Tomczyk o kulisach przesłuchania. "Żadnej podkomisji, sam Macierewicz i rozmowa w cztery oczy"

Cezary Tomczyk został wezwany przed komisję smoleńską. "Nie było żadnej podkomisji tylko sam Macierewicz i godzinna rozmowa w cztery oczy" - skomentował później. Dodał, że prężna praca zespołu to mit i opowiedział o absurdalnej sytuacji, do której doszło.

Cezary Tomczyk poseł PO został "uprzejmie poproszony" o stawienie się w środę na posiedzenie Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego. Wraz z innym posłem PO, Pawłem Suskim, miał został przesłuchany przez tzw. podkomisję smoleńską

Kulisy przesłuchania w podkomisji smoleńskiej

Od początku poseł Tomczyk mówił, że zarówno wezwanie go, jak i sama podkomisja są "kuriozalne". Komentował, że komisja przez tyle lat działania "nie ustaliła nic", więc jego zdaniem już dawno powinna być zlikwidowana. Dodał, że nie ma żadnego związku ze Smoleńskiem, ale mimo wszystko stawi się przed jej członkami, bo sam chciałby zadać jej kilka pytań. 

Jak pisaliśmy poseł Tomczyk pojawił się w środę przed siedzibą komisji, a na miejscu czekała na niego kartka. Okazało się, że przesłuchanie zostało przesunięte o godzinę. - Tak wygląda powaga tej podkomisji - skomentował w rozmowie z dziennikarzami. Po przesłuchaniu również miał dużo do powiedzenia o tym, jak działa komisja. Nie mógł co prawda mówić o co pytali go członkowie podkomisji, ale opowiedział o kulisach pracy komisji smoleńskiej. Mówi, że ciężko nazwać go przesłuchaniem komisji, ponieważ bardziej pasuje określenie "godzinna rozmowa z Antonim Macierewiczem w cztery oczy". 

To jakiś opuszczony lokal z jedną panią w sekretariacie, jednym żołnierzem, pustymi pokojami. To nie jest tak, że praca tam wre. Tam po prostu jest pusto. Jedynym gościem, który został na froncie jest Antoni Macierewicz

- mówił poseł PO w rozmowie z dziennikarzami. Jak podaje Polsatnews.pl, Cezary Tomczyk opisał jedną z sytuacji, do której doszło na przesłuchaniu podkomisji smoleńskiej. Poseł tłumaczy, że zgodnie z prawem lotniczym osoby, która prowadzi przesłuchanie, musi wylegitymować się przed przesłuchiwaną osobą. Gdy posłowie poprosili o to Antoniego Macierewicza, ten wyjął pusty blankiet i ręcznie go uzupełnił. 

Wyjął plik czystych legitymacji i na naszych oczach wypełnił. To oddaje absurd całej tej sytuacji

- relacjonuje polityk.

Więcej o:
Komentarze (258)
Poseł Cezary Tomczyk o kulisach przesłuchania. "Żadnej podkomisji, sam Macierewicz i rozmowa w cztery oczy"
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 120 razy 112

    Prężnie Antoni doi kasę, mistrz. Pusto bo wszystko tajne? Kuźwa parodia państwa.

  • siwywaldi

    Oceniono 99 razy 99

    Cytat: "Nie było żadnej Podkomisji tylko sam Macierewicz i godzinna rozmowa w cztery oczy.Ta Komisja natychmiast powinna być zamknięta"

    Czyli wygląda na to, że po odsunięciu PiS od władzy, trzeba będzie jak najszybciej powołać Komisję Sejmową, do spraw WYŁUDZANIA pieniędzy, przez Podkomisję Smoleńską... :-))

  • feldkuratkatz

    Oceniono 93 razy 89

    Upadek państwa w całej krasie.
    Osoba ewidentnie zaburzona ma dostęp do tajemnic państwowych i bawi się służbami.
    Co takie ma Antoni w swoim sejfie, że jeszcze nie został zabrany przez czterech silnych pielęgniarzy tam, gdzie jego miejsce.
    Teczkę tatusia Jarosława Rajmundowicza?

  • kroliklesny

    Oceniono 62 razy 54

    Antoni jest wariatem, a ktos dla niecnych celow bawiac sie brudnymi palcami pod plaszczykiem toleruje jego zachowania, oplacane z kasy panstwowej. Groza!

  • ks.pedofil

    Oceniono 52 razy 52

    A mogl wydrukowac na miejscu wyrok smierci dla posla z PO. To sa KGB-owskie standardy, wiec czemu nie? Ta komisja zostala powolana przez Kreml zeby calkowicie osmieszyc sledztwo. I sie udalo. A z tym wyrokiem smierci wcale nie zartuje.

  • def11

    Oceniono 47 razy 45

    "Wyjął plik czystych legitymacji i na naszych oczach wypełnił."

    Czy służba zdrowia monitoruje Antoniego ?
    I czy brak leków w aptekach przekłada się na pracę podkomisji smoleńskiej ?

  • ona_ona_80

    Oceniono 41 razy 41

    Muszę sobie wydrukować pliczek różnych czystych blankietów i w zależności od sytuacji będę sobie uzupełniać. Ach, to dopiero będzie życie. Marzenia się spełniają. Mogę być kim chcę: policjantem, kontrolerką biletów, albo może posłanką? A niech tam, będę marszałkiem sejmu! Raz się żyje

  • 6drabin

    Oceniono 37 razy 35

    Nigdy nie wątpiłem, że ta podkomisja to mit.
    Bardzo boleję nad tym, że sporo całkiem fajnych ludzi uwierzyło panu Antoniemu i żyje w przekonaniu, że 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku stało się coś innego niż katastrofa lotnicza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX