"Iustitia" składa zawiadomienie na pracowników resortu Ziobry. "Zorganizowana grupa przestępcza"
Do Prokuratury Regionalnej w Lublinie trafiło zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa dotyczące "działania grupy przestępczej osób z Ministerstwa Sprawiedliwości , Krajowej Rady Sądownictwa i innych urzędów państwowych". Zawiadomienie złożył zarząd Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" .
- uzasadnia sędzia Jakub Kościerzyński, przewodniczący Zespołu ds. Prawa Karnego Iustitii.
Według sędziów z Iustitii, kierowana przez Zbigniewa Ziobrę prokuratura "nie podejmuje z urzędu realnych czynności, zmierzających do wykrycia sprawców tego procederu".
>>>Polska zmienia się w oligarchię? Paweł Kowal ostro skomentował działania partii rządzącej:
Zarzuty wobec sędziów
W sierpniu portal Onet.pl opublikował korespondencję, którą z internautką Emilią miał prowadzić wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak oraz niektórzy sędziowie i urzędnicy. Rozmowa dotyczyła sposobów na dyskredytowanie sędziów krytycznych wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości. Odpowiednie materiały miały później trafiać do dziennikarzy i internautów.
Jak informowała "Gazeta Wyborcza", grupa kilkunastu sędziów miała kontaktować się również między sobą za pośrednictwem internetowego komunikatora i omawiać tam planowane działania dyskredytujące.
W reakcji na doniesienia medialne wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak podał się do dymisji. Składając rezygnację, oświadczył jednak, że wysuwane wobec niego zarzuty są oszczerstwem. W związku z tą sprawą minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odwołał też delegację do resortu sędziego Jakuba Iwańca oraz delegację do Sądu Apelacyjnego w Katowicach sędziego Arkadiusza Cichockiego.
Pod koniec sierpnia sędziowie wymieniani w kontekście sprawy Emilii S. złożyli łącznie kilkadziesiąt pozwów cywilnych i prywatnych aktów oskarżenia o zniesławienie przeciwko dziennikarzom i wydawcom.
"Iustitia" zawiadamia prokuraturę
- komentuje Dorota Zabłudowska, członek zarządu Iustitii. Jak dodaje, "skala przestępczych działań podjętych przez członków tej grupy, wykorzystywanie wszystkich dostępnych kanałów medialnych (listy, portale społecznościowe, prasa - dziennikarze współpracujący z grupą), ewidentnie nadaje tej działalności cechy stalkingu".