Ojciec siódmoklasistki apeluje: "Proszę potraktować ten list jako głos rozpaczy rodzica" [LIST]

- Jest jeszcze czas, by coś zmienić, by tych dzieci, które i tak zostały już dotknięte reformą edukacji, nie krzywdzić jeszcze bardziej. Moje dziecko jest wykończone - to fragment listu do Gazeta.pl.

Dzielnie znoszę wraz z dzieckiem piętrzące się trudności: przeładowany plan zajęć, konieczność dodatkowych korepetycji z chemii i fizyki, odrabiane lekcji do późnych godzin nocnych, chroniczne przemęczenie còrki oraz brak elementarnego prawa do wypoczynku (bo nie ma na to czasu). Wspólnie radzimy sobie, jak tylko potrafimy - w trosce o przyszłość mojego dziecka - a ta wskutek kolejnych ministerialnych pomysłów stoi pod wielkim znakiem zapytania. 

Córka za niespełna dwa lata będzie zdawać egzamin, który zadecyduje, do jakiej dalej pójdzie szkoły. Poloniści, którzy już jakiś czas temu dostali do wglądu egzaminacyjne materiały są przerażeni. Rodzice również. Nasze dzieci czeka egzamin z zadaniami, które nie są dostosowane do wiedzy i poziomu rozwoju intelektualnego ucznia na tym etapie kształcenia. Nauczyciele, jeden z członków komisji egzaminacyjnej powiedział mi wprost, że egzamin w takim kształcie zamknie wielu uczniom drogę do liceum. 

Jest jeszcze czas, by coś zmienić, by tych dzieci, które i tak zostały już dotknięte reformą, nie krzywdzić jeszcze bardziej.

Jeśli Ministerstwu i szefującej mu Pani leży na sercu istotnie los dzieci, to może zacznie myśleć po ludzku, jak matka, a nie jak polityk, który ma dobrze wypaść w notowaniach partii i prezesa. Proszę potraktować ten list jako głos rozpaczy rodzica. 

- Dariusz Wójcik 

***

Najciekawsze historie pisze samo życie. Jeżeli jest coś, o czym chcesz opowiedzieć, coś skomentować - pisze na adres: listydoredakcji@gazeta.pl.

Zobacz także: Tak piją Polacy. Piwo w środę, wódka w sobotę. Jak pić, to na umór

Więcej o:
Komentarze (364)
Ojciec siódmoklasistki apeluje: "Proszę potraktować ten list jako głos rozpaczy rodzica" [LIST]
Zaloguj się
  • kibolzpoznania

    Oceniono 45 razy 33

    W naszym szkolnictwie nic się nie zmieniło od czasów PRL zakuj, zapomnij a jak bedziesz mieć 18 lat zapij. A teraz mamy kato- PRL . Niech Żyje Pierwszy Sekretarz Jarosław Kaczyński przez niektórych zwany Wielkim . Wstrzymał Ziemie , ruszył Słońce.

  • olena55

    Oceniono 32 razy 26

    DO tego ojca Tylko Ty mozesz to wszystko zmienic jak stoisz przy urnie wyborczei to mysl o przyszlosci swojego dziecka a nie tylko o dniu dzisiejszymStawiajac krzyzyki na kartce wyborczej mysl o swojej przyszlosci i o zyciu swoich dzieci

  • tilow3

    Oceniono 32 razy 24

    To teraz ile poparcia dla PiS-u? 60 % czy 70? Jak to jest, ze im bardziej wychodzi jakim idiotyzmem było oddanie władzy "Panom" (tak nazywa "lepszy sort" prezes, "Panami") to słupki sondażowe im rosną.

  • jag63

    Oceniono 32 razy 22

    Otóż, Szanowny Rodzicu,
    los dzieci serdecznie wisi pani minister.
    Ona ma dzieci gdzieś.
    Liczy się tylko koryto i włażenie przezesikowi.
    Byle jeszcze jeden dzień.

  • mccudden

    Oceniono 20 razy 16

    Jestem ojcem 17 latka, który miał szczęście i teraz chodzi do II klasy liceum. Powiem jak było, bez ściemniania. Pierwsza klasa gimnazjum tragedia - kazali mu pisać jakieś rozprawki, zaczęli na matmie wymagać a nie przytakiwać i delikatnie korygować. Pojechał na trójach, ale bez wpadek. Druga klasa gimnazjum - wychodzimy na prostą. Coraz mniej pracy w domu, są czwórki i piątki. Zaczyna się mu coś krystalizować - matematyka mniej, lepiej fizyka. Polski dalej mocne trzy. Ale czyta, wcześniej zakuwaliśmy w dyby z książką. Idzie własną ścieżką literatury - cykl Metro, pamiętniki dowódców z II wojny, historia. Przestaje robić błędy ortograficzne, ale dostaje pałę na polskim. Za Balladynę, właśnie przez czytanie historii wojskowości.
    III gimnazjum - młodzież dorasta, odzywa się na spotkaniach rodzinnych, ma czas na hobby, odkrywa nowe zainteresowania. Zaczyna grać na gitarze basowej. Nie wyrasta z tego, w przeciwieństwie do poprzednich zainteresowań i gra do dzisiaj. Pojawiają się kumple i kumpelki - nie wszystkich lubimy, ale bywają u nas, rozmawiamy i akceptujemy wspólne wyjścia. Koniec gimnazjumn - decyzja. Liceum w tej samej szkole, profil politechniczny. Pracuje ciężej i dłużej, pierwsza klasa bez korków, jest dobry...generalnie czwórkowo, piatka z fizyki, której nigdy nie oglądałem na swoim świadectwie.

    Dzięki temu gimnazjum dojrzał szybciej i bardziej odpowiedzialnie. To stało się jakoś naturalnie. Dodam, że młódź ma rozwiedzionych rodziców, z których każde ma własny związek i cała czwórka czasem zgrzytliwie, ale konsekwentnie dbała o gó...arzerię. I to jest pewnie clou tego wywodu, ale uważam, że likwidacja gimnazjów jest błędem.

  • wan20_3

    Oceniono 22 razy 14

    Tak się składa, że każda z PiSich reform to nie wynik przemyśleń właściwych i kompetentnych gremiów. PiS po prostu wyciąga pomysły z du.... nie z głowy. I to widać po skutkach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX