Bodnar współpracował z Piebiakiem, gdy ten był w "Iustitii". "Duże zaskoczenie. To przekroczenie wszelkich granic"

RPO Adam Bodnar wspomniał w TVN24, że znał sędziego Łukasza Piebiaka jeszcze z czasów, gdy ten działał w "Iustitii". Powiedział, że ujawnienie afery z udziałem sędziego było dla niego dużym zaskoczeniem. - To przekroczenie wszelkich możliwych granic moralnych, prawnych - ocenił całą sprawę.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar był pytany w programie "Rozmowa Piaseckiego" w TVN24 o byłego wiceministra Łukasza Piebiaka, bohatera publikacji Onetu o tym, jak sędziowie związani z "dobrą zmianą" przygotowywali akcje oczerniające m.in. szefa "Iustitii" Krystiana Markiewicza.

RPO przyznał, że zna się z sędzią Piebiakiem i współpracował z nim od dziesięciu lat, jeszcze gdy pracował w Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

On był jednym z liderów stowarzyszenia sędziów "Iustitia", jako HFPC wielokrotnie angażowaliśmy się w projekty dotyczące reformy sądownictwa i on był po prostu partnerem, takim instytucjonalnym, stowarzyszeniowym, do współpracy w różnych projektach

- mówił Bodnar. Z "Iustitii" Piebiak został usunięty przez decyzję kolegów ze stowarzyszenia w 2017 roku.

Bodnar o Piebiaku: Duże zaskoczenie. Przekroczenie wszelkich granic

- Spodziewał się pan po nim takich zachowań? - dopytywał prowadzący Konrad Piasecki. Bodnar odparł, że nie, a ujawnienie korespondencji Piebiaka z Emilią i "aranżowanie tych wszystkich akcji hejterskich" było dla niego dużym zaskoczeniem.

Dla mnie to ujawnienie tych informacji dotyczących korespondencji z internautką (Piebiaka z Emilią - red.) to duże zaskoczenie. To przekroczenie wszelkich możliwych granic moralnych, prawnych, z zakresu ochrony danych osobowych, to są rzeczy, które się ocierają o odpowiedzialność karną

- ocenił całą aferę Piebiaka Bodnar. RPO zadeklarował też zdecydowanie, że nie zgadza się ze stanowiskiem premiera Mateusza Morawieckiego, jakoby dymisja Piebiaka kończyła sprawę.

- Bardzo dobrze, że minister sprawiedliwości cofnął delegację dla sędziego Jakuba Iwańca, zobaczymy, jakie będą kolejne decyzje związane z kolejnymi ujawnieniami - mówił RPO. Tym samym Bodnar nawiązał do trzeciej publikacji Onetu. Jak opisywał portal, sędzia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Konrad Wytrykowski miał stać za akcją wysyłania pocztówek do I prezes SN Małgorzaty Gersdorf. Na pocztówkach miało być napisane "wyp********j". Wytrykowski zaprzecza takim rewelacjom.

Bodnar o Ziobrze: Czy wiedział o sytuacji? Nie mam takiej wiedzy

Prowadzący pytał też o to, czy zdaniem Adama Bodnara o działaniach swoich podwładnych mógł nie wiedzieć minister sprawiedliwości i zarazem prokurator generalny Zbigniew Ziobro. RPO odpowiedział, że nie jest najlepszą osobą do przeprowadzania analiz, "co wiedział, bądź czego nie wiedział" minister.

- Albo w jakim zakresie akceptował takie praktyki. Natomiast mam wrażenie, że tego typu działania, jak np. kampania Polskiej Fundacji Narodowej, akcja billboardowa (akcja "Sprawiedliwe sądy" z 2017 roku - red.), to ciągłe mówienie, to były pewne mechanizmy działania, które oczywiście minister sprawiedliwości znał i akceptował. Czy o tej konkretnej sytuacji wiedział? Nie mam takiej wiedzy - mówił Bodnar.

Afera Piebiaka i sędziów "dobrej zmiany". To trzeba wiedzieć:

Więcej o:
Komentarze (69)
Afera Piebiaka. Adam Bodnar o Łukaszu Piebiaku: Duże zaskoczenie. To przekroczenie wszelkich możliwych granic moralnych
Zaloguj się
  • no.idea.pro

    Oceniono 32 razy 26

    Dobra zmiana złapana ze spuszczonymi portkami w pełnej krasie. Wyglada to nieciekawie 😄

  • tempa-dzida2

    Oceniono 19 razy 15

    Jednym słowem, cale to "ministerstwo sprawiedliwości" to ZERO.
    Zero moralności a nawet zwykłej ludzkiej przyzwoitości. Z każdego człowieka potrafią zrobić WROGA. Wroga ustroju, czy czegoś tam ...

  • munaciello

    Oceniono 16 razy 14

    Zero kolegów nagrywał i szkalował już na studiach.
    Po prostu swoje zwyczajowe praktyki wprowadził do ministerstwa.

  • zdrowy.rozsadek.krk

    Oceniono 14 razy 14

    Moim zdaniem nie ważne czy Ziobro wiedział czy nie wiedział!
    Ważne ze wydarzenia miały miejsce w jego ministerstwie wiec w cywilizowanym państwie demokratycznym już od wtorku nie powinien być ministrem....
    Ale to standardy cywilizowanego państwa demokratycznego.... w "kaczystanie" nie obowiązują ...

  • pisowski_niedouk

    Oceniono 18 razy 14

    Szkalowac kolegów? Podłość. Wykorzystywać do tego stanowisko służbowe? Przestępstwo!

  • chi-neng

    Oceniono 17 razy 11

    Nie moge zrozumiec dlaczego tak wielu jest zaskoczonych?
    Przeciez to wszystko bylo do przeiwdzenie jeszcze zanim porzejeli wladze.
    To Wy wszyscy tam mieszkajacy i zyjacy mieliscie juz raz doswiadczenie z sitwe Kaczynskich.
    Dla mnie ta sitwa, tudziez wszyscy inny politycy, niezaleznie od przynaleznosci partyjnej, byli wszyscy obci, nieznani mji. Za wyjatkiem Lecha Kaczynskiego i Kuronia, ktorych w Szwecji czesto wtedy w TV pokazywali.
    Poznalam dopiero Kaczynskich po katastrofie samolotowej.
    I od momentu, jak wystartow do wyborow na prezydenta, tuz po smierci brata, do czego sie sami obaj i ich przydupasy przyczynili, wiedzialam dokad on zmierza i jakie sa jego najwyzsze cele,
    O czm pisalam tu tysiace razy.
    Ja rozumiem, ze pragneliscie zmian.
    Alez, zeby samo- i dobrowolnie wybrac COS TAKIEGO, przerasta moje wyrozumienie i zrozumienie.

  • albacor

    Oceniono 15 razy 11

    To sie nie ociera o odpowiedzialność karną - to jest przestepstwo z kilku paragrafów

  • andrelom

    Oceniono 10 razy 10

    Jeżeli pan Ziobro wiedział to jest przestępcą,jeżeli nie wiedział to nie nadaje się na szefa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX