Z sejmowych stron znikają komunikaty o lotach Marka Kuchcińskiego. Wersje tłumaczeń zmieniają się z dnia na dzień

Marszałek Marek Kuchciński wielokrotnie latał rządowymi samolotami w towarzystwie swojej rodziny. Początkowo Centrum Informacyjne Sejmu dementowało te informacje. Gdy udało się je potwierdzić - oficjalne komunikaty i wpisy na Twitterze dyrektora CIS Andrzeja Grzegrzółki zaczęły znikać.

Marszałek Marek Kuchciński musi odpowiadać na zarzuty, że on i jego rodzina korzystali z lotów rządowymi samolotami do celów prywatnych. Początkowo Radio Zet ujawniło, że chodzi o co najmniej sześć lotów, w których marszałkowi Kuchcińskiemu towarzyszyli żona i dzieci. Później mówiło się już o 23 lotach. Z analizy dokumentów wynika również, że od marca 2018 r. do lipca 2019 r. lotów miało odbyć się co najmniej 109. Większość z dokumentów nie uwzględnia dokładnej listy pasażerów. Pewne jest natomiast, że w trzech przypadkach marszałkowi towarzyszyła rodzina.

W poniedziałek pojawiła się informacja, że część dokumentacji dotyczącej lotów marszałka Kuchcińskiego została zniszczona. Podczas konferencji prasowej szef Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka zapewnił, że "komplety dokumentów w tej sprawie za obecną kadencję są obecne w kancelarii". We wtorek rano oficjalna lista lotów marszałka Kuchcińskiego została opublikowana

Loty Kuchcińskiego. Niezgodne z prawdą informacje w "dobrej wierze"

Informacje o "rodzinnych" lotach Marka Kuchcińskiego rządowymi samolotami docierały do mediów już w kwietniu tego roku. Centrum Informacyjne Sejmu nie potwierdzało wtedy tej informacji. Gdy później dziennikarzom udało się to potwierdzić, CIS tłumaczyło, że nie próbowało ukrywać żadnych informacji, a jedynie "przekazało informacje zgodne z ówczesną wiedzą". Agnieszka Kaczmarska, szefowa Kancelarii Sejmu, udzieliła podobnej odpowiedzi posłowi PO Krzysztofowi Brejzie. Wytłumaczyła, że "przekazana w kwietniu 2019 roku odpowiedź była udzielona w dobrej wierze, zgodnie z ówczesnym stanem wiedzy CIS". Podkreśliła też, że CIS nie jest organizatorem wyjazdów marszałka Kuchcińskiego. 

W miarę tego, jak sprawa lotów Marka Kuchcińskiego się rozwijała, informacje przekazywane przez Centrum Informacyjne Sejmu się zmieniały. Pod koniec lipca Krzysztof Luft zwracał się do dyrektora CIS na Twitterze: "Przyznam szczerze panie Grzegrzółka, że się gubię: w kwietniu zapewnialiście, że marszałek Marek Kuchciński nie latał z rodziną, w zeszłym tygodniu, że owszem 6 razy, a dziś marszałek Kuchciński płaci za 23 loty. Strach pomyśleć, co się okaże za tydzień...". Niecały tydzień później faktycznie udowodniono, że "rodzinne" loty odbywały się nie tylko w 2019 roku.

Loty Marka Kuchcińskiego. Andrzej Grzegrzółka usuwa wpisy

Co więcej, jak się okazuje część informacji przekazanych przez Centrum Informacyjne Sejmu oraz jego szefa Andrzeja Grzegrzółkę zaczęła znikać wraz z ujawnianiem kolejnych faktów dotyczących lotów Kuchcińskiego. Tak było m.in. po tym jak w mediach pojawiła się informacja o tym, że zdarzało się, że z rządowych samolotów korzystała rodzina marszałka Kuchcińskiego, gdy jego samego nie było na pokładzie. Centrum Informacyjne Sejmu opublikowało wtedy komunikat, że informacje są nieprawdziwe i zapowiadało, że będzie żądać sprostowania. Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej sam Marek Kuchciński potwierdził jednak, że faktycznie doszło do sytuacji, kiedy jego żona - Dorota - znajdowała się na pokładzie rządowego samolotu sama w drodze z Rzeszowa do Warszawy.

Wtedy komunikat o tym, że informacje się nieprawdziwe zniknęła z oficjalnej strony CIS. Usunięto również wpis z Twittera jego dyrektora Grzegrzółki.  

Z konta Andrzeja Grzegrzółki zniknął także sarkastyczny wpis o tym, że media szukają sensacji wokół tematu lotów marszałka Kuchcińskiego i powołując się na anonimowe źródła podają nieprawdziwe informacje. "Czekam na hit, że sam syn pilotował lub w ogóle, że za sterami nikt nie siedział" - ironizował dyrektor Grzegrzółka 30 lipca. W odpowiedzi użytkownicy Twittera odpowiedzieli, że nie byliby zdziwieni, gdyby za kilka dni te kuriozalne scenariusze się potwierdziły.

Wiele osób zarzuca dyrektorowi Centrum Informacyjne Sejmu nieprawidłowe wykonywania swoich obowiązków. Część z nich wspomina nawet o tym, że Andrzej Grzegrzółka powinien z tego powodu podać się do dymisji. 

Koszty zerowe warte 43 tysiące złotych?

Nieścisłości pojawiły się również w kwestii kosztów, które miały generować loty, w których uczestniczył marszałek Kuchciński z rodziną. Początkowo CIS informowało, że "koszty były zerowe", a kilka dni później przekazali informacje, że Marek Kuchciński zapłaci za loty - wpłaci 15 tysięcy złotych na konto fundacji charytatywnej. W poniedziałek marszałek Sejmu poinformował, że zapłacił również 28 tysięcy złotych za lot, który odbyła jego żona z Rzeszowa do Warszawy. - Nie był to lot zamawiany specjalnie w tym celu. Po tym, jak opuściłem pokład samolotu w Rzeszowie, samolot zgodnie z planem musiał wrócić do Warszawy- mówił Kuchciński i dodał, że wpłaci 28 tysięcy złotych na Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych.

Korzystała rodzina z tego, że były wolne miejsca

- mówił Marek Kuchciński

W sumie to daje 43 tys. złotych. Tymczasem portal Onet.pl dotarł do dokumentów, z których wynika, że za niespełna 100 lotów, które Marek Kuchciński odbył na trasie Warszawa-Rzeszów kosztowały podatników 4 miliony złotych. 2 miliony to koszt samych przelotów, a kolejne dwa wynikają z procedury HEAD.

Po zgłoszeniu zapotrzebowania na lot CASĄ z Warszawy, rozkaz trafia do 8. Bazy Lotnictwa Transportowego w Krakowie. "Dowódca bazy po otrzymaniu zapotrzebowania powołuje komisję złożoną z pilotów i techników, którzy sprawdzają dwa samoloty - podstawowy i zapasowy" - opisuje Onet.pl.

Aby samoloty zostały dopuszczone, trzeba wykonać próbę silnika i próbny oblot, które trwają ok. 30 minut. Przed wyruszeniem Kuchcińskiego maszyna przygotowana do lotu HEAD "na pusto" leci z Krakowa do Warszawy (ok. 1 godz.) lub - w drugim wariancie - z Krakowa do Rzeszowa (ok. 30 minut). Drugi samolot z załogą czeka gotowy do startu w krakowskich Balicach. To samolot zapasowy. Podobne procedury związane z próbnymi lotami przechodzą inne maszyny. 

Więcej o:
Komentarze (441)
Z sejmowych stron znikają komunikaty o lotach Marka Kuchcińskiego. Wersje tłumaczeń zmieniają się z dnia na dzień
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 118 razy 110

    Zaraza pisowska w pełnej krasie. Grzegrzółka jak sądzę dawno już zbił lustro.

  • antropoid

    Oceniono 114 razy 106

    Bawią się złodzieje na koszt podatników ile wlezie.
    "Balbina" do tej pory nie zapłacił za ochronę 80 PRYWATNYCH awantur zwanych "miesiączkami".
    Belzebub z Torunia bierze haracz za haraczem - i z niczego się nie rozlicza, insynuując to jednocześnie Owsiakowi.

    Ale durny lud uwierzył w "powstanie z kolan".

  • goldberg

    Oceniono 95 razy 85

    Grupa docelowa to suweren o intelekcie na poziomie ameby - nawet gwałty kleru na dzieciach spowodowały mobilizację i lepszy wynik wyborczy.

  • antropoid

    Oceniono 72 razy 62

    "Teraz k... my!" i "Nie mamy waszego płaszcza" - czyli "dobra" zmiana i "naprawa państwa" w pełnej krasie...

  • jurek4491

    Oceniono 64 razy 58

    WIELKIE DZIĘKI dla Gazety że kupiła radio Zet , gdyby kupiło to stację dwóch Karnowskich to społeczeństwo takiego UJD dowiedziałoby się o lotach .
    Radio Zet dało początek tej afery bo położyło dowody na stole .
    Cały PiS i kancelaria sejmu chciała zamieść to pod dywan ale takiego WAŁA im wyszło - wszystkie afery PiS-u pozamiatali ale tej nie dało się obronić .

  • lesnojeziorska

    Oceniono 59 razy 55

    Gdzie jest prokurator? A przepraszam, nie chodzi o zbrodniarza z KOD czy innych Obywateli RP, krzyczącego "Lech Wałęsa" czy wymachującego śmiertelnie niebezpieczną białą różą. Prokuratora nie będzie.

  • fakiba

    Oceniono 55 razy 51

    Pis knuje i robi wszystko żeby umniejszyć przekręty Kuchcińskiego

  • robson15

    Oceniono 54 razy 48

    Jestem przekonany ze "Air Kuchciński" to tylko wierzchołek góry lodowej w temacie czerpania chochlą publicznej kasy do siebie przez pisowską sektę. Takich Ogrodników uważających Polskę za swój prywatny folwark jest bardzo dużo. Zaczyna się od kacyka na dole do aparatczyków pisowskich na samej górze.. To my ze swoich podatków cała tą pazerną zbieraninę finansujemy.

  • polakadam

    Oceniono 50 razy 46

    Katolicy kłamali? To niemożliwe. Przecież oni wyznają tradycyjne wartości. Bóg , honor i takie tam.
    I tak to jest z tymi wartosciami. Ciągle o nich mówią ale nikt nigdy nie widział żeby stosowali w życiu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX