W tej szkole dzieci za karę... medytują. Efekty? Przerosły oczekiwania nauczycieli

Zamiast karać uczniów szlabanem i zatrzymywać po lekcjach w szkole, podstawówka w Baltimore wysyła ich do klasy wypełnionej matami i poduszkami. Tam ćwiczą medytację i wyciszają swoje emocje. Takie rozwiązanie szkoła stosuje już od ponad roku. Od tego czasu żaden uczeń nie został zawieszony.

W amerykańskich szkołach najpopularniejszą metodą karania niesfornych uczniów jest szlaban (ang. detention). Po lekcjach, a czasami nawet w weekend, delikwent zostaje wysłany do specjalnej klasy, w której jego jedyną rozrywką jest odrabianie pracy domowej lub po prostu gapienie się w ścianę.

Swojego czasu również w polskich szkołach funkcjonował podobny system - za swoje przewinienia uczniowie lądowali w tzw. kozie. Pisał o tym nawet Stefan Żeromski w "Syzyfowych pracach": 

Borowicz za gadanie po polsku zostaje na dwie godziny w kozie... - doniośle i surowo rzekł profesor Leim.

W szkole Robert. W. Coleman Elementary w Baltimore postanowiono odejść od takiego rozwiązania. Tutaj niepokorni uczniowie udają się na medytacje.

Niekonwencjonalną metodę placówka zaczęła stosować ponad rok temu. Efekty są godne uwagi - od czasu wprowadzenia medytacji żaden uczeń nie został zawieszony w swoich prawach. Z kolei w położonym w pobliżu liceum Patterson Park liczba zawieszonych uczniów znacznie spadła, wzrosła natomiast frekwencja.

Jak to wygląda w praktyce? 

Zamiast do "kozy" dzieci udają się do pokoju medytacji ("Mindful Moment Room"), wypełnionego matami, pufami i poduszkami, gdzie w ciepłym świetle lamp uczą się medytować i pracować nad spokojnym oddychaniem, co ma pozwolić im się uspokoić i wyciszyć.Tym samym uczą się radzić sobie ze stresem, złością i negatywnymi emocjami. 

Pokój do medytacji został stworzony we współpracy z fundacją Holistic Life , lokalną organizacją non-profit, która prowadzi podobne programy. Od ponad 10 lat oferuje szkołom specjalny program Holistic Me, w ramach którego dzieci praktykują ćwiczenia uwagi (tzw. mindfulness exercises) oraz jogę.

Nauczyciele są zachwyceni efektami, które przynosi zastosowanie pokojów do medytacji.

To niesamowite. Nie uwierzyłbyś, że tak małe dzieci potrafią medytować w ciszy. A potrafią

- powiedział Kirk Philips , koordynator programu Holistic Me w szkole Robert. W. Coleman Elementary.

Dzieci medytowały także przed ubiegłoroczną imprezą świąteczną. Mimo ekscytacji perspektywą otrzymania prezentów poradziły sobie śpiewająco.

Będąc małym dzieckiem bardzo ciężko musi być siedzieć i medytować kiedy wiesz, że zaraz masz dostać prezenty, a one to zrobiły! To było piękne, wszyscy uśmiechaliśmy się patrząc na nich

- opowiadał Philips.

Co więcej, dzieci przenoszą wiedzę wyniesioną z zajęć medytacyjnych do domu. W sierpniu w wywiadzie dla Oprah Magazine współzałożyciel Holistic Life Foundation, Andres Gonzales, opowiadał:

Rodzice przychodzili do nas i mówili: Wczoraj zestresowana wróciłam do domu, a moja córka powiedziała: "Hej, mamo, usiądź. Nauczę cię oddychać".

 

 

Więcej o: