Andrzej Duda uznał, że miarka się przebrała. Wysłał Kaczyńskiemu jasny sygnał, że przesadził

Jacek Gądek
26.07.2017 14:33
Prezes PiS Jarosław Kaczynski i prezydent Andrzej Duda podczas nadania Krajowej Szkole Administracji Publicznej im. Lecha Kaczyńskiego, Warszawa , KSAP, 12 stycznia 2017

Prezes PiS Jarosław Kaczynski i prezydent Andrzej Duda podczas nadania Krajowej Szkole Administracji Publicznej im. Lecha Kaczyńskiego, Warszawa , KSAP, 12 stycznia 2017 (Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta)

Z jednej strony Pałac Prezydencki, a z drugiej współpracownicy J.Kaczyńskiego i Z.Ziobro. Wojna na górze trwa, choć prezydent i prezes oddelegowali do niej swoich żołnierzy, a sami trzymają się w cieniu.

Po dwóch dniach - poniedziałku i wtorku - ostrej krytyki, jaka spadła na Andrzeja Dudę ze strony rządu i PiS, Pałac Prezydencki uznał, że tego już zbyt wiele. Że przyzwolenie na bicie w głowę państwa poszło za daleko. Szef klubu PiS prof. Ryszard Terlecki mówił na przykład, że przez weta "układ uzyskał chwilową przewagę". A wiceministrowie sprawiedliwości Patryk Jaki i Michał Wójcik używali jeszcze ostrzejszych słów z zarzutem kłamstwa na czele.

Andrzej Duda wysłał więc na Nowogrodzką sygnał, że oczekuje uspokojenia nastrojów i utemperowania krytyków. - Mam nadzieję, że Solidarna Polska nie będzie ponownie rozbijać Zjednoczonej Prawicy - mówił rzecznik prezydenta. O lojalności SP zapewnił już sam Ziobro, racząc jednocześnie rzecznikowi prezydenta, by był bardziej powściągliwy.

Wojna już jednak wybuchła i trwa, choć zaczęło też obowiązywać nieformalne zawieszenie broni. Kim są żołnierze Pałacu Prezydenckiego i Nowogrodzkiej i dlaczego tak bili w siebie nawzajem?

Suski zawsze wierny

Marek Suski to jeden z najwierniejszych żołnierzy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Jeśli prezesowi czegoś nie wypada powiedzieć, to mówi to Suski. Jeśli jest potrzeba zdyscyplinowania kogoś bądź pozbycia się z szeregów partii - robi to Suski.

Dziś Suski to formalnie jeden z wielu wiceszefów klubu PiS, a w partii członek Komitetu Politycznego. Ale przede wszystkim jest silny zaufaniem prezesa. Było to widać choćby w momencie, gdy J. Kaczyński chciał na amen pozbyć się Bartłomieja Misiewicza - niezatapialnego giermka Antoniego Macierewicza. Do czteroosobowej komisji prezes wskazał najwierniejszych z wiernych - w tym Marka Suskiego.

Suski odpalił teraz salwę w kierunku prezydenta: - Nawet, jeżeli pan prezydent zawetował dwie ważne ustawy, to jeszcze nie jest powód, żeby dziś przesądzać, kto będzie kandydatem popieranym przez PiS w następnych wyborach. Pożyjemy, zobaczymy. Dla mnie nie jest oczywiste, że naturalnym kandydatem w wyborach prezydenckich będzie Andrzej Duda.

Może ważniejsze były jego kolejne słowa, w których stwierdził, że każdego powinno się oceniać "na podstawie całej kadencji, a nie jednego zdarzenia negatywnego. Będziemy oceniać całą kadencję i wtedy podejmiemy decyzję". Słowem: Duda będzie kandydatem PiS, jeśli po wolcie znów stanie się posłuszny.

"Złamał publiczną obietnicę"

Suski porównywał też Dudę do... Armii Czerwonej, która w czasie Powstania Warszawskiego "stała z boku" czekając, aż miasto się wykrwawi. Stąd kpiny rzecznika Andrzeja Dudy - Krzysztofa Łapińskiego. Rzecznik mówił o "historyku Suskim", który być może sam będzie kandydatem na prezydenta. Suski jest absolwentem Pomaturalnego Studium Zawodowego Technik Teatralnych w Warszawie.

W ostrzale Pałacu Prezydenckiego Suski nie jest jedyny. Michał Wójcik - dziarski wiceminister sprawiedliwości, polityk Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro i członek zarządu tej partii. Zajmuje się sprawami społecznymi takimi jak uprowadzenia rodzicielskie, adopcje międzynarodowe czy skargi. Wójcik publicznie zarzucił Dudzie, że ten nie dotrzymał danego słowa.

- Pan prezydent publicznie powiedział, że jeżeli jego propozycje, jego poprawki zostaną wprowadzone do ustaw, to on je podpisze. Złamał publiczną obietnicę - stwierdził wiceminister. W rzeczywistości PiS spełniło żądania tylko częściowo, a ostatecznie i tak sprowadziło go do roli notariusza, ale dla PiS to detale.

Jaki po bandzie

Przy Patryku Jakim wiceminister Wójcik i tak jest dyplomatą. Patryk Jaki również jest wiceministrem sprawiedliwości i politykiem Solidarnej Polski ze stołkiem w zarządzie. I to właśnie Jaki zarzucił Andrzejowi Dudzie, że "wymiękł". A do tego jeszcze, że kłamie. To wszystko wobec prezydenta, który sam o sobie mówił: - Jestem człowiekiem niezłomnym, człowiekiem wiary.

Potyczka z Jakim jest tu najbardziej efektowna. Andrzej Duda uzasadniając weta mówił o sądownictwie: - To wszystko wymaga zmiany. Ale zmiana musi nastąpić w taki sposób, aby nie doszło do rozdzielenia społeczeństwa i państwa. (...) Jestem absolutnym zwolennikiem tej reformy, ale jestem zwolennikiem reformy mądrej.

Patryk Jaki: - Nie wierzcie w te bzdury, że reforma potrzebna, ale "inna".

Andrzej Duda mówił o etyce, powoływał się na Lecha Kaczyńskiego, mówił o odpowiedzialności za państwo, o suwerenie. A Jaki odparował: - Spotykacie masę polityków, którzy mają buzie napchane patriotyzmem, mocnymi reformami (np. Kukiz), jednak jak przychodzi co do czego, jak trzeba podjąć trudne decyzje, to wszyscy wymiękają.

Duda kontynuował: - Te ustawy muszą zostać naprawione tak, aby były do przyjęcia dla wszystkich, także dla tych, którzy nie będą z nich zachwyceni.

Jaki na to: - Czy jesteśmy tylko po to, aby podejmować decyzję popularne, które się wszystkim podobają?

Pałac daje odpór

Krzysztof Łapiński stara się dać odpór wiceministrom. Rzucił więc, że "nie wypada, aby wiceministrowie pouczali prezydenta". Jakiemu przypomniał, że Andrzej Duda zdobył ponad 8,5 miliona głosów wyborców, a bez jego wygranej wiceminister dalej grzałby ławy opozycji.

W sieci szybko wypomniano, że Łapiński zdobył 8 tys. głosów, a Jaki - 30 tys. Sam wiceminister odparował: - Partnerem do dyskusji dla mnie nie będą ludzie od "PR-u". Bo oni nigdy nie rozumieją dlaczego trzeba robić "niePRowe" reformy państwa. Zarzucił też mu, że "daje szanse TVN-owi" na rozgrywanie obozu PiS.

Gdzie w tym wszystkim jest szef wiceministrów Patryka Jakiego i Michała Wójcika? Minister Zbigniew Ziobro pozostaje w cieniu. Gdzie jest szef Marka Suskiego? Jarosław Kaczyński też się wstrzymuje z ostrymi publicznymi wypowiedziami.

Kolejna bitwa w tej wojnie odbędzie się, gdy Andrzej Duda zacznie na serio pisać nowe ustawy o KRS i Sądzie Najwyższym. Dlaczego? I jedna, i druga była oczkiem w głowie Ziobry, więc ich nie porzuci, ale będzie przymuszał prezydenta do napisania projektów pod własne dyktando.

Cichy szantaż?

Zaufani ludzie Ziobry już wywierają presję na prezydenta. Póki co półgębkiem - Jaki i Wójcik - dali do zrozumienia, że mają haczyki na Dudę, ale nie chcą ich jeszcze używać. - To nie jest prawda (że ustawa o SN nie była omawiana z Dudą - red.), ale przyjdzie czas pewnie, że będziemy więcej na ten temat mówili - zagaił Jaki. "Przyjdzie czas" brzmi jak groźba.

Ministerstwo Sprawiedliwości sączy więc informacje, że Duda nie miał wątpliwości wobec ustawy, choć teraz robi zaskoczoną minę. A dopiero protesty uliczne miały zasiać w nim myśl o wetach - stąd Jaki pisze o "pękaniu".

Pozycja ministerstwa jest jednak o tyle kłopotliwa, że projekt mający zaorać SN był poselski, choć to resort jest jego faktycznym autorem. Konsultacje ministrów z prezydentem ws. poselskiego - a nie rządowego - projektu wprost wyglądają na omijanie publicznych i szerokich konsultacji. Blitzkrieg PiS w Sejmie przy uchwalaniu ustawy o SN tylko potwierdza tę tezę.

Zakopywanie topora

Z punktu widzenia interesów obozu władzy wojenka rządu PiS z Dudą jest pozbawiona sensu. Angażuje w konflikt niemal całą, jak jeszcze niedawno mówiono, "drużynę dobrej zmiany". Nastrój usiłuje łagodzić Stanisław Karczewski - regularnie występujący w roli tego, który wyrywa innym z rąk topór wojenny i go zakopuje.

- Ja bym te skrajne oceny też był skłonny odrzucić i nie przywiązywać do nich wagi, bo są pojedyncze wypowiedzi, które nie powinny mieć znaczenia w naszej dalszej współpracy z prezydentem - stwierdził marszałek Senatu.

Karczewski barwnie porównuje politykę do jazdy figurowej na lodzie. Jeśli trzymać się tej metafory, to łyżwiarzom brakuje gracji, a jeżdżą po cienkim lodzie, mając pod sobą głęboką wodę. Na dno mogą pójść jednak razem.

Celniejsze jest tu porównanie do wojenki, w której możliwe jest już tylko zawieszenie broni, a nie pokój czy ponowne połączenie obozów PiS i Andrzeja Dudy w jedną armię.

Zobacz także. W siedzibie PiS zwołano naradę, na polityków czekali demonstranci

Na pewno wiesz, gdzie znajdują się te państwa, ale czy poznasz je tylko po konturze?
1/13Zacznijmy od czegoś łatwego. Na grafice zaznaczono kontur:
Zobacz także
Komentarze (138)
Andrzej Duda uznał, że miarka się przebrała. Wysłał Kaczyńskiemu jasny sygnał, że przesadził
Zaloguj się
  • Atanazy Bazakbal

    Oceniono 47 razy 37

    10 lat temu chcieli zniszczyć Rozpudę, teraz całą Puszczę. Wydawało się wtedy że ówczesny cyngiel prezesa Cymański bredzi jak na mękach, ale na tle obecnych Jakich, Suskich i innych "zakazanych mord" widać że Cymański przynajmniej udawał przyzwoitość. obecni działacze pis są cyniczni i nawet nie udają, że wierzą w to mówią i robią. pis przeszdł rubikon i będzie chciał zniszczyć jak najwięcej w jak najkrótszym czasie.

  • carl_von_clausewitz

    Oceniono 36 razy 28

    "Marek Suski to jeden z najwierniejszych żołnierzy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego."

    WIERNY ORAZ INTELIGENTNY JAK PIES. ;)

  • zoryan

    Oceniono 33 razy 27

    Kaczynski ,jako zrodlo zla w polskim spoleczenstwie musi zniknac z polskiej polityki!!! PiS nalezy zdelegalizowac jako grupe o charakterze pezestepczym!!!

  • def11

    Oceniono 21 razy 15

    Całkowitą odpowiedzialność za rozłam w relacjach z prezydentem ponosi Kaczyński, który jest mały zawistnym burakiem i nie potrafił się powstrzymać by przy każdej okazji nie okazać Dudzie lekceważenia, nie mówiąc o okazaniu szacunku należnego głowie państwa...

    Choć nie ubolewam z tego powodu, bo to akurat dobrze dla procesu odsunięcia PiS-u od władzy gdy zgodnie z prawicową tradycją skoczą sobie do gardła ..:)

  • banwit

    Oceniono 21 razy 15

    Każda wojna w obozie PIS, to dobra wiadomość dla Polski, a zła dla Wolski.

  • wp1939

    Oceniono 16 razy 10

    SUSKI!!! Jak Ty mnie zaimponowałeś.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje