Press: Emilię w "walce o dobro Polski" wspierali dziennikarze. Na liście m.in. Wenerski i Rachoń

Nie tylko z urzędnikami Ministerstwa Sprawiedliwości współpracowała internetowa hejterka Emilia. Jak się okazuje, informacje od niej wykorzystywało wielu dziennikarzy związanych z prawicowymi mediami i Telewizją Publiczną. Wśród nich są m.in. Michał Rachoń i Wojciech Biedroń - podaje serwis Press.

Portal Onet.pl ujawnił w tym tygodniu, jak urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości współpracowali z internetową hejterką Emilią przy akcji dyskredytowania sędziów, którzy sprzeciwiali się "dobrej zmianie" w wymiarze sprawiedliwości.

Już w pierwszym tekście wspomniane zostało, że kobieta kontaktowała się również z dziennikarzami. Wykorzystać ten kontakt miał Przemysław Wenerski, który zrealizował dzięki informacjom przekazanym przez Emilię program na temat warszawskiego sędziego "Iustitii" Piotra Gąciarka. Teraz serwis "Press" dotarł do rozmów kobiety z innymi dziennikarzami i pokazał ich fragmenty.

Wojciech Biedroń: Przeczytaj szybko i daj znać

Jednym z dziennikarzy, który miał współpracować z Emilią, był Wojciech Biedroń - pisze portal. Dzięki informacjom i dokumentom od niej napisał artykuł "UJAWNIAMY. Tak się »oczyszcza« kasta sędziowska! Awans i śmieszny wyrok za wypadek drogowy spowodowany przez sędzię z Rybnika", który ukazał się 16 lipca 2018 roku w portalu wPolityce.pl.

Przed publikacją tekst został przekazany do wglądu kobiecie. "Przeczytaj na szybko i daj znać. Chciałbym go opublikować dzisiaj ok. godz. 19.00. OK?" - zapytał. Emilia odpowiedziała: "Artykuł super!!! Masz tylko kilka literówek ;)jedna prośba czy mógłbys wymienić nowego prezesa (Sądu Okręgowego w Gliwicach - przyp. red.) Arkadiusza Cichockiego z imienia i nazwiska? (pis. oryg. - red.)". Na prośbę kobiety nazwisko sędziego pojawiło się w trzech miejscach.

Wojciech Biedroń odmówił wypowiadania się na temat kontaktów z Emilią. - Źródła informacji muszą być przeze mnie chronione - podkreślił.

Michał Rachoń o masowych rezygnacjach w "Iustitii"

Kolejną osobą, do której dotarła Emilia, był Michał Rachoń. Przekazała mu m.in. zdjęcie oświadczenia o rezygnacji z członkostwa w Stowarzyszeniu "Iustitia", które "masowo" mieli składać sędziowie. "mocne! Proszę nie rozsyłać. Zrobimy to w programie" - odpisał jej dziennikarz. Kiedy poprosił kobietę o kontakt z kimś, kto potwierdziłby w programie, że w "Iustitii" dochodzi do masowych odejść, podsunęła mu sędziego Macieja Miterę z nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Pojawił się on na antenie 29 marca 2018 roku.

Serwisowi "Press" nie udało się skontaktować z Michałem Rachoniem.

Wśród dziennikarzy, z którymi kontaktowała się Emilia, którzy wykorzystywali informacje przez nią przekazane lub jej pomagali w osiągnięciu celów, wymienieni zostali również Michał Adamczyk i Jacek Łęski. 

Afera Piebiaka. Urzędnicy i dziennikarze mieli współpracować z internetową hejterką

Z pierwszych doniesień portalu Onet.pl wynikało, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak koordynował akcję dyskredytowania sędziów krytykujących reformę wymiaru sprawiedliwości, współpracując z internetową hejterką Emilią, która przekazywała mediom, jak również samym sędziom, dyskredytujące informacje dotyczące ich życia, również prywatnego. Za działania miała być wynagradza niewielkimi kwotami pieniędzy, jednak - jak podkreślała w oświadczeniu przekazanym naszej redakcji - nie pochodziły one z budżetu, a były wynikiem "zrzutki" urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości. 

Ujawnienie afery spowodowało dymisję nie tylko wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka, ale również sędziego Jakuba Iwańca, który miał dostarczać Emilii "haków" na sędziów.

W sprawie prokuratura prowadzi postępowanie sprawdzające. Analizuje ją również Urząd Ochrony Danych Osobowych - chodzi o prawdopodobne udostępnienie adresu zamieszkania sędziego prof. Krystiana Markiewicza przez Łukasza Piebiaka.

Więcej o:
Komentarze (492)
Emilię w "walce o dobro Polski" wspierali dziennikarze. Na liście m.in. Wenerski i Rachoń
Zaloguj się
  • tzetze1

    Oceniono 170 razy 148

    Redakcjo, po raz n-ty: to NIE SĄ DZIENNIKARZE!!! To funkcjonariusze ośrodka propagandy.

  • spokojniesiezmiescisz

    Oceniono 95 razy 79

    Akurat rechoń to ma tyle wspólnego z dziennikarzem co goowno z czekoladą.

  • stach_79

    Oceniono 94 razy 78

    A na tvp tylko o hejtach Brejzy... I to podobno jest wymysł kompletny, wyssana historia z palca. Jakich troli PO?? Ja nigdy takich nie widziałem, ludzie zwykli piszą co myślą o PISie. Troli pisowskich natomiast widzę setki jak nie tysiące wpisów na forach.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 65 razy 51

    Rachoń, ta pisowska ku... tzn sprzedajna dziewka... No co za niespodzianka!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX