W spółkach "trzęsą przed nią portkami", a kancelaria premiera milczy. Janina Goss jest nie do ruszenia

Jacek Gądek
We wrześniu pisaliśmy, że Janina Goss - jedna z najbardziej zaufanych osób prezesa PiS - zasiada w dwóch radach nadzorczych państwowych spółek, choć prawo tego zabrania. Nadzór nad spółkami pełni kancelaria premiera, która jednak o Goss nabiera wody w usta.

- To jej odpowiedzialność, skoro nie złożyła rezygnacji z zasiadania rad nadzorczych ani BOŚ, ani PGE - słyszymy od osoby obserwującej karierę Janiny Goss w państwowym biznesie.

W PiS obowiązuje zasada, że kto z "panią Janeczką" wojuje, ten od prezesa ginie. Brak więc chętnych do wykładania Janinie Goss, że nie powinna zasiadać w więcej niż jednej radzie nadzorczej spółek Skarbu Państwa.

Mówi osoba bliska PiS-owi: - Lepiej się też nie przyjaźnić z panią Janiną, bo to się źle kończy.

Goss ma opinię osoby o hardym charakterze i konfliktowej. A jest też bardzo wpływowa, absolutnie lojalna wobec Jarosława Kaczyńskiego i ma otwarte drzwi do gabinetu prezesa. Z zamiłowania jest zielarką, a politycznie działaczką PiS z Łodzi. To też przyjaciółka domu Kaczyńskich, dobrze znała się z matką braci - Jadwigą Kaczyńską. Pożyczała prezesowi 200 tys. zł, by miał za co zapewnić chorej wówczas matce opiekę pielęgniarską - a to dowód najwyższego zaufania między nimi.

Po wygranej PiS w 2015 r. Janina Goss na nowo znalazła też swoje miejsce w obozie władzy. Od 2016 r. zasiada w dwóch radach nadzorczych: państwowego Banku Ochrony Środowiska i państwowej Polskiej Grupy Energetycznej. W 2018 r. zarobiła w nich łącznie 192 268 zł. W PGE - 79 268 zł, a w BOŚ-u 113 000 zł. Jeśli chodzi o stawki dla członków rady nadzorczej to - jak widać po liczbach - lepiej płaci biedny bank.

Gdy we wrześniu opisaliśmy, jak Goss jest ponad prawem i nie stosuje się do ustawowego ograniczenia co do liczby rad nadzorczych, w których można zasiadać, zapytaliśmy kancelarię premiera, czy zamierza coś zrobić, aby wyegzekwować stan zgodny z prawem. Zwróciliśmy się do KPRM, w tym do istotnego tu departamentu nadzoru właścicielskiego, z pytaniami, czy posiadają wiedzę o dwóch posadach Janiny Goss. Centrum informacyjne rządu od miesiąca nie potrafi odpowiedzieć na te pytania. Podobnie bez odpowiedzi pozostaje kwestia, czy podjęto w KPRM jakiekolwiek działania ws. Janiny Goss.

Wedle naszych informacji, Janina Goss jest w swoją pracę w radach nadzorczych bardzo zaangażowana.

- Zadaje mnóstwo pytań i nie krępuje się w niczym. Zawsze gdy ktoś idzie na posiedzenie rady z jej udziałem, to trzęsie przed nią portkami, bo jest tak dociekliwa. Zwłaszcza jeśli chodzi o wydatki - słyszymy od jednego z pracowników tych spółek.

Więcej o:
Komentarze (562)
"Trzęsą przed nią portkami", a kancelaria premiera milczy. Janina Goss nie do ruszenia
Zaloguj się
  • anmaterko

    Oceniono 86 razy 82

    Co takiego ma Janeczka na prezia i kolesiów??? Zna niewygodną prawdę? A może i dowody ma?

  • jtby

    Oceniono 80 razy 72

    "zasiada w dwóch radach nadzorczych państwowych spółek, choć prawo tego zabrania". A co to jest prawo w Pisdonii - państwie bezprawia rządzonym przez samolegalizującą się zorganizowaną grupę przestępczą na czele której stoi mały złośliwy gnomik - morda zdradziecka.

  • who_cares

    Oceniono 65 razy 65

    Zielarka, pomocnik aptekarza. Srogie piguły musi zażywać ten zakon PC milordzie.

  • popis_musi_odejsc

    Oceniono 56 razy 46

    zwykly posel rzadzi krajem, posiada niemal absolutna wladze. I robi to w ramach ustrojowych.
    republika bananowa.

  • topel

    Oceniono 42 razy 40

    Pani Janeczka jest zielarką i ma wejście do gabinetu Prezesa. A mogę wiedzieć z czego parzą herbatkę, którą piją w tym gabinecie ?

  • g106

    Oceniono 36 razy 36

    Porozmawiajcie z pisiorami. Odpowiedź: za PeŁo też tak było. Otóż nie, nie było! Aż tak! Będę to powtarzał tak długo jak będzie trzeba: mam nadzieję, że kiedyś wierchuszka obecnej władzy będzie siedzieć. Nie myślałem do niedawna o JK ale widzę, że naprawdę trzeba będzie dobrać się mu do d... On jest trochę jak Al Capone, niby o niczym nie decyduje, niby niczego nie ma ale można by spokojnie przymknąć za korupcję polityczną. Tak, KORUPCJĘ!!! No bo jak wyjaśnić, ze najpierw pożycza ktoś pieniądze a potem spłaca je ciepłymi stołkami?

  • chi-neng

    Oceniono 36 razy 34

    Jedna jedyna 'srebrzysta mafia', na szeroka skalę, z koneksjami od niepamiętnych czasów,
    Bóg wie; gdzie i z kim.
    Mafia, której NIKT NIE RUSZYŁ za ich poprzedniej kadencji w latach 2005-2007, a której nikt nie ma odwagi ruszyć teraz, także.
    Otoczyli się parasolem ochronnym z psami gończymi PG- sprawiedliwego gangstera, a z drugiej strony, wspierani do maximum naganiającym ‘pejczem duchowym’ „zarazą” purpuratów, z ambon,
    traktują od wyborów całą Polskę, jako ich własność, prywatną 'Kaczą Farmę', z ich własnym dyktatorskim piso-kościelnym prawem.

    Czas najwyższy, by opozycja zabrała się za to ich prawo i rządy, bo taki stan rzeczy nie ma prawa istnieć, w państwie demokratycznym, praworządnym i wolnym.

  • ola-blue

    Oceniono 35 razy 33

    Podobno w ten sposób można spłacić długi. Jak odbierze sobie, co jej się należy, to pewnie z jednej spółki zrezygnuje...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX