Wenezuela. Kryzys migracyjny może przerosnąć syryjski. Tysiące ludzi dziennie w ciężkiej sytuacji

Każdego dnia tysiące ludzi uciekają z pogrążonej w kryzysie Wenezueli. Migranci przekraczający granicą z Kolumbią napotykają bardzo ciężkie warunki. Na miejscu pomagają im m.in. pracownicy PAH. - Na granicy panuje chaos, a temperatura w dzień sięga 35 stopni - mówi przedstawicielka organizacji.

Konflikt polityczny w Wenezueli może doprowadzić do większego kryzysu migracyjnego niż ten, który dotknął Syrię - ostrzega Organizacja Państw Amerykańskich. Z pogrążającego się w chaosie kraju uciekło już 3,5 mln ludzi. Sytuacja polityczna jest niepewna, kolejne awarie spowodowały braki w dostawach elektryczności, system opieki zdrowotnej jest w zapaści, a rozszalała inflacja wpędziła ludzi w biedę.  

Największa liczba uciekinierów z Wenezueli znalazła schronienie w sąsiedniej Kolumbii. Działania na miejscu rozpoczyna właśnie Polska Akcja Humanitarna. Misja PAH już jest ma miejscu i zaczęła dostarczanie pomoc oraz rozpoznanie potrzeb.  

Zespół PAH pracuje w Kolumbii, tuż przy granicy z Wenezuelą, i na własne oczy obserwuje, z jak wielkim dramatem mierzą się mieszkańcy kraju, do którego wciąż nie dociera żadna pomoc humanitarna. - Wenezuelczycy, którzy przedostali się do Kolumbii, są wycieńczeni kryzysem. Opowiadają nam, że w Wenezueli brakuje jedzenia, wody, leków, elektryczności i pracy, a sytuacja pogarsza się każdego dnia - komentuje w informacji prasowej Paula Gierak z PAH. 

Kryzys migracyjny może być większy od syryjskiego

Organizacja informuje, że w miejscu, gdzie pracuje, codziennie granicę przekracza ponad 20 000 osób. Większość przyjeżdża kupić produkty żywnościowe niedostępne w kraju, ale część zostaje w Kolumbii.  

- Tysiące ludzi są wystawione na skrajnie trudne warunki - mówi Paula Gierak. - Na granicy panuje chaos, a temperatura w dzień sięga prawie 35 stopni. Wiele osób choruje na malarię, odrę i błonicę. Najbardziej potrzebującym rozdajemy wodę, mleko dla dzieci, jedzenie, leki, a także środki higieniczne - dodaje. Podkreśla, że potrzeby na miejscu są wielkie. 

Dla przybyłych Wenezuelczyków brakuje schronienia. Część mieszka w prowizorycznych obozowiskach. Niektóre znajdują się w górach, gdzie nocami panuje niska temperatura. PAH, oprócz jedzenia i leków, dostarcza tam także pieluchy, koce i ciepłe czapki.

Organizacja Państw Amerykańskich (OPA) szacuje, że ze względu na dramatyczną sytuację w Wenezueli kraj co godzinę opuszcza na stałe aż 200 osób. To kryzys migracyjny, który w krótkim czasie może być większy niż ten, który dotknął Syrię. OPA szacuje, ze w obecnym tempie do końca roku liczba migrantów z Wenezueli wzroście z 3,5 do 5,4 milionów. Jeśli sytuacja się nie poprawi, to w kolejnych latach ta liczba może sięgnąć 7-8 milionów, co oznaczałoby opuszczenie kraju przez co czwartego mieszkańca.  

Reżim Nicolasa Maduro długo blokował dostęp pomocy humanitarnej do kraju. W końcu zgodził się, by dostarczył ją Międzynarodowy Czerwony Krzyż. Dziś do Caracas dotarła pierwsza dostawa. Jednak kryzys w kraju jest na tyle głęboki, że pojedyncze dostawy nie są w stanie mu zaradzić. 

Co dzieje się w Wenezueli?

Polityczny kryzys w Wenezueli trwa od 2015 roku, kiedy Zjednoczona Partia Socjalistyczna przegrała wybory z kretesem. Prezydent Maduro nie uznał wyniku i powołał własny parlament. Od tego czasu przez Wenezuelę przetaczają się fale masowych protestów. Na ulicach miast w całym kraju protestują setki tysięcy osób.

W styczniu 2019 r. przewodniczący parlamentu Juan Guaido ogłosił się tymczasowym prezydentem. Stany Zjednoczone uznały jego rząd za jedyne legalne władze Wenezueli. W ślad za USA poszła większość krajów Ameryki Południowej. Dotychczasowy prezydent Maduro ma jednak poparcie m.in. Rosji, Turcji i Kuby. 

Tymczasem Nicolas Maduro ogłosił, że chce, by do końca roku do podlegającej mu milicji dołączył milion osób. Obywatelska milicja ma nie tylko pomóc mu utrzymać się przy władzy, lecz także zająć się produkcją żywności.

PAH apeluje, by wesprzeć działania organizacji na rzecz Wenezuelczyków. Można je wspomóc przelewem: Alior Bank S.A. 02 2490 0005 0000 4600 8316 8772 (z dopiskiem Wenezuela), poprzez stronę internetową pah.org.pl lub dołączając do klubu PAH SOS i wspierając PAH comiesięczną darowizną.

Więcej o:
Komentarze (69)
Wenezuela. Kryzys migracyjny może przerosnąć syryjski
Zaloguj się
  • jozbieszczad

    Oceniono 20 razy -14

    Aż się prosi o kilka ton demokracji zrzuconych z samolotów przez wiadomo kogo .
    A tak na poważnie jesteście pewni ,że zdjęcia pokazują ucieczkę z Wenezueli ?

  • krystian71

    Oceniono 6 razy -4

    I takich immigrantów katolickich możemy przyjąć

  • mocno_kwasny

    Oceniono 14 razy -4

    Wpadajcie do Europy. Merkel zaprasza

  • aprilapril

    Oceniono 8 razy -2

    Wenezuelczycy to katolicy, zapraszamy wszytkich.
    HA HA HA
    PS:Zartowalem

  • bronek_pierdola

    Oceniono 13 razy -1

    USA przyniosa demokracje jak w Iraku, he,he

  • cim_cum

    Oceniono 11 razy -1

    Nam na razie to nie grozi, ale jeśli PiS porządzi jeszcze 20 lat...

  • xynat

    Oceniono 1 raz 1

    Standardowa procedura rodem z Korei Północnej. W kraju głód ale gdy ktoś wstąpi w szeregi reżimowej milicji dostanie dodatkowe przydziały żarcia dla siebie i rodziny. Więc ci ,którzy się skuszą są tak wdzięczni, że fanatycznie bronią reżimu. Ale takie manipulacje istnieją odkąd powstały pierwsze ludzkie cywilizacje.

  • telewy2

    Oceniono 1 raz 1

    Jak kilku porąbanych polityków może doprowadzić do ruiny cały kraj, który ma w dodatku ropę. W głowie się nie mieści. Za jaja bym powiesił takiego Maduro i jego przydupasów. Szkoda Wenezuelczyków, zwykli ludzie najbardziej na tym cierpią.

  • tomasz.rze

    Oceniono 1 raz 1

    Świat zwariował.
    Jeden człowiek wygania z kraju kilka milionów ludzi.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX