Wystąpienie Tuska według Schetyny i Kosiniaka-Kamysza. Liderzy dla Gazeta.pl o "białych koniach" i "siwych włosach"

Jacek Gądek
Zapytaliśmy liderów Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego o wnioski z wykładu Donalda Tuska. - Donald Tusk nie wierzy w siebie jako jeźdźca na białym koniu. I ja też nie wierzę - mówi dla Gazeta.pl Grzegorz Schetyna. A Władysław Kosiniak-Kamysz podkreśla: - Donald Tusk cały czas jest obecny w polskiej polityce.

Grzegorz Schetyna: Tusk i ja nie wierzymy w niego na białym koniu

Jacek Gądek: - Czy dziś - po wykładzie Donalda Tuska - coś istotnego stało się w polskiej polityce?

Grzegorz Schetyna: - Będziemy mogli to ocenić dopiero z perspektywy następnych tygodni i miesięcy. Zobaczymy, jak te słowa Donalda Tuska zostaną przyjęte i czy - albo jaki - będą miały wpływ na politykę.

Ale przyjęte przez kogo? Wyborców czy polityków opozycji?

I polityków, i przez opinię publiczną. To ważne wystąpienie Donalda Tuska i na pewno jego słowa zostaną usłyszane. Ale jest pytanie, czy wyciągniemy z nich wnioski i czy jest to dla nas lekcja od człowieka, który jest wielkim patriotą, a na historię i dzisiaj patrzy z perspektywy polityka tworzącego tę największą politykę. Bardzo ciekawe były zwłaszcza te fragmenty wykładu o globalnych zagrożeniach i wyzwaniach - to powinno być dla nas inspirujące.

Donald Tusk żartuje z tego, że niektórzy sadzają go na białego konia, ale czy – także do pana - mówi w istocie "weźcie się do pracy"?

Jest w tym konsekwentny. Donald Tusk nie wierzy w siebie jako jeźdźca na białym koniu. I ja też nie wierzę.

Wystapienie Donalda Tuska  Nadzieja i Odpowiedzialnosc . O Konstytucji, Europie i Wolnych Wyborach ' na Uniwersytecie WarszawskimWystapienie Donalda Tuska Nadzieja i Odpowiedzialnosc . O Konstytucji, Europie i Wolnych Wyborach ' na Uniwersytecie Warszawskim Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Gazeta

Kosiniak-Kamysz: wszystko zależy od nas samych

Jacek Gądek: - Czy Donald Tusk żartując z tego, jak jest sadzany na białego konia, dziś w takiej roli jednak przyjechał?

Władysław Kosiniak-Kamysz: - Donald Tusk cały czas jest obecny w polskiej polityce. Jako szef Rady Europejskiej zmienia także rzeczywistość Polski. Jest odpowiedzialny także za swój kraj. Ale nie wydaje mi się, aby to zdejmowało z nas wszystkich ciężar odpowiedzialności za przyszłość własnego państwa. Uważam, że pokolenie 30-, 40-latków powinno się dużo mocniej zaangażować. Na naszych barkach spoczywa odpowiedzialność za przyszłość. Potrzebne są siwe głowy, siwe włosy i młode ręce.

A Tusk miał przekaz: nie liczcie na mnie, liczcie na siebie?

I ja sam też nie czekam na żadnego rycerza czy zbawcę. Wiem, że wszystko, co dobre, zależy od nas samych, naszej sprawności, siły i pracowitości. Przyszłości nie zabezpiecza jeden geniusz, ale świadomy swoich praw i obowiązków naród.

Szef RE mówił o pomyśle wpisywaniu do konstytucji przynależności Polski do Unii Europejskiej, ale też konieczności tej konstytucji przestrzegania. A pan bił brawo i mówił "to prawda"…

…ależ dobrze mnie pan obserwował!

Faktycznie cieszę się, że po paru tygodniach, przez które wylano na mnie i PSL wiadro pomyj za pomysł wpisania członkostwa w Unii do konstytucji, teraz już z jednej strony prezydent Andrzej Duda o tym mówi, podobnie wicepremier Jarosław Gowin. Donald Tusk, który - i tu się w pełni zgadzam - podkreślał z kolei, że za taką zmianą konstytucji muszą stać szczere intencje jej przestrzegania. My, którzy mówimy o trwałej obecności w UE, robimy to szczerze. Ci, którzy do niedawna byli eurosceptykami, a teraz przekonują o swoim euroentuzjazmie, mam nadzieję, że też nauczyli się choć trochę tej szczerości.

Donald Tusk mówi o wspólnocie, o tym, aby nie myło "my-oni", "albo my - albo oni", ale żeby było "my i oni"…

… i tu mogę zacytować nasze wystąpienia z ostatnich trzech lat o przywróceniu w Polsce braterstwa.

Za tą retoryką zgody i miłości nie czai się jednak dość brutalna walka polityczna?

Tej walki nie dało się odczuć na sali w czasie przemówienia Donalda Tuska.

Może tylko dzisiaj.

Może świąteczny dzień sprawia, że jesteśmy wszyscy łagodniejsi. Oczywiście, rywalizacja polityczna rozegra się przez najbliższe tygodnie, które zostały nam do wyborów europejskich. Jak wygramy my, którzy wierzymy, że można mieć w Polsce różne poglądy i współpracować, to ten scenariusz, o którym mówił Donald Tusk, się sprawdzi.

Może się zdarzyć też tak, że wygrają te opcje polityczne, które nie chcą traktować poważnie ludzi myślących inaczej. Jako represjonowana opozycja już tego doświadczaliśmy w Sejmie. Partia rządząca nie chciała w wielu sprawach z nami rozmawiać, a wręcz chciano nas wyeliminować. Jeśli ktoś mówi o eliminacji innej partii, to nie tworzy miejsca dla "my i oni", ale deklaruje: "onych" trzeba skreślić.

Pan chyba ma całkiem niezłe relacje z premierem Mateuszem Morawieckim. Prawda?

To, że ze sobą rozmawiamy, urosło do zjawiska niespotykanego. Przekazaliśmy sobie znak pokoju - również po tych dramatycznych wydarzeniach w Gdańsku. To wyraz normalności w polityce.

Skoro - jak deklarował Donald Tusk - powinni być "my i oni", a nie "my albo oni", to może nie ma dla pana znaczenia to, czy to pan czy nadal Morawiecki będzie premierem po kolejnych wyborach?

To ma znaczenie - fundamentalne. Istnienie wybór spośród nie oznacza, że po dokonaniu jakiegoś wyboru należy dokonać eliminacji przeciwnika. Gdy wygramy wybory, to nie będziemy eliminowali PiS-u.

Działajmy z Greenpeace na rzecz ochrony dzikiej przyrody. Jeśli chcesz pomóc - wpłać datek >>

embed
Więcej o:
Komentarze (199)
Donald Tusk na Uniwersytecie Warszawskim. Komentarze Grzegorza Schetyny i Władysława Kosiniaka-Kamysza dla Gazeta.pl
Zaloguj się
  • damtek

    Oceniono 50 razy 32

    @donaldtusk mówiąc o Targowicy, zapomniał „podziękować” za nią Kościołowi Katolickiemu, który stanął po stronie zdrajców! Do dzisiaj ten kościół robi wszystko, by Polska nie była wolnym i demokratycznym państwem. Tak długo, jak będziemy klękać przed księżmi, nie będziemy wolni!
    dave mikes/twitter

  • pysio62

    Oceniono 37 razy 23

    Polska i Polacy, mozna oczywiscie dyskutowac o szczegolach, zawsze mozna widziec jakies problemy czy slabosci, sprawdzili sie w UE i przystosowali sie lepiej niz wielu myslalo. Nie dotyczy to jednak Kaczynskiego, Dudy i PIS-owcow. Tak nawiasem mowiac, to czy nie Duda mowil miedzy innymi o UE jako o wyimaginowanej wspolnocie? Kaczynski i PIS juz zaczeli proces wyprowadzania Polski i Polakow z UE, Jest to zreszta logiczne, poniewaz PIS-owcy i PIS-opodobni sa osobnikami o mentalnosci "wschodniej", i nie ma dla nich miejsca wsrod panstw demokracji zachodniej, wsrod obywateli cywilizacji zachodniej. Kaczynski i PIS wspolpracuja takze z zagranicznymi partiami ktore sa skrajnue antyeuropejskie i antyunijne, i sa takze mocno prorosyjskie i proputinowskie, i ktore sa takze w duzym stopniu inspirowane i finansowane przez Rosje i Putina. Tej wspolpracy zreszta Kaczynski i PIS nie ukrywaja, wrecz sie Kaczynski i PIS nia chwala i szczyca. Czlonkostwo Polski i Polakow na dzisiaj i w dajacej sie przewidziec przyszlosci, nikt nie mowi ze na zawsze, jest podstawa i gwaracja bezpieczenstwa i rozwoju Polski i Polakow.

  • andrew1507

    Oceniono 28 razy 20

    Nasz Kochany Tusk wywinął pisbolszewikowi niezły numer i dziś 3 Maja 2019r przesiadł się
    z białego konia na Kasztanke…..
    i to spowodowało nokaut kurdupla zwanego naczelnikiem, już po kaczyźmie i kurduplu pozamiatane

  • pysio62

    Oceniono 39 razy 17

    Tusk to wybitny polityk, nieporownywalnie wiekszego formatu niz Kaczynski, Duda, Morawiecki i inni PIS-owcy razem wzieci. Tusk popelnial tez oczywiscie bledy, jego wielkim bledem bylo nierozliczenie tej tak zwanej IVRP, ale tego bledu juz sie nie powtorzy za kilka miesiecy. Tusk ma mocna pozycje za granica, i w EU. Kaczynski i PIS-owcy nic nie znacza, nie maja nic do powiedzenia za granica i w EU, i w praktyce przez wszystkich sa traktowani jak tredowaci w dawnych czasach.

  • hatteras

    Oceniono 15 razy 15

    Cala ta zbieranina pseudopolitykow(nie tylko z PISu) z jednej strony nienawidzi Tuska ,a z drugiej chciala by byc taka jak on.

  • justas32

    Oceniono 31 razy 15

    Opozycjo - po wyborach skasujcie TVP - nie warto tego twora utrzymywać przy życiu ...

  • uniwr

    Oceniono 14 razy 14

    "Gdy wygramy wybory, to nie będziemy eliminowali PiS-u."

    A błąd. To już było, po poprzednim Pisowisku nie było trybunału stanu, nie było ścigania Ziobrów. Nie właźmy drugi raz na te same grabie.

  • niepisaty_wyksztalciuch

    Oceniono 14 razy 12

    Wszystko zależy od ludzi. Od tego, czy uznają pisowskie przekupstwo za moralne czy nie, pisowskie łamanie konstytucji za "polityczną normę" czy za przestępstwo. Rok 2019 i następujące kolejno po sobie wybory to test z naszej obywatelskości. Do zaliczenia nie trzeba wiele. Wystarczy 50 i jeden procent. Byle się ludziom chciało chcieć

  • sunzi15

    Oceniono 13 razy 11

    Niektorzy notorycznie kopani przez PiS w d*pe
    od tego kopania cokolwiek sie skundlili.

    PiS z KK dokonuje kroczacego ZAMACHU STANU,
    praktycznie juz zdemontowal Rzeczypospolita,
    depcze dzien w dzien Konstytucje RP,
    juz wprowadzil swoja dyktature, zachowujac jedynie POZORY
    demokratycznej fasady.
    Gdyby nie opor sedziow i interwencja UNII
    JUZ zawlaszczylby w pelni sady
    i sfinalizowal kato-nazistowska DYKTATURE w Polsce.
    Jesli mu sie nie przeszkodzi
    WSZELKIMI DOSTEPNYMI SILAMI i SRODKAMI
    urzadzi jeszcze w tym roku z Polski totalitarny rezym
    podobny do III Rzeszy, dyktatury gen Franco
    czy tez putinowskiej Rosji.

    Znalezlismy sie jako narod na okreslanej w Sztuce Wojny ZGUBNEJ POZYCJI.
    Tylko zdeterminowana ZWYCIESKA WALKA moze nas uratowac!!!

    Moze Pan sie nad tym zastanowi Panie Kosiniak-Kamysz
    i cala opozycja?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX