Poseł PO pyta o kolejne loty marszałka Kuchcińskiego. Chodzi o śmigłowce Straży Granicznej

Poseł PO Krzysztof Brejza zwrócił się do Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej o informację na temat lotów marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Według nieoficjalnych doniesień Wirtualnej Polski, marszałek miał odbywać loty śmigłowcami będącymi na wyposażeniu straży. Rzeczniczka SG zapewnia jednak, że piloci realizują jedynie zadania związane z ochroną granic.

Parlamentarzysta Platformy Obywatelskiej Krzysztof Brejza złożył w czwartek do Komendanta Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej gen. bryg. Roberta Rogoza, a także do Komendanta Głównego Straży Granicznej gen. dyw. Tomasza Pragi wniosek o informację ws. lotów marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego.

Pismo od posła Krzysztofa BrejzyPismo od posła Krzysztofa Brejzy 

Parlamentarzysta PO dopytuje, "czy marszałek Sejmu Marek Kuchciński w okresie od 13 listopada 2016 r. do 31 lipca 2019 r. korzystał z przelotów śmigłowcem i/lub helikopterem Straży Granicznej z lądowiska w Huwnikach" (marszałek ma w tej miejscowości działkę).

Jak nieoficjalnie podaje Wirtualna Polska, marszałek Sejmu Marek Kuchciński miał korzystać ze śmigłowców Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Huwnikach nawet kilkanaście razy. Loty nie miały statusu HEAD (szczególne procedury dotyczące przewozu najważniejszych osób w państwie).

- Marszałek przylatywał do Huwnik z Warszawy śmigłowcem Sokół i przesiadał się do maszyn Straży Granicznej. Albo przyjeżdżał na lądowisko samochodem z funkcjonariuszami SOP. Wraz z zaproszonymi gośćmi marszałka robił sobie wycieczki po granicy i po Bieszczadach - mówił portalowi anonimowy funkcjonariusz jednej ze służb na Podkarpaciu.

Rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu Elżbieta Pikor przekonuje w rozmowie z WP, że "piloci realizują jedynie zadania służbowe w ochronie granicy państwowej".

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński odchodzi ze stanowiska

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński poinformował w czwartek, że w piątek zrezygnuje z pełnionej funkcji, bo - jak mówił - "takie są oczekiwania społeczne". Zapewnił przy tym, że jego loty rządowymi samolotami, z których korzystała także rodzina, nie były naruszeniem prawa.

Wyjaśniał, że "wywołująca kontrowersje" liczba lotów, była podyktowana dużą liczbą spotkań z mieszkańcami, często małych miejscowości, jakie odbywał w czasie pracy. Jak tłumaczył, przyjął model pracy marszałka, który działa nie tylko w Sejmie i w Warszawie, ale pracuje także w kraju i za granicą. 

Więcej o:
Komentarze (151)
Poseł PO pyta o kolejne loty marszałka Kuchcińskiego. Chodzi o śmigłowce Straży Granicznej
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 59 razy 47

    Od dziś się wszyscy tłumaczymy, że nasza obecność w środkach komunikacji publicznej bez zakupionego biletu, nie generuje żadnych kosztów, mandatu nie przyjmujemy a ewentualnie wpłacamy jakiś drobne na Caritas, w ostateczności gdy kontroler naciska, podajemy się do dymisji.
    I startujemy z jedynki!!

  • cedet

    Oceniono 46 razy 42

    Ależ ten "kryształowy" człowieczek nie łamał prawa, a jeżeli łamał, to pisuary tak zmienią prawo, żeby wszelkie ich loty były zgodne z "prawem".

  • chi-neng

    Oceniono 48 razy 40

    Brawo panie Brejza.
    Brawo panie Nitras!
    Tak trzymac i nie popuszczac na milimetr!

  • dziadwawelski

    Oceniono 37 razy 33

    Pewnie strzegli granic aby jakieś małoletnie "upadłe" dziewczęta nie przedostały się ze wschodu ;-))) Niestety ale chyba misja nie zakończyła się sukcesem ;-))))

  • as-zalogowany

    Oceniono 30 razy 28

    Gżegżółka twierdzi, że takie loty nie miały miejsca! Wierzta!

  • chi-neng

    Oceniono 28 razy 24

    Nie zapomnijacie o lotach Lecha Kaczynskiego i jego calej rodziny!
    Jarowi trudno zapomniec Tuska, to Wam nie powinien ultatywac z pmieci nawet na sekunde caly rod Kaczynskich!

  • edekedek73

    Oceniono 26 razy 22

    A ja myślę, że on nawet nie miał świadomości znaczenia swoich czynów. Sam nie jest za bystry, a gdy tylko pojawiał się w Rzeszowie, to chmara trenerów II klasy Jarząbków, aby uzasadnić swoje istnienie w administracji i służbach, naciągała go na loty. No i myślał, nasz Orzeł Intelektu, że to normalne tak sobie latać po Bieszczadach śmigłowcami Straży Granicznej z kolegami z PiSu i rodzinami...

  • jurek53krk

    Oceniono 21 razy 21

    Dobra zmiana ..... dla PiS-u. Pan Marek myślał, że już mu wszystko wolno!
    Prokuratura, policja i sądy opanowane, premier nasz, sejm i senat opanowany więc kto może nam coś zrobić. Smigłowcem z Warszawy i dalej helikopterem do domu! Niech sąsiedzi widzą jakie Panisko" przyleciało ze stolicy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX