonym osiedlu (tak wyszło, że ten deweloper takie buduje). Nie mam wśród sąsiadów jakiejś szczególnej elity. Są to ludzie lekko powyżej 30stki, z małymi dziećmi, pracujący, większość mieszkań ma powierzchnię ok 70 m kw. Za ścianą trafili mi się sąsiedzi, którzy kiedyś mieszkali w niechlubnej dzielnicy miasta w kamienicy czynszowej, bez toalety w mieszkaniu, na 40 metrach w jakieś 7-8 osób - 3 pokolenia. Mieszkają teraz obok mnie w cztery osoby na 4o metrach. Ponieważ mieszkanie jest na parterze mają jeszcze jakieś 10m "ogródka". Ten "awans społeczny" uderzył im do głowy, bo wydaje im się, że mają swój dom na przedmieściach. Grille to norma, disco-polo również, wydzieranie się do 2-3 w nocy w każdy weekend - standard. Trawa na tym ogródku niekoszona od lat, mnóstwo petów, pranie na suszarkach wisi tygodniami itp itp. Mama pogoniła tatę a nowi wujkowie zmieniają się jak w kalejdoskopie. Ci poprzedni z tym się nie godzą i w środku nocy słychać wykrzykiwane historie rodzinne, żale i dramaty tych wujków. Mama codziennie wraca z pracy z fają w zębach i 4 browarami w zrywce. Dzieciaki na jej oczach wyrzucają na chodnik papiery po chipsach, lodach. Kiedy jedna z sąsiadek (młoda dziewczyna) zwróciła temu 14-letniemu csynusiowi uwagę, żeby to podniósł, powiedział jej bez chwili zastanowienia - "wal się". Można by tak pisać i pisać. Konkluzja jest taka, że możesz mieć 10 wspaniałych sąsiadów a jedna zakała tak może uprzykrzyć życie, że ma się dość. I sory - gdzieś mam mieszanie się różnych środowisk. Chcę mieć normalnych ludzi za ścianą a nie takich pozbawionych zasad buraków.

  • len_27a

    Oceniono 3 razy 1

    Od roku moja wspólnota wraz z kilkoma innymi ogrodziła teren i zamknęła go na klucz. Stało się tak dlatego,że mieliśmy dosyć podrzucania śmieci,załatwiania się pod oknami( nie mam na myśli piesków). Teraz jest przynajmniej porządek..Nie postrzegam tego jednak w kategoriach społecznych..

  • rayenne

    Oceniono 5 razy 1

    A ja myślę, że niepotrzebnie (albo w jakimś celu) wywołujecie niepotrzebną dyskusję. Każdy człowiek wybiera to, co uważa za słuszne dla siebie. Jedni lubią otwarte przestrzenie, inni czują się bezpiecznie w zamkniętych osiedlach i wcale nie musi to oznaczać pogardy dla innych. Oprócz tego jest cała gama zmiennych, takich jak: lokalizacja, dojazd do pracy, preferowanie tej czy innej dzielnicy, infrastruktura - szkoły przedszkola, czasem, bliskość znajomych, szybka dostępność.... ja mieszkam w starej kamienicy na Żoliborzu, z wyboru (lubię przedwojenne rozkłady, wysokość, kocham środek miasta i knajpki pod domem), mam fantastycznych przyjaciół mieszkających w osiedlach zamkniętych (z pięknymi mieszkaniami), mam też takich, którzy mieszkają pod Warszawą, bo kochają przyrodę - żaden z nich nie wybierał lokum ze snobizmu, nikt nie ma też tendencji do oceniania tego wyboru, bądź debilnych sentencji "z waszymi zarobkami to kupiłbym...." lub "po co wam 2 h dojazdu, lepiej....." każdy ma swoje "lepiej" DLA NIEGO. Dlatego nie rozumiem tej wymiany ciosów. Ani polaryzacji na linii: biedny-patologia, bogaty-elita. Serdecznie pozdrawiam.

  • Oceniono 5 razy 1

    Pan Sroczyński moim skromnym zdaniem mija się z prawdą. To nie klasa średnia ale wszyscy Polacy chcą się grodzić. Każdy chce mieszkać za murem. To zupełne szaleństwo. Ostatnio dużo jeździłem po wielkich miastach w Europie. Takiego szaleństwa jak u nas nigdzie nie widziałem. Wszędzie pełno przestrzeni publicznej, nic nie zagrodzone, nie zamykane na trzy spusty. W Polsce wszystko. Moim zdaniem nie warto dociekać dlaczego tylko trzeba nakazać rozebranie tych murów na własny koszt. Opowiadacie o "prześladowaniach" przez męty, ale to nie usprawiedliwia tego co się stało. Spójrzcie jak my wszyscy żyjemy, za parkanami, płotami, otoczeni kamerami i strażnikami. Problemem jest kompletne niezrozumienie pojęcia przestrzeni społecznej przez Polaków. Dla nich ważne tylko MOJE, MOJE, MOJE. Zero empatii, zero czegokolwiek. A żyjcie sobie w tych gettach jak wam życie za murami, jak w więzieniu nie przeszkadza. Ja nawet działki na wsi nie ogrodziłem, bo po co? No po co? Za to mam piękny widok na pola sąsiadów. Oni zresztą też nie mają ogrodzenia. Płoty to się teraz stawia w mieście. I to dopiero jest zabawne.

  • krunghtep01

    Oceniono 5 razy 1

    Jakies 20 lat temu spotkalem znajomych z Trojmiasta [mieszkalem wtedy w Hamburgu ] i zabralem ich na wycieczke po bogatszych dzielnicach Hamburga [ Blankenese,Rissen,Poppenbutel] jakiez bylo ich zdziwienie ze tam nie ma prawie ogrodzonych posesji!! Tzn. ogrodzenia sa,ale symboliczne ,niziutkie murki,plotki,zywoploty a i tak prawie zawsze otwarte bramy.

  • konfuziussagt

    Oceniono 5 razy 1

    Autor po raz kolejny usiluje naciagac rzeczywistosc
    pod wydumana koncepcie podzialu spolecznego i politycznego
    na lud i elity spoleczne,
    co przeklamuje decydujacy obecnie podzial spoleczno-polityczny
    na tych co sa za Rzeczypospolita, poszanowaniem Konstytucji,
    obrona wolnosci i demokracji
    i tych, ktorzy Konstytucje depca, dewastuja fundamenty
    i konstrukcje Rzeczypospolitej, dokonujac
    kato-nazistowskiego ZAMACHU STANU.
    Zastepcze podzialy i oceny kamuflujace
    proces destrukcji demokratycznego panstwa,
    wspieraja NS Partei PiS i ePiSkopat
    w ich podlym procederze.

  • rosomak9

    Oceniono 13 razy 1

    Proszę. A już myślałem, że coś w Gazecie drgnęło. Szybka odpowiedź na bzdurny tekst naczelnego ideologa "młodego pokolenia" zwanego przez koleżanki z pracy "Grzesiem". Czytam ,czytam, a tu bum!!!
    Nie dość że gość jest gejem (a jak!!!) to jeszcze nie ma nic przeciwko 75% podatkowi.
    Zarabia wiecej niż prezydent Warszawy i kupuje klitkę w blockhausie na Letnicy!!!
    Buhahaha
    Sami sobie piszecie te listy.
    Boże...a to była kiedyś taka fajna gazeta...

  • jednooki.pirat

    Oceniono 1 raz 1

    Ale nazwę tego developera to moglibyście usunąć, nic nie wnosi do listu, a wygląda na reklamę.

  • wagadudu

    Oceniono 3 razy 1

    Wszyscy równi to są tylko na cmentarzu.

  • stratosek

    Oceniono 5 razy 1

    Nic takiego na konwencji Razem nie miało miejsca. Na fp partii można sobie w filmach znaleźć zapis z konwencji i próżno szukać tego o czym pisze autor listu. Najzwyczajniej w świecie kłamie. List w ogóle to reklama jakiegoś dewelopera.

  • drakaina

    Oceniono 7 razy 1

    Dziękuję za ten list. Zarabiam znacznie mniej niż jego autor, więc tym bardziej odetchnęłam, kiedy z "miksu" przeprowadziłam się do bloku z garażem i kawałkiem zamkniętego terenu - skończyły się połamane lusterka i włamania po radio, a także lęk przed wieczornym powrotem do domu (np. do bramy jednego z miejsc, gdzie wcześniej mieszkałam, w centrum Krakowa, włamywali sie narkomani i straszyli przechodzących, że pokłują strzykawkami). Ten ostatni zresztą nie wiąże się wyłącznie z "klasą ludową" - niedawno miałam sytuację, że najwyraźniej wyprzedziłam niewłaściwy samochód, ponieważ następnie jechał za mną krok w krok (mała szansa, że sąsiad), po czym zawrócił na widok zamykanej bramy... Co zrobić, gdybym przy kimś takim miała wysiąść z samochodu na ulicy i wejść do klatki schodowej?

    Oczywiście, wolałabym nadal mieszkać w przestronnym, wysokim mieszkaniu w starej kamienicy, ale musiałabym mieć zapewnione minimum poczucia bezpieczeństwa, którego w czymś, co nazywa się "przestrzenią publiczną" (choć wcale nią nie jest, bo większość ludzi nie czuje za nią odpowiedzialności) w Polsce nie ma.

  • msqu

    Oceniono 5 razy 1

    W Letnicy to będzie chyba osiedle mieszkań pod wynajem, gdańszczanie tam dla siebie mieszkań nie kupują...

  • m.bied

    Oceniono 2 razy 0

    Brawo, brawo. Tyle że w partii Razem nie było takiego stażysty. (Albo może był, tylko pod pseudonimem). (Albo może nie było, tylko redakcja gazety.pl produkuje ściemniusy. A to ci niespodzianka!).

  • twzelnik

    Oceniono 2 razy 0

    Ten list to LIPA.

  • TheWierzbionek

    Oceniono 2 razy 0

    A co komu przeszkadzają grodzone osiedla i że dostęp do nich mają mieszkańcy lub ich goście? Po co ktoś obcy ma się tam szwendać? Chyba jest jednak bezpieczniej ale lewusom z gw to przeszkadza?

  • jan.go

    0

    No niestety co jest racjonalne dla jednostki nie musi byc racjonalne dla spoleczenstwa Dlatego zycie spoleczne to jedna wielka szarpanina i innego poki co nie bedzie Z drugiej strony rozwarstwienie nie moze sie poglebiac w nieskonczonosc bo dojdziemy do momentu w ktorym wspomnienie menela za sciana to to co najlepsze nam sie w zyciu przytrafilo

  • ponury_swiniarz

    Oceniono 4 razy 0

    >>> postanowiłem przyłączyć się do partii "Razem"

    >>> Poczułem się jak jakiś przestępca, choć nigdy nikomu niczego nie ukradłem i na każdą złotówkę bardzo ciężko zapracowałem (pracując już podczas studiów, a w ostatnich latach pracując po 200-250 godzin miesięcznie).

    No no, i nie nauczyli pana co to jest przywilej bialego, wyksztalconego mezczyzny. Jestes pan beneficjentem opresji patriarchatu i wzbogacenia sie kultury europejskiej na nieowlnictwie i ekspoatacji innych ludów. Tak wiec troche to niesmaczne, pisac ze zarabiasz pan tyle dzieki wlasnej uczciwej pracy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX