Organizacje przyrodnicze wysłały list ws. Kowalczyka. "Realizuje interesy Lasów Państwowych"

- Pański minister zamiast działać na rzecz skutecznej ochrony Puszczy Białowieskiej i objęcia jej w całości ochroną w formie parku narodowego, dla dobra jej dzikiej przyrody, mieszkańców puszczańskich gmin i nas wszystkich, realizuje politykę gospodarczą teoretycznie podległego sobie przedsiębiorstwa - alarmują organizacje przyrodnicze z koalicji Kocham Puszczę w liście do Mateusza Morawieckiego.

List, który organizacje przyrodnicze, wchodzące w skład tzw. koalicji Kocham Puszczę: Dzika Polska, Greenmind, Greenpeace Polska, Pracownia na rzecz Wszystkich Istot oraz WWF Polska, wysłały do premiera Mateusza Morawieckiego jest odpowiedzią na nową zapowiedź ministra środowiska Henryka Kowalczyka dotyczącą Puszczy Białowieskiej. Poinformował on pod koniec kwietnia, że przygotowywane są aneksy do planów urządzenia lasu dla znajdujących się na obszarze nadleśnictw Białowieża, Browsk i Hajnówka Puszczy. Dokumenty te pozwolą Lasom Państwowym wyciąć kolejne 100 000 drzew.

"Działanie niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa"

Dlaczego organizacje zdecydowały się zabrać głos? - Naszym zdaniem, aneksy są pełne błędów i braków, stoją w sprzeczności z zasadami UNESCO i rodzą ryzyko kolizji z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości UE. Co uderzające, minister przedstawił dokumenty, które sam będzie następnie oceniał w procedurze decyzji zatwierdzającej aneksy. Takie działanie jest niedopuszczalne w demokratycznym państwie prawa i godzi w zaufanie do organów publicznych - twierdzą.

Według nich, Henryk Kowalczyk, "zamiast pilnować odpowiedniego stanu ochrony przyrody, stanął w roli rzecznika interesów przedsiębiorstwa Lasy Państwowe".

Organizacje: Minister stał się gwarantem interesu Lasów Państwowych

W liście organizacje pozarządowe przypominają, że w kwietniu 2018 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznał, że ówczesny minister Jan Szyszko złamał prawo, zgadzając się na zwiększenie wycinki w Puszczy Białowieskiej. W lipcu 2017 roku UNESCO stwierdziło, że "aktywna gospodarka leśna prowadzona na terenie Puszczy Białowieskiej, może oznaczać konieczność wpisania Puszczy na listę obiektów światowego dziedzictwa w zagrożeniu". Plany Henryka Kowalczyka stoją w sprzeczności z tymi opiniami. Co więcej, według badań z listopada 2018 roku 84 proc. Polek i Polaków chciałoby przekształcenia Puszczy w park narodowy.

Minister środowiska ignoruje postulaty naukowców i oczekiwanie społeczeństwa. Pod koniec kwietnia br. wystąpił wręcz w roli rzecznika interesów Lasów Państwowych, tłumacząc na konferencji prasowej, że powrót do wycinek jest konieczny

- czytamy w liście. Organizacje podkreślają, że wypowiadając się o konieczności przyjęcia aneksów, "minister Kowalczyk przestał być bezstronnym urzędnikiem stojącym na straży prawa , a stał się gwarantem interesu Lasów Państwowych".

Koalicja Kocham Puszczę apeluje do Morawieckiego

W liście podkreślono również, że wycinanie drzew jest częścią modelu biznesowego Lasów Państwowych, a żeby je zrealizować, szukają najróżniejszych argumentów, niekoniecznie słusznych. "Obecnie odwołują się do rzekomego zwiększonego zagrożenia pożarowego, ignorując fakt, że lasy takie jak Puszcza są ze swojej natury zdecydowanie mniej zagrożone pożarami niż monokultury drzew iglastych (m.in. przez dużą ilość martwego drewna, które jest rezerwuarem wody), a zdecydowana większość pożarów w lasach powstaje w wyniku działalności człowieka" - zaznaczono.

"To, że takiej argumentacji używa przedsiębiorstwo zarabiające na sprzedaży drewna nie dziwi. Dziwi, że powtarza ją minister Pańskiego rządu, którego zadaniem jest odpowiednia ochrona polskiego dziedzictwa
przyrodniczego" - organizacje zwróciły się do Mateusza Morawieckiego. 

Według nich działania ministra Henryka Kowalczyka są sprzeczne z deklaracjami międzynarodowymi na rzecz ochrony różnorodności biologicznej.

Pański minister zamiast działać na rzecz skutecznej ochrony Puszczy Białowieskiej i objęcia jej w całości ochroną w formie parku narodowego, dla dobra jej dzikiej przyrody, mieszkańców puszczańskich gmin i nas wszystkich, realizuje politykę gospodarczą teoretycznie podległego sobie przedsiębiorstwa. Jesteśmy przekonani, że nie tego oczekują od niego Polki i Polacy

- twierdzą w liście organizacje i apelują do Mateusza Morawieckiego, "by zainteresował się sprawą i zapewnił, by minister realnie zadbał o ochronę przyrody i - w sposób szczególny - Puszczy Białowieskiej".

"Takie zaburzenie naturalnych procesów nie ma miejsca w żadnym kraju europejskim"

- Oczekujemy, że po liście po pierwsze premier sprawdził, czy jego minister działa faktycznie w taki sposób, na który się umawiali jako przełożony i podwładny, ale także, aby praca nad dokumentami, które mają umożliwić powrót do wycinki, a które naszym zdaniem są pełne błędów i nieścisłości, które rodzą duży potencjał konfliktu z prawem unijnym i krajowym, została wstrzymana - podkreślił Krzysztof Cibor z Greenpeace Polska w rozmowie z Gazeta.pl.

Zaznacza, że Puszcza Białowieska jest wyjątkowym ekosystemem na skalę europejską, a nawet światową. - Niektórzy nazywają ją naszą "rafą koralową". W Puszczy żyją tysiące gatunków, roślin, grzybów, zwierząt, w tym największy ssak Europy, czyli żubr i powinniśmy być jako Polki i Polacy z niej dumni. Każda ludzka interwencja na wielką skalę jest niszczeniem tego ekosystemu. Sprawia, że będzie się on musiał odbudowywać przez kolejne dziesięciolecia czy setki lat. Zaburzanie naturalnych procesów, które dzieją się w Puszczy, na taką skalę nie ma to miejsca w żadnym kraju europejskim - dodaje ekspert.

Więcej o:
Komentarze (41)
Organizacje przyrodnicze wysłały list ws. Kowalczyka. "Realizuje interesy Lasów Państwowych"
Zaloguj się
  • krynolinka

    Oceniono 23 razy 17

    Trzeba wyciąć lasy żeby się nie spaliły. Pomysłowe są pisiorki jak zawsze.

  • antropoid

    Oceniono 15 razy 13

    Obracają bandziory PiSie Polskę w obiecaną ruinę - nawet lasom nie przepuszczą.

  • rozterka47

    Oceniono 11 razy 9

    PISory wprowadziły tez przepisy ,że decyzję o wycince drzew a nawet całego lasu moze podejmować jedna osoba , bodajże prezydent miasta czy naczelnik gminy .

    W Katowcach sa pomysły ,żeby wyciąc hektary lasu bo ponoć zagrażają samolotom lądującym na lotnisku na Muchowcu - tylko nigdy nie było tam żadnego zagrożenia ani wypadku , a teren lasów jest terenem rekreacyjnym dla tysięcy mieszkanców
    wydaje się , że najpierw wytną lasy , a po jakimś czasie okaże się ,że to działki deweloperskie

  • normalny777

    Oceniono 10 razy 8

    No cóż, rok kiełbasy wyborczej.... Niby można dodrukować kasy, co zapewne stanie się, ale i trochę drewna można też sprzedać. Suweren kosztuje.

  • rozterka47

    Oceniono 9 razy 7

    PIS wycina lasy w całym kraju , na drewnie można nieźle zarobić.
    Nasze dzieci nie będą miały czym oddychać .

  • krowajagoda

    Oceniono 11 razy 7

    Lasy panstwowe czyli nasze w mojej okolicy sa wycinane w pien. Za komuny nie bylo takiej rabunkowej gospodarki.

  • remo29

    Oceniono 9 razy 7

    Handel dechami idzie pełną parą, nie przeszkadzajcie im, przecież pan prezes po dobroci prosił.

  • elq_1

    Oceniono 9 razy 7

    Ludzie! Do kogo Wy piszecie? Przecież tym durniom nigdy do pustego łba nie przyjdzie jakakolwiek myśl o ochronie Przyrody! To bydło ma jednego bożka - kasę, kasę, kasę! A podobno to katolicy!!

  • jerz1444

    Oceniono 3 razy 3

    Najpierw "nijaki szyszko" , a teraz "nijaki kowalczyk". Za świadome niszczenie obiektów przyrody jet kara do 15 lat więzienia. To tyko kwestia czasu. Chociaż przy demencji "nijakiego szyszko" to nie będzie wiedział o co chodzi. A ta drugi niewiele lepszy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX