"Zemsta" Gowina. Za zniesienie 30-krotności ZUS może zablokować wybór Piotrowicza na sędziego TK

Jacek Gądek
Jeśli PiS będzie chciało przeforsować zniesienie limitu 30-krotności ZUS wbrew Porozumieniu Jarosława Gowina, to 18 "gowinistów" może zablokować wybór Stanisława Piotrowicza na sędziego Trybunału Konstytucyjnego - ustaliła gazeta.pl.

Ustawa ta ma dla Gowina kardynalne znaczenie i jest on gotów licytować bardzo wysoko, aby limit się ostał. Jak mówi nam jeden z polityków jego partii, Porozumienie jest gotowe zablokować wybór Stanisława Piotrowicza do Trybunału Konstytucyjnego, jeśli PiS posłuży się posłami Lewicy do przegłosowania Gowina w Sejmie. - Skoro PiS chce szukać poparcia na lewicy [dla zniesienia 30-krotności ZUS], to może niech tam też poszuka poparcia dla Stanisława Piotrowicza w Trybunale Konstytucyjnym - mówi Gazeta.pl jeden z polityków Porozumienia. 

Ponadto Porozumienie chce, aby kandydatury do TK były ujęte w umowie koalicyjnej Porozumienia z PiS-em. Mówi polityk z otoczenia Jarosława Gowina: - Kandydatury do TK powinny być wpisane do umowy koalicyjnej. Byliśmy bardzo optymistycznie nastawieni do zakresu i terminu jej zawarcia. Jednak sprawa 30-krotności ZUS, forma zgłoszenia tego projektu i sam fakt, że dzieje się to pomimo tego, że Porozumienie ma wiążącą naszych posłów uchwałę zarządu partii, nie pomaga w sformułowaniu i podpisaniu tej umowy koalicyjnej. Optymizm maleje, a nerwowość się zwiększa.

Sprawa 30-krotności to jak do tej pory najgłośniejszy konflikt między Jarosławem Gowinem a Prawem i Sprawiedliwością. Wicepremier bardzo mocno zaangażował się w walkę o utrzymanie tego limitu.

Aktualnie, jeśli czyjeś roczne dochody przekroczą 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce (w 2020 r. byłoby to ok. 156 tys. zł. brutto), to przestaje się płacić składki na ZUS. Zniesienie limitu dotknie ok. 370 tys. pracowników oraz ich pracodawców. Rząd Mateusza Morawieckiego liczy jednak, że tą drogą uzyska rocznie 7,1 mld zł.

Konieczność utrzymania limitu Gowin tłumaczył w wywiadzie dla Gazeta.pl. Jak podkreślał, ludzie, którzy musieliby więcej płacić po zniesieniu limitu, "są - jak w innych rozwiniętych społeczeństwach - kołem zamachowym rozwoju nie tylko gospodarczego, lecz także cywilizacyjnego". W jego ocenie kasacja limitu będzie grozić przechodzeniem części pracowników na jednoosobową działalność gospodarczą czy w skrajnych przypadkach nie będą też skutkować emigracją.

- Przez 30 lat wolnej Polski dopracowaliśmy się paromilionowej klasy średniej: przedsiębiorców, menedżerów, naukowców, ludzi wolnych zawodów. Stanowią oni nasz bezcenny kapitał. Opowiadając się za utrzymaniem 30-krotności, występuję nie w ich interesie, tylko w interesie Polski. Ich sukces - jeśli jest osiągnięty uczciwie - przełoży się na korzyść ogółu społeczeństwa - podkreślał w rozmowie z nami Jarosław Gowin.

Przed wyborami politycy PiS i Porozumienia mówili, że choć zniesieni limitu ujęto już w projekcie budżetu państwa, to decyzję ostatecznie będzie podejmował Sejm zaczynającej się właśnie kadencji. Tuż po wyborach obóz rządzący wysyłał sygnały, że limit jednak się ostanie - tak, jak tego chciał Gowin, bądź też zostanie podniesiony do 40-45-krotności, tak jak sugerowała minister Jadwiga Emilewicz.

Europoseł Adam Bielan (polityk Porozumienia, ale bardzo bliski Jarosławowi Kaczyńskiemu) 25 października mówił w TVN24 jasno: - Z tego co wiem, ustalenie na poziomie liderów Zjednoczonej Prawicy jest takie, że z tego projektu [dot. 30-krotności] rząd się wycofa. Z tego co wiem, myślę że w przyszłym tygodniu można spodziewać się ujawnienia umowy koalicyjnej na najbliższą kadencję parlamentarną. Ustalenie między liderami jest właśnie takie, że ten projekt nie będzie kontynuowany.

Wycofanie się z pomysłu sugerował także wicepremier Jacek Sasin (PiS) - bardzo zaufany człowiek Nowogrodzkiej. Jeszcze dwa tygodnie temu Sasin mówił tak: - Jesteśmy koalicją i jesteśmy gotowi przychylać się do poglądów naszych koalicjantów. A następnie podkreślał, że jakiś niewielki deficyt może się pojawić w budżecie na 2020 r. - właśnie z uwagi na brak dochodu po zniesieniu 30-krotności.

Podobnie 28 października zastępca rzecznika PiS, poseł Radosław Fogiel zaznaczał jasno, że "jeżeli chodzi o 30-krotność, to wygląda na to, że faktycznie będziemy szukać innych rozwiązań, bo nasi koalicjanci dość mocno stawiali tę sprawę".

Mimo to jednak na pierwszym posiedzeniu Sejmu posłowie PiS niespodziewanie złożyli jednak projekt ustawy znoszący limit. Pomysł wrócił, bo Nowogrodzka zwietrzyła szansę na pozyskanie w Sejmie głosów Lewicy (klub ten liczy 49 osób) i nie ma w nim jedności, a część posłów Lewicy chce zniesienia limitu. To zaskoczyło Gowina i nawet część polityków PiS. Wedle naszych informacji, choć decyzja o tym musiała zapaść na najwyższym szczeblu (premiera i prezesa PiS), to w biurach PiS w Sejmie po prostu wystawiono kilka projektów ustaw i pracownicy namawiali posłów PiS, by ci składali podpisy - wśród nich był także projekt kasujący 30-krotność. Taką niepozorną drogą trafił do Sejmu.

Więcej o:
Komentarze (217)
Partia J. Gowina może zablokować wybór Piotrowicza do TK. Odwet za zniesienie 30-krotności ZUS?
Zaloguj się
  • samuel_winchester

    Oceniono 70 razy 60

    Człowiek bez kręgosłupa chce się postawić człowiekowi bez honoru !
    Dobre!

  • 13sw

    Oceniono 47 razy 41

    Emilewicz musi mieć z pierwszej ręki bardzo szokujące informacje o nadchodzących problemach w gospodarce, skoro gowiniści tak fikają...

  • senior2244

    Oceniono 37 razy 31

    Ale już Pawłowicz Gówinowi pasuje. Zeszmacony doszczętnie pożal się Boże wicepremier.

  • pan.szklanka

    Oceniono 28 razy 24

    Nie rozumiem o co chodzi z tym Piotrowiczem? Przecież Pan Piotrowicz powiedział, że jako prokurator stanu wojennego działał z pożytkiem dla demokratycznej opozycji. Czyżby Pan Gowin wątpił w prawdziwość słów Pana Piotrowicza, czy Panu Gowinowi nie podobała się opozycyjna działalność Konrada Wallenroda?
    O obronę pedofila z Tylawy nie może chodzić, Pan Gowin to katolik.

  • edek40

    Oceniono 30 razy 24

    Popcorn już mam. Zasiadam w pierwszym rzędzie i patrze, jak zaczynają się wyrzynać.

  • czechy11

    Oceniono 25 razy 23

    Musi być już dramatyczna sytuacja gospodarcza w prawdziwych dokumentach ze Gowin z banda zaczyna rejterować z Titanica. Ten szczur ma bardzo dobry węch i zawsze wie kiedy rozpoczynać odwrót i i instalować się w innym układzie.

  • hipokryzja

    Oceniono 27 razy 23

    Licytuje wysoko, bo chce coś ugrać. Gowin i dobro Polski to oksymoron.

  • serbinek26

    Oceniono 25 razy 21

    Jeśli Lewica zagłosuje ręka w rękę z Kaczorami to ma nie 13 a 3 % poparcia-do widzenia Panie Czarzasty !!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX