To jego nazwiska J. Kaczyński woli nie wymieniać. "Tryzub" chce rozchwiać emocje prezesa PiS

Jacek Gądek
Jarosław Kaczyński nie chce nawet wymawiać jego nazwiska, więc nazywa go panem o niepełnym uzębieniu. W internecie ma już więc pseudonim - "Tryzub". Paweł Kasprzak wrzeszczy do prezesa PiS "będziesz siedział!", ale sam mógłby trafić za kratki. Wręcz się o to prosi.

Pan wie, co Jarosław Kaczyński mówi o panu?

Paweł Kasprzak (lider Obywateli RP): - Bodajże coś o brakach w uzębieniu.

- "Ten pan, który ma takie uzębienie częściowe".

- To oczywiście przykra i bolesna dla mnie okoliczność. No ale cóż... Wie, że nie należy bez potrzeby wymieniać nazwiska swojego oponenta, bo wtedy go reklamuje. Prezes PiS oczywiście wie, jak się nazywam, bo mamy nawet wspólnych znajomych. Byłem przecież bliskim współpracownikiem Adasia Lipińskiego, który dziś jest wiceprezesem PiS.

Przez ubytki w uzębieniu Kasprzak zyskał w internecie pseudonim "Tryzub" (trójząb) - bo tropiciele Obywateli RP na zdjęciach wyśledzili, ile mu ich pozostało na dolnej szczęce.

***

Adam Lipiński bywał nazywany "trzecim bliźniakiem" - obok Jarosława i Lecha Kaczyńskich. Dziś jest na zupełnym oucie - okupuje fotel w ostatnim rzędzie w Sejmie, a kiedyś siedział ramię w ramię z J. Kaczyńskim. Formalnie jest pełnomocnikiem rządu ds. równego traktowania, co brzmi jak szyderstwo z - wciąż przecież - wiceprezesa PiS.

"Lipa" był - właśnie: był - dobrym znajomym lidera Obywateli RP, Pawła Kasprzaka. Oboje pochodzą z Dolnego Śląska - polityk PiS z Legnicy, a lider Obywateli RP z Wrocławia. Wspólnie działali w opozycji antykomunistycznej w latach 80. "Encyklopedia Solidarności" nie raz wymienia ich obok siebie. Kasprzak miał Lipińskiego wręcz za swojego mentora na opozycji w czasach PRL-u.

Jak "Lipa" z "Tryzubem"

Po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 r. też trzymali się razem. - Spędziliśmy pierwszy tydzień-dwa wspólnie, momentami nawet w jednym łóżku, gdy się ukrywaliśmy we Wrocławiu - mówi Kasprzak. Potem - przekonuje - równolegle doszli do wniosku, że lepiej było pójść siedzieć za kratami, niż próbować działań w konspiracji. Dlaczego? Bo ostentacja więźniów politycznych byłaby większą szkodą dla komuny niż zaszywanie się gdzieś w zakamarkach miasta.

Z Wrocławia Kasprzak dobrze zna się też z Władysławem Frasyniukiem - legendą. Działał też w anarchistycznej Pomarańczowej Alternatywie - również. Oraz w Ruchu Wolność i Pokój - nieprzypadkowo spalił w PRL-u swoją książeczkę wojskową.

Dziś Kasprzak z "Lipą" już nie utrzymują kontaktów. Z kumpli we wspólnej walce z "czerwonymi" stali się przeciwnikami po dwóch stronach barykady. - Próbowałem się do niego odzywać, ale bez skutku. Jeszcze parę lat temu dało się z nim jakoś rozmawiać - twierdzi Kasprzak. Sam Adam Lipiński mówi, że jest obecnie na urlopie i nie chce rozmawiać, więc na pytania o Kasprzaka nie odpowiada.

Radykalniejszy niż KOD

Paweł Kasprzak ma żonę i dzieci. Pracuje przy produkcjach telewizyjnych - na "śmieciówkach", ale nie kryje, że może na tym dobrze zarobić. Parał się też dziennikarstwem. Przede wszystkim znany jest jednak jako lider Obywateli RP - nielicznej, ale dużo bardziej radykalnej wersji Komitetu Obrony Demokracji.

Bo choć marsze KOD-owców były tłumne, to nieskuteczne i dawały powód do drwin. - Gdyby demokracja była zagrożona, demonstracje by się nie odbywały - mówił choćby szef MSWiA Mariusz Błaszczak. I dodawał, że takie publiczne wyrażanie poglądów, to sól demokracji, a tej w Polsce jest - jak widać po marszach KOD-u - nawał. Gdy Mateusz Kijowski w niesławie stawał się historią, to na konfrontację twarzą w twarz z Jarosławem Kaczyńskim szedł już Paweł Kasprzak. I tak już kolejną miesięcznicę.

Anita Czerwińska, organizatorka miesięcznic, zarejestrowanych jako cykliczne Marsze Pamięci: - Pierwsza miesięcznica odbyła się 10 maja 2010 r. Wtedy w kraju panowała atmosfera żałoby. Gdy ustały ataki Ruchu Palikota na nas, to miałam poczucie, że miesięcznice są przyjmowane z respektem. Akty nienawiści ustąpiły wręcz wyrazom respektu wobec tego, jak wytrwali i niezłomni jesteśmy w obchodzeniu miesięcznic. Dopiero po przegranej Platformy Obywatelskiej w wyborach, znów zaczęły się ataki.

Dla środowiska PiS Obywatele RP to nowe wcielenie "palikociarni" (sam prezes PiS mówił o nich: - Wygraliśmy wtedy z Palikotem, zwyciężamy i będziemy zwyciężać nadal), sikających na "obrońców krzyża", podpitych ludzi, którzy z drwiną wznosili krzyż z puszek po piwie Lech. To "bojówki opozycji totalnej" (Błaszczak) - sam Kasprzak zapewnia, że w politykę nie idzie. W mediach sympatyzujących z PiS to "barbarzyńcy", "bojówkarze", a Telewizja Republika określiła ich mianem "UBywateli RP" i "KODomitów". "Gazeta Polska" pisze o nich "Obywatele Rozbijania Polski".

Cel: stop ekshumacjom i lex miesięcznicy

Chciałby pan, żeby miesięcznice organizowane przez PiS wygasły albo miały czysto religijny charakter? - W ich religijny charakter nikt nie wierzy. Jestem człowiekiem wierzącym, więc szlag mnie trafia - odpowiada Kasprzak.

A żeby wygasły? - Szczerze mówiąc, to nie jest cel. Raz, że z konstytucyjnych powodów: nasi smoleńscy bracia mają prawo na Krakowskim Przedmieściu robić to, co robią, dopóki nie naruszają czyjejś wolności. A dwa: miesięcznice to jest okoliczność, w której próbujemy pokazać Kaczyńskiemu rachunek zysków i strat. Z taką intencją, żeby straty z pacyfikacji naszego protestu przewyższały koszty spełniania naszych skromnych postulatów. Robimy to, aby Kaczyńskiego bolało i kosztowało - wtedy je spełni.

A są dwa. Cytat ze strony Obywateli RP: "Dzisiaj jest to (kontrmiesięcznice - red.) akcja w obronie podstawowych praw obywatelskich. To, obok postulatu powstrzymania obrażających ludzką godność ekshumacji grobów ofiar katastrofy smoleńskiej, walka o wolność zgromadzeń - jedną z najważniejszych swobód demokratycznych".

Pierwszy postulat (skasowanie "lex miesięcznica" o cyklicznych demonstracjach) de facto się realizuje, bo kontrmiesięcznice odbywają się wbrew obowiązującemu prawu. Drugi cały czas jest przez Obywateli RP podtrzymywany. "Ręce precz od grobów!" - takie hasła są wznoszone 10. dnia miesiąca na ich demonstracjach. Bez względu na to, że kolejne ekshumacje przynoszą informacje o pomyłkach w identyfikacji ciał i składaniu fragmentów wielu ciał w trumnie jednej osoby.

Emocje prezesa

Obywatele RP wobec machiny całego państwa są bezradni. Chcą więc uderzyć w nieformalnego naczelnika państwa.

Czy wyprowadzanie J. Kaczyńskiego z równowagi i rozchwianie jego emocji jest celem kontrmiesięcznic?

Paweł Kasprzak: - Tak. To jest jeden z celów. Jak się stosuje strategię obywatelskiego nieposłuszeństwa, to ona jest obliczona na to, aby zawstydzać. Przy czym to nie J. Kaczyński ma być zawstydzony, bo na ogół ktoś taki staje się tym bardziej zapiekły i brutalny - tego się spodziewaliśmy i poniekąd na to liczyliśmy. Bo nasze działania zmierzają do tego, aby pokazać J. Kaczyńskiego takim, jakim jest w rzeczywistości. Chcemy pokazać, jaka jest ta władza.

Obywatele RP chcą też przekonać ludzi wiernych prezesowi, że - Kasprzak mówi to wprost - ma on tracić władze umysłowe. Chcą, aby zobaczyli wyprowadzonego z równowagi prezesa, który "brnie w coraz większy absurd, więc trwanie przy nim kosztuje" (to cytat z Kasprzaka).

Taką strategię stosują na Krakowskim Przedmieściu Obywatele RP - nie raz skutecznie. Prezes PiS wybuchł przecież krzycząc, że białe róże w rękach Obywateli RP to "symbol nienawiści i skrajnej głupoty". I obierała ją też opozycja w Sejmie - też zakończyło się to skutecznym sprowokowaniem J. Kaczyńskiego. - Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego świętej pamięci brata. Niszczyliście go, zamordowaliście go, jesteście kanaliami - wybuchł prezes PiS.

Miesiąc temu i dzisiaj policja wydzieliła całą drogę marszu i przed Pałacem Prezydenckim. Po wyniesieniu siłą (10 czerwca) przez policjantów Władysława Frasyniuka z blokady marszu w miesięcznicę, cała trasa jest już otaczana. Okrzyki "będziesz siedział!" dotrą do prezesa już cichsze niż kilka miesięcy temu. Ekipa PiS chce uniknąć powtórki z efektownych obrazków. I trzyma Obywateli RP na dystans, a prezesa chroni przez prowokacjami.

Kto tu posiedzi

- Nie raz pan krzyczał "będziesz siedział!" do prezesa PiS?

Kasprzak: - Tak.

- A może to pan będzie w końcu siedział?

- I się tego obawiam, i nie. Póki Błaszczak i Kaczyński nie tracą resztek rozsądku, to starają się, żeby nam włos z głowy nie spadł. Niektóre nasze działania wręcz próbują prowokować tego typu sytuacje, aby nas zamknęli.

To prawda. Obywatele RP - jak sami piszą - "świadomie znieważają Andrzeja Dudę". - Swoje zarzuty (np. krzywoprzysięstwa - red.) wypowiadamy otwarcie, wiedząc, że zaprowadzi nas to przed sąd i że nie unikniemy wyroku. Nie chcemy go unikać - dodają. Piszą też sami na siebie donosy do prokuratury, żądając ścigania siebie. A na umorzenia się nie godzą. Teoretycznie może im grozić do trzech lat bezwzględnego więzienia.

- Art. 135 punkt 2 Kodeksu karnego zakłada osobistą odpowiedzialność osoby, która lży prezydenta. Dochodzenia wszczynane na nasze wnioski są jednak umarzane - mówi Kasprzak.

Wylicza też, że ludzie z jego środowiska mają już w sumie nawet pół tysiąca spraw na karku - i o drobne wykroczenia, i o grubsze sprawy jak blokowanie legalnych demonstracji z 10 kwietnia. - Losem przyzwoitego człowieka jest czasami właśnie więzienie. Nie myślę o tym w kategoriach mesjanistycznych, ale zysków i strat. Bardziej kosztowne jest to dla reżimu, który ludzi zamyka. Skoro tak musi być, to niech tak będzie - mówi Kasprzak. Póki co jednak nie ma ani aresztów, ani żadnych wyroków więzienia.

Niechciane męczeństwo

Obywatele RP, którzy przez długi czas działali jako ruch nieformalny, mają teraz kostium prawny: fundację. Dzięki temu mogą m.in. zbierać pieniądze z datków. Podlegają przez to nadzorowi ministra spraw wewnętrznych - Błaszczakowi.

O ile władze obchodzą się raczej ostrożnie z ludźmi, by nie kreować męczenników, to z drugiej strony biją w samą organizację Obywateli RP. MSZ zażądało już od fundacji, aby "usunęła uchybienia w działalności zarządu" (prezesem jest Kasprzak), albo resort wystąpi do sądu o wyznaczenie przymusowego zarządcy. To oznaczałoby, że Obywatele RP straciliby i ten wehikuł prawny, i zebrane dotychczas pieniądze (ok. 70 tys. zł) na swoją działalność.

Póki co fundacja jest w rękach Kasprzaka, a on sam nie został męczennikiem. W PRL-u nie siedział za kratami - wolał się ukrywać z późniejszym wiceprezesem PiS. Jeśli teraz miałby trafić do celi, to państwo skutecznie i w świetle kamer wykreowałoby swojego "więźnia politycznego". A to ostatnia rzecz, której PiS potrzebuje.

Zobacz także. Mariusz Błaszczak rośnie w siłę

Więcej o:
Komentarze (217)
To jego nazwiska J. Kaczyński woli nie wymieniać. "Tryzub" chce rozchwiać emocje prezesa PiS
Zaloguj się
  • nastka250

    Oceniono 70 razy 66

    Hahaha. Przyganiał kocioł garnkowi .Wypowiedział sie drabinkowy posiadający uzębienie szczątkowe o uzębieniu innego faceta

  • pysio62

    Oceniono 70 razy 60

    Kasprzak walczyl z komuna, Kaczynski 13grudnia spal do poludnia. Obywatele RP spelniaja bardzo wazna i pozyteczna role w walce z rezimem Kaczynskiego i PIS-u, ale rzecz jasna konieczna jest dzialalnosc na duzo szerszym froncie.

  • jxl82

    Oceniono 51 razy 47

    "Ten pan, który ma takie uzębienie częściowe"..Pobieżne spoglądając na uzębienie Jarosława należy zapytać czy jest to pierwszy wers Autobiografii Jarosława?

  • kataryniarski

    Oceniono 55 razy 43

    Boi, boi się Kaczyński! Kordonem policji i metalowymi barierkami odgradza się nie tylko od opozycji, ale i od swoich wyborców na Krakowskim przedmieściu... może się ich brzydzi, może nimi gardzi? A może on po prostu boi się ludzi???

  • spluwa-orginal

    Oceniono 47 razy 41

    Barierki sa OK .Kaczki nie powinny swobodnie biegac po miescie .
    A drabinka , chomiki tez maja zabawki w klatce .

  • spyderman2

    Oceniono 36 razy 36

    czy TW "balbina" kłamczyński umie już kupic sobie skarpety??? jak się nauczy wtedy niech śmieje sie z innych

  • kicunio1

    Oceniono 31 razy 29

    Bo świrosław kłamczyński ma oczywiście pełne uzębienie.

  • obatelwolski

    Oceniono 35 razy 29

    Konus,wyjmij szuflady i odwal uśmiech na szerokość herbatnika.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX