Nowa planeta może krążyć tuż pod naszym nosem! Naukowcy mają mocne dowody

Układ Słoneczny może mieć jednak 9 planet. Dziwne zachowanie kilku obiektów dało naukowcom dowody na istnienie odległej Planety Dziewięć

W ogromnej odległości od Słońca może krążyć potężna planeta, której dotąd nie znaliśmy. Naukowcy znaleźli mocne dowody na to, że nie tylko tam jest, ale też oddziałuje na obiekty w Układzie Słonecznym. Glob nazwany przez odkrywców Planetą Dziewięć ma masę 10-krotnie większą od Ziemi i krąży średnio 20 razy dalej od Słońca, niż Neptun. Średnio, bo orbita nowej planety jest mocno eliptyczna. Jeden rok trwa tam między 10 a 15 tysięcy lat – tyle zajmuje Planecie Dziewięć okrążenie naszej gwiazdy.

Dowody przedstawione przez dwóch badaczy z California Institute of Technology są pośrednie. Opierając się na obserwacji orbit kilku mniejszych obiektów krążących w pasie Kuipera, Konstantin Batygin i Mike Brown stworzyli model matematyczny, który pokazuje, że coś dużego uporządkowało ruch tych ciał.

Orbity sześciu najdalszych znanych ciał Układu Słonecznego (na ilustracji fioletowe) zbiegają się niemal w jednym punkcie. Już samo to jest bardzo mało prawdopodobne, ale dodatkowo są one w podobny sposób odchylone od płaszczyzny Układu Słonecznego. Do rodziny tych obiektów dołączają jeszcze kolejne (niebieskie), które również spotykają się w jednym miejscu.

Orbita nowej planety u towarzyszących jej ciałOrbita nowej planety u towarzyszących jej ciał Rys. Caltech/R. Hurt (IPAC)

Zdaniem badaczy przypadkowe powstanie takiego układu jest niemal niemożliwe – szanse jego powstania wyliczono na 0,007 procenta. Natomiast włączenie do równań obecności 9. planety o masie 10 razy większej od Ziemi doskonale porządkuje i wyjaśnia wszystko. 

Oczywiście bez namacalnego dowodu w postaci zdjęć z teleskopu nie można mówić o odkryciu. Ale warto pamiętać, że obecność Plutona też najpierw wyliczono, a dopiero później, na podstawie tych obliczeń, udało się go znaleźć na zdjęciach.

 

Dlaczego jednak nie udało się wcześniej zaobserwować Planety Dziewięć? Wytłumaczeniem jest przede wszystkim odległość. Jeśli istnieje, nie zbliża się do Słońca na odległość mniejszą, niż 200 jednostek astronomicznych czyli odległości Słońce-Ziemia. Dla porównania Pluton, który do 2006 roku uznawany był za planetę, znajduje się w odległości od około 30 do około 50 jednostek astronomicznych. Lot sondy New Horizons poruszającej się z ogromną prędkością trwał aż 9 lat. Nowa planeta jest bardzo odległa, a w dodatku jej powierzchnia – zapewne gazowa – może być dość ciemna. Wszystko to sprawia, że dostrzeżenie jej podczas typowych obserwacji jest niezwykle trudne. Dopiero gdy będziemy wiedzieli, gdzie dokładnie jej szukać, badania mogą przynieść ostateczne potwierdzenie. 

Na razie obliczenia dwóch badaczy wymagają potwierdzenia i dalszej analizy, ale koncepcja dodatkowych obiektów znajdujących się bardzo daleko od Słońca nie jest nowa. Kilka lat temu mowa była o dwóch mniejszych planetach, które mogą krążyć daleko za pasem Kuipera. Kilkukrotnie już pojawiały się podobne koncepcje, ta jednak wydaje się mieć najmocniejsze podstawy teoretyczne.

Naukowcy z Caltech założyli bloga, na którym opisują swoje odkrycie i relacjonują poszukiwania planety. 

 

Masz uwagi lub chcesz coś dodać? Napisz do autora

Komentarze (119)
Nowa planeta może krążyć tuż pod naszym nosem! Naukowcy mają mocne dowody
Zaloguj się
  • blue-sky-0

    Oceniono 14 razy 12

    tak, ten artykuł jest o wiele lepszy od wczorajszego na ten sam temat... :) dziękuję :)

  • tom_aszek

    Oceniono 13 razy 9

    "Jeśli istnieje, nie zbliża się do Słońca na odległość mniejszą, niż 200 jednostek astronomicznych czyli odległości Słońce-Ziemia. "

    No to rzeczywiście krąży "tuż pod naszym nosem"...

  • whiskey188

    Oceniono 7 razy 5

    Jakieś 2-3 lata temu oglądałem na youtube program o planecie, która przypuszczalnie krąży na obrzeżach Układu Słonecznego. Nazywał się bodajże "Nemezis, zła bliźniaczka Ziemi".

  • kalasanty18

    Oceniono 4 razy 4

    "W ogromnej odległości od Słońca może krążyć potężna planeta" - UWAGA na nosy!!!

  • asteroida2

    Oceniono 6 razy 4

    Interesujące że mimo swojej wielkości ten obiekt niekoniecznie musi zostać uznany za planetę. Bo obecna definicja mówi że musi "oczyścić sąsiedztwo swojej orbity". W tym przypadku nie za bardzo wiadomo co uznać za "sąsiedztwo", ale bardzo możliwe że krążą tam inne obiekty.

    W ogóle obecna definicja planety jest dosyć absurdalna: nie podpadają pod nią planety pozasłoneczne, ani samotne planety - choć każdy zapytany czy to są planety, odpowie że tak.

  • SUM OiW

    Oceniono 9 razy 3

    To zastanawiające, że nic o Czarnym Rycerzu nie piszą. Jest tuż nad naszymi głowami a nic o nim nie mówią. Dobrze, że przynajmniej nie negują jego istnienia. A z tą sprawą to od dawna było wiadomo, że za Plutonem coś dziwnie kieruje całą masą. Ciekawe za ile się dowiemy co to jest taknaprawdę

  • nostalgiczna.emigrantka

    Oceniono 6 razy 2

    Nowa planeta? NOWA? To ona tam jest od przedwczoraj? "Nowo odkryta" mialo by wiecej sensu.

  • elkipan

    Oceniono 6 razy 2

    Trzeba więc wysłać pozdrowienia Anunnakom. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX