Gdańsk. Wojewoda przegrał z Dulkiewicz bitwę o Plac Solidarności. Będzie dostępny dla wszystkich

"Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił decyzję wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha ws. zgromadzeń cyklicznych na placu Solidarności wydaną na wniosek KZ NSZZ Solidarność Stoczni Gdańskiej" - poinformowała na Twitterze Aleksandra Dulkiewicz. Oznacza to, że skutek przyniosły działania prezydent Gdańska, która domagała się, żeby symboliczny plac był dostępny dla wszystkich.

Plac Solidarności stał się przedmiotem sporu między władzami Gdańska i stoczniową Solidarnością pod koniec maja. Władze miasta planowały świętowanie tam obchodów rocznicy wyborów 4 czerwca '89 roku. Jednak stoczniowa Solidarność dostała wcześniej od wojewody zgodę na organizowanie na Placu przez najbliższe trzy lata wydarzeń cyklicznych 10 kwietnia, 3 maja, 4 czerwca, 14 sierpnia i 11 listopada. Zgodnie z wprowadzonym przez PiS prawem wydarzenia cykliczne mają priorytet wobec innych, więc inicjatywa włodarzy Gdańska była niemożliwa do przeprowadzenia.

Dulkiewicz: Plac Solidarności to takie clou naszej obywatelskości

Aleksandra Dulkiewicz przekonywała, że Plac Solidarności z powodu swojej historii i tego, co symbolizuje nie powinien dzielić. - Plac Solidarności to takie clou naszej obywatelskości. Z jednej strony istota naszej pamięci, z drugiej bardzo mocna i głęboka tożsamość. Nie tylko gdańszczanek i gdańszczan, Polek i Polaków, ale także Europejczyków - mówiła. 

- Każdy z nas pamięta, a jak nie, zna z przekazów historycznych, że postawienie pomnika poległych stoczniowców było jednym z głównych postulatów strajkujących w sierpniu 1980 roku. Dokonano czynu heroicznego. W krótkim czasie udało się postawić wielki pomnik z datków Polek i Polaków. Pomnik stoi tam do dziś i jest świętością - powiedziała.

Na Twitterze prezydent opublikowała list do wojewody pomorskiego, w którym wzywa do "ponownego przemyślenia decyzji" ws. placu i rozmowy z władzami Gdańska "nim osiągniemy etap, na którym kontaktować się będą za nas już jedynie prawnicy". Później nazwała decyzję wojewody "haniebną".

Sąd Okręgowy: Plac Solidarności dostępny dla wszystkich

Jeszcze przed końcem maja strony konfliktu doszły do porozumienia: w trakcie trwających od 1 do 11 czerwca obchodów Święta Wolności i Solidarności Plac Solidarności był otwarty dla każdego i nie odbywały się tam wiece polityczne.

We wtorek status prawny Placu Solidarności został zmieniony na stałe. Jak pisze na Twitterze Dulkiewicz "Sąd Okręgowy w Gdańsku uchylił decyzję wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha ws. zgromadzeń cyklicznych na placu Solidarności wydaną na wniosek KZ NSZZ Solidarność Stoczni Gdańskiej". 


 

Więcej o:
Komentarze (109)
Gdańsk. Wojewoda przegrał z Dulkiewicz bitwę o Plac Solidarności. Będzie dostępny dla wszystkich
Zaloguj się
  • maciek76

    Oceniono 49 razy 41

    Nazwisko Drelich mówi za siebie. Namiestnik PiSowski. Już wiadomo po co PiSowi przejęcie niezaleznego sądownictwa.

  • arreis65

    Oceniono 37 razy 29

    drelich by chciał zarezerwować Plac Solidarności żeby pisowska mafia mogła tam rozlewać swoje kacze gooowno !!!

  • antropoid

    Oceniono 29 razy 27

    BRAWO - nie pozwalać partii Dyzmów i klechów zawłaszczać Polski.

  • kocurxtr

    Oceniono 32 razy 26

    BRAWO

    na pohybel PiSiorom chcącym zawłaszczyć i zohydzić wszystko, co Polakom drogie...

  • acototak

    Oceniono 27 razy 23

    Polska dla Polaków. Brawo Gdańsk.

  • zelenyles

    Oceniono 26 razy 22

    pani Dulkiewicz jest w porządku i myśli pozytywnie czego oczywiście nie mogą znieść w żaden sposób jaj zazdroszczący więc szczerzą kły w jej kierunku gdzie tylko mogą , wstrętne to i obrzydliwe

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX