Kaczyński: W ciągu 21 lat Polska może dogonić Niemcy. Prezes PiS chce skończyć z "postkolonializmem"

Podczas konwencji PiS w Gdańsku Jarosław Kaczyński zapowiedział "dobrą zmianę w gospodarce". Według prezesa w wyniku reform PiS Polska za dwie dekady ma szansę zbliżyć się do poziomu płac w Niemczech. Warunkiem, by tak się stało, ma być koniec myślenia o Polsce w kategoriach "postkolonialnych", jako o zagłębiu taniej siły roboczej.

- My odrzucamy postkolonialną koncepcję Polski jako kraju taniej siły roboczej, koncepcję, która już nam bardzo zaszkodziła i nie powinna już szkodzić dalej - to były najmocniejsze słowa, które padły podczas konwencji w Gdańsku.

Prócz tego prezes wspomniał, że jego wcześniejsze obietnice, które złożył na poprzedniej weekendowej konwencji PiS w Lublinie (głównie postulat podniesienia płacy minimalnej do 3000 zł od 1 stycznia 2021 roku i do 4000 zł od 1 stycznia 2024 roku), "stały się przedmiotem sporu, co więcej stały się przedmiotem ataku tych, którzy stwierdzają, że z różnych powodów, tych powodów jest bardzo wiele, niekiedy są dość szczególnego rodzaju, że to jest niedobre, nie do zaakceptowania".

Osiągniemy zachodni poziom życia. Ściągniemy rodaków z emigracji

Stawka, o która gra Polska, jest bardzo wysoka - przekonywał. Zapowiedział też, że jeśli chodzi o poziom życia, Polska jest w stanie dogonić za 14 lat "przeciętną UE," a za 21 lat "przeciętną Niemiec". Ale będzie potrzebować rąk do pracy. Będzie ich szukać wśród Polaków, którzy wyemigrowali z kraju:

- Wszyscy analitycy (...) mówią, że jest jedna wielka przeszkoda - brak siły roboczej. My chcemy uzupełniać te braki, przede wszystkim przez ściąganie z powrotem ludzi, którzy wyemigrowali. Ale to nie wystarczy, przede wszystkim trzeba podnosić wydajność i ku temu to zmierza. To nie jest żadne uderzenie w przedsiębiorców, to jest racjonalne także z punktu widzenia przedsiębiorców - mówił o obiecywanych podwyżkach.

Stwierdził też, że mimo iż to przedsiębiorca "jest siłą napędzającą polską gospodarkę", to należy odrzucić "postmarksistowską koncepcję, że jest klasa średnia, która zwalczą tę niższą, żeby ona za dużo przypadkiem nie zarabiała" i że to, co zaproponowało w Lublinie PiS, "to jest solidarność między pracodawcą a pracobiorcą i to jest jedyna dobra podstawa rozwoju naszej gospodarki".

PiS jak "Solidarność"

Podczas swojego przemówienia prezes przywołał również lokalny gdański akcent, a przy okazji użył kontrowersyjnego porównania. Stwierdził, że jego partia ze swoimi zapowiedziami podwyżek płacy minimalnej jest jak "Solidarność" w 1980, gdy wywalczyła dla strajkujących robotników podpisanie Porozumień Sierpniowych. 

- Przypominając sobie tamte porozumienia i tamtą drogę Solidarności, trzeba powiedzieć jedno - to jest część tej polityki, którą chcemy prowadzić i prowadzimy z całą determinacją. To jest polityka zmierzająca do tego, żeby Polakom po prostu lepiej się żyło, żeby lepiej zarabiali. Ale to jest polityka racjonalna i wpisująca się w dużo bardziej długoterminowy plan - takie wizje "Polski dobrobytu" snuł prezes.

Ekonomiści: partia Jarosława Kaczyńskiego zrujnuje gospodarkę

Konfederacja Lewiatan na łamach "Business Insidera" opublikowała swoje stanowisko dotyczące płacy minimalnej i innych zapowiedzi Kaczyńskiego.

"Fundamentalnym błędem jest to, że politycy postanowili zadbać o aktywność zawodową za pomocą jedynego narzędzia, jakim dysponują, czyli płacy minimalnej. Obietnica PiS wzrostu płacy minimalnej do poziomu 3000 zł w 2021 i 4000 zł w 2024 to ingerencja w procesy rynkowe bardziej niż jest to zasadne, w sposób nieefektywny, szkodliwy w wielu wymiarach, a na koniec - sprzeczny względem zapisów Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju" - stwierdziła dr Sonia Buchholtz, ekspertka ekonomiczna Konfederacji Lewiatan. Dodała, że niektóre firmy mogą nie unieść ciężaru podwyżek - wtedy ludzi czeka fala bezrobocia.

Gospodarka morska powinna się rozwijać

Prezes Prawa i Sprawiedliwości mówił też o konieczności rozwoju gospodarki morskiej. Poinformował, że gdański port w tym roku będzie miał 50 milionów ton przeładunku, a wszystkie polskie porty łącznie - 100 milionów. Mówił, że da to około 40 miliardów złotych wpływów budżetowych. Jarosław Kaczyński zapowiedział też odbudowę stoczni w Gdańsku.  "Ona będzie budowała statki tak jak kiedyś" - przekonywał. Wyraził też nadzieję, że podobnie będzie ze Stocznią Marynarki Wojennej w Gdyni.

Lublin: festiwal obietnic

Podczas weekendowej konwencji PiS w Lublinie zapowiedziano budowę "polskiego państwa dobrobytu". Oprócz podnoszenia płacy minimalnej padły też inne dalekosiężne deklaracje: w 2021 r. większość emerytów otrzymać nie jedną, ale dwie trzynastki. Była premier Beata Szydło mówiła również o wzroście minimalnej emerytury z poziomu 1100 do 1200 zł. Z kolei rolnicy mają otrzymać "pełne dopłaty do hektara, na pełnym poziomie europejskim". 

Więcej o:
Komentarze (804)
Prezes PiS na konwencji w Gdańsku zapowiedział, że skończy z "postkolonialną koncepcję Polski". Obiecał też poziom życia porównywa;ny z Niemcami
Zaloguj się
  • kunwyscigowy

    Oceniono 85 razy 83

    Ten dziad ma jakiś straszy kompleks wobec Niemców.
    A dogonimy tylko nie Niemcy a Wenezuelę i nie za 21 lat a znacznie szybciej.

  • zsm-5

    Oceniono 67 razy 67

    Kaczorku na krótkich nóżkach - nie wiesz o czym gadasz. Nawet nie wyobrażasz sobie, co obecnie robią Niemcy, by stymulować rozwój kraju i jakie mechanizmy konsekwentnie pobudzają niemiecką gospodarkę.
    Długo by opowiadać, ale nie warto - nie dożyjesz.

  • maxthebrindle

    Oceniono 64 razy 62

    Panie Kaczyński... Po pierwsze - patrzę sobie na mojego ostatniego payslipa (czyli 'odcinek' z wypłatą) i jestem dziwnie spokojny, że jeszcze dłuuugo w Polsce nikt nie zaproponuje mi podobnej sumy za moje umiejętności i wiedzę. Poza tym - ja naprawdę sporo umiem w swojej branży i to, co robię jest cenne dla pracodawcy, ale poza uczciwym wynagrodzeniem, mam tutaj coś jeszcze - szacunek i dobrą atmosferę w pracy, czyli coś, o co w Polsce nadal trudno.
    Po drugie - nawet jeśli zapłacicie mi w Polsce tyle, ile zarabiam na emigracji i nawet jeśli polska kultura pracy poprawi się na tyle, ze nie tylko mnie będzie się dobrze traktować, ale będę także widział, że dobrze są traktowani ludzie na niższych stanowiskach, z kucharzem w kantynie i panią sprzątającą włącznie - to Polska nadal będzie katozaściankiem Europy, dusznym i zatęchłym. Tu, gdzie mieszkam nikt nie ma problemu z tym, że jedna z sąsiadek na osiedlu urodziła się jako mężczyzna. Nikt tez nie robi demonstracji modlitewnych pod szkołą moich dzieci, chociaż jedna z nauczycielek nie tylko żyje z inną kobietą, ale wręcz zawarła z nią legalny związek małżeński. Dla nas, rodziców liczy się jedynie to, ze jest świetną nauczycielką i dzieciaki nie tylko ją uwielbiają, ale też świetnie się dzięki niej uczą. Moja córka na czarnoskórą przyjaciółkę i nie mają najmniejszych problemów, gdy razem idą do kina czy na zakupy... Co może mi w tym zakresie dać Polska? Podział na lepszych i gorszych, naszych i onych, prawdziwych Polaków i tych bez certyfikatu. Urzędników istniejących tylko po to, by utrudniać życie, kler wpieprzający się we wszystkie sfery życia, obłudę, zakłamanie i kołtun.
    Nie, dziękuje panie Kaczyński. Zostanę tu, gdzie jestem. W Europie.

  • 6drabin

    Oceniono 51 razy 49

    Dopiero za 21 lat?
    W pewnych kwestiach Polska już dogoniła Niemcy. Zwłaszcza z krótkiego okresu po 1933 roku.

  • mer1lin

    Oceniono 45 razy 43

    Płacami zrównamy się z Niemcami a cenami prześcigniemy cały świat!
    Już tak było Jareczku.W latach 90-tych.Wszyscy zarabiali miliony!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX