Karczewski zapewnia, że jest już spakowany i szybko opuści rządową willę. "Nie będę wyrywał futryn"

Stanisław Karczewski przegrał wybory na marszałka Senatu nowej kadencji. Polityk PiS musi się teraz wyprowadzić z rządowej willi, którą do tej pory zajmował. Na antenie programu Onet Opinie opowiedział o kulisach zamieszkania w tym budynku.

Były już marszałek Senatu Stanisław Karczewski - obecnie wicemarszałek tej izby - w trakcie swojej kadencji mieszkał w rządowej willi przy ul. Parkowej. Wcześniej mieszkali w niej m.in. Beata Szydło i Donald Tusk. W rozmowie z Onetem Karczewski zadeklarował, że wyprowadzi się z budynku jak najszybciej.

Stanisław Karczewski mówi, że szybko opuści rządową willę. "Nie będę wyrywał futryn"

Jeszcze w środę na antenie RMF FM Karczewski powiedział, że na wyprowadzkę ma dwa miesiące, jednak zapowiedział, że planuje zrobić to maksymalnie w przeciągu miesiąca.

W sobotę w Onet Opinie Karczewski uściślił, że jednak nie będzie zwlekał i zdradził, że jest już spakowany. - Bardzo szybko się stamtąd wyprowadzę. Mam na to dwa miesiące. Deklaruję, że nie będę wyrywał kontaktów i futryn - powiedział. - Zostawię mieszkanie w wielkim porządku i ładzie, które nie było przez poprzedników zostawione w ładzie - dodał. Kogo polityk PiS miał na myśli? Tego już nie uściślił.

Były marszałek Senatu opowiedział też o kulisach zamieszkania w rządowej willi. Wyjaśnił, że pomysł ten padł ze strony byłej już szefowej kancelarii Senatu, której jest "bardzo wdzięczny". - To był świetny pomysł, chciałem mieszkać w Warszawie, razem z żoną, blisko naszych córek. To było naturalne, że nie będę mieszkał w swoich mieszkaniu 80, 100 km od Warszawy - powiedział Karczewski. - Pokój w hotelu sejmowym nie wchodził w rachubę - dodał.

Poprzedni i obecny marszałek mieszkają dosyć daleko. Będą latać samolotem, to są koszty, musi jechać samochód z oficerami BOR-u. Gdyby marszałek zamieszkał w Warszawie, koszt byłby trzykrotnie niższy

- stwierdził.

Stanisław Karczewski skomentował też zapowiedzi swojego następcy, Tomasza Grodzkiego, który powiedział, że zamierza udać się z wizytą do Senatu USA oraz do Brukseli. - Nie podoba mi się to. To nie jest rola marszałka. Marszałek w swoich kompetencjach nie ma prowadzenia polityki zagranicznej. (...) Jest to łamanie konstytucji. Jest to niezgodne z konstytucją. Ja nigdzie nie wyjechałem za granicę, nie mając zaproszenia swojego partnera - powiedział.

Więcej o:
Komentarze (366)
Stanisław Karczewski zapewnia, że szybko opuści rządową willę. "Nie będę wyrywał futryn"
Zaloguj się
  • simona_gwizdziel

    Oceniono 127 razy 123

    A jak krótki i duda łamali konstytucję, to gdzie byłeś, hipokryto? I nie, nie musiałeś mieszkać w willi, nie wciskaj kitu.

  • tygrys102

    Oceniono 96 razy 92

    śmieszny dyktatorek...co on wyprawia jako marszałek już zapomniał ? był najgorszym i najpodlejszym marszałkiem senatu...

  • dyskootantka

    Oceniono 93 razy 89

    Chciał przywalić Tuskowi a niechcący przywalił Szydełkowej. Bo chyba nie po Tusku się wprowadził, tylko raczej po niej.

  • yaspiman

    Oceniono 77 razy 73

    żałosny typek. jest w szoku. każdy pisuar jest w szoku jak straci koryto. u nich to norma.

  • meki_majcher

    Oceniono 65 razy 57

    Przed karaczanem mieszkała oborowa, więc nie ma się co dziwić że był chlew...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX