Prawie 40 proc. Polaków uważa, że za rządów PiS-u ich sytuacja finansowa uległa poprawie [SONDAŻ]

Sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że nadchodzące wybory parlamentarne wpłyną na ich życie - wynika z sondażu Kantara dla "Gazety Wyborczej", Gazeta.pl i TOK FM. Z kolei trzech na czterech Polaków twierdzi, że za rządów Prawa i Sprawiedliwości ich sytuacja finansowa albo pozostała bez zmian albo uległa poprawie.

60 proc. Polaków uważa, że odbywające się 13 października wybory parlamentarne wpłyną na ich życie. 27 proc. jest o tym przekonanych, 33 proc. wciąż nieco się w tej kwestii waha. Na drugim biegunie znajdują się obywatele, którzy nie dostrzegają związku między wyborami i swoim życiem. Jest ich 34 proc., z czego jednak tylko 8 proc. jest tego pewne, pozostałe 26 proc. to zwolennicy opcji "raczej". 6 proc. badanych nie ma zdania w tej kwestii.

Sondaż Kantara dla "Gazety Wyborczej", Gazeta.pl i TOK FM pokazuje również, że sytuacja finansowa Polaków za rządów PiS-u albo się poprawiła (37 proc.), albo przynajmniej pozostała niezmieniona (39 proc.). Tylko 21 proc. badanych twierdzi, że finansowo straciło w trakcie ostatnich czterech lat. 2 proc. respondentów nie potrafi ocenić, czy i na ile zmieniła się ich sytuacja bytowa.

Większy sceptycyzm Polacy wyrażają, gdy są pytani o ewentualną drugą kadencję "dobrej zmiany". Co prawda 29 proc. pytanych jest przekonanych, że ich sytuacja dalej będzie się poprawiać, ale tyle samo (30 proc.) uważa, że reelekcja PiS negatywnie odbije się na ich portfelach. 35 proc. twierdzi, że przedłużenie rządów partii Jarosława Kaczyńskiego nie zmieni ich sytuacji materialnej. 6 proc. nie potrafi ocenić wpływu możliwej drugiej kadencji PiS-u na swój stan posiadania.

Centrum w stanie gotowości

O wielkiej wadze październikowych wyborów (opcja: zdecydowanie wpłyną na moje życie) przekonani są przede wszystkim Polacy z wyższym wykształceniem (35 proc.), zamieszkujący duże miasta 100-499 tys. (29 proc.) i metropolie powyżej 500 tys. (32 proc.) i zarabiający powyżej 7 tys. zł netto miesięcznie (42 proc.). Wiekowo można tutaj wyróżnić trzy grupy: 25-34 (31 proc.), 45-59 (29 proc.) i 60+ (28 proc.). Przekonane o dużym wpływie październikowego głosowania na ich życie częściej są kobiety niż mężczyźni (30 do 24 proc.).

embed

Jeśli chodzi o poglądy polityczne, o doniosłości zbliżających się wielkimi krokami wyborów parlamentarnych przekonani są przede wszystkim ludzie określający samych siebie jako centrowych (32 proc.) i centrolewicowych (34 proc.). Wśród centroprawicy wskaźnik ten wynosi 24, a wśród prawicy 28 proc. Respondenci uważający się za lewicowych - 25 proc.

W tej kategorii prym wiodą czytelnicy "Gazety Wyborczej" (34 proc.), "Newsweeka" (33 proc.), "Wysokich Obcasów" (32 proc.) i "Polityki" (31 proc.). Najniższe przekonanie o wpływie wyborów na ich życie mają czytelnicy "Super Expressu" (22 proc.), "Faktu" (23 proc.) i Wirtualnej Polski (25 proc.).

Kto jest najmniej przekonany o wpływie wyborów na własne życie? Polacy powyżej 60. roku życia (11 proc.), ludzie zamieszkujący duże miasta (10 proc.), nieposiadający dochodów (13 proc.) albo zarabiający między 1,5 a 2,5 tys. zł netto miesięcznie (11 proc.), a także czytający "Fakt" (11 proc.), "Wysokie Obcasy" (10 proc.) i Wirtualną Polskę (10 proc.).

PiS vs PO, prawica vs reszta

Nasz sondaż potwierdza obiegową opinię na temat tego, kto najbardziej zyskał materialnie na rządach PiS-u. Są to osoby zarabiające poniżej 1,5 tys. zł netto miesięcznie (52 proc.), mieszkańcy wsi (48 proc.), ludzie z wykształceniem podstawowym i zawodowym (48 proc.) oraz seniorzy (43 proc.). Za poprawę swojej sytuacji finansowej PiS najrzadziej chwalą respondenci z metropolii (20 proc.), zarabiający ponad 7 tys. zł "na rękę" (26 proc.), posiadający wyższe wykształcenie (26 proc.), w wieku 25-34 lata (28 proc.). Co ciekawe, płeć nie ma w tej kwestii praktycznie żadnego wpływu na odpowiedzi. Za polepszenie swojej sytuacji bytowej rządzących niemal po równo chwalą mężczyźni (38 proc.) i kobiety (37 proc.).

W odpowiedzi na to pytanie widać natomiast olbrzymią polaryzację w elektoratach dwóch głównych sił politycznych. Poprawę swojej sytuacji finansowej dzięki rządom PiS-u deklaruje aż 74 proc. wyborców tej partii i jedynie 5 proc. głosujących na Koalicję Obywatelską. Z drugiej strony, tylko 1 proc. elektoratu "dobrej zmiany" uważa, że w ostatnich czterech latach ich położenie się pogorszyło; w przypadku Koalicji Obywatelskiej to aż 46 proc.

Jeśli chodzi o wyborców Lewicy, to tylko 9 proc. z nich zauważa poprawę swojej sytuacji bytowej za rządów PiS-u, podczas gdy aż 32 proc. mówi o jej pogorszeniu. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku PSL - tutaj najwięcej jest wskazań o braku zmian (60 proc.). Poprawę deklaruje 14, a pogorszenie 24 proc. głosujących.

embed

Wyraźny podział widać też ze względu na deklarowane poglądy polityczne. Dwie trzecie (65 proc.) badanych, którzy określają się jako prawicowi deklaruje, że za PiS-u ich sytuacja finansowa uległa poprawie. W przypadku innych opcji politycznych wygląda to zupełnie inaczej - centroprawica (29 proc.), centrum (14 proc.), centrolewica (9 proc.), lewica (22 proc.). Na pogorszenie swojego położenia najczęściej skarżą się wyborcy centrowi i lewicowi (w obu przypadkach 35 proc. wskazań). Ich zdanie podziela jednak tylko 6 proc. respondentów prawicowych.

Kto się boi PiS-u?

Z sondażu Kantara jasno wynika też, kto liczy na dalszą poprawę swojej sytuacji w przypadku drugiej kadencji PiS-u. To osoby zarabiające poniżej 1,5 tys. zł netto miesięcznie (40 proc.), ludzie z wykształceniem podstawowym i zawodowym (39 proc.), mieszkańcy wsi (38 proc.) oraz seniorzy (37 proc.).

Nie dziwi też to, kto boi się pogorszenia swojego położenia, jeśli formacja prezesa Kaczyńskiego utrzyma się przy władzy. To wyborcy zarabiający powyżej 7 tys. zł "na rękę" (52 proc.), posiadający wyższe wykształcenie (49 proc.), zamieszkujący metropolie (48 proc.), mający 25-34 lata (39 proc.).

O tym, że druga kadencja PiS-u poprawi ich sytuację finansową, jest przekonane 59 proc. wyborców partii rządzącej. Pogorszenia obawia się jedynie 7 proc. Zupełnie inaczej wyniki przedstawiają się w przypadku elektoratów partii opozycyjnych. Tego, że reelekcja PiS-u odbije się na ich portfelach, obawia się 68 proc. wyborców Lewicy, 62 Koalicji Obywatelskiej i 58 PSL.

Podobnie podział wygląda, gdy jako kryterium przyjmiemy deklarowane poglądy. Ludzie określający się jako prawicowi spodziewają się poprawy swojej sytuacji bytowej (56 proc.). Z kolei centroprawica (34 proc.), centrum (54 proc.), centrolewica (57 proc.) i lewica (43 proc.) boją się nadejścia chudych lat.

Na percepcję ewentualnej drugiej kadencji rządzących wyraźny wpływ ma też stosunek do religii i Kościoła. Tylko 4 proc. niewierzących oczekuje, że przy dalszych rządach PiS-u będzie się im lepiej powodzić finansowo. Przeciwnego zdania jest aż 61 proc. osób z tej grupy. Interesujące, że aż takich różnic nie widać w przypadku osób określających się jako wierzące - 33 proc. spodziewa się poprawy swojej sytuacji, a 27 proc. jej pogorszenia. Odsetek tych, którzy spodziewają się utrzymania status quo jest niemal identyczny w obu populacjach - 35 proc. u wierzących i 34 proc. u niewierzących.

Podobne odpowiedzi daje pytanie o stosunek do Kościoła. Praktykujący katolicy liczą na poprawę swojej sytuacji - 44 proc. Tych, którzy co niedzielę chodzą na mszę i 30 proc. tych, którzy do kościoła co prawda chodzą, ale nie co tydzień. Pogorszenia sytuacji materialnej obawiają się natomiast wyborcy, którzy do kościoła albo nie chodzą wcale (51 proc.), albo pojawiają się w nim wyłącznie przy okazji ślubów (58 proc.).

Sondaż telefoniczny zrealizowany przez Kantar na zlecenie „Gazety Wyborczej”, Gazeta.pl i TOK FM w dniach 1-5 października 2019 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie osób w wieku 18+.

Więcej o:
Komentarze (175)
Wybory parlamentarne 2019. PiS a finanse Polaków. Sondaż.
Zaloguj się
  • hamsterx

    Oceniono 35 razy 27

    Szkoda że sytuacja finansowa tak zwanego „suwerena” nie poprawia się w wyniku
    pracy tegoż „suwerena” ,a dzięki pracy rozumnych i pracowitych Polaków

  • hikuj13

    Oceniono 34 razy 20

    na całym świecie narody poprawiały sytuację materialną ciężką pracą
    w Polsce poprawa następuje dzięki socjalowi
    idziemy na Nobla z ekonomii ,tylko kto będzie spłacał zadłużenie ?

  • adam1967r

    Oceniono 21 razy 15

    Tak msci sie kompletny brak edukacji ekonomicznej. Takze edukacji tzw elit.

  • alik-w-plomieniach

    Oceniono 20 razy 14

    40%?! Czy to są kpiny?! Od czterech lat nie dostałem żadnej podwyżki, żadnego wyrównania, a wszystko drożeje. Komu ta banda bolszewickich złodziei rozdaje MOJE pieniądze?!

  • radon13

    Oceniono 19 razy 13

    W Grecji tez przez dlugie lata byli zadowoleni, na dodatek oszukując UE weszli do strefy euro, my nie i efekt będzie silniejszy. Nie da sie zadekretować np płacy minimalnej na poziomie ponad 60 % średniej ( a taka jest obietnica Kaczyńskiego) bo to prowadzi wprost do PRL . PIS nie ma żadnych własnych pieniędzy

  • sunzi15

    Oceniono 15 razy 11

    Ostatnie lata to okres koniunktury w swiecie,
    a w UNII w szczegolnosci.
    A wiec niemal wszystkim sie poprawilo.
    Przy tym Polska za rzadow PO wyszla z kryzysu swiatowego
    obronna reka, nie tracac a wypracowujac srodki,
    ktore zostaly skonsumowane za rzadow PiS,
    a bylyby uruchomione i pomnozone
    w wyniku kompetentnych rzadow,
    a nie dyletantow i marnotrawcow "dojnej zmiany".

  • blahblah69

    Oceniono 12 razy 10

    Jezeli ktos nie ma w zasadzie nic (wiekszosc wyborcow PiS) i dostanie np. 500+ to faktycznie jego sytuacja sie poprawia. Ota cała tajemnica wyborów.

  • glencok

    Oceniono 13 razy 9

    oj widać po ilości pisowskiego szamba na forum że pis się boi wyborów i kupę kasy przeznacza na płatnych trolli

  • gr39

    Oceniono 15 razy 9

    Sprzedadzą Polskę bo im się "poprawiło" (bo pinset jest na wódkę za każdego bachora)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX