Banaś zostanie w NIK? PiS-owi kończy się czas. Partia nadal ma dwie opcje

Oficjalne stanowisko dotyczące dymisji Mariana Banasia zaprzecza, jakoby miał on zrezygnować z pełnionej funkcji prezesa Najwyższej Izby Kontroli. Jednak nieoficjalne doniesienia wskazują, że stał się "niewygodny" dla partii rządzącej. Wprawdzie ustawa nie przewiduje, aby można go było odwołać, jednak PiS nadal mi kilka możliwości, które pozwolą odstawić w kąt prezesa Izby.

We wtorek Sławomir Nitras i Borys Budka poinformowali o rzekomym złożeniu przez prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia dymisji na biurko marszałek Sejmu Elżbiety Witek. Ta szybko zdementowała te pogłoski.

- To jakaś bzdura. Żadne pismo w sprawie rezygnacji szefa NIK nie wpłynęło - podkreśliła.

Politycy obozu PiS mówią o dymisji prezesa NIK

Zewsząd jednak dochodzą głosy, jakoby Marian Banaś nie był najwygodniejszą postacią dla PiS. O tym, że powinien zrezygnować z pełnionego stanowiska mówią już nie tylko politycy opozycji, ale również Zjednoczonej Prawicy.

- Rzeczywiście [Marian Banaś] jest obciążeniem wizerunkowym dla rządu, dla całej Zjednoczonej Prawicy - przyznał we wtorek w TVN 24 Kamil Bortniczuk, poseł Porozumienia, wybrany na kolejną kadencję z list PiS. Zaznaczył, że jego rezygnacja byłaby "dobrym rozwiązaniem".

W podobny sposób wypowiedział się również Patryk Jaki w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN 24, który stwierdził, że Marian Banaś powinien "co najmniej rozważyć dymisję". - Uważam, że ta sprawa była niedostatecznie przez niego wyjaśniona - podkreślił. Przyznał też, że dymisja prezesa NIK jest możliwa i "nie można wykluczyć, że coś się będzie działo w najbliższych dniach".

PiS wywiera nacisk na Banasia. Chcą jego odejścia?

Oficjalna narracja jest więc sprzeczna z komunikatami, które wysyłają pojedynczy politycy. Oprócz słów Elżbiety Witek o "bzdurach", komunikat wydała NIK, która zaprzeczyła jakoby Marian Banaś złożył dymisję. "Informacja ta jest nieprawdziwa" - napisano.

Jednocześnie w mediach pojawiają się informacje oparte o nieoficjalne źródła, jakoby PiS faktycznie próbował wpłynąć na Mariana Banasia i doprowadzić do jego dymisji, aby wybrać nowego, "czystego" prezesa NIK. Pisała o tym m.in. "Rzeczpospolita".

Czy jednak jego odwołanie tuż przed rozpoczęciem nowej kadencji Sejmu jest w ogóle możliwe?

Żeby wybrać nowego prezesa NIK, Banaś musi zrezygnować

Że PiS może mieć kłopot z odwołaniem Mariana Banasia i powołaniem nowego szefa Izby zauważyła m.in. "Rzeczpospolita". Nie jest to jednak niemożliwe.

Zgodnie z Ustawą o Najwyższej Izbie Kontroli (art. 17)  Sejm może odwołać Prezesa Najwyższej Izby Kontroli w czterech przypadkach. Po pierwsze, szef Izby może sam zrzec się stanowiska. Po drugie, Sejm może uznać, że jest on trwale niezdolny do pełnienia obowiązków na skutek choroby. Odwołanie ma również miejsce, jeśli zostanie skazany prawomocnym wyrokiem sądu za popełnienie przestępstwa, złoży niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu lub gdy Trybunał Stanu orzeknie w stosunku do niego zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych.

W przypadku Mariana Banasia jedyną furtkę jest złożenie przez niego samego dymisji. Dopiero wtedy Sejm mógłby wskazać jego zastępcę. Stąd też wynika nacisk, jakie wywierać ma na niego kierownictwo PiS.

Sejm może zdążyć powołać nowego prezesa NIK zgodnie z procedurą

Szefa NIK powołuje Sejm na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy co najmniej 35 posłów (art. 14 ustawy u NIK). Jak określa regulamin Sejmu (art. 30), wnioski można składać na 30 dni przed upływem kadencji prezesa, a czas na to przeznaczony to 21 dni od dnia złożenia ewentualnej dymisji. Głosowanie nad wnioskami "nie może odbyć się wcześniej niż siódmego dnia od dnia doręczenia posłom druku zawierającego kandydatury, chyba że Sejm postanowi inaczej". Potem uchwała trafia do Senatu, który ma 30 dni na jej rozpatrzenie.

Czy PiS ma aż tyle czasu? W zasadzie tak. Istnieje bowiem możliwość formalnego przerwania obecnego posiedzenia Sejmu lub zwołania kolejnego - nadzwyczajnego jeszcze przed pierwszym posiedzeniem Sejmu nowej kadencji. A ono musi się odbyć w ciągu 30 dni od przeprowadzenia wyborów, czyli najpóźniej 12 listopada. Jeżeli więc Prezydent wyznaczy je właśnie na tę datę, a Marian Banaś w najbliższych dniach złoży dymisję, to Sejm będzie miał możliwość wyznaczenia nowego prezesa NIK.

Fogiel: Jeśli szef NIK nie będzie mógł pełnić funkcji, stworzymy furtkę do odwołania

Istnieje jeszcze druga możliwość - zmiana ustawy o NIK, tak aby bezzwłocznie można było odwołać prezesa Izby lub zmiana regulaminu Sejmu, aby czas na zgłaszanie kandydatów był krótszy.

O wariancie zakładającym zmianę ustawy mówił Radosław Fogiel, zastępca rzecznika prasowego Prawa i Sprawiedliwości, jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego w jednym z programów "Poranna Rozmowa Gazeta.pl".

- Jeśli miałoby się potwierdzić, że coś jest nie w porządku [z oświadczeniami majątkowymi Mariana Banasia], będziemy naciskać na obecnego szefa NIK-u, żeby zrezygnował - powiedział Radosław Fogiel w rozmowie z Jackiem Gądkiem. Wytłumaczył, że mogą to być "apele natury politycznej", ponieważ "prezes NIK jest nieodwoływalny".

- Jeżeli będzie taka potrzeba, jeżeli dojdzie do tego, że szef NIK nie może pełnić swojej funkcji, będziemy dążyć do tego, żeby wspólnie z opozycją stworzyć jakąś furtkę prawną odwołania w przyszłej kadencji - przyznał. - Można dokonać zmiany ustawy, która dopuści w ekstraordynaryjnych przypadkach jakieś działania - dodał.

Skrócony tryb legislacyjny może pozwolić zmienić ustawę

Proces legislacyjny jest kilkuetapowy i zwykle trwa dość długo. Według portalu sejmometr.pl średni czas procedowania projektu to 83 dni.

Regulamin Sejmu wprawdzie stanowi, że minimalny czas pracy nad projektem ustawy nie może być krótszy niż 14 dni, ale istnieje możliwość jego skrócenia w wyjątkowej sytuacji. Opisuje to art. 51, w którym czytamy, że:

Sejm w szczególnie uzasadnionych wypadkach może skrócić postępowanie z projektami ustaw oraz uchwał przez:1) przystąpienie do pierwszego czytania niezwłocznie po otrzymaniu przez posłów projektu,2) przystąpienie do drugiego czytania niezwłocznie po zakończeniu pierwszego bez odsyłania projektu do komisji,3) przystąpienie do drugiego czytania niezwłocznie po otrzymaniu przez posłów druku sprawozdania komisji.

Jeżeli Sejm podejmie takie kroki, procedowanie nad ustawą zajmie o wiele krócej, co umożliwi jej zmianę w trybie przyspieszonym. Świadkami takich sytuacji w tej kadencji Sejmu byliśmy kilkakrotnie. Najszybciej uchwalono ustawę w jeden dzień. Dotyczyło to m.in. nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym czy ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

Ten wariant wydaje się mało prawdopodobny, jednak ostatnie cztery lata pokazały, że nie jest to niemożliwe. Z pewnością takie rozwiązanie zostałoby zastosowane w sytuacji wyjątkowej. Jeśli jednak, jak donoszą media, wyniki kontroli prowadzonej od ponad pół roku przez CBA w związku z oświadczeniami majątkowymi Mariana Banasia będą dla niego niekorzystne, a służby zdecydują się złożyć zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa, taka sytuacja wyjątkowa może się pojawić.

Więcej o:
Komentarze (138)
Banaś zostanie w NIK? PiS-owi kończy się czas. Partia nadal ma dwie opcje
Zaloguj się
  • feldkuratkatz

    Oceniono 44 razy 32

    Pazerny Marian doskonale odzwierciedla kierunek w którym zmierza Prostytucja i Sutenerstwo, więc dlaczego miałby odchodzić?

  • ochujek

    Oceniono 39 razy 29

    Gdzie PiS znajdzie drugiego co tak sprawnie potrafi zarządzać burdelem po wyborach?

  • tetradrachma

    Oceniono 37 razy 29

    Nie po "TO" został szefem NIK, aby teraz mieli go odwoływać, prawda Panie prezesie !? !

  • krynolinka

    Oceniono 39 razy 27

    Wywalić na zbity pysk. Stworzył sobie Marian otoczkę żyjącego kryształu i wszystkich wy..wytentego. Dobrze wam tak pisiory. Gowinowi do pierwszego nie starczało a Maniuś sobie w tym czasie majątek ciułał! Pod latarnią najciemniej.

  • threemen

    Oceniono 34 razy 26

    Kryształowo uczciwa gra PiSu starym sejmem.

  • arreis65

    Oceniono 34 razy 24

    sutener, oszust i złodziej na czele jednego z ważniejszych urzędów w państwie - dobra zmiana !!!!

  • stefan-50

    Oceniono 18 razy 18

    Banaś jest kryształowo czysty i bez jednej skazy a te majątki niezgłoszone i nieopodatkowane oraz hotele na godziny to Tuskowa prowokacja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX