Donald Tusk uważa, że polski rząd w UE "nic nie ugrał". "Nie widzę żadnego powodu do satysfakcji"

- Nazwijmy rzecz po imieniu: rząd Mateusza Morawieckiego był przeciwny Fransowi Timmermansowi, ponieważ ten odważył się bronić niezależności polskiego systemu sprawiedliwości - skomentował Donald Tusk. Odniósł się również do porażki Zbigniewa Krasnodębskiego.

W środę odbywały się głosowania na wiceprzewodniczących Parlamentu Europejskiego. Wbrew nadziejom PiS Zdzisław Krasnodębski przegrał z Włochem Fabio Massimo Castaldim z włoskiego Ruchu Pięciu Gwiazd. Sprawa oburzyła polityków PiS. Beata Mazurek nazwała to "małostkowym odwetem za wyniki szczytu UE", a Ryszard Legutko stwierdził, że jest "zbulwersowany". - Po prostu nas okłamano - mówił. 

- Nie znam powodów, dla których eurodeputowany Krasnodębski doznał tak upokarzającej klęski. Ale oczywiście jest to bardzo przykry obraz, jak się widzi, ile głosów dostał. Są zawsze dwie metody postępowania: polski rząd zdecydował się działać negatywnie, to znaczy blokować, a nie wygrywać coś dla siebie. I to ma wtedy swoje konsekwencje - skomentował Donald Tusk w rozmowie z TVN24. 

Były premier przyznał, że porównuje dzisiejszą sytuację z pozycją Polski w Europie sprzed kilku lat. - Generalnie o wiele lepiej mieć pozytywne projekty, bo inaczej cię wtedy traktują, nie tylko w Europie, ale w ogóle w życiu. Kiedy ludzie widzą kogoś, kto mówi "nie, nie, nie", to ok, czasem bywa skuteczny, ale nikt nie chce z nim na dłużej współpracować - ocenił. 

"Nie widzę żadnego powodu do satysfakcji"

Tusk odniósł się też do walki Polski przeciwko Fransowi Timmermansowi. - Zawsze uważałem, że lepiej coś wygrać dla Polski, dla regionu, niż kogoś utrącić - powiedział. 

Nazwijmy rzecz po imieniu: rząd Mateusza Morawieckiego był przeciwny Fransowi Timmermansowi, ponieważ ten odważył się bronić niezależności polskiego systemu sprawiedliwości, polskich sędziów. W jakimś sensie to Timmermans występował w interesie polskich obywateli przeciw złym projektom, które miały ograniczyć wolności obywatelskie w Polsce, więc nie widzę żadnego powodu do satysfakcji dla polskiego rządu, poza tym, że generalnie mamy rozwiązane problemy personalne w Europie. Ale to, że nie będzie przewodniczącym ktoś, kto chciał bronić niezależności sądów, nie tylko w Polsce i to, że w związku z tym polski rząd nic nie ugrał dla siebie, to na pewno nie jest powód do satysfakcji

- mówił dziennikarzom szef Rady Europejskiej. 

Więcej o:
Komentarze (309)
Donald Tusk uważa, że polski rząd w UE "nic nie ugrał". "Nie widzę żadnego powodu do satysfakcji"
Zaloguj się
  • nazwa.niepoprawna

    Oceniono 62 razy 50

    Sukcesy PiSu:
    - Niemka, feministka, zwolenniczka małżeństw jednopłciowych - szefem KE
    - Timmermas - wiceszefem KE
    - Belg, zwolennik relokacji uchodźców i Europy dwóch prędkości, zwolennik uzależnienia dotacji od praworządności - szefem RE
    - Kopacz - wieceszefem PE
    - Krasnodębski - upokarzająca porażka w wyborach na wiceszefa PE
    - Demoludy - ZERO znaczących stanowisk w UE

  • krynolinka

    Oceniono 52 razy 38

    "Upokarzająca klęska."
    Sądząc po tym jak jęczą pisiorki, katastrofa niczym zatonięcie Titanica..Destruktorzy sami się zatopili. Bo z ludźmi trzeba umieć żyć.

  • obeznany

    Oceniono 43 razy 31

    Wkładając ustawicznie patyki w koła Unii i redukując Unię tylko do dojnej krowy polski rząd najbardziej szkodzi Polsce. Bo gdy Unię szlag trafi – a z takimi „partnerami“ tylko tak może się to skończyć – Polska po raz kolejny znajdzie się osamotniona, w opłakanej sytuacji.

  • pan.szklanka

    Oceniono 35 razy 25

    Satysfakcja zależy od oczekiwań. Proszę sobie przypomnieć jak fetowali Pasztetową po sromotnie poniesionym zwycięstwie 1:27.

  • polakadam

    Oceniono 40 razy 24

    Pis tak się skupił na utrąceniu Timmermansa że zapomniał gdziekolwiek zaproponować swoich kandydatów. Głupki.

  • fakiba

    Oceniono 38 razy 24

    Blokowanie nic nie dało , bo Timremans jak był zastępcą szefa tak jest zastępcą szefa

  • a8ucewiczz

    Oceniono 32 razy 22

    ile głosów dostała premier Kopacz, a ile Krasnołęcki? buhahaha,

  • biesczad1

    Oceniono 30 razy 20

    PiSowski rząd nie jest w stanie coś ugrać, czy coś stworzyć, gdy nie ma większości: dyplomatołki z nikim normalnym się nie dogadają - szkoda, że całą Polskę alienują od Europy...

  • justas32

    Oceniono 30 razy 20

    Rząd buraczano- cebulany nie chce nic od Unii poza kasą - liczy się tylko nasze powiatowe podwórko, bo od niego zależy wynik wyborów ....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX