Zamieszanie w PO ws. lidera w jej mateczniku. W partii dziwią się uporowi "Borsuka"

Jacek Gądek
W Platformie Obywatelskiej przymiarki do list wyborczych. Wedle informacji Gazeta.pl, w mateczniku PO, na Pomorzu trwa spór o to, kto będzie liderem listy do Sejmu, a kto kandydatem do Senatu. Władze PO, jak słyszymy w partii, "młotkują" Bogdana Borusewicza, by był lokomotywą do Sejmu, ale "Borsuk" zapiera się, że woli Senat.

Sam Bogdan Borusewicz w rozmowie z nami zaprzecza, by wokół jego kandydowania trwał w PO jakiś spór. Ale inni politycy z Platformy potwierdzają, dziwiąc się przy tym uporowi "Borsuka".

- Od roku młotkują go, aby był "lokomotywą" do Sejmu i zwolnił miejsce do Senatu. A on się rękami i nogami zapiera, że dalej chce być senatorem. Jeśli nie da się przekonać i się uprze, to będzie miał zagwarantowany start do Senatu - mówi nam jeden z polityków Platformy.

Dla opozycji w zbliżających się wyborach realistycznym celem jest nie tyle przejęcie władzy, ale pozbawienie Prawa i Sprawiedliwości samodzielnej większości w Sejmie, zatem każdy głos na - ale oddany na kandydatów opozycji na posłów - jest dla nich ważny. "Borsuk" mandat ma pewny i to bez względu na to, czy wystartuje do Senatu czy Sejmu. Jednak kandydując na senatora głosy zdobywa dla siebie, a kandydując na posła zdobywa je także dla partii.

Bogdan Borusewicz jest tu ofiarą własnej rozpoznawalności i legendy jako jeden z najważniejszych opozycjonistów w czasach PRL i człowiek, bez którego strajk sierpniowy 1980 r. w Stoczni Gdańskiej nie doszedłby do skutku. Przygotowywał też postulaty strajkowe i zakładał "Solidarność", a w stanie wojennym ukrywał się i działał w podziemiu. Nazwisko Borusewicza w Gdańsku i na Pomorzu znaczy więc bardzo dużo.

W latach 1991 - 2001 był posłem, ale od 2005 r. zaczął zapuszczać korzenie w Senacie, gdzie był marszałkiem, a obecnie jest "wice", co również wiąże się ze splendorami. W ostatnich wyborach parlamentarnych jako kandydat PO w okręgu gdańskim zdobył 53,03 proc. głosów, co było jednym z najlepszych wyników do Senatu.

Polityk PO: - W głowach ludzi Senat jest bardziej prestiżowy. Szefostwo zachęca go jednak, żeby zmienił izby.

Póki co "Borsuk" stawia jednak sprawę jasno, że interesuje go start do Senatu.

Izba wyższa, choć dotychczas mniej istotna i służąca niemal wyłącznie do przyklepywania decyzji Sejmu, to w nowej kadencji może znaczyć już więcej. To dlatego, że opozycja szykuje do Senatu nieformalne porozumienie: chce mieć po jednym wspólnym kandydacie w każdym ze 100 okręgów. Wśród pomysłodawców takiego scenariusza jest także Borusewicz. Do takiego aliansu opozycji do Senatu gorąco namawia także szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Jeśliby opozycja zdobyła większość w Senacie, to byłoby to narzędzie do - niewielkiego, ale jednak - ograniczania władzy PiS.

Więcej o:
Komentarze (128)
Zamieszanie w PO ws. lidera w jej mateczniku. W partii dziwią się uporowi "Borsuka"
Zaloguj się
  • glowny_pasazer

    Oceniono 35 razy 23

    Też wolałbym być w senacie, żeby nie widzieć mordy Pawłowicz i Kaczyńskiego.

  • antyruski

    Oceniono 18 razy 12

    Najazd rządowych trolli. Nawet w wakacje ciule ciułają kasę od Szefernakera/Andruszkiewicza....

  • maciejwscieklica

    Oceniono 34 razy 12

    70 lat
    ma Borsuk
    i jemu podobni
    czy naprawdę PO nie wychowała sobie następców ?
    czy rzeczywiście liste musi ciagnąc podstarzały Borsuk
    czy 4 lata w opozycji zostały az tak zmarnowane
    że nikt nowy, młody i z ambicjami sie nie pojawił ?

    i jeżeli nie sa to tylko problemy Pomorza
    to faktycznie zmarnowaliscie Schetyno swoje 4 lata w opozycji

  • quinquedactylus

    Oceniono 11 razy 11

    człowiek, bez którego strajk sierpniowy 1980 r. w Stoczni Gdańskiej nie doszedłby do skutku. Przygotowywał też postulaty strajkowe i zakładał "Solidarność", a w stanie wojennym ukrywał się i działał w podziemiu
    ==========================================================
    Co za bzdury, przecież wiadomo powszechnie, że jarosław przy pomocy brata i tylko oni wszystko to uczynili.

  • 123waz

    Oceniono 8 razy 4

    Borusiewicz nic nie wnosi dodatniego, zbiera tylko kasę i tyle. Nie słychać go nie widać, a wymagania ma nieadekwatne do tego co robi

  • phuexpress

    Oceniono 6 razy 4

    ja tam wole nitrasa sieje trwoge w PIS

  • cleryka

    Oceniono 18 razy 4

    Jasne,bo w Senacie mniej pracy i obowiązków.Nic nie jest tak pewne,jak senacki fotelik.

  • staryman

    Oceniono 5 razy 3

    „Polityk PO: - W głowach ludzi Senat jest bardziej prestiżowy"
    ===============================================
    Chyba tylko w głowach ludzi oderwanych od rzeczywistości (polityków PO?). W mojej głowie senat jest nikomu niepotrzebnym „kwiatkiem do kożucha”, spokojną synekurą dla „działaczy”, która służy głównie temu, żeby można było większej ilości swojaków załatwić dobre posady i dobą kasę. Pierwszy lepszy głupawy i leniwy głąb, którego Matka Partia wsadzi do senatu (bo partia ma wysokie notowania, więc gdyby nawet wystawiła do senatu Koziołka Matołka, to wierni wyborcy i tak będą na niego głosować) nadyma się potem, puszy, - bo JA, PROSZĘ PANA JESTEM SENATOREM RZECZYPOSPOLITEJ I SZACUNEK MI SIĘ Z TEGO POWODU NALEŻY! – i po co to nam, przepraszam? Prawidłowo pracujący sejm i jego biuro legislacyjne w zupełności wystarczą. A nadęci senatorowie powinni sobie znaleźć na rynku nową pracę (Powiatowy Urząd Pracy z pewnością pomoże!), a jak nie starcza, to wziąć kredyt...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX