Spotkanie Dudy z Trumpem. Padło pytanie o demokrację i sędziów SN. 'Ci ludzie muszą odejść w stan spoczynku'

Andrzej Duda spotkał się w Waszyngtonie z Donaldem Trumpem. Prezydenta Polski pytano m.in. o stan demokracji w Polsce i odsyłanie sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku. - Jeżeli Polska ma być rzeczywiście wolna, demokratyczna i suwerenna, to na litość boską, ci ludzie muszą odejść w stan spoczynku - powiedział Duda.

Wieczorem polskiego czasu Andrzej Duda spotkał się z Donaldem Trumpem. Głównym tematem rozmów było zwiększenie obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Jednak podczas wspólnej konferencji Trumpa i Dudy w Ogrodzie Różanym padło pytanie o stan demokracji w Polsce oraz Sąd Najwyższy. Jeden z dziennikarzy zwrócił uwagę na "wymuszanie przejścia na emeryturę" sędziów SN. - To bardzo skomplikowana sprawa. Wielu ludzi na zachodzie Europy, myślę, że także w Stanach Zjednoczonych, po prostu nie do końca ten problem rozumie, ponieważ nie wyrośli w takim kraju jak ja - tłumaczył Andrzej Duda.

Andrzej Duda w Waszyngotnie został zapytany o Sąd Najwyższy

Prezydent nakreślił przed dziennikarzami rys historyczny. Podnosił, że Polska należała do sowieckiej strefy wpływów, przez co karierę robili ci, którzy należeli do partii komunistycznej i "grzecznie słuchali ludowej władzy". - Wyobraźcie sobie państwo, że kilka lat temu ze zdumieniem odkryłem, że w polskim Sądzie Najwyższym znajduje się cała grupa sędziów, którzy orzekali jako sędziowie należący do komunistycznej partii, którzy orzekali nawet w czasie stanu wojennego i skazywali ludzi na więzienie - wyjaśnił i dodał: - Jeżeli Polska ma być rzeczywiście wolna, demokratyczna i suwerenna, to na litość boską, ci ludzie muszą odejść w stan spoczynku. Wszystko, co czyniliśmy zmierzało do wysłania tych państwa w stan spoczynku. Ale jak widać, mimo upływu 30 lat, wpływy ich, budowane po 1989 r., są nadal duże.

"To jest natura demokracji" 

Prezydent zapewniał też, że "w Polsce jest absolutnie przestrzegana wolność słowa, są absolutnie przestrzegane standardy konstytucyjne, jak w Stanach Zjednoczonych, prawo zgromadzeń, prawo do wolności wypowiedzi, są wolne media w Polsce". - To jest natura demokracji, że raz rządzi jedna strona sceny politycznej, a za jakiś czas ludzie dokonują innego wyboru. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, takie też zmiany następują w Polsce. Ale kiedy ktoś wygrywa wybory, to ma prawo realizować program, z którym do tych wyborów szedł. Proszę wybaczyć, ale głoszenie i realizowanie swojego poglądu, który w kampanii przedstawiano swoim wyborcom, jest nie tylko prawem, ale i obowiązkiem polityka. I to w Polsce się dzieje - zakończył swój wywód prezydent. 

Wcześniej w Gabinecie Owalnym o stan polskiej demokracji pytany był Donald Trump. - Nie martwię się o stan demokracji w Polsce, znam Polaków, znam polskich przywódców, Polska radzi sobie doskonale i tak będzie w przyszłości, podobnie zresztą w kwestiach gospodarczych - powiedział prezydent USA. - Jesteśmy bardzo zadowoleni z Polski - dodał.

Deklaracja Dudy i Trumpa. Do Polski przyleci dodatkowy 1000 żołnierzy USA

Stany Zjednoczone wyślą do Polski na stałe tysiąc dodatkowych żołnierzy. Poinformował o tym w Białym Domu prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Taki sam zapis znalazł się w podpisanej chwilę wcześniej deklaracji o zwiększeniu obecności wojsk amerykańskich w Polsce. 

Według tego dokumentu, w Polsce ma powstać nowoczesna infrastruktura na potrzeby amerykańskich żołnierzy. Chodzi o koszary, magazyny uzbrojenia, zaplecze medyczne i lądowiska. W Polsce ma też powstać baza logistyczna, a na miejsce mają trafić żołnierze, którzy będą zabezpieczać przerzut wojsk USA w rejon ewentualnego konfliktu. Porozumienie przewiduje też nowe amerykańskie dowództwo na poziomie dywizji w Polsce. Współpracę mają także zacieśnić jednostki specjalne obu krajów, a w Polsce będzie utworzona jednostka amerykańskiego wywiadu, wyposażona w drony. Prezydent Donald Trump powiedział w Białym Domu, że za wszystko zapłaci Polska. Stany Zjednoczone nie poniosą żadnych dodatkowych kosztów.

Więcej o:
Komentarze (599)
Spotkanie Dudy z Trumpem. Padło pytanie o demokrację i sędziów SN. 'Ci ludzie muszą odejść w stan spoczynku'
Zaloguj się
  • dyskootantka

    Oceniono 125 razy 103

    Kłamstwa, kłamstwa i kłamstwa. Sędzia Kryże jest ok, Piotrowicz też, ale przeszkadza sędzia Tuleya, bo PiSu nie lubi a głównie dlatego, że nie lubi łamania Konstytucji.

  • kato-rznik

    Oceniono 91 razy 73

    Przede wszystkim, ze sceny muszą zejść Duda, Kaczor, razem z całą swoją świtą. Wtedy może nie będę się wstydził na świecie za Ojczyznę. Moim przyjaciele Amerykanie tak samo mówią o Trumpie. Dobrali się, hehehe. Żałosny występ.

  • gerardpolak2

    Oceniono 78 razy 62

    Panie D......jeżeli Polska ma stać się wolna i suwerenna to pisowcy muszą odejść.........a niektórzy z nich zostać skazani za łamanie prawa.........Panie D. !

  • vegemot

    Oceniono 57 razy 45

    Nie ma to jak łamać konstytucję, mieć w swoich szeregach TW lub prokuratora stanu wojennego ale twardo zaprzeczać mimo dowodów i twierdzić, że to inni to robili, a oni naprawiają. Ciemnota, szczególnie ta wschodnia oczywiscie wszystko kupi, a Trump? On mysli tylko o interesach swojego kraju, dostaną miliardy od nas to wszystko mu będzie pasowało. A ciemnota świętuje i wiwatuje

  • arreis65

    Oceniono 52 razy 38

    "Jeżeli Polska ma być rzeczywiście wolna, demokratyczna i suwerenna, to na litość boską " - ty duda musisz trafić pod Trybunał Stanu !!!!!

  • bacowa

    Oceniono 37 razy 33

    Bolszewicki prokurator Piotrowicz dlaczego nie musi odejść?

    pani Basia, sekretarka gen. Jaruzelskiego a dzis osobista sekretarka Kaczyńskiego nie podlega dekomunizacji i nie musi odejść?

    podwójne standardy Adrian?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX