Jan Szyszko odpowiada na pytania o zwrot nagrody. "Nic nie jestem winny i nic nikomu nie muszę zwracać"

Były minister środowiska Jan Szyszko został zapytany przez redakcję "Rzeczpospolitej", czy przekazał na Caritas nagrodę, którą otrzymał jako członek rządu. Polityk nie odpowiedział wprost na to pytanie, podkreślił jednak, że od lat wraz żoną przekazuje na cele charytatywne dziesiątki tysięcy złotych.

W 2018 r. wyszło na jaw, że ministrowie i pracownicy rządu Beaty Szydło w 2017 roku otrzymali łącznie ponad 2 mln 100 tys. zł nagród (brutto). Rekordzistą był ówczesny szef MSWiA Mariusz Błaszczak (obecnie szef MON), który otrzymał ponad 82 tys. zł premii.

Po fali krytycznych komentarzy decyzję o przekazaniu na Caritas premii ministrów rządu ogłosił w kwietniu 2018 r. prezes PiS Jarosław Kaczyński. Wtedy też poinformował o planach zmniejszenia pensji posłów i senatorów:

Jan Szyszko: Nic nikomu nie jesteśmy winni

Redakcja "Rzeczpospolitej" postanowiła sprawdzić, czy rzeczywiście wszyscy ministrowie przekazali pieniądze na cele charytatywne. Jak informuje dziennik, jednoznacznej odpowiedzi w tej kwestii nie udzielili dotychczas była minister cyfryzacji Anna Streżyńska i były minister środowiska Jan Szyszko.

Jan Szyszko po publikacji "Rzeczpospolitej" na temat nagród przesłał do redakcji specjalne oświadczenie, które we fragmentach pojawia się na stronie internetowej redakcji. Parlamentarzysta nie odpowiada wprost na pytanie, czy przekazał otrzymaną nagrodę na Caritas. Twierdzi natomiast, że w latach 2010-2018 przekazał z żoną w formie darowizn na cele charytatywne łącznie 174,5 tys. zł. W okresie sprawowania funkcji ministra (2016-2018) było to 72,6 tys. zł.

Jako działalność charytatywną były minister uznał również "obiekt dydaktyczno-badawczy" w gminie Tuczno, gdzie odbywają się badania związane z roślinami i owadami. "Nic nikomu nie jesteśmy winni i nic nikomu nie muszę zwracać" - napisał Jan Szyszko. "Dawaliśmy i nadal dajemy z potrzeby serca" - dodał.

Jan Szyszko: Dane do dyspozycji upoważnionych organów

Pełną treść oświadczenia Jana Szyszki opublikował portal wPolityce.pl. Czytamy w nim, że według polityka "najwyższą niedelikatnością jest ujawnianie przez darczyńcę personaliów obdarowanego, gdyż po prostu obdarowywany może sobie tego nie życzyć".

"Wszelkie dane dotyczące zarobków i darowizn znajdują się powołanych do tego urzędach i w każdej chwili mogą być udostępnione upoważnionym do tego organom" - dodał były minister. 

Jan Szyszko pełnił funkcję ministra środowiska od listopada 2015 r. do stycznia 2018 r. Były minister w tym roku ponownie startuje w wyborach do Sejmu.

Więcej o:
Komentarze (358)
Jan Szyszko odpowiada na pytania o zwrot nagrody. "Nic nie jestem winny i nic nikomu nie muszę zwracać"
Zaloguj się
  • kuba161048

    Oceniono 173 razy 161

    I tak trzymać Panie Janie , jak się należy to się należy .
    Powiedzieli doić to doiłem i kropka.

  • 11lech

    Oceniono 158 razy 156

    2015 – wystarczy nie kraść
    2016 – my nie kradniemy nam się po prostu należy
    2017 – inni też kradli
    2018 – inni kradli więcej
    2019 – kradniemy ale zgodnie z prawem
    2020 – (jak wygrają) kradniemy i co nam zrobicie?

  • chi-neng

    Oceniono 127 razy 117

    "Nic nikomu nie jesteśmy winni"
    -----
    TEN przynajmniej 'wali prosto z mostu, ze TO MU SIE NALEZALO, JAK PRAWIE CALA PUSZCZA BIALOWIESKA, jemu i jego lesnej mafii!

  • cezaryk

    Oceniono 101 razy 91

    Szyszko: Jestem złodziejem i co mi zrobicie?
    Zwróć ukradzione okradzionemu a nie wpłacaj na caritas. Zbyt proste?

  • krynolinka

    Oceniono 95 razy 83

    Cel charytatywny. Wpłacił Tadzikowi dwieście, odpisał od podatku a wziął milion za "wykłady", które sponsorujemy wszyscy.

  • rozterka47

    Oceniono 75 razy 75

    Panie niszczyciel środowiska , Pan powinieneś do końca życia drzewa sadzić i to od świtu do nocy i na koszt własny .

    Co za bezczel !

  • wicipinski

    Oceniono 60 razy 54

    Ja też bym nie zwrócił. Przecież trzeba będzie sobie gdzieś obywatelstwo kupić, bo w tym wieku się więzienia nie przeżyje.

  • ar.co

    Oceniono 60 razy 54

    "podkreślił jednak, że od lat wraz żoną przekazuje na cele charytatywne dziesiątki tysięcy złotych".

    Pisowski złodziej zapomniał tylko dodać, że z cudzych pieniędzy. A dokładnie naszych, podatników. Które w dodatku odlicza sobie od podatku, okradając w ten sposób podatnika dwa razy - raz, biorąc nie wiadomo za co premie, drugi raz - nie odprowadzając należnych podatków.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX