Niewidoma studentka marzyła o studiach na Cambridge. Pomogli mieszkańcy Radomia

Katarzyna Zych, niewidoma mieszkanka Radomia mimo postępującej utraty wzroku wierzyła w siebie i ciężko pracowała. Opłaciło się. We wtorek wyjechała na prestiżowe studia prawnicze w Cambridge.

Trudne początki

Kasia urodziła się w Radomiu. - Gdy miałam 5 lat, zdiagnozowano u mnie jaskrę. Leczyłam się w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, lecz pomimo wielu operacji i leczenia farmakologicznego, nie zdołano zatrzymać postępu choroby - wspomina pierwsze lata.

Pomimo postępującej wady wzroku nastolatka uczęszczała normalnie do liceum, które zakończyła przystępując do matury. Już wtedy niedowidzenie zaczęło się dawać coraz bardziej we znaki, jednak ostateczna utrata wzroku nastąpiła dopiero jakiś czas później, już podczas studiów na Uniwersytecie Warszawskim.

Musiałam przerwać studia i nauczyć się funkcjonowania jako osoba niewidoma. Ukończyłam kursy bezwzrokowej obsługi komputera, chodzenia z białą laską, czynności życia codziennego

- relacjonuje Kasia

Wiara czyni cuda

Przerwę od uczelni dziewczyna wykorzystała na szlifowanie języka angielskiego i zdanie dwóch dodatkowych matur, powoli przyzwyczajając się do nowej sytuacji. Już jako niewidoma osoba przystąpiła do egzaminów wstępnych na Cambridge:

Od dawna moim wielkim marzeniem było studiowanie za granicą. Chciałam poznać inne kraje i kultury, a studia wydawały mi się najlepszym na to czasem. Postanowiłam, że moja niepełnosprawność nie może mnie ograniczać i w październiku 2015 r. zaaplikowałam na studia w Anglii. No i zrealizowało się moje największe marzenie. Dostałam się na prawo na Uniwersytet Cambridge

- wyznała Kasia.

I w ten sposób niewidoma nastolatka z Radomia dostała się na jedne z najlepszych studiów prawniczych  na świecie, o których jej rówieśnicy mogą co najwyżej pomarzyć.

Na nic najlepsze wyniki, gdy pieniędzy brak

Problemem stały się jednak koszty utrzymania w Wielkiej Brytanii, które wynoszą 50 tys. złotych za rok. Tutaj wielką empatią wykazali się mieszkańcy Radomia, którzy wsparli dziewczynę i zdołali już razem zebrać ponad 30 tys. złotych.

- Kasia, podopieczna Centrum Młodzieży "Arka", rozpoczyna studia prawnicze na Cambridge. Życzymy jej sukcesów i jesteśmy pewni, że je odniesie. Ale, obok tego, wiemy, że te studia to także koszty. Na konto Kasi wpłynęło 30 tys. zł. Ta kwota zabezpiecza pierwszy semestr studiów i początek drugiego semestru. Nadal więc prosimy o wsparcie i pomoc - apeluje ks. Andrzej Tuszyński, prezes "Arki".

50 tys. zł to koszty utrzymania za granicą, bowiem 9 tys. czesnego Kasia otrzymała w formie pożyczki od rządu brytyjskiego. Pieniądze będzie musiała zwrócić  gdy znajdzie pracę po studiach.

Pieniądze to jednak nie jedyna pomoc, jaką otrzymała dziewczyna. Kasię wsparli również polscy koledzy już studiujący na Cambridge. - Oni już czekają na mnie i deklarują pomoc. Pisali do mnie, że pomogą mi odnaleźć się nie tylko na uczelni, ale też będą ze mną, bym czuła się jak najlepiej w gronie studentów - mówi Kasia.

Będzie ciężko ...

Przed Kasią ciężki rok. Cambridge to jedna z najlepszych światowych uczelni. Egzaminy czekają ją co prawda dopiero za rok, gdyż na tej uczelni nie ma egzaminów semestralnych, jednak nie ma też egzaminów poprawkowych. Niezdanie w pierwszym terminie jest równoznaczne ze skreśleniem z listy studentów.

- To był pracowity i pełen emocji miesiąc. Na początku września otrzymałam listę lektur, które miałam przeczytać, taka praca domowa. Nie byłam też pewna, czy uda się zebrać pieniądze, a tu taka cudowna wiadomość. Bardzo się cieszę i jestem wdzięczna wszystkim, którzy pomogli - mówi Kasia.

Więcej o: