Emilia Sz. ujawnia, ile miała otrzymać za pomoc w atakach na sędziów. "Nie miałam kontaktów z Ziobrą"

3-4 tysiące złotych - tyle miała otrzymać Emilia Sz. od sędziów, którzy inspirowali ataki na swoich kolegów. Tak wynika z jej relacji. "Emi" opowiedziała też "Super Expressowi", że "nie miała kontaktów ze Zbigniewem Ziobrą".

Emila Sz., jedna z głównych bohaterek afery Piebiaka w Ministerstwie Sprawiedliwości, zabrała głos w sprawie kwot, jakie miała otrzymywać za dostarczanie informacji na temat "niepokornych sędziów" albo rozsiewanie na ich temat plotek.

Jak powiedziała "Super Expressowi", pieniądze miały do niej trafiać od sędziego Arkadiusza Cichockiego, jednego z członków grupy "Kasta", która zajmowała się systemową krytyką sędziów niezwiązanych z "dobrą zmianą". W "Kaście" działał też były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, sędzia, który po publikacjach Onetu o swojej roli w procederze złożył rezygnację z piastowanego stanowiska.

W sumie mogło to być 3-4 tysiące złotych. Wysyłał przelewy na moje konto pod dziwnymi tytułami. Że to zwrot kosztów pomocy medycznej albo jakieś składki

- opowiadała "SE" Emilia, znana w sieci jako "Mała Emi" czy "Emi". Kobieta stwierdza też, że współpracę z sędziami zrzeszonymi w "Kaście" rozpoczęła pod koniec 2016 roku. Jednocześnie "Emi" stanowczo zaprzeczyła, jakoby miała kontakty z ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym Zbigniewem Ziobrą.

Nie miałam kontaktów ze Zbigniewem Ziobrą, nie wiem, o czym wiedział

- oznajmiła.

Afera Piebiaka. To trzeba wiedzieć:

Więcej o:
Komentarze (397)
Afera Piebiaka. Emilia Sz., "Emi": Otrzymałam 3-4 tysiące złotych. Nie miałam kontaktów z Ziobrą
Zaloguj się
  • rabin_z_czubow

    Oceniono 161 razy 147

    Wykonawcy prowokacji gliwickiej też nie mieli kontaktu z Hitlerem.

  • def11

    Oceniono 92 razy 88

    "Nie miałam kontaktów z Ziobrą"

    Wystarczy, że z szefem grupy atakującej sędziów kontakt miał Piebiak, a sam Ziobro z prezesem partii likwidującej w Polsce konstytucyjny trójpodział władzy.

    p.s. Sędzia Cichocki powinien dostać zarzuty karne za poświadczenie nieprawdy czyli oszustwo w sprawie przelewów.

  • swiroslaw_zbawiciel

    Oceniono 82 razy 74

    Dziś mało nie oplułem kawą telewizora.
    Wchodzę przez ciekawość na TVPiss, a tam pasek: "<<FABRYKA HEJTU>> I <<FARMA TROLLI>> W INOWROCŁAWSKIM RATUSZU" :D :D :D
    I tyle w temacie afery Piebiaka.

  • same_ruiny

    Oceniono 62 razy 56

    Zatem sędziowie specjalnie wyselekcjonowani przez ministerstwo sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, spośród 10 000 tys. wszystkich sędziów w Polsce, tak naprawdę byli tymi którzy powinni zostać wykluczeni z zawodu, a trafiali do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości, do KRS i do Sądu Najwyższego - mianowani także przez prezydenta Dudę. To ma być dobra zmiana?

  • js08836

    Oceniono 55 razy 53

    Nie miała kontaktu z ministrem .A w jakiej to mafii pionek ma dojście do bossa ?

  • same_ruiny

    Oceniono 53 razy 47

    Są dwie możliwości:
    - Ziobro wiedział o procederze hejterskim w swoim ministerstwie bo od marca toczyło się śledztwo prokuratorskie, gdzie przewijał się jego wiceminister Piebiak,
    - nie wiedział o procederze hejterskim to znaczy, że nie potrafi zarządzać swoim ministerstwem
    W obu przypadkach ponosi co najmniej polityczną odpowiedzialność i powinien zostać wyrzucony z ministerstwa i stanąć przed Trybunałem Stanu

  • yeah_bunny

    Oceniono 53 razy 47

    Czyli jednak przelewy a nie gotówka. Bardzo dobrze.
    Jednoczesnie swiadczy to o niesamowitej arogancji Piebiaka.
    Suwerenie wyłącz na chwile TVP.

  • za_miske_ryzu

    Oceniono 47 razy 43

    No to na szczęście okazało się, że pan Zbyszek czysty jak łza. Za to środowisko sędziowskie kompletnie skompromitowane. Bo skoro najlepszych 6 spośród 10.000 sędziów, wybranych przez pana Zbyszka do reformowania wymiaru sprawiedliwości okazało się takimi s..synami, to pomyśleć co by się stało, jakby pan Zbyszek do pomocy wybrał sobie trochę gorszych?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX