Sąd podważył decyzję Andrzeja Dudy. Co to oznacza w praktyce? Wyjaśniamy

Sprawa byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego może trwać jeszcze kilka lat. Sąd Najwyższy co prawda wydał uchwałę, że ułaskawienie go przez prezydenta Andrzeja Dudę nic nie znaczy. Ale przecież nie został on prawomocnie skazany - do tego jeszcze daleka droga.

Na początek trochę historii. Sąd I instancji skazał w marcu 2015 roku Mariusza Kamińskiego i innych szefów CBA. Prezydent Andrzej Duda ułaskawił Kamińskiego. Sąd II instancji z powodu ułaskawienia umorzył sprawę. Mariusz Kamiński nie został więc skazany prawomocnie. Pokrzywdzeni złożyli skargę kasacyjną na umorzenie sprawy. Sąd Najwyższy w składzie trzech miał rozpatrzyć tę skargę jako sąd kasacyjny. Skład trójkowy poprosił o opinię skład poszerzony Sadu Najwyższego (siódemkowy). A dziś siedmiu sędziów wydało uchwałę: nie można ułaskawić osoby, która nie została prawomocnie skazana, a takie ułaskawienie „awansem” nie ma żadnych skutków - jakby go w ogóle nie było.

I co teraz? Spawa tylko pozornie jest prosta. Wcale nie jest jednak tak, że Sąd Najwyższy zdecydował o tym, że były szef CBA Mariusz Kamiński nie został ułaskawiony przez prezydenta, a w związku z tym jest skazany. Sprawa ma się inaczej - to cały łańcuch. Ale po kolei.

Jakie skutki da więc dzisiejsza - ważna - uchwała? Można powiedzieć, że spłynie w dół. Jak?

Prześledźmy to razem z mec. Łukaszem Chojniakiem.

- Dzisiejsza uchwała Sądu Najwyższego nie zapadła w odpowiedzi na abstrakcyjne pytanie. Zapadła w sprawie pana Mariusza Kamińskiego i byłych szefów CBA po skardze kasacyjnej na postanowienie sądu II instancji umarzające tę sprawę. Trzech sędziów SN zapytało poszerzony, siedmioosobowy skład SN o zdanie. Uchwała będzie zatem wiążąca dla składu trzyosobowego. To oznacza, że orzeczenie sądu kasacyjnego (trzyosobowego) pójdzie najpewniej w kierunku uchwały składu siedmiu sędziów, czyli że prawo łaski nie mogło być zastosowane wobec Mariusza Kamińskiego - mówi mec. Chojniak.

Mówiąc prościej: uchwała „siódemki” wpłynie do „trójki” w Sadzie Najwyższym. A potem jeszcze o szczebel niżej. - Oznacza to, że postanowienie sądu okręgowego o umorzeniu postępowania odwoławczego było najpewniej wadliwe - dodaje Chojniak.

Albo jeszcze prościej: sprawa Kamińskiego najpewniej wróci do sądu II instancji, który ją umorzył po „ułaskawieniu” przez Andrzeja Dudę. „Ułaskawieniu”, którego wedle Sądu Najwyższego nie było.

Uznanie kasacji spowoduje, że sąd okręgowy (II instancja) będzie musiał wrócić do sprawy Kamińskiego.

- Dopiero rozstrzygnięcie sądu okręgowego może stanowić, czy wyrok I instancji się uprawomocni, czy będzie zmieniony bądź czy sprawa wróci do ponownego rozpoznania - podkreśla rozmówca Gazety.pl.

Jak dodaje adwokat, orzeczenie SN (składu trzyosobowego) dopiero ewentualnie otworzy drogę do skazania Mariusza Kamińskiego, ale też absolutnie tego nie przesądzi. - Uchwała Sądu Najwyższego wcale nie oznacza, że Mariusz Kamiński jest teraz skazany. Na dzisiaj postanowienie sądu okręgowego o umorzeniu jego postępowania nadal jest prawomocne. Nikt go przecież jeszcze nie uchylił. I drugi warunek, konieczny do prawomocnego skazania pana Kamińskiego: wyrok w I instancji skazujący byłego szefa CBA musiałby się uprawomocnić, a teraz prawomocny przecież nie jest - wyjaśnia mec. Chojniak.

Jakie znaczenie ma uchwała SN dla prezydenta Andrzeja Dudy? Niewielkie.

Chojniak: - Dla prezydenta dzisiejsza uchwała SN ma takie znaczenie, że jest jasnym sygnałem, jak prezydent powinien stosować prawo łaski. Nie ma co wyciągać daleko idących wniosków wobec głowy państwa, bo sam Sąd Najwyższy przyznawał, że to zagadnienie było sporne. Sąd Najwyższy nie zgodził się ze zdaniem prezydenta, ale prezydent miał prawo do własnej interpretacji. Uchwała SN ma znaczenie dla prezydenta, ale na przyszłość.
Więcej o:
Komentarze (165)
Sąd podważył decyzję Andrzeja Dudy. Co to oznacza w praktyce? Wyjaśniamy
Zaloguj się
  • tomtg123

    Oceniono 81 razy 43

    Jak to Duda tłumaczył ? Że "chce uwolnić sąd od ciężaru zajmowania się tą sprawą " ?
    No i niech ktoś powie, że PiS to nie jest mafia.
    5% mafii sycylijskiej, 15% gangu pruszkowskiego, 30% gangu Olsena i 50% KC PZPR - oto PiS.
    Można się spierać o procenty, ale takie są tu składniki.

  • pregierz

    Oceniono 43 razy 11

    Dyktatura pseudomagistrów, nieudaczne pacynki za bezczelne lamanie prawa powinny być skazane i odsunięte od wszystkich funkcji i stanowisk publicznych.

  • crotalus1

    Oceniono 47 razy 11

    Wyjaśniamy. Na razie nic się nie stanie. Ale pisiorki w końcu przegrają i będą kopali kamienie w kamieniołomach. Poza tym armia już dawno tym nierządem i rezydentem powinna się zająć.

  • yacie

    Oceniono 5 razy 5

    To nie wolno w tym kraju uniewinnić niewinnego ?

  • kataryniarski

    Oceniono 41 razy 5

    No i dobrze, niech Kamiński wraca pod cele. Duda do niego niedługo dołączy.

  • slade1972

    Oceniono 15 razy 3

    Wielki Sąd Najwyższy stwierdził, że autor konstytucji z roku 1997 miał na myśli tzw. zawężoną definicję prawa łaski. Miał na myśli! Ale mamy sądy! Które uznają co autor miał na myśli!
    Jak człowiek pomyśli to ręce opadają!
    Żeby nie było nieporozumień proszę zobaczyć jak w konstytucji z roku 1921 rozwiązano problem prawa łaski prezydenta. Po takiej lekturze widzimy, że konstytucja z roku jest bublem!
    A SN po prostu się wydurnia!

  • ankonta57

    Oceniono 5 razy 3

    ta q... sama sobie nadaje przywileje wyjątkowej kasty ludzi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX