Marian Banaś odpowiada na zarzuty: "To wielka manipulacja". Tłumaczy, od kogo dostał kamienicę

- To była akcja wymierzona nie tyle przeciw mnie, ile przeciw rządowi i Zjednoczonej Prawicy: poprzez kompromitację człowieka związanego z rządem PiS pokazać, że tu są jakieś nieprawidłowości. To jest zupełna nieprawda - stwierdził Marian Banaś. Zapowiedział jednak, że we wtorek złoży wniosek o urlop bezpłatny do czasu wyjaśnienia sprawy przez CBA.

Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli, pojawił się w poniedziałek w programie "Gość Wiadomości". Odniósł się w nim do materiału "Superwizjera", w którym ujawniono, że człowiek związany z krakowskimi gangsterami miał prowadzić hotel na godziny w wynajmowanej od prezesa NIK kamienicy w Krakowie.

Prezes NIK: To swego rodzaju zemsta

- To wielka manipulacja i największa prowokacja wymierzona we mnie i w rząd, któremu miałem zaszczyt służyć, a to dlatego, że odnieśliśmy sukces, którego to sukcesu totalna opozycja i sprzyjające jej media, i jej środowiska nie osiągnęły. To swego rodzaju zemsta, my jesteśmy na nią przygotowani - stwierdził Marian Banaś.

Podkreślił jednocześnie, że jego poprzednik Krzysztof Kwiatkowski ma zarzuty prokuratorskie, a "od dwóch lat nikt nie żądał z jego środowiska politycznego żadnej dymisji". Zaznaczył, że wobec niego nie ma zarzutów, a jedynie insynuacje.

Banaś: Miesiąc temu kamienica została sprzedana

Marian Banaś wyjaśnił również, jak wszedł w posiadanie krakowskiej kamienicy.

- 30 lat temu poznałem oficera AK, człowieka, który był samotny, z którym się zaprzyjaźniłem jeszcze w latach "Solidarności". Po wielu latach, w 2007 roku przekazał mi swoją starą rodzinną kamienicę, którą ja wyremontowałem - opowiadał.

Podkreślił jednak, że gdy tylko zdecydował się na pracę w rządzie, postanowił sprzedać tę nieruchomość.

- Znalazłem najemcę, młodego człowieka, który zdecydował się na działalność hotelarską i taką umowę z nim podpisałem i zarazem umowę przedwstępną, że ją kupi. Niestety po dwóch-trzech latach nie dostał kredytu, wycofał się z tego. Ja w tym czasie przebywałem ciągle w Warszawie. W ostatnich tygodniach, miesiąc temu ta kamienica została sprzedana i sprawa jest już zamknięta, nie jestem już właścicielem kamienicy - poinformował.

Jak dodał, niska cena wynajmu była związana z planami sprzedaży kamienicy temu samemu człowiekowi. - Przy rozliczeniu [kupnie - red.] cena miała zostać wyrównana - wyjaśnił.

"Nie kontrolowałem tej działalności"

Prezes NIK zaprzeczył, jakoby miał utrzymywać jakiekolwiek relacje z krakowskim gangsterem, który pojawił się w materiale "Superwizjera". 

- Bohater reportażu TVN nie jest żadnym moim dobrym znajomym. Nie utrzymuję żadnych bliższych kontaktów z tym środowiskiem. To ojciec człowieka, który wynajął mój dom pod działalność hotelową. Poznałem go, gdy zawarłem już umowę z jego synem. Nie mam z nim nic wspólnego. Jego braci nie znam i nigdy ich nie widziałem. Pokazywanie ich w kontekście mojej kamienicy jest absolutnym nadużyciem i bezprawnym działaniem - stwierdził.

Podkreślił też, że w kamienicy nie była prowadzona agencja towarzyska, a hotel z usługami na godziny. - Jak się dowiedziałem, takie usługi świadczą też inne hotele. Ja nie kontrolowałem tej działalności - podkreślił.

W materiale TVN słychać, jak jeden z mężczyzn zapowiada, że zadzwoni do Banasia i odbywa rozmowę przez telefon. Prezes NIK przyznał, że człowiek, któremu wynajmował kamienicę, miał jego numer telefonu. - Być może ten mężczyzna do mnie zadzwonił, ale ja rozmowy żadnej nie podjąłem - zapewnił.

Nieprawidłowości w oświadczeniu majątkowym Banasia. "Jestem spokojny"

Marian Banaś odniósł się również do zarzucanych mu nieprawidłowości w oświadczeniu majątkowym. Miał on nie wykazać w nim, że kamienica w Krakowie obciążona jest hipoteką z powodu kredytu wartego dwa i pół mln złotych.

- Kredyt wziął mój syn. Kto z rodziców nie pomoże swojemu dziecku? Dlatego dałem hipotekę na moją kamienicę, ale ona była rzeczowa, nie zobowiązanie pieniężne, on regularnie spłacał kredyt, więc ja nie miałem obowiązku akurat tego wykazywać w oświadczeniu majątkowym. Zresztą na mój wniosek CBA prowadzi działania kontrolne - powiedział prezes NIK. Zaznaczył jednak, że jest spokojny o wyniki tego dochodzenia.

Marian Banaś weźmie urlop bezpłatny do czasu wyjaśnienia sprawy przez CBA

Jednocześnie jednak Marian Banaś zapowiedział, że złoży wniosek o urlop bezpłatny.

- W dniu jutrzejszym wystąpię z wnioskiem o urlop bezpłatny do pani marszałek, zawieszę swoją funkcję do czasu wyjaśnienia tej sprawy przez CBA - poinformował. - To są właśnie standardy PiS w przeciwieństwie do standardów totalnej opozycji - dodał.

Podkreślił, że "nie pozwoli, żeby szargano jego autorytet". - To była akcja wymierzona nie tyle przeciw mnie, ile przeciw rządowi i Zjednoczonej Prawicy, bo to jest akurat gorący okres wyborczy: poprzez kompromitację człowieka związanego z rządem PiS pokazać, że tu są jakieś nieprawidłowości, a to jest zupełna nieprawda - zaznaczył.

Więcej o:
Komentarze (685)
Marian Banaś odpowiada na zarzuty: "To wielka manipulacja". Tłumaczy, od kogo dostał kamienicę
Zaloguj się
  • hamlet1111

    Oceniono 29 razy -29

    Komuszki z PO i przystawek bardzo nie lubią prywatnej wartości, a już najbardziej nie lubią prywatnej własności o dużej wartości. Co by się stało jak komuszki z PO doszły by do władzy? Rozkułaczanie i bambrów od razu do ciupy?

  • patriot.wr

    Oceniono 34 razy -28

    Brawo Tefaułen!
    Dzięki takim Waszym reprotażom, PIS ma zapewnioną większość konstytucyjną po najblizszych wyborach!
    Tak trzymajcie i prosimy o nastepne reportaże!

  • janrobin2015

    Oceniono 27 razy -27

    No i co czerscy i tvnazi? Przepraszacie? To byl zart bo to sie nigdy nie stanie. Teraz pytanie retoryczne - dlaczego Kwiatkowski nie poprosil o urlop bezplatny do czasu wyjasnienia zarzutow?

  • dert4

    Oceniono 26 razy -24

    to jest zemsta mafii palwowej.
    Czy tefałen należał do mafii paliwowej ?
    Na pewno ma w niej wtyki.

  • 1cypis1

    Oceniono 21 razy -21

    Ale się wijecie i pocicie żeby coś wykombinować przed wyborami. Programu żadnego, osiągnięć żadnych to trzeba podkładać świnie. Obrzydliwa jest ta cała totalna opozycja.

  • janek-007

    Oceniono 23 razy -21

    Powodzenia panie M. Banaś. Nalezy zrobić tak jak pan mówi i tak trzymać.

  • eryn_7

    Oceniono 21 razy -17

    Co za podwójne standardy i wyraźna ustawka!

    Banaś z miejsca wymówił najemcom, którzy prowadzili działalność wyglądającą na przestępczą, albo i w ogóle już nie był właścicielem tej kamienicy gdy jej najemca łamał prawo.

    Natomiast poseł opozycji nie reagował na monity sąsiadów w sprawie niedogodności i uciążliwości jaką stwarzała "agencja towarzyska" w wynajmowanym przez niego mieszkaniu, a GW i cała opozycja lamentowały, jakie to niesprawiedliwe "oczernianie" i napaść na charakter posła opozycji. W ogóle, zachowywały się tak, jakby wypominanie komukolwiek ignorowania i tolerowania działalności przestępczej w swoim lokalu było faux pas i w złym guście.

    A teraz nie tylko pełnia oburzenia na zupełnie nieudowodnione zarzuty, że Banaś coś wiedział o nielegalnych działaniach najemcy, ale już sprawę roztrąbiono po całych mediach zachodnich. Takiego zaszczytu poseł opozycji jednak się nie doczekał.

    Nowy prezes NIK nie tylko, jak wygląda z opisów w prasie zrobił wszystko jak należy - natychmiast po zorientowaniu się, że najemca robi coś nielegalnego, wymówił w trybie natychmiastowym, ale również pod presją insynuacji odszedł na urlop, do wyjaśnienia sprawy, czego nie da się powiedzieć o pośle opozycji, który nie tylko nie zawiesił swojej działalności, ale z pozycji autorytetu, w tym moralnego nadal jest posłem i zasiada w komisjach...

  • Artur Cybulski

    Oceniono 18 razy -16

    Przecież pokoje na godzinę nie są niczym nielegalnym. Dużo ludzi korzysta z takiej opcji. Natomiast nie rozumiem dlaczego facet ma odpowiadać za to co dzieje się w kamienicy która nie jego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX