Duży sukces Gowina i Ziobry. Wiemy, co wynegocjowali w rozmowach z Kaczyńskim

Trwające od tygodni w Zjednoczonej Prawicy tarcia powinny dobiec końca. Gwarantem tego ma być podpisanie nowej umowy koalicyjnej. Jak dowiaduje się Gazeta.pl, Solidarna Polska i Porozumienie wynegocjowały z Jarosławem Kaczyńskim bardzo korzystne warunki.

- Prawo i Sprawiedliwość, Solidarna Polska i Porozumienie zawarły umowę koalicyjną - ogłosił w czwartkowe popołudnie Krzysztof Sobolewski, przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS-u. Tym samym końca dobiegł polityczny serial trwający od ogłoszenia wyniku wyborów parlamentarnych.

Sobolewski zastrzegł jednak na konferencji prasowej, że zapisy umowy koalicyjnej nie zostaną podane do wiadomości publicznej. - O treści umowy nie będziemy informować - uciął wszelkie pytania o szczegóły dokumentu.

Resorty i pieniądze

Z informacji Gazeta.pl w Zjednoczonej Prawicy wynika, że nowa umowa wyraźnie wzmacnia pozycję koalicjantów PiS-u - Solidarną Polskę Zbigniewa Ziobry i Porozumienie Jarosława Gowina.

Oba ugrupowania zagwarantowały sobie po dwóch ministrów w rządzie, przy czym wicepremier Gowin może być też pewny utrzymania swojego resortu - nauki i szkolnictwa wyższego. Nie wiemy, czy podobną gwarancję w kontekście resortu sprawiedliwości otrzymał Zbigniew Ziobro. Dodatkowo Solidarna Polska i Porozumienie będą mogły wskazać po czterech wiceministrów w rządzie.

Być może najważniejszym faktem z punktu widzenia koalicjantów jest jednak kwestia podziału subwencji budżetowej. W poprzedniej kadencji Solidarna Polska i Porozumienie (wcześniej Polska Razem) nie dostały ani złotówki z budżetu państwa, wszystkie środki trafiały na konto PiS-u. W ten sposób Nowogrodzka dodatkowo trzymała w szachu swoich partnerów, bo w przypadku ewentualnego buntu i zerwania koalicji, bez środków na działalność byliby skazani na odejście w niebyt.

W nowej kadencji Zjednoczona Prawica z państwowej kasy będzie otrzymywać niemal 23,5 mln zł rocznie. To aż o 5 mln więcej niż w latach 2015-19. Każdy z koalicjantów wynegocjował sobie z tej sumy 2 mln zł rocznie.

Z naszych informacji wynika również, że koalicjanci PiS-u uzyskali wpływ na obsadę stanowisk wojewodów. Jednak co do tego, ilu wojewodów będzie mogło wskazać Porozumienie i Solidarna Polska, relacje naszych informatorów są rozbieżne. Pewne jest, że każda z formacji będzie mogła obsadzić przynajmniej jeden urząd wojewody.

Na tym jednak wcale nie musi się skończyć. Jeden z naszych rozmówców w Zjednoczonej Prawicy mówi wprost: - Umowa jest bardzo szczegółowa, reguluje precyzyjnie wszystkie kwestie pomiędzy koalicjantami.

Zmiana reguł gry

Wypracowanie i podpisanie nowej umowy koalicyjnej było konieczne z dwóch powodów. Pierwszy jest czysto formalny - poprzednia umowa wygasła 11 listopada. Drugi ma charakter stricte polityczny - po ostatnich wyborach układ sił w ramach Zjednoczonej Prawicy uległ istotnym zmianom. Wpływy utraciło PiS, a swoje pozycje wzmocniły Solidarna Polska i Porozumienie.

Zarówno formacja Ziobry, jak i Gowina wprowadziły do nowego Sejmu po osiemnastu posłów i dwóch senatorów. Jeśli chodzi o izbę wyższą parlamentu, to Porozumienie zmniejszyło swoje wpływy, bowiem w poprzedniej kadencji miało w niej aż pięciu swoich ludzi. Skala zmian jest jednak ewidentna - Gowin zyskał sześciu, a Ziobro aż dziesięciu posłów.

Zważywszy, że klub poselski PiS-u po wyborach liczy mniej szabel niż pod koniec zeszłej kadencji (235 wobec 240), a partia już wcześniej straciła na rzecz opozycji Senat, nadreprezentacja koalicjantów to dla Nowogrodzkiej potencjalne zagrożenie. Bunt choćby jednej z partii, zakładając pełną dyscyplinę buntowników, oznaczałby, że "dobra zmiana" traci większość w Sejmie i de facto nie może rządzić.

Efekty tego widzieliśmy chociażby przy okazji głosowania nad ustawą o zniesieniu 30-krotności składki ZUS. PiS i Solidarna Polska popierały projekt rządzących, ale Porozumienie od początku było kategorycznie przeciwne. Formacja Gowina zagrała va banque i nie ugięła się nawet, kiedy projekt ustawy został złożony w Sejmie. Ostatecznie dokument został wycofany, a politycy PiS-u przyznali, że partia do sprawy już nie wróci. Dla budżetu była to strata 7 mld zł, ale dla Gowina obronienie swojej politycznej podmiotowości i wiarygodności.

Po podpisaniu nowej umowy koalicyjnej wicepremier był już znacznie bardziej rozluźniony. "Dziękuję za dobre rozmowy Prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu i Ministrowi Zbigniewowi Ziobrze. Obiecujemy cztery lata ciężkiej, uczciwej pracy dla Polski" - napisał na Twitterze.

Więcej o:
Komentarze (87)
Umowa koalicyjna Zjednoczonej Prawicy. Wiemy, co zawiera
Zaloguj się
  • fakiba

    Oceniono 42 razy 32

    Złodzieje podpisali porozumienie , kto ile ukradnie , BRAWO

  • marywil2012

    Oceniono 31 razy 23

    mafia? nie? to dlaczego nie podają do wiadomości postanowień, jak to się czyni w państwach demokratycznych? czy to jest podział łupów. tajne układy, jak dalej łupić i niszczyć Polskę pod pozorem reform? a może ograniczenie innych swobód obywatelskich?

    do władzy, która utajnia, nie wszczyna postępowań tam gdzie mógłby być zagrożony interes majątkowy albo polityczny jej członków, do włądzy która tajne listy poparcia w lipnym zresztą postępowaniu prowadzi nie można mieć zaufania i jej popierać. wyborcy drodzy, nie dajcie się dalej oszukiwać, że kacyzńśki wie co robi. sprawa banasia, sprawa senatu, sprawa wyroków i wysadzanie w powietrze mechanizmów obronnych demokracji dowodzi, że kolejnym krokiem będą wasze prawa osobiste i oczywiście kieszenie. wcześniejsza emerytura i 500 plus wam tego nie wynagrodzą...

  • januszgrazyna

    Oceniono 19 razy 19

    panie gowin z tą uczciwą pracą w waszym wykonaniu to nie przesadzaj, była taka jedna z waszego ugrupowania PiS która mówiła że wystarczy nie kraść jak się później okazało to ona tylko tak mówiła wasze rządy PiS mają z uczciwością niewiele wspólnego, u was w PiS afera goni aferę ciężko jest znaleźć w PiS ludzi uczciwych w nic nie umoczonych.

  • niktwazny126

    Oceniono 21 razy 19

    No i znowu spółka. Na określonych warunkach. Nie ważne, jakie sprawy są do pozałatwiania w kraju, ważne, że Gowin zachowa stanowisko, że będzie miał swoich ministrów. Ziobro też zapewne nie będzie ukrzywdzony, przynajmniej przez jakis czas. A Polska? to tylko dodatek do władzy, nie wart wzmianki.

  • spyderman2

    Oceniono 21 razy 19

    to duda nominował pisowskich sędziów dublerów do trybunału, pisich sędziów hejterów do neo krs oraz komunistycznego prokuratora piotrowicza do trybunału.
    depisizacje należy zacząc od dudy

  • kiks11

    Oceniono 22 razy 18

    Szkoda, że nie wynegocjowali zaprzestania niszczenia Polski i jej okradania. Wielka szkoda.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX