"Nasi pacjenci nawet przez rok czekają na terapię. Jak mamy im pomóc?" pyta rozgoryczony fizjoterapeuta [LIST]

Rehabilitacja w Polsce? - Jak mamy pomóc pacjentowi, który od momentu wystąpienia dolegliwości do czasu, gdy trafi na rehabilitację, przynajmniej przez rok, boryka się z bólem - pisze fizjoterapeuta Łukasz Flak.

- W dyskusji o podwyżce nakładów na służbę zdrowia nie można pomijać również fizjoterapeutów, którzy biorą udział w strajku rezydentów - zauważa nasz Czytelnik, który na co dzień pracuje jako fizjoterapeuta. - Dlaczego jedyne propozycje, jakie padają z ust premier, ministra zdrowia oraz posłów koalicji, jak i opozycji to podwyżki jedynie dla rezydentów? - pisze. I wyjaśnia, dlaczego fizjoterapeuci również protestują.  

Rehabilitacja w ramach NFZ?

Zdaniem pana Łukasza najważniejszym problemem, który wynika z finansowania ochrony zdrowia, są kolejki pacjentów sięgające co najmniej kilku miesięcy. Jak można pomoc pacjentowi, który od momentu wystąpienia dolegliwości do czasu, gdy trafi na rehabilitację - przynajmniej przez rok - boryka się z chorobą?

- Bo zanim pacjent odczeka swoje do lekarza, później trafi - na badania specjalistyczne, następnie znowu do lekarza po skierowanie na rehabilitację i znowu kolejka na zabiegi, mija co najmniej rok. Jak można wykonać zabieg na podstawie badania sprzed kilku miesięcy?

Często do nas przychodzą pacjenci, którzy mają zalecone zabiegi na prawy bark, a w momencie rehabilitacji dokucza im już lewe kolano. Na która okolice mamy wykonać zabieg - na te co boli, czy na te ze skierowania? Jak taki pacjent ma dojść do pełni sił, skoro przez tak długi czas oczekiwania uraz się pogłębia? 

Warunki do pracy?

Następnym przykładem dramatu pracy polskich fizjoterapeutów jest brak specjalistycznego sprzętu do rehabilitacji, który odciążyłby terapeutę. - Mam tu ma myśli podnośniki, stoły pionizacyjne, nowoczesne łóżka. Bez takiego sprzętu rehabilitant sam nadaje się na zabiegi jako pacjent - tłumaczy terapeuta. 

Zarobki, kontrakt? 

Bardzo dużym problemem jest również kontraktowanie, czyli umowy zawierane na bardzo krótki czas. Aktualnie mój - kończy się pod koniec listopada - i nie wiadomo, co dalej. Jak zarabiając w ten sposób na życie, można zaplanować przyszłość? 

A ile zarabiam? Niespełna 2 tysięcy zł na rękę. Nie narzekam, bo wiem, że to jest jedna z najwyższych (o ile nie najwyższa) płac, którą fizjoterapeuci dostają w przychodni, w której pracuję.

Niestety perspektyw na podwyżkę brak - podsumowuje. 

Zobacz także: "Nie popieram strajku lekarzy. Nikt ich siłą nie zmuszał do studiowania medycyny"

Protest rezydentów trwa od 2 października. Młodzi lekarze chcą by w ciągu trzech lat nakłady na służbę zdrowia wzrosły do poziomu 6,8 proc. PKB. Walczą również o lepszą dostępność do usług zdrowotnych oraz zwiększenie zarobków (podwyższenie płac do poziomu dwukrotnej średniej krajowej).

Do protestu dołączył również Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii. Więcej o strajku: "Tak nie da się pracować

***

Najciekawsze historie pisze samo życie. Jeżeli jest coś o czym, chciałbyś mi opowiedzieć, coś skomentować, pisz do mnie na adres: listydoredakcji@gazeta.pl. Na pewno odpiszę - Natalia Bet

Wystarczy kilka minut, żeby uratować komuś życie. Nie musisz nawet wychodzić z domu. Wystarczy, że...

Więcej o:
Komentarze (29)
"Nasi pacjenci nawet przez rok czekają na terapię. Jak mamy im pomóc?" pyta rozgoryczony fizjoterapeuta [LIST]
Zaloguj się
  • window_licker

    Oceniono 11 razy 9

    Papa Rydzyk z Torunia dostał 70 milionów... będzie się modlił w intencji przejścia bólu...
    Nie ma się co martwić, jak dostanie kolejną transzę to i kadzidłem okadzi...

    Aleeeelujaaa!!

  • Oceniono 7 razy 7

    Tu chodzi często o powrót do sprawności częściowej albo pełnej. Od rehabilitacji zależy, czy człowiek będzie chodził, czy będzie w stanie sam radzić sobie w życiu, w jakim stopniu będzie niepełnosprawny. Choroba lub wypadek mogą spotkać każdego z nas, nagle, z dnia na dzień, niespodziewanie... W sobotę jesteś zdrowym człowiekiem, a w niedzielę nie możesz się normalnie ruszać...

  • marcinblonie

    Oceniono 9 razy 7

    Najważniejsze że wreszcie będzie wiadomo czy był wybuch czy nie i że 10. Znów się postoi pod pałacem prezydenckim

  • qulqa

    Oceniono 7 razy 5

    1. bardzo cenię pracę fizjoterapeutów. Dzięki nim chodzę. Dziękuję.
    2. traktuję fizjoterapię jak stomatologię - na 'państwowe' nie ma co czekać, więc wszystko robiłam komercyjnie. Kieszeń boli, ale warto.
    3. jakieś 60% pacjentów na rehabilitację to ludzie w wieku emerytalnym, w dużej części wg statystyk wyborcy PIS. Trzeba im jasno mówić 'proszę pani, termin za rok, bo rząd PIS zmniejszył nam kontrakt'. Niech wiedzą, czyja to zasługa.
    4. w wielkiej placówce rehabilitacyjnej obok mnie nie ma już żadnych zapisów - kontrakt mają do końca listopada, zapowiedziano im, że prawdopodobnie nowego już nie dostaną. Na szczęście jest tam tłum pacjentów komercyjnych, więc będą mieli z czego żyć. Panie w rejestracji też jasno powinny mówić pacjentom 'na NFZ' - nie ma zapisów, bo rząd PIS nie dał nam kontraktu.

  • wacatko

    Oceniono 5 razy 3

    Niestety, to prawda. Weźmy takie CZD w Międzylesiu, gdzie moje dziecko chodzi na rehabilitację. Obecnie na oddziale dziennym rehabilitacji jest jedna (!) fizjoterapeutka do ćwiczeń z małymi dziećmi. I co z tego, że jest fantastyczna i się stara, skoro jest jedna? Na dodatek pracuje praktycznie bez przerwy i za psie pieniądze, za które niektórym na kasie w biedronce siedzieć by się nie chciało. A dokształcać cały czas się musi, bo świat idzie do przodu. Oczywiście swoim kosztem. Zajęcia "indywidualne" dla starszych dzieci to 4 pacjentów naraz. Bo brakuje rehabilitantów. O warunkach pracy nie wspomnę. Późny Gierek bez jakichkolwiek remontów. Ale rząd udaje a my mu wierzymy, że nas ltoś leczy, i to za darmo! Doprawdy, ten rząd jest rządem teoretycznego państwa, o którym mówił pewien były minister MSW. Za powiedzenie prawdy poszedł w odstawkę, bo wolimy żyć kłamstwami takimi jak powszechna i bezpłatna służba zdrowia niż zmierzyć się z prawdą.

  • bugaboo

    Oceniono 3 razy 3

    Normalka. Skierowanie na rehabilitację dostałem 2 miesiące po operacji, skierowanie na cito, czekałem 2 miesiące. I tak miałem szczęśćie bo jak zacząłem zabiegi (aż 10sztuk) to już skończył się kontrakt i następnych osób nie zapisywano. Było to w sierpniu.

  • sertab

    Oceniono 2 razy 2

    Popieram fizjoterapeutów. Ciężka, odpowiedzialna, potrzebna praca i wynagrodzenia głodowe !

  • staryman

    Oceniono 2 razy 2

    „Nasi pacjenci nawet przez rok czekają na terapię (...)”
    ------------------------------------------------------------------------------
    Dokładnie rok temu zostałem zarejestrowany w kolejce oczekujących na rehabilitację. Termin – maj 2018. Miejsce - znany podwarszawski ośrodek. Pracownicy mówią: moglibyśmy obsługiwać 3 razy więcej pacjentów niż to, na co pozwala nam kontrakt z NFZ. NFZ zaś większego kontraktu nie podpisze, bo nie ma kasy.

    Od wielu lat wiadomo, że bez zwiększenia składki zdrowotnej ochrona zdrowia w Polsce może się tylko powoli staczać po równi pochyłej. Wszystkie kolejne rządy trzymają się jednak jak pijany płota liberalnego dogmatu, że nie wolno podnosić podatków (a składka zdrowotna za taki podatek jest uważana). Kolejni ministrowie zdrowia uporczywie „reformują” na różne sposoby naszą służbę zdrowia, chociaż sami najlepiej wiedzą, że mieszanie w szklance herbaty bez dodania cukru nawet po 100 latach nie doprowadzi do tego, że herbata stanie się słodka. Brutalna prawda jest najprawdopodobniej taka, że dla żadnej z kolejnych władz naszej „wolnej i niepodległej” zdrowie jej obywateli nie jest priorytetem.

  • witek7205

    Oceniono 1 raz 1

    "Jak można pomoc pacjentowi, który od momentu wystąpienia dolegliwości do czasu, gdy trafi na rehabilitację - przynajmniej przez rok - boryka się z chorobą?"

    Bardzo prosto założyć spółkę zatrudnić kilku fizoterpeutów, lekarza, ktory będzie diagnozował na miejscu, zakupić sprzęt i zacząć zarabiać

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX