Wybory do PE: PiS z największym poparciem, nad progiem jeszcze trzy komitety [SONDAŻ]

Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019. Na cztery dni przed wyborami do Europarlamentu PiS ma nadal największe poparcie społeczeństwa - wynika z sondażu dla "Faktów" TVN i TVN 24. Próg wyborczy przekroczyłyby jeszcze Koalicja Europejska, Wiosna Roberta Biedronia i Konfederacja Korwin Braun Liroy Narodowcy.

Według badania telefonicznego przeprowadzonego przez Kantar dla "Faktów" TVN i TVN 24, najwięcej osób planuje w niedzielnych wyborach do Europarlamentu oddać głos na Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość. Politycy partii rządzącej zdobyliby 36 proc. poparcia.

Wybory do Europarlamentu. KE, Wiosna i Konfederacja w PE

Na drugim miejscu znalazłby się Koalicyjny Komitet Wyborczy PO, PSL, SLD, Nowoczesna, Zieloni. 34 proc. badanych zadeklarowało, że w niedzielę chcą oddać głos właśnie na Koalicję Europejską.

Poparcie równe 8 proc. zdobyłby Komitet Wyborczy Wiosna Roberta Biedronia. Nieco mniej, bo 6 proc. głosów zyskałby Komitet Wyborczy Wyborców Konfederacja - Korwin Braun Liroy Narodowcy. 

Progu wyborczego (5 proc.) nie przekroczyłyby Komitet Wyborczy Wyborców Kukiz'15, Koalicyjny Komitet Wyborczy Lewica Razem - Partia Razem, Unia Pracy i Ruch Sprawiedliwości Społecznej, a także Komitet Wyborczy Polska Fair Play. Na pozostałe komitety nie zadeklarowano chęci głosowania.

Sondaż został zrealizowany w dniach 22-23 maja 2019 roku na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie osób w wieku powyżej 18 lat. Wynosiła ona 1002 osoby.

"Jedynka to nie koniec" - pod takim hasłem Gazeta.pl i MamPrawoWiedziec.pl zachęcają wspólnie do dokładnego zapoznania się z życiorysami i planami kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Chcemy pokazać, że głosowanie na "jedynkę" nie jest koniecznością, a możliwością, a każdy kandydat jest wart tego, by przyjrzeć mu się bliżej.

O kampanii wyborczej codziennie możecie przeczytać na Gazeta.pl. Na MamPrawoWiedziec.pl znajdziecie natomiast listę kandydatek i kandydatów z krótkimi informacjami na ich temat. Z kolei pod tym adresem w przedwyborczej porównywarce MamPrawoWiedziec.pl możecie sprawdzić, który z kandydatów najbardziej podziela wasze poglądy.

Więcej o:
Komentarze (136)
Wybory do PE: PiS z największym poparciem, w PE jeszcze trzy komitety [SONDAŻ]
Zaloguj się
  • jael53

    Oceniono 30 razy 16

    Najwyraźniej mało kto w Polsce dobrze życzy swoim dzieciom. I Starszym też. Rozłożono oświatę, zrujnowano służbę zdrowia, okłamywano na każdym kroku, grabiono na rympał, ile się da - i w ten sposób zyskiwano... zaufanie.

  • metaxo

    Oceniono 23 razy 11

    Polacy są zbyt debilowaci aby sprawdziła się u nas powszechna demokracja. Jak pokazuje przykład ostatnich wyborów parlamentarnych - wygrywają u nas największe szuje, złodzieje, kryminaliści, religijne świry i ruskie pachołki. Gdyby świadectwo ukończenia szkoły średniej decydowało o możliwości oddania głosu, PIS by nie istniał.

  • polakadam

    Oceniono 18 razy 10

    Jak Kaczyński chciał giełdę likwidować

    „Gdy pisaliśmy pierwszy program wyborczy PiS, którego byłem współautorem razem z Marcinkiewiczem, Dornem i Styczniem, to Jarosław Kaczyński zaproponował likwidację Giełdy Papierów Wartościowych” – mówił Wiesław Walendziak w wywiadzie dla „Gazety Wrocławskiej – Polska” z 24 grudnia 2007.
    Właściwie ten horrendalny pomysł szefa opozycyjnej wtedy partii, który polega na likwidacji jednego z głównych filarów gospodarczych nowoczesnego państwa, mówi o nim wszystko i nie ma potrzeby analizowania tak nonsensownego stanowiska. Pokazuje ono bowiem całkowitą nieznajomość współczesnego życia gospodarczego, ujawnia też niechęć do tego, czego się nie rozumie, wreszcie – wobec tej niewiedzy – dowodzi skłonności do usuwania tego, czego się nie rozumie. A to już jest defekt znacznie poważniejszy, niż jakiś prozaiczny błąd czy przejęzyczenie. I to nie defekt polityczny...

    Dla nowoczesnego polityka dbałość o dobro państwa obejmuje wszystkie instytucje, nie tylko ścigające korupcję i inne zbrodnie, ale także te decydujące o rozwoju gospodarczym. Należy do nich – w każdym nowoczesnym państwie - giełda papierów wartościowych. Giełdy są w USA, Japonii, W. Brytanii, Francji, Niemczech, Austrii, Budapeszcie, Pradze, Rosji, Chinach, Australii i tak dalej. Dla zwykłego zjadacza chleba giełda to albo sposób na zainwestowanie oszczędności, albo świat nieznany i trudny do zrozumienia. Polityk nie jest jednak zwykłym zjadaczem chleba, nie dość, że żre – jak sądzą ci zwykli –tylko bułki z szynką, to wie więcej. Musi wiedzieć więcej. Czyli – wie także co to jest i po co jest rynek kapitałowy. Polityk nie musi znać się na analizie technicznej albo fundamentalnej spółek notowanych na rynku pierwotnym czy wtórnym, nie musi się znać na instrumentach pochodnych i funduszach hedgingowych, nie jest konieczna jego wiedza o kursach otwarcia, spadkach i wzrostach, bykach i niedźwiedziach. Polityk, który myśli o dobru pastwa i jego obywateli, musi wiedzieć tylko, że giełda jest jednym z najważniejszych źródeł finansowania inwestycji, że dzięki giełdzie wiadomo, ile kosztują przedsiębiorstwa i tak dalej, i tak dalej.

    Walendziak, pytany dalej, czy „Kaczyński jest politycznym daltonistą?” mówi, że „jemu Giełda Papierów Wartościowych kojarzy się ze spekulacją, a ja przekonywałem go z kolegami, że jest to szansa upowszechnienia własności i transparentny sposób prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, pozyskiwania kapitału dla najbardziej obiecujących polskich przedsiębiorstw”.

    Kaczyński, dla którego inwestorzy to zwykli spekulanci, rozumie więc świat wedle poglądów z dalekiej przeszłości, jeśli nie z epoki Władysława Gomułki, to może z jeszcze wcześniejszej, z epoki Wielkiego Kryzysu 1929. Gdy zatem tak anachroniczny obraz rzeczywistości ma kształtować katalog narzędzi do zreformowania państwa, to nic dziwnego, że najbardziej wartościowa dla Kaczyńskiego instytucja to CBA, które miało ścigać pewnie nie tylko łapówkarzy, ale i spekulantów. Wkrótce spekulantem mógłby więc zostać każdy, kto kupił taniej i sprzedał drożej, nie tylko akcje na GPW, ale i szczypiorek na targu.

    Nie dziwota zatem, że gdy dziennikarze zapytali , czy były premier jest z innej bajki, Wiesław Walendziak odpowiedział: „Kaczyński wybrał dla siebie rolę strażnika świętego ognia. Kiedyś z Marcinkiewiczem przez kilka miesięcy pracowaliśmy nad programem ekonomicznym PiS, z budżetem zadaniowym, reformą finansów publicznych. I Kaczyński po tych miesiącach powiedział: taki program to jest znakomita gwarancja na przegranie wyborów.” Dziennikarze pytali dalej, czy szef PiS nie chciał nigdy modernizacji państwa. Według Walendziaka Kaczyński uważał, że na odważne reformowanie przyjdzie czas wtedy, kiedy zbuduje się takie zaplecze polityczne, która przetrwa czas dekoniunktury.

  • stachud

    Oceniono 19 razy 7

    Pisowskie szczury z rządu spier.....ają z Polski. Oni już wiedzą że statek tonie. Tylko Kurski ciągle gra dla ogłupiałego ciemnego pisowskiego luda.

  • van Koski

    Oceniono 9 razy 5

    Mam 54 lata i jeszcze nikt nigdy telefonicznie ze mną nie przeprowadzał żadnego sondażu politycznego owszem jedyny raz ale dotyczyło to motoryzacji

  • adamtko

    Oceniono 11 razy 5

    Sondaż telefoniczny na aparaty stacjonarne był?

  • berek-oberek

    Oceniono 15 razy 5

    Faszyści odbierają Kukizowi? Nie jestem pewien, martwić się czy smucić?

  • nr_5

    Oceniono 8 razy 4

    Cieszy korzystny trend wzrostowy dla PiS-u:
    PiS - 36 proc. +2
    KO - 34 proc. +1

  • zakrzyczny

    Oceniono 8 razy 4

    Po wódkę w dni wolne walną na drugi koniec miasta, po świeże owoce niekoniecznie - taki Naród ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX