Ogólniki, wysokie pensje i 100-stronicowa broszura. Tak wygląda bilans prac Beaty Szydło i Beaty Kempy w KPRM od grudnia 2017 roku

Wicepremier ds. społecznych Beata Szydło i minister ds. pomocy humanitarnej Beata Kempa już szykują się do zapisania w Brukseli nowych kart swoich politycznych CV. Karty, które zapisały przez ostatnie półtora roku w Kancelarii Premiera, na kolana bynajmniej nie rzucają.

527 tys. - to liczba wicepremier Szydło. Właśnie tyle głosów otrzymała w wyborach europejskich. Tym samym osiągnęła swój cel i zdobyła najlepszy wynik w historii eurowyborów w Polsce. O tym, dlaczego było to dla niej tak ważne, mówił w rozmowie z "Newsweekiem" pod koniec marca jeden z czołowych polityków Zjednoczonej Prawicy: - Wie pani, jakie jest największe marzenie Szydło? Pobić w eurowyborach rekord Jerzego Buzka i pokazać Kaczyńskiemu, że zdjęcie jej z funkcji premiera było błędem.

Grubo ponad pół miliona głosów pokazało, że Szydło dla PiS-u wciąż jest cennym atutem i nie można dalej jej marginalizować (była szefowa rządu miała o to pretensje do swojego następcy Mateusza Morawieckiego). Szybko pojawiły się plotki, że mogłaby zastąpić Andrzeja Dudę jako kandydatka Zjednoczonej Prawicy w wyborach prezydenckich. Albo chociaż ubiegać się o funkcję przewodniczącego Parlamentu Europejskiego. - Trzeba być realistą - odpowiadała sama Szydło, pytana na antenie radiowej Jedynki o ten ostatni pomysł.

Więcej pytań niż odpowiedzi

Realistycznie możemy również ocenić ostatnie półtora roku wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w KPRM. Kilka dni temu, po przeszło miesiącu oczekiwania, otrzymaliśmy od Kancelarii Premiera informacje o dorobku Szydło na stanowisku wicepremier ds. społecznych.

Z odpowiedzi, która nadeszła z KPRM, dowiadujemy się, że od 11 grudnia 2017 roku (wówczas objęła stanowisko w Kancelarii Premiera) do momentu zdobycia mandatu eurodeputowanej Szydło "odbyła ok. 350 spotkań i podróży służbowych po terenie Polski". Jaki był charakter tych podróży? "Były to m.in. przedsięwzięcia związane z działalnością Komitetu Społecznego Rady Ministrów, otwarte spotkania z mieszkańcami, spotkania naukowe, rozmowy z samorządowcami, uroczystości o charakterze patriotycznym oraz religijnym" - czytamy w piśmie z KPRM. Urzędnicy uściślają też, że "powyższe aktywności miały na celu przede wszystkim konsultacje z poszczególnymi podmiotami, pośrednio lub bezpośrednio zaangażowanymi w kreowanie polityki społecznej".

Była premier, obecnie europosłanka PiS, Beata SzydłoByła premier, obecnie europosłanka PiS, Beata Szydło Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

To jednak tylko na pozór wyczerpująca informacja. Nie otrzymaliśmy bowiem ani wykazu spotkań premier Szydło (wraz z datami, miejscowościami i oficjalnymi celami wizyt), ani zestawienia wygenerowanych w ten sposób kosztów. W próżnię trafiło również nasze pytanie o zagraniczne delegacje Szydło i kwoty, jakie z tego tytułu musiała zapłacić Kancelaria Premiera.

Mimo naszej prośby, nie otrzymaliśmy też listy współpracowników premier Szydło ani zakresu ich obowiązków. KPRM odpowiedziała bardzo enigmatycznie:

Zgodnie z zasadami obowiązującymi w Kancelarii Premiera wszyscy pracownicy KPRM są zobowiązani do pomocy kierownictwu KPRM w realizacji zadań służbowych. W skład kierownictwa wchodzi m.in. wiceprezes Rady Ministrów Beaty Szydło

Wiadomo jednak, ile co miesiąc przyszła eurodeputowana inkasowała z tytułu sprawowanej funkcji.
Jej wynagrodzenie składało się z części zasadniczej i dodatku funkcyjnego. Wysokość obu ustalana jest na podstawie zapisanej w ustawie budżetowej na dany rok tzw. kwoty bazowej. W przypadku wiceszefowej rządu dla wynagrodzenia zasadniczego mnożnik wynosi 5,7, z kolei dla dodatku funkcyjnego - 1,6.

Kwota bazowa dla osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe wynosiła w 2019 roku 1789,42 zł. To oznacza, że premier Szydło co miesiąc otrzymywała 10 199,69 zł wynagrodzenia podstawowego oraz 2863,07 zł dodatku funkcyjnego. Łącznie: 13 062,76 zł. Do tego: przysługujący osobom, sprawującym najwyższe stanowiska państwowe dodatek za wieloletnią pracę, który waha się od 5 (po pięciu latach pracy) do maksimum 20 proc. miesięcznego wynagrodzenia zasadniczego. Dodatek ten jest wyliczany indywidualnie po udokumentowaniu dotychczasowego stażu pracy.

Dla porównania, minister Kempa, zajmująca się w rządzie pomocą humanitarną, w tym samym czasie zarabiała mniej więcej 12 704,88 zł miesięcznie (10 020,75 zł + 2684,13 zł) plus dodatek za wysługę lat. Żadna z pań nie otrzymała w czasie pracy w KPRM nagród (po pamiętnej aferze z premiami dla członków rządu premier Szydło, jej następca zarządził, że takie nagrody nie będą przyznawane).

Dokumenty i dyskusje Komitetu

Za co konkretnie premier Szydło pobierała takie uposażenie? Z informacji z KPRM dowiadujemy się, że kierowany przez nią Komitet Społeczny Rady Ministrów miał za zadanie "zapewnienie koordynacji działań i sprawne podejmowanie decyzji w sprawach społecznych oraz rekomendowanie ich Radzie Ministrów lub Prezesowi Rady Ministrów". Chodzi m.in. o "dokonywanie analiz i ocen sytuacji prawnej i społecznej; koordynowanie prac związanych z przygotowywaniem projektów aktów normatywnych czy uzgadnianie rozstrzygnięć i stanowisk odnośnie projektów aktów prawnych".

Jak wyglądało to w praktyce? Zapytaliśmy KPRM, ile projektów ustaw w czasie pełnienia swojego urzędu przygotowała premier Szydło. Chcieliśmy także poznać listę projektów, którymi zajmowała się przez ostatnie półtora roku i które trafiły do Sejmu lub zostały przez Sejm uchwalone. W odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że w tym czasie Komitet Społeczny Rady Ministrów zaopiniował dziewiętnaście aktów prawnych (m.in. projekt zmiany uchwały dot. programu "Za życiem", przewidującego pomoc finansową dla kobiet rodzących dzieci mimo poważnych powikłań podczas ciąży, czy projekt ustawy o jednorazowej, trzynastej emeryturze/rencie dla emerytów i rencistów).

Beata Szydło i Elżbieta RafalskaBeata Szydło i Elżbieta Rafalska Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Na forum Komitetu odbyło się też dwadzieścia dyskusji tematycznych. Polegały one z grubsza na tym, że ministrowie i inni urzędnicy (z rządu albo samorządu) zdawali raporty na temat projektów i kwestii społecznych, którymi się zajmują, a następnie Komitet zabierał w tych sprawach stanowisko - krytykował, chwalił, doradzał. Wśród tematów dyskusji znajdziemy m.in.: informacje na temat protestów niepełnosprawnych czy rolników w Warszawie, wpływ "500 plus" na rynek pracy czy harmonogram realizacji „Nowej Piątki PiS” (szerzej znanej jako "piątka Kaczyńskiego").

Swoją odpowiedź na nasze pytania KPRM kończy adnotacją:

Na forum Komitetu opracowano i przyjęto projekt uchwały Rady Ministrów o zmianie uchwały "Regulamin Pracy Rady Ministrów" w zakresie oceny skutków regulacji pod kątem ich wpływu na sytuację ekonomiczną i społeczną rodziny, w tym osób niepełnosprawnych oraz osób starszych oraz przyjęto stanowisko w sprawie zagadnień związanych z młodzieżą, małżeństwem i rodzicielstwem

100 stron minister Kempy

O ile w przypadku premier Szydło można odnieść wrażenie, że Kancelaria Premiera większość kluczowych informacji stara się zataić, o tyle w kontekście minister Kempy mamy sytuację zgoła odmienną - informacji co prawda jest bez liku, ale zasadnicze kwestie, na które chcieliśmy poznać odpowiedzi (koszt zagranicznych delegacji, liczba i kompetencje współpracowników, opracowane projekty ustaw) wciąż pozostają niewyjaśnione. KPRM przysłała nam 100-stronicową broszurę, która podsumowuje półtora roku sprawowania urzędu przez polityk Solidarnej Polski.

FOT . KRZYSZTOF ĆWIK

Podsumowuje to zresztą chyba za duże słowo, bowiem w dokumencie aż roi się od dwóch rzeczy: ogólników oraz peanów na cześć pani minister i polityki humanitarnej polskiego rządu. Poniżej kilka próbek:

  1. "Organizacje pozarządowe dostrzegły, że ich głos jest słuchany nie tylko w obrębie własnego środowiska, lecz wykracza daleko szerzej. Minister Beata Kempa poprzez tak rozumianą organizację działań doprowadziła do powstawania wyjątkowej platformy współpracy polskiego rządu z szeroko rozumianym środowiskiem pomocowym"
  2. "Rząd, pomimo braku agencji wykonawczej, poczynił starania aby wzmocnić postrzeganie Polski jako kraju, który aktywnie pomaga. Zdaniem wielu środowisk międzynarodowych, jednym z takich strategicznych posunięć było powołanie ministra konstytucyjnego odpowiedzialnego za sprawy pomocy humanitarnej. Rozmówcy Minister Beaty Kempy podkreślają, że poprzez tę decyzję, Polska potwierdza, że przywiązuje dużą uwagę do działalności pomocowej, że jest to szczególny wyraz troski polskiego rządu o przeciwdziałanie niekontrolowanej migracji"
  3. "Dotychczasowe doświadczenia związane z działalnością pani Minister Beaty Kempy wskazują, że powołanie koordynatora pomocy humanitarnej w randze ministra - członka Rady Ministrów było rozwiązaniem dobrym, wyraźnie wspierającym polskie działania humanitarne w wielu aspektach"

W dokumencie jest także wiele zdjęć z zagranicznych podróży minister Kempy. W ciągu półtora roku odwiedziła m.in. Jordanię, Ugandę i Irak. Była także w Stanach Zjednoczonych (Waszyngton), na Węgrzech (Budapeszt) i w Belgii (Bruksela). Koszty tych wyjazdów pozostają nieznane, chociaż było to jedno z pierwszych pytań, które skierowaliśmy do KPRM. W Polsce minister Kempa odbyła łącznie 28 spotkań służbowych - m.in. z komisarzem UE ds. pomocy humanitarnej i zarządzania kryzysowego Christosem Stylianidesem, biskupem Zambii Georgem Cosmą Lungu, szefem MSZ Libanu Gebranem Bassilem czy ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher.

Pomagać - tak. Ale na miejscu

W broszurze znajdujemy wykaz 30 projektów humanitarnych, które zostały sfinansowane ze środków KPRM. Wśród nich m.in.: nowe schronienia na okres zimy dla 1600 rodzin uchodźców w Libanie, zakup i dystrybucja zestawów ubrań dla dzieci w obozach dla syryjskich uchodźców w Jordanii, kolonie terapeutyczne dla dzieci ofiar działań wojskowych i konfliktu zbrojnego na Wschodzie Ukrainy czy pomoc żywnościowa w Sudanie Południowym.

KPRM chwali się też istotnym wzrostem nakładów na pomoc humanitarną. 23,68 mln zł w 2015 roku, 119,78 mln w 2016, 173,13 mln w 2017 i 134,64 mln w 2018. "Mniejsza wysokość pomocy humanitarnej w roku 2018 w stosunku do roku 2017 związana jest z wielkością wpłat do międzynarodowych wyspecjalizowanych agend i funduszy humanitarnych. Należy zauważyć, że w płata na Instrument Turecki w roku 2017 wyniosła 106,4 mln zł, natomiast w roku 2018, połowę tej kwoty tzn. 53 mln zł. Wysokość tej wpłaty jest określana przez Komisję Europejską" - tłumaczy KPRM.

We wnioskach z minionego półtora roku czytamy, że "wartym rozważenia wydaje się powołanie odrębnego podmiotu, który byłby odpowiedzialny za operacyjne koordynowanie polskiej pomocy humanitarnej w postaci przykładowo agencji wykonawczej, choć oczywiście potencjalna forma prawna takiej organizacji jest kwestią otwartą".

To jednak niejedyna nowa instytucja, która może pojawić się w niedalekiej przyszłości. W raporcie jest też adnotacja, że "cennym wzmocnieniem polskiego potencjału byłoby utworzenie centrum badania nad prześladowaniami i aktami przemocy na tle religijnym, narodowościowym czy etnicznym". Celem takiego centrum byłoby zajęcie się problemem pomocy humanitarnej od strony naukowej, czyli badanie "przyczyn prześladowań, faktycznych przejawów prześladowań i stosowania przemocy, jak również przewidywanie potencjalnych zagrożeń w tym zakresie".

Zgodnie z polityką imigracyjną "dobrej zmiany", w 100-stronicowej broszurze dowiadujemy się, że pomoc humanitarna na miejscu to najlepsze możliwe rozwiązanie - "istotne, odpowiedzialne i pożądane". "Pomoc niesiona ofiarom konfliktu na miejscu i krajach ościennych, gdzie przebywają uchodźcy, jest zatem działaniem, za którym przemawia racjonalność wydatkowania środków oraz możliwość objęcia pomocą szerszej liczby potrzebujących, bez konieczności ich przemieszczenia" - przekonują autorzy opracowania.

Więcej o:
Komentarze (348)
Beata Szydło Beata Kempa bilans prac w KPRM od 2017 do 2019 roku
Zaloguj się
  • stachu44

    0

    Myślę, że nie zrobiła tego celowo, wzięła, bo coś do domu trzeba przywieźć.

  • stachu44

    0

    "527 tys. - tyle głosów otrzymała w wyborach europejskich." Matka moja ma 98 lat, na wybory nie chodzi od lat, jak mogę sprawdzić, czy faktycznie tak jest?

  • elq_1

    Oceniono 2 razy 2

    Co dwa tłuki to nie jeden bezmózg! Dobrane krowy no "napędu" pługa!

  • dzidka17

    Oceniono 2 razy 2

    a to się beatki "napracowały " .Jedna lepsza od drugiej .100 stron ??? na 720 dni odliczając dni wolne hohohoo "zabłysnęły" To tak mniej więcej 1 strona na 6 dni roboczych . A kiedy będą beatki odwiedzać "przewielebnego" o Muchomora??? ;) no może wzorem Korwina będą podpisywały liste obecności i brały diety .

  • tetradrachma

    Oceniono 7 razy 7

    Dlaczego, ja inteligent, wbrew Suwerenowi zwalczam, z ogromnym zaangażowaniem wszechogarniajaca nasz kraj polityczna patologię, która reprezentuje PiS i ja szerzy ?! Dlaczego, nie godzę na demokratyczny przecież wynik wyborów ?! Właśnie dlatego, ze wbijano mi do głowy trójpodział władzy, zasady demokracji, prawo, znaczenie kontroli władzy (która, pozbawiona tejże kontroli "demoralizuje i zamienia w tyranię". Dlaczego, nienawidzę motłochu, który tyrania kupuje ? Bo, studiowałem nauki Sokratesa, Platona, Cycerona i wiem do czego rządy "ludu" wzorem WRF, Październikowej , tak dziś sławionej Solidarności, mogą doprowadzić.

  • mrmarmark

    Oceniono 4 razy 4

    ciekawe jest co (i po jakiemu?) te dwie europejki zdziałają w europarlamencie... :(

  • ted2

    Oceniono 4 razy 4

    Triumph der kartoffeln

  • lesnojeziorska

    Oceniono 2 razy 2

    Co zdziałało fałszydło z klempą? Zdziałały ziobro. Czyli fekalia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX