Cymański dał klapsa dziecku. Teraz tłumaczy: Bronię rodziców, którym zdarzy się stracić panowanie

Tadeusz Cymański wyznał, że w przeszłości"dał klapsa" dziecku. Później próbował się z tego wyznania tłumaczyć. Podnosił, że "istnieją okoliczności łagodzące". - Biorę w obronę rodziców, którym zdarzy się czasem stracić panowanie - wyjaśnił.

Tadeusz Cymański w czwartek postanowił bronić Rzecznika Praw Dziecka Mikołaja Pawlaka, na którego spadła lawina krytyki po słowach o różnicach między "klapsem i biciem". Najpierw Cymański wypowiadał się w programie "Tłit" wp.pl, gdzie wyznał: - Bezczelnością jest mówienie, że ktoś, kto broni klapsa, jest za biciem dzieci. Gdyby ojciec z grobu wstał, to bym mu rękę, którą dawał klapsy, pocałował. Normalni ojcowie tak mają, gdy dziecko doprowadza ich do szału.

Tadeusz Cymański: Puściły nerwy, dałem klapsa

Po tych słowach polityk brnął dalej: - Kiedyś przewijałem dziecko, wierzgało, mówiłem mu, żeby przestał, nerwy puściły, dałem klapsa. Niemowlę zaniosło się płaczem, a żona krzyczała: co ty zrobiłeś?!. Mimo tego uważam, że metoda podziałała, chociaż nie mówię, że to jest recepta.

To jednak nie koniec, wieczorem Cymański pojawił się w "Faktach po faktach" TVN24. Poseł podkreślał, że "bardzo dobrze wychował piątkę dzieci". - Biorę w obronę rodziców, którym zdarzy się czasem stracić panowanie - powiedział. - Są okoliczności łagodzące, zdarzenie jest złe - dodał. 

"Nie bronię klapsa"

Cymański podczas rozmowy cały czas podkreślał, że nie można porównywać go z sadystami, którzy "katują i biją". W trakcie programu przyznał jednak, że klaps jest "porażką rodzica". - Ja proszę i apeluję, żeby nie potępiać rodziców, którzy w sytuacji czasami bez wyjścia, na przykład dziecko na ulicę biegnie albo bierze gorące do ręki... - tłumaczył dalej polityk. 

Jego adwersarz, Piotr Zgorzelski z PSL, stwierdził w pewnym momencie, że Cymański "broni złej sprawy". - Nie bronię klapsa - odpowiadał. - W życiu w wychowywaniu trzeba mieć morze miłości i ocean cierpliwości. Pan myśli, że mnie serce nie zabolało kiedykolwiek, kiedy się uniosłem nawet krzykiem, nie mówiąc o klapsie wobec dziecka? - zapewniał.

Ostatecznie Cymański powiedział, że "odcina się od wszelkich przemocy z klapsem".

Więcej o:
Komentarze (340)
Cymański dał klapsa dziecku. Teraz tłumaczy: Bronię rodziców, którym zdarzy się stracić panowanie
Zaloguj się
  • socata

    Oceniono 87 razy 81

    Pośle Cymanski, nerwy mi puszczają po Pana wypowiedziach, mogę Panu lekko przyłożyć? Nie to żebym zaraz bił i katował, dam tylko kopa w tyłek. Normalni wyborcy tak mają, gdy poseł doprowadza ich do szału. Potem mogę nawet nogę dać do ucałowania.

  • donmarek

    Oceniono 64 razy 60

    Co za SKUR...WYSYN !!! Przewijał niemowlę, czyli kogoś, kto jeszcze nie potrafi logicznie myśleć i uczyć się co to jest kara, a co nagroda i się "zdenerwował".

  • jan.go

    Oceniono 47 razy 39

    A dzieci pan nie bronisz którym zdarza się stracić panowanie ? Przecież to to samo tylko sekundę wcześniej

  • tomtg123

    Oceniono 46 razy 38

    Mało mnie obchodzi kogo ten człowiek broni.
    Jego partię należy pokonać, niektórych jego kolegów zamknąć w pierdlu i to jest istotne.
    A sam Cymański ? To zero bez znaczenia.

  • skandy5

    Oceniono 39 razy 35

    Dawanie klapsa niemowlakowi? Bo płacze? Trzeba być chorym psychicznie!

  • raczkowski

    Oceniono 37 razy 33

    dał klapsa niemowlakowi podczas przewijania i to podziałało???????? i co, dziecko przestało robić kupę, czy co?

  • fakiba

    Oceniono 38 razy 30

    Tadziu jak zwykle zakręcony jak świńska kita i jego tłumaczenie też

  • szaja25

    Oceniono 30 razy 28

    Cymański, Gowin, Czarnecki... wyjątkowo oślizłe indywidua, po co ich cytować?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX