Wałęsa nie przeprosi za słowa o Kornelu Morawieckim. "Nieudacznik Kaczyński jest odpowiedzialny za Smoleńsk"

Lech Wałęsa oznajmił w Radiu ZET, że nie przeprosi za słowa o Kornelu Morawieckim i ponownie nazwał go "zdrajcą". - On był zdrajcą i zdrajcą pozostanie - powiedział, ponownie publicznie mówiąc też, że Lech Kaczyński jest odpowiedzialny za katastrofę Smoleńską. Wyjaśnił również, że wcale nie zadeklarował głosu na PSL - ten ma oddać na syna - ale chciał pomóc ludowcom. Gdy prowadząca dopytywała go o tę sytuację, zarzucił jej: To nie chodziło o mój głos, kochana pani, pani myśli wreszcie, pani wreszcie myśli, pani nie myśli.

Były prezydent Lech Wałęsa w programie "Gość Radia ZET" zadeklarował, że nie przeprosi za słowa o zmarłym niedawno Kornelu Morawieckim, założycielu "Solidarności Walczącej", marszałku seniorze, którego nazwał "zdrajcą".

Nigdy w życiu (nie przeproszę - red.), bo on był zdrajcą i zdrajcą pozostanie. Ja prowadziłem ten bój, kiedy miałem ciężko, a on mi zakłada Solidarność Walczącą

- powiedział na antenie były prezydent. Gdy prowadząca Beata Lubecka pytała, czy można w taki sposób mówić dzień po pogrzebie, Wałęsa wypalił: - I to jest wasz błąd. Zawsze należy mówić prawdę bezwzględnie, jestem za uczciwością.

Następnie Wałęsa nagle przeszedł do osoby nieżyjącego Lecha Kaczyńskiego.

Takiemu nieudacznikowi jak Lech Kaczyński pomniki stawiacie, on jest odpowiedzialny za Smoleńsk. Gdyby był naprawdę takim bohaterem, to nie powinien doprowadzić do Smoleńska

- mówił. Na to Lubecka zareagowała pytaniem, czy w takim razie były prezydent o sobie mówi prawdę. - Zaraz usłyszę, że Wałęsa sam przeciwko sobie działa, bo opowiada zawsze co innego. Pani mnie nie rozumie, to próbuję przekonać panią z innej wersji - odparł Wałęsa.

Były prezydent oznajmił też, że w sprawie jego wypowiedzi o Kornelu Morawieckim także jego syn, Jarosław, "poddał się propagandzie". - Bierze, co jest i uważa, że na tym można na dłuższą metę budować. Tylko prawda was wyzwoli, a nie manipulowanie - skwitował.

Na koniec, gdy prowadząca zapytała byłego prezydenta, dlaczego nie był tak krytyczny wobec generała Wojciecha Jaruzelskiego tuż po jego pogrzebie, Wałęsa pochwalił za "świetne pytanie" i wyjaśnił, mówiąc o sobie w trzeciej osobie: - Lech Wałęsa walczył z systemem, a nie z generałami i bezpieką. System pokonaliśmy, to zaczynam walczyć z ludźmi, kiedy już mamy wolność, to ja walczę z ludźmi.

Wałęsa tłumaczy, co tak naprawdę miał na myśli, gdy pisał o PSL

Innym z tematów w Radiu ZET było poparcie byłego prezydenta dla PSL. Wałęsa wyjaśniał, że próbował pomóc Polskiemu Stronnictwu Ludowemu, które ma sondażowe problemy, ale dalej kibicuje Koalicji Obywatelskiej.

To nie chodziło o jeden głos, chodziło o to, że w PSL mają problemy dzisiaj i trzeba im pomóc. Ja mam pomagać Polsce

- mówił. Pytany o to, dlaczego skasował wpis, w którym udzielał wsparcia liderowi ludowców, powiedział, że "był opór takich osób" jak prowadząca, które "nie mogą zrozumieć, co powiedział".

To nie chodziło o mój głos, kochana pani, pani myśli wreszcie, pani wreszcie myśli, pani nie myśli

- powiedział Wałęsa i dodał, że po prostu wywołał wpisem "wielkie nieporozumienie" i musiał poczekać, by móc wyjaśnić sprawę.

Wybory parlamentarne. Na kogo zagłosuje Lech Wałęsa?

Czy Wałęsa mimo takich dziwnych deklaracji zagłosuje na syna, Jarosława, kandydującego z list KO?

Tak, na pewno zagłosuję, bo się nadaje na to. A w zapasie mam jeszcze Borowczaka, wielki, szlachetny człowiek, i wielu jeszcze innych w Gdańsku

- odparł były prezydent. Lech Wałęsa powiedział też, że nie wie, kto zaprosił go na ostatnią konwencję Koalicji Obywatelskiej.

Lech Wałęsa, skasowany wpis i poparcie dla PSL

Lech Wałęsa we wtorek, w ostatnim tygodniu kampanii przed wyborami parlamentarnymi, zamieścił na Facebooku wpis, w którym prosił, by Koalicja Obywatelska zwolniła go z "danego publicznie słowa", że będzie głosował na PO. Zamiast na KO, postanowił wesprzeć Władysława Kosiniaka-Kamysza i PSL. Wpis jednak po kilku godzinach zniknął, jednak narobił niemałego zamieszania przed wyborami.

Czytaj więcej: Lech Wałęsa poparł PSL. Brudziński do Kosiniaka-Kamysza: Proszę przyjąć moje wyrazy współczucia

Wszystko przez to, że z list KO startuje syn byłego prezydenta Jarosław, a Lech Wałęsa jeszcze w niedzielę udzielał poparcia Koalicji Obywatelskiej. Gdy wpis zniknął, współpracownik Wałęsy Mirosław Szczerba dziwnie tłumaczył całą sprawę, pisząc na Twitterze, by patrzeć właśnie na to medium, jeżeli pojawiają się jakieś komentarze byłego prezydenta, a nie Facebooka.

Zaraz po niedzielnej konwencji Koalicji Obywatelskiej przedstawiciele tej formacji odcinali się od Wałęsy. To pokłosie słów byłego prezydenta, który na konwencji nazwał zmarłego niedawno Kornela Morawieckiego "zdrajcą".

Więcej o:
Komentarze (252)
Wybory parlamentarne 2019. Lech Wałęsa nie przeprosi za słowa o Kornelu Morawieckim, znowu nawał go "zdrajcą". Tłumaczy poparcie dla PSL
Zaloguj się
  • chi-neng

    Oceniono 81 razy 43

    Miałam i mam podobne zdanie, co do Kornela. Nie mam zamiaru go zmieniać, dlatego, że zmarł.
    To samo zdanie mam nie tylko o Kornelu, bo o jego synie i całej tej bandzie rządzącej także.
    I NIGDY NIE zmienię mojego zdania.
    Każdy z nich indywidualnie i wszyscy razem wziąwszy, zasługują sobie na TS, za zdradę stanu.

  • justas32

    Oceniono 70 razy 38

    Przypomnę że syn Morawieckiego sprzedawał działki po 2 miliony i odkupował je po 300 tys - po tatusiu taki sprytny ...

  • glencok

    Oceniono 54 razy 28

    Ale o co chodzi? Nazywał już wcześniej w wywiadach ś.p. Morawieckiego zdrajcą za założenie Solidarności walczącej w momencie kiedy szły rozmowy z komuchami i była szansa na pokojową przemianę i wtedy to pisorów nie bolało? Bo nie można było wykorzystać w kampanii wyborczej? Jakoś nikt nie pałał świętym oburzeniem wtedy.
    O Kaczyńskim lepiej nie mówmy, bo stawia się pomniki politykowi który nic wielkiego dal Polski nie zdziałał, zginął w wypadku a jak wsiadał na pokład samolotu to miał chyba niecałe 30% poparcia w społeczeństwie. To skąd pomniki?

  • jakobhorner

    Oceniono 48 razy 24

    Morawieccy - kolejni którzy spóźnili się na internowanie. Potem tylko spuszczanie gaci przed Gulbinowiczem, zdrady, banksterstwo, okradanie Polaków, mitomania, hołd przeklętych, dziś zbrodnia 500+. Yebał was Gulbinowicz!

  • 11lech

    Oceniono 30 razy 22

    Podczas pogrzebu Morawieckiego, przypomniała mi się inna postać - Karola Modzelewskiego. Wielkiego Polaka i patrioty, dzielnego i niezłomnego wojownika o wolność i demokrację. Człowieka, który ze wszystkich opozycjonistów spędził w więzieniach najwięcej lat. O nim jednak pis nie wspomniał nawet jednym zdaniem. Nie pozwolił na wywieszenie klepsydr w Sejmie lub Senacie! Oczywiście żaden z pisu nie pofatygował się na jego pogrzeb, który nie był oczywiście państwowy. Zobaczyliśmy na własne oczy, jak całkowicie różnie pis traktuje ludzi podobnie zasłużonych dla Polski. Niestety pogrzeb Kornela Morawieckiego słał się kolejną okazją do zawłaszczania postaci i zasług . Pogrzeb wykorzystano jak element w trwającej kampanii wyborczej - oraz niedostatek naprawdę wielkich postaci w szeregach pisu.

  • polak_k.prawy

    Oceniono 37 razy 19

    Wałęsa ma powody by nie być hagiografem Kornela Morawieckiego, jednak powinien dokładniej
    uzasadniać na czym polegało szkodzenie jemu i Solidarności przez Solidarność Walczącą. Mówi za bardzo skrótowo, czym ułatwia ataki na siebie i ogłupianie ludzi przez TVP .

  • aequos

    Oceniono 29 razy 17

    lubię go coraz bardziej, w latach 80tych był dla mnie legendą, w latach 90tych kompletnie mnie zawiódł (i z tych lat powinien się wytłumaczyć, z Wachowskiego , generałów itp) ale dziś jest jednym z ostatnich, którzy - może czasem dość kuriozalnie - mówią co myślą a nie kalkulują każdego słowa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX