Berlin. Pierwsza Polka na stanowisku pełnomocniczki władz ds. integracji i migracji

Czwartek był pierwszym dniem urzędowania nowej pełnomocniczki Berlina ds. integracji i migracji. Katarina Niewiedzial jest pierwszą Polką na tym stanowisku. Co trzeci mieszkaniec stolicy Niemiec ma imigranckie korzenie.

- Jak przygotować państwo, jak przygotować instytucje na przyjęcie migrantów? Kto tutaj pracuje, kto przyjeżdża, jak przyjmujemy migrantów, jak organizujemy ich przyjazd, co możemy zrobić, by czuli, że należą tutaj? To ważne pytania, na które trzeba znaleźć odpowiedź - mówiła Niewiedzial podczas uroczystości objęcia urzędu.

Pełnomocniczka zapowiedziała, że jej celem jest zwiększenie liczby migrantów pracujących w berlińskich urzędach i równoczesna modernizacja stołecznej administracji.

W rozmowie z Deutsche Welle Katarina Niewiedzial podkreśliła, że Polacy należą do największych i najważniejszych grup imigranckich w Berlinie.

Czytaj więcej: Odbudowa po pożarze Notre Dame. Niemcy zaoferowali darmowe, dębowe drewno dla dachu katedry

Problemy Polaków

- Istnieje mit, że Polacy bardzo dobrze się integrują, ponieważ są niewidoczni (w niemieckim społeczeństwie). Z moich doświadczeń zebranych podczas praktycznej działalności wynika, że nie do końca jest to prawdą. Wielu Polaków boi się przyznać publicznie, że mają kłopoty, że sobie nie radzą - tłumaczyła.

Zapowiedziała powstanie poradni w języku polskim, gdzie osoby zainteresowane będą mogły otrzymać informacje, jak się obchodzić z urzędami do spraw dzieci i młodzieży (jugendamtami). - Będziemy doradzać, jak pozbyć się lęku przed kontaktem z instytucjami niemieckimi - podkreśliła.

- To nie jest tylko polski problem, ale w grupie Polaków mieszkających w Berlinie jest bardzo widoczny, dlatego muszę się nim zająć - oświadczyła.

Jak pomóc bezdomnym?

Katarina Niewiedzial wskazała ponadto na problem bezdomnych, z których wielu jest Polakami. - To nowe zjawisko, którym biuro pełnomocnika dotychczas się nie zajmowało - przyznała.

- Trzeba się zająć tymi ludźmi. Są wśród nich także osoby wykształcone, które wylądowały na ulicy wskutek oszukania przez pracodawcę - powiedziała.

Trudne początki

Pochodząca ze Zgorzelca 41-letnia Katarina przyjechała do Niemiec jako 12-letnia Katarzyna. Z rodziną i całym życiem w jednej walizce trafiła do obozu przejściowego dla uchodźców i uciekinierów m.in. z bloku wschodniego we Friedlandzie na północy Niemiec. Niemieckiego uczyła się od zera w podstawówce w Bremerhaven. Studiowała politologię w Oldenburgu i Berlinie. Od niemal dwóch dekad mieszka w stolicy Niemiec.

Po studiach była szefową berlińskiego instytutu badawczego “Das Progressive Zentrum”. Przez ostatnie pięć lat była pełnomocniczką do spraw integracji i migracji w dzielnicy Berlina Pankow.

We wcześniejszym wywiadzie dla "Berliner Zeitung" Katarina Niewiedzial mówiła, że jej samej mimo przeszkód się powiodło, ale sukces integracyjny jest zbyt często dziełem przypadku. "Nie powinno tak być. Potrzebne jest systematyczne wsparcie" - podkreśliła.

Systematycznie wsparcie, a nie przypadek

Stawia nie na łut szczęścia, ale na pozytywistyczną pracę z migrantami. Według niej kluczem jest zaangażowanie społeczne w istniejących już stowarzyszeniach lub przez nowe formy zaangażowania społecznego czy politycznego.

W niemieckiej stolicy mieszka oficjalnie 115 tys. Polaków. W rzeczywistości jest ich zapewne znacznie więcej. To trzecia pod względem liczebności grupa imigrantów. W Berlinie mieszka 180 tys. Turków i 137 tys. imigrantów z krajów byłego Związku Sowieckiego.

Urząd pełnomocnika do spraw migracji istnieje w Berlinie od 1981 roku. Pierwszym szefem urzędu była Barbara John.

Artykuł pochodzi z serwisu Deutsche Welle.

Więcej o:
Komentarze (90)
Berlin. Pierwsza Polka na stanowisku pełnomocniczki władz ds. integracji i migracji
Zaloguj się
  • kingstonny

    Oceniono 25 razy 13

    Brawa dla Pani. Tak jest, nalezy nauczyc sie jezyka, uczeszczac do lokalnych szkol i brac udzial w lokalnym zyciu. Wtedy, w takim kraju jak Kanada, USA, UK, Niemcy i wielu innych drzwi sa otwarte duzo szerzej niz w Polsce (tak jest). Oczywiscie, latwiej jest zyc w gettcie, kupowac w polskim sklepie, pracowac u Polaka i pic pol litra po robocie narzekajac na lokalna dyskryminacje, oczywiscie.

  • shtalman

    Oceniono 17 razy 11

    Gratulacje Kasiu!!

  • blechtrommel

    Oceniono 11 razy 7

    Do tzw. "patriotów": Arabowie i Turcy nie żebrzą pod dworcami, nie spotkacie ich pijanych i leżących na ulicy. To jest specjalność polska.
    Jeszcze dodam plugawy język, po którym można Polaków łatwo rozpoznać.

  • kingstonny

    Oceniono 15 razy 7

    Widzialem komentarze w rodzaju: jaka on tam Polka:
    A czy do kogos z was dotarlo ze mozna uwazac Polske za matke a ten drugi kraj za malzonka? Dlaczego jedno ma wykluczac drugie? Stuknij sie w lepek Kowalski?

  • niko8472

    Oceniono 9 razy 5

    Cool. Niestety nie rozwiąże problemu bezdomnych pochodzących z Polski których jest aktualnie w Berlinie dużo, zresztą nie tylko w Berlinie. Wykształcenie nie gra tutaj roli. Miasto Berlin już raz próbowało przekonywać ludzi do powrotu, co najmniej tych którzy jeszcze mają jakieś uprawnienia do świadczeń socjalnych w Polsce. Najczęściej niechęcią do powrotu jest wstyd. Tylko zrównanie bezpieczeństwa socjalnego na poziomie wspólnej Europy może zlikwidować ten problem, nie ograniczający się absolutnie do polskich obywateli.

  • realistas

    Oceniono 4 razy 4

    Gratulacje. PiS i Polacy-katolicy będą ją nienawidzić jak Tuska.

  • koenzymq10

    Oceniono 21 razy 3

    Ma dziewczyna szczęście, że jej pracodawcą jest Land Berlin Brandenburgia, a nie Polska Fundacja Narodowa, Polskie Min. Kultury czy inne polskie wsioki spod znaku wyklętych.

  • mackowy74

    Oceniono 2 razy 2

    NA PEWNO JAK TO CZYTAJĄ KATO NAORDOWCY,"KOCHAJĄCY LUDZI INNYCH RELIGII I NACJI",TO JEST DLA NICHNOWY WRÓG, ZDRJACA,CHA,CHA!!!BRAWO PANI KATARZYNO!!

  • nalesniku

    Oceniono 8 razy 2

    Glückwunsch und viel Erfolg!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX