Morawiecki wystąpił w spocie Bielana. Poważna rozmowa przy stole do ping-ponga o Mazowszu

Trzy miliardy euro dla Mazowsza - tak dogadali się przy stole premier z wicemarszałkiem Senatu. Tyle tylko, że to obietnica, stół był do tenisa stołowego, a wszystko jest spotem Adama Bielana na wybory do Parlamentu Europejskiego.

Wybory do Parlamentu Europejskiego tuż tuż, więc politycy dwoją się i troją na ostatniej prostej kampanii. Nie inaczej jest w przypadku wicemarszałka Senatu Adama Bielana, który z list Prawa i Sprawiedliwości (formalnie jest politykiem Porozumienia Jarosława Gowina, wchodzącego w skład Zjednoczonej Prawicy), kandyduje do PE z Mazowsza.

Polityk opublikował we wtorek swój spot wyborczy, w którym gościnnie wystąpił premier Mateusz Morawiecki. Wszystko zaczyna się od wiadomości, jakie wymieniają politycy, a chodzi o ważną sprawę - trzy miliardy euro dla Mazowsza. Mają o tym porozmawiać "przy stole".

 

Kolejne ujęcie to już spotkanie Morawieckiego z Bielanem przy stole do ping-ponga. O ile były premier Donald Tusk "haratał w gałę", tak Morawiecki w materiałach promocyjnych gra w tenisa stołowego - wcześniej ogrywał przy stole dziennikarza PBS (amerykańska stacja telewizyjna).

W trakcie rozgrywki Bielan, jedynka PiS w wyborach do PE na Mazowszu, tłumaczy, że chce statystycznego wyłączenia Warszawy z województwa mazowieckiego, co pozwoli na zyskanie wspomnianych przez niego trzech miliardów euro, a pomysł chwali premier. Po meczu panowie popijają wodę, podają sobie dłonie (niestety nie pada wynik), a Morawiecki deklaruje, że wicemarszałek Senatu ma jego pełne poparcie.

Wybory do Parlamentu Europejskiego. "Jedynka to nie koniec"

"Jedynka to nie koniec" - pod takim hasłem Gazeta.pl i MamPrawoWiedziec.pl zachęcają wspólnie do dokładnego zapoznania się z życiorysami i planami kandydatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Chcemy pokazać, że głosowanie na "jedynkę" nie jest koniecznością, a możliwością, a każdy kandydat jest wart tego, by przyjrzeć mu się bliżej.

O kampanii wyborczej codziennie możecie przeczytać na Gazeta.pl.Na MamPrawoWiedziec.pl znajdziecie natomiast listę kandydatek i kandydatów z krótkimi informacjami na ich temat. Z kolei pod tym adresem w przedwyborczej porównywarce MamPrawoWiedziec.pl możecie sprawdzić, który z kandydatów najbardziej podziela wasze poglądy.

Więcej o:
Komentarze (67)
Wybory do Parlamentu Europejskiego 2019. Spot Adama Bielana - gra z premierem w ping-ponga
Zaloguj się
  • 11lech

    Oceniono 26 razy 24

    70 milionów złotych za 700 tysięcy. Niezła przebitka. Sprawa premiera to wzorcowy przykład obłudy reprezentowany przez KK i pisowców. To urasta to symbolu hipokryzji i dwulicowości aktualnej władzy. „Pinokio” - nie przypadkowo premier otrzymał ten przydomek, gdyż nie sposób zliczyć kłamstw i półprawd wypowiadanych przez tego Jarosławowego pomazańca. Jakby tego nie było dość, są to kłamstwa wyjątkowo łatwe do sprawdzenia, bo dotyczą kwestii wymiernych. Ale to mu nie przeszkadza. Często idzie też w zaparte. Ostatni przypadek. Jako radny AWS nabył wiedzę o atrakcyjnej działce. W 2002r. nabył ją od Kościoła za 700 tys. zł. – chociaż warta była 4 miliony (teraz 70 milionów) . Wtedy to suma o większej wartości niż obecnie. Skąd 34 letni Pinokio dysponował takimi pieniędzmi? Co takiego intratnego zrobił dla KK, że tak mu się sowicie odwdzięczono? Teraz wiadomo dlaczego zrobił rozdzielność majątkową z żoną - nikt mający czyste sumienie tak nie postępuje. Skandalem jest odwdzięczenie się księdzu za ten majątek załatwiając mu stopień generalski – i ustawiając go na całe życie za państwowe pieniądze. To typowe mafijne działanie. Nie dziwota, że Pinokio występuje jako orędownik chrystianizacji Europy zachodniej. Za takie pieniądze chyba też bym to robił. Żałosne są próby dezawuowania faktów i wytaczania sprawy sądowej – która wiadomo że się przegra. To gra pozorów przed wyborami. Inna sprawa to ziemia KK. Otrzymali ją darmo od Państwa - i teraz handlują. Sprzedają bez przetargu swoim. Skandal to mało powiedziane. Ale ojciec Pinokia też nie lepszy. Odmawia zapłacenia za wykonany remont. Zakłamanie to chyba tradycja rodzinna.

  • krynolinka

    Oceniono 27 razy 19

    Czyja to chałupa, czy wypożyczona jak książki w spocie Jakiego z planu serialowego?

  • smutas1950

    Oceniono 18 razy 18

    Tragedia toć to się kupy nie trzyma.Znalazłem u Wojewódzkiego taki greps Masarnia Stolec- zawsze świeże wyroby. Zupełnie jak u Morawieckiego i Bielana.Świeże, a śmierdzą.

  • pszczolkaprezesa

    Oceniono 19 razy 17

    Żenada!

  • cezaryk

    Oceniono 16 razy 16

    .... a potem zrobiłem sobie 70 milionów złotych.
    Tak z kościelnego. Jak pan Jezus.

  • freeelance

    Oceniono 14 razy 14

    Parę lat temu przy obiedzie u Sowy tak pan Morawiecki mówił o zatrudnieniu Chucka Norrisa do reklamy banku. "Ludzie są tacy głupi, że to działa. Niesamowite!" - mówił obecny szef rządu.
    I wtedy, i dzisiaj, miał na myśli tych samych ludzi. Was, wyborcy PiS.

  • ksiadz.teofil

    Oceniono 16 razy 14

    Może Bielanowi też trafi się ksiądz ze "złotym" sercem i odsprzeda jakiś gruncik? Okazyjnie ma się rozumieć.

  • nazwa.niepoprawna

    Oceniono 18 razy 14

    Ło matko. Profesjonalny ten spot jak reklamy prusakolepu albo pumeksu Pulocolor.

  • nutka7.17

    Oceniono 12 razy 12

    Rozmowy o Pingu i Pongu?
    To znaczy, że ci dwaj też?!!!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX