Poczytaj na głos u fryzjera, dostaniesz zniżkę. Tak salon fryzjerski propaguje czytanie u dzieci

Zdejmij z półki książkę, usiądź wygodnie w fotelu i zacznij czytać. I najważniejsze - koniecznie bądź wtedy u fryzjera! To sposób pewnego salonu ze Stanów Zjednoczonych, aby zachęcić najmłodszych do czytania. Taka wizyta jest tańsza o dwa dolary, które dzieci mogą odłożyć sobie do skarbonki.

Ryan Griffin pracuje w salonie fryzjerskim Fuller Cut w miejscowości Ypsilanti (stan Michigan). Rok temu zapoczątkował wyjątkowy zwyczaj: każde dziecko, które podczas wizyty będzie czytać na głos, dostanie zniżkę w wysokości 2 dolarów. Te pieniądze najczęściej nie trafiają jednak do kieszeni rodziców, którzy przyprowadzili tam swoje pociechy, ale do świnek-skarbonek młodych klientów.

Nie jest to autorski program Griffina - fryzjer przeczytał, że taka inicjatywa ma miejsce w Harlemie w Nowym Jorku. Poprosił swojego szefa o to, by mógł wprowadzić podobną akcję do ich salonu. W ciągu paru tygodni okoliczni mieszkańcy zaczęli przynosić do Fuller Cut swoje stare książki.

I tak to się zaczęło (...) Mam nadzieję, że ludzie, którzy o tym czytają i czują podobnie, pójdą do swoich fryzjerów albo salonów piękności i opowiedzą o tym programie

- mówi Griffin w rozmowie z mediami.

Podobne inicjatywy prowadzą też zakłady fryzjerskie w innych miastach w Stanach Zjednoczonych, m.in. w Houston w Teksasie czy w Columbus w stanie Ohio.

Salon Fuller Cut zyskał nowych klientów właśnie dlatego, że usłyszeli o akcji. Starsze dzieci lubią przynosić do salonu stare książki, twierdzi Griffin.

Kiedy małe dzieci, które nie potrafią jeszcze czytać ani nie bardzo wiedzą, o co chodzi widzą, jak starsze dziecko siedzi w fotelu z książką, same za nie chwytają - i to jest ważne. Bo kiedy dziecko myśli, że czytanie jest cool, jest to dar

- opowiada fryzjer.

Obecnie kolekcja książek w salonie liczy sobie ok. 100 tytułów. 

Griffin śledzi także postępy dzieci, które uczestniczą w programie. Jeśli dziecko nie skończy konkretnej książki podczas jednej wizyty, następnym razem zaczyna czytanie w miejscu, w którym poprzednio przerwało. Griffin twierdzi, że dzięki temu, że dzieci czytają tę samą książkę, łatwo stwierdzić, czy czytają ze zrozumieniem.

Ponadto czytanie u fryzjera pomaga małym klientom zapanować nad stresem w szkole.

Niektóre dzieci idą na lekcje i boją się czytać na głos, ale [czytanie w salonie - przyp. red.] bardzo buduje ich pewność siebie

- przekonuje Griffin.

W ciągu roku fryzjerom z Fuller Cut czytała na głos już ponad setka dzieci. Chociaż Griffin wie, że prowadzona przez niego akcja już teraz wywiera pozytywny wpływ na jego małych klientów mówi, że dopiero przyszłość pokaże, jaki efekt miało czytanie u fryzjera:

Jeśli dzieciaki wrócą do salonu Fuller Cut jako dorośli, studenci, i powiedzą: Dzięki temu, że czytaliśmy tu z wami zrozumiałem, że chcę być pisarzem albo dziennikarzem - to jest nasz cel końcowy.

 

 

Więcej o: