Nowy rząd PiS tworzy się nocą. Narady na Nowogrodzkiej i zjazdy u przyjaciółki prezesa. Kto "wyleci"?

Minęły prawie dwa tygodnie od wyborów parlamentarnych. W Zjednoczonej Prawicy wciąż trwają negocjacje na temat kształtu przyszłego rządu, którym pokieruje Mateusz Morawiecki. Wiadomo już, że wzmocnią się wpływy Jarosława Gowina, który obiecał prezesowi PiS, że nie będzie wchodził w sojusze z Ziobrą. Co ciekawe, narady odbywają się w biurze na Nowogrodzkiej oraz w mieszkaniu przyjaciółki prezesa Anny Bieleckiej.

Według ustaleń tygodnika "Polityka" negocjacje w sprawie kształtu nowego rządu przebiegają burzliwie. Jarosław Kaczyński nie spieszy się z zatwierdzeniem kandydatów na szefów resortów, ponieważ od składu tej drużyny zależeć może utrzymanie rekordowej popularności PiS w drugiej kadencji.

Nocne polityków rozmowy

Na Nowogrodzkiej, jak sugeruje dziennikarka "Polityki", drzwi praktycznie się nie zamykają. Negocjacje toczą się jednak nie tylko w biurze PiS, ale także przy ul. Wilczej w prywatnym mieszkaniu przyjaciółki prezesa, Anny Bieleckiej. W środę wieczorem mieli spotkać się tam z Kaczyńskim Mateusz Morawiecki oraz Piotr Gliński.

O ile jednak pewne jest, że ten pierwszy zachowa funkcję szefa rządu, to losy Glińskiego cały czas się ważą. Rozmówcy "Polityki" przyznawali, że prezes nie jest z niego zadowolony i chociaż zostawi mu tekę wicepremiera, to Gliński nie ma co liczyć na objęcie ministerstwa "poważniejszego" niż resort kultury.

Zawiedzione nadzieje

Dotychczasowy minister sprawiedliwości ma również pozostać na swoim stanowisku, choć - jak pisaliśmy - Zbigniew Ziobro chętniej pokierowałby resortem infrastruktury lub skarbu. Jego drużyna z Ministerstwa Sprawiedliwości (wiceministrowie Michał Wójcik, Marcin Warchoł i Sebastian Kaleta oraz rzecznik prasowy ministerstwa Jan Kanthak) trafiła w tej kadencji do Sejmu. Oznacza to, że twórcy krytykowanej szeroko reformy sądownictwa będą musieli pracować w komisjach. To dla nich swoisty test na merytorykę - jak zdradził rozmówca "Polityki".Otoczenie Mateusza Morawieckiego obawia się wpływów Ziobry i próbuje go zneutralizować. Stąd nie ma mowy o stanowisku wicepremiera dla szefa resortu sprawiedliwości.

Wśród zawiedzionych jest także Mariusz Kamiński. Mateusz Morawiecki odmówił stworzenia superresortu bezpieczeństwa. Miał nie znaleźć w swoim otoczeniu kompetentnych specjalistów, którzy w nowym resorcie mieliby patrzeć Kamińskiemu na ręce.

MON wciąż ma kierować dotychczasowy minister obrony Mariusz Błaszczak, choć na to stanowisko miał "zasadzać się" Michał Dworczyk. Ze stanowiskiem pożegnają się prawdopodobnie Jacek Czaputowicz (na rzecz Krzysztofa Szczerskiego), Krzysztof Tchórzewski oraz Henryk Kowalczyk.

Małe zwycięstwa

Na pewno wygranym tego wyborczego rozdania okaże się Jarosław Gowin. Pozostanie na stanowisku ministra nauki i zachowa funkcję wicepremiera. Gowin miał odbyć nocne spotkanie w Sejmie z Jarosławem Kaczyńskim, gdzie dał też do zrozumienia, że w walce o wpływy między Morawieckim a Ziobrą, stanie po stronie szefa rządu.

Typowani na urząd ministra skarbu są Jacek Sasin oraz Rafał Bochenek, były rzecznik rządu i protegowany Beaty Szydło. Warunkiem stanowiska dla Bochenka miało być zerwanie wszelkich sojuszy Szydło z Ziobrą. 

Zwycięsko przez wybory przeszła również Jadwiga Emilewicz, która być może zasiądzie w resorcie środowiska.

Więcej o:
Komentarze (264)
Nowy rząd PiS tworzy się nocą. Trwają narady na Nowogrodzkiej i zjazdy u przyjaciółki prezesa. Kto "wyleci"?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX