Siła jednego głosu. Ekspert wyjaśnia, dlaczego partie tak mocno walczą o każdy "krzyżyk"

Nie idąc na wybory, zgadzamy się na to, aby wybrali za nas inni. Czyli innymi słowy: w jakiś sposób głosujemy wtedy na tych, którzy wybory wygrają. Każdy głos ma w praktyce spore znaczenie i może wpłynąć na polityczne losy dużych i małych ugrupowań.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której poparcie wśród głosujących na dane partie w wyborach parlamentarnych rozkłada się idealnie równo. Zdobycie dodatkowego głosu przez jedno ugrupowanie mogłoby skutkować wówczas uzyskaniem jednego mandatu więcej w okręgu, a co za tym idzie – większości parlamentarnej. 

W praktyce prawdopodobieństwo zaistnienia takiej sytuacji jest w zasadzie zerowe – może za to zdarzyć się np. w wyborach do rad małych gmin.

To jednak nie oznacza, że pojedyncza decyzja wyborcy jest z założenia niewiele warta. Wręcz przeciwnie.

Dla partii, które w wyborach zdobywają ok. 3 proc. głosów, każdy głos jest na wagę złota, bo przybliża je do otrzymania subwencji z budżetu państwa. Taka partia może więc dalej funkcjonować, promować swój program i w bliższej przyszłości mieć większą szansę np. na wprowadzenie radnych w wyborach samorządowych.

W przypadku list, które osiągają wynik w okolicach progu wyborczego (przypomnijmy - 5 proc. dla komitetu partii lub komitetu wyborców partii, 8 proc. dla komitetu koalicji), każdy głos jest jeszcze istotniejszy. Przekroczenie progu daje takiej liście w praktyce co najmniej kilka-kilkanaście mandatów, co w pewnych sytuacjach może im dać nawet spory wpływ na politykę państwa (gdyby weszli do koalicji rządzącej albo mielibyśmy do czynienia z rządem mniejszościowym). 

Wybory parlamentarne 2019. Siła jednego głosu

Teoria teorią, a co na to wyborcze doświadczenia?

W regionie łódzkim mieliśmy w ostatnich latach kilka przykładów, gdy o przydziale mandatów decydowała niewielka różnica. W 2011 roku w okręgu sieradzkim w wyborach do Sejmu RP, Polskiemu Stronnictwu Ludowemu zabrakło nieco ponad tysiąc głosów, aby uzyskać w drugi mandat (kosztem Prawa i Sprawiedliwości). Co ciekawe, w tych samych wyborach, w tym samym okręgu, Platformie Obywatelskiej do kolejnego mandatu zabrakło niewiele więcej, bo ok 2,5 tysiąca głosów. 

Z kolei w 2007 roku, także w wyborach do Sejmu (ten sam okręg) koalicja Lewica i Demokraci przegrała walkę o mandat z Polskim Stronnictwem Ludowym o 91 głosów! Podobne sytuacje zdarzają się także na świecie i to nawet w dużych okręgach. Dla przykładu - w 2000 roku George W. Bush wygrał na Florydzie z Alem Gorem przewagą zaledwie 537 głosów (głosy elektorskie z Florydy zaważyły o ostatecznym zwycięstwie Busha, który w efekcie został prezydentem).

Wybory parlamentarne. Remis

Co się stanie, jeśli dwóch kandydatów z listy wyborczej uzyska identyczną liczbę głosów, a mandat można przydzielić tylko jednemu z nich? Otóż w takich sytuacjach o obsadzeniu mandatu decyduje w pierwszej kolejności liczba obwodów głosowania, w której wygrał każdy z nich, a jeżeli i ona jest równa – przeprowadza się losowanie. 

W wyborach do Sejmu taka sytuacja jest bardzo mało prawdopodobna, ale już w wyborach do rad małych gmin losowanie jest praktyką częstą. Jeśli więc nie chcemy, aby głosowali za nas inni, albo żeby decydował za nas ślepy los, idźmy na wybory.

Tekst powstał przy współpracy z Zespołem Badań Wyborczych Uniwersytetu Łódzkiego oraz Katedrą Systemów Politycznych UŁ i ma na celu popularyzację wiedzy z zakresu wyborów, systemów wyborczych i systemów politycznych.

Więcej o:
Komentarze (55)
Siła jednego głosu. Ekspert wyjaśnia, dlaczego partie tak mocno walczą o każdy "krzyżyk"
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 27 razy 21

    Idę głosować. Nie chcę powrotu Banasia z "urlopu", mediów jak u Orbana. Zbyszka w roli prokuratora, ministra sprawiedliwości i sędziego. Szeregowego bez żadnego trybu. Takie tam drobiazgi..

  • wolak007

    Oceniono 20 razy 10

    2019 -> Koniec sagi "Gra o Tron"
    2019 -> Koniec sagi "Avengers"
    2019 -> Koniec sagi "Teoria wielkiego podrywu"
    2019 -> Koniec sagi "Gwiezdne wojny"

    Sprawmy jeszcze jeden koniec, 13X2019.
    2019 -> Koniec "PiS"

  • zigzaur

    Oceniono 13 razy 5

    Może to będzie niepoprawne politycznie, ale zacytuję wypowiedź znanego niemieckiego (choć austriackiego pochodzenia) polityka:
    - Władzę zdobywa i trzyma zorganizowana mniejszość a nie bierna większość.

    W każdym razie przy niskiej frekwencji wyborczej lepsze wyniki osiągają partie radykalne o zdyscyplinowanym elektoracie.

  • lew131313

    Oceniono 4 razy 4

    Średnia sondaży całkowicie ostatnich, najświeższych, aż siedmiu sondażowni (Kantar, CBOS, Pollster, IBRIS, Polska Press, Estymator oraz Badania.pro) jest następująca;
    PiS = 44,3% = 241 mandatów
    KO = 26,8% = 146 mandatów
    Lewica = 13,2% = 50 mandatów
    PSL = 7,1% = 22 manaty
    Konfederacja = 5,1% = 1 mandat
    Reszta komitetów = 0,6% = 0 manatów
    Niezdecydowani (ale deklarujący pójście do urn!) = 3%
    Wszystko więc wydaje się już pozamiatane, prawda..? Ale spójrzmy co będzie, jeśli te pozostałe 3% poszłoby na Opozycję - to wtedy PiS miałoby 233 mandaty, zamiast 241..! Jak na tę skalę, to różnica jest ogromna. A co by było, gdyby uwzględnić tzw. błąd statystyczny..? To wówczas PiS miałoby 220 mandatów!
    Pozamiatane..? Bynajmniej! Trzeba iść do Wyborów, nie siedzieć w domu, bo wyniki nadal są mooooocno na styk!!!!!!

    A teraz, drodzy internauci, odsuńmy choć na chwilę na bok nasze związane z Wyborami emocje i... po prostu zabawmy się!
    To znaczy, tak jak w sporcie spróbujmy wytypować wyniki tych Wyborów po swojemu, tak, jak kto myśli, że będzie w tę niedzielę 13 października.
    Moje typy;
    PiS = 41% = 227 mandatów
    KO = 27% = 134 mandaty
    Lewica = 15% = 69 mandatów
    PSL = 7% = 22 mandaty
    Konfederacja = 6% = 8 mandatów

    Czy ktoś przyłączy się do zabawy i też poda swoje typy..? Zachęcam.

  • plac.czerwony

    Oceniono 8 razy 4

    Strasznie nie chce mi się iść na wybory, ale mam na kogo głosować (prof. Senyszyn), więc zagłosuję.
    ---
    Michnik, przeproś za chrzest syna.

  • andrzej.wald

    Oceniono 6 razy 2

    Najwięcej zwykle narzekają Ci, którzy na wybory nie chodzą. A potem się dziwią jakim cudem ludzie z tak małym rozumem mogą nami rządzić. Idę, bo chcę sam wybrać, a nie by za mnie wybrali inni.

  • tempa-dzida2

    Oceniono 6 razy 2

    Trza by w końcu pokazać, "ze ludzie nie som takie głupie" i ta nienawistna kampania nic nie dała.

  • rabin_z_czubow

    Oceniono 3 razy 1

    Może ktoś powie po fakcie; 13 października upadła dyktatura.

  • polakadam

    Oceniono 13 razy 1

    PRL - 45 lat bandyckiego systemu dyktatury proletariatu - czyli dyktatury ludzi ze wsi, prymitywnych, bez kultury, tradycji czy hamulcow moralnych. Na najwazniejszych stanowiskach panstwowych mielismy chamow i prostakow, tych Bierutow, Gomolkow, Cyrankiewiczow, Gierkow, itp - nie liczac tej inteligencji co z nimi kolaborowala. Szumnie to sie nazywalo "komunizm", albo "socjalizm", albo "demokracja ludowa", a mialo tyle wspolnego z demokracja, ile krzeslo, z krzeslem elektrycznym. Straznikiem dyktatury proletariatu w Polsce byla Armia Czerwona - gwarant tych kryminalistow, ktorzy za cene wladzy sprzedali sie zeby zostac agentami i wspolnikami Rosji. Dlaczego w Polsce przetrwal i tak mocno sie umocnil Kosciol Katolicki, ktory podobno byl "dyskryminowany" w komunie ??? DLATEGO, ZE CI CO CHODZA DO KOSCIOLA TO WLASNIE PROLETARIAT !!! - A NIE INTELIGENCJA !!! Najwiecej kosciolow w calej historii Polski powstalo wlasnie w PRL-u !!! Oczywiscie wsrod ksiezy byly wyjatki, zreszta tak samo jak dzisiaj, ale to Glemp nawolywal do uznania i szanowania tzw "Wladzy Ludowej". bo im ta wladza byla zawsze na reke. Nie trzeba juz nawet wspominac prawdziwej Targowicy, kiedy polscy biskupi katoliccy sprzedali nas Rosji. Od 2015 roku w Polsce rzadzi PiS - kontynuacja partii proletariatu - czyli ludzie glownie ze wsi, z prowincji, wrodzy klasowi polskiej inteligencji, tym razem pod sztandarami prawicy, pod sztandarami kosciola katolickiego, skrajnej prawicy, albo narodowej endecji. Elektorat to oczywiscie ta sama ciemnota spoleczna i proletariat, ktory popieral przez 45 dlugich lat chlopo-robotnicza PZPR w PRL-u ... CO TERAZ BEDZIE Z POLSKA ???

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX